zadziorny Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 A jakiej przeglądarki internetowej używasz? Może to jest związane z ustawieniami przeglądarki? :hmmmm: :niewiem:
Ali26762 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 [quote name='Anisha']Ali, gratuluję uporu uwieńczonego pełnym sukcesem! :multi: Dziękuję bardzo :) Ja to już taka jestem - jak się uprę to nie ma zmiłuj się :D
Minio Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Witam wszystkich po długiej przerwie .:evil_lol: Widzę , że szczeniaki wyrosły .... Flaire przeczytałam pocztę sprzed 1,5 miesiąca :p
fjolka Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 no niestety nie mam dobrych wiesci:-( czekamy na wyniki, ale poki co jest podejrzenie choroby odkleszczowej :-(:-(:-( a lagodniejsza opcja to grypa, bo objawy podobne. na razie szorstki dostal antybiotyk i mam nadzieje, ze mu choc troche sie polepszy. jutro kolejna wizyta u weta. prosze trzymajcie kciuki
rita60 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 [quote name='fjolka']no niestety nie mam dobrych wiesci:-( czekamy na wyniki, ale poki co jest podejrzenie choroby odkleszczowej :-(:-(:-( a lagodniejsza opcja to grypa, bo objawy podobne. na razie szorstki dostal antybiotyk i mam nadzieje, ze mu choc troche sie polepszy. jutro kolejna wizyta u weta. prosze trzymajcie kciuki fjolka:thumbs: :buzi: wszystko bedzie dobrze,znasz takie powiedzenie goi sie jak na psie.
Minio Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 fjolka napisał(a):no niestety nie mam dobrych wiesci:-( czekamy na wyniki, ale poki co jest podejrzenie choroby odkleszczowej :-(:-(:-( a lagodniejsza opcja to grypa, bo objawy podobne. na razie szorstki dostal antybiotyk i mam nadzieje, ze mu choc troche sie polepszy. jutro kolejna wizyta u weta. prosze trzymajcie kciuki Przepraszam , że się wtrące ale jak dobrze zrozumiałam istniej podejrzenie babeszji? Jeśli tak to najważniejsze jest podanie jak najszybciej leku na bebeszję. Ważne są nawet godziny aby pies miał szanse wyjść cało. Niestety mam spore doświadczenie z tą chorobą.
fjolka Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 a czy kleszcz jest w stanie zarazic psa jakims cholerstwem pomimo regularnego zakraplania? czytalam gdzies, ze wkrecic sie moze, ale nie bedzie pil krwi czy cos w tym stylu:roll: sezam jest regularnie zakraplany frontlinem,a mimo to nad morzem wyciagnelam mu kleszcza i wydaje mi sie, ze pasqd zdazyl sie napic:angryy:, no bynajmniej malutki nie byl, srednica okolo 2 mm
Anisha Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 fjolka napisał(a): prosze trzymajcie kciuki Trzymamy kciuki z całych sił, z tą samą nadzieją, że to 'tylko' grypa! zadziorny napisał(a): A jakiej przeglądarki internetowej używasz? Może to jest związane z ustawieniami przeglądarki? :hmmmm: :niewiem: Explorera, najzwyklejszego. :roll:
rita60 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Witaj Minio chyba sie jeszcze nie znamy,bo ja tu od niedawna:bye: Borsafku jak zobaczyłam te twoje gify:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: zdolniacha jestes :multi:
fjolka Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Minio napisał(a):Przepraszam , że się wtrące ale jak dobrze zrozumiałam istniej podejrzenie babeszji? Jeśli tak to najważniejsze jest podanie jak najszybciej leku na bebeszję. Ważne są nawet godziny aby pies miał szanse wyjść cało. Niestety mam spore doświadczenie z tą chorobą. niestety tak, ale objawowo raczej borelioza, dzisiaj doszly problemy z poruszaniem:-( a lekarstwa dostal natychmiast u weta jeszcze
Anisha Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Zadziorny, to na pewno coś z moimi ustawieniami przeglądarki, bo spróbowałam otworzyć przez Mozilla Firefox i dało radę, czyli coś u mnie jest źle... :-(
swallow Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 fjolka napisał(a):niestety tak, ale objawowo raczej borelioza, dzisiaj doszly problemy z poruszaniem:-( a lekarstwa dostal natychmiast u weta jeszcze W mojej lecznicy babeszję rozpoznaje sie podczas badania rozmazu krwi, także po ok 15 minutach wiadomo, czy to babeszja czy cos innego. Boreliozy podobno w Polsce jeszcze nie ma, czy u naszych zachodnich sąsiadów jest nie wiem. Może warto zrobić szczegółowe badanie czy to na pewno bolerioza? Trzymam kciuki za malucha (mój AT kiedyś miał babeszję)
Ali26762 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 fjolka napisał(a):niestety tak, ale objawowo raczej borelioza, dzisiaj doszly problemy z poruszaniem:-( a lekarstwa dostal natychmiast u weta jeszcze O kurcze, mogłaś jednak wczoraj jechać na tę nocną obsługę, ale kto to wiedział... Miejmy nadzieję, że to jednak rzeczywiście grypa. Sezamku nie dawaj się, trzymamy za Ciebie dogomaniackie kciuki i pazurki!
fjolka Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 [quote name='swallow']W mojej lecznicy babeszję rozpoznaje sie podczas badania rozmazu krwi, także po ok 15 minutach wiadomo, czy to babeszja czy cos innego. Boreliozy podobno w Polsce jeszcze nie ma, czy u naszych zachodnich sąsiadów jest nie wiem. Może warto zrobić szczegółowe badanie czy to na pewno bolerioza? Trzymam kciuki za malucha (mój AT kiedyś miał babeszję) swallow wyniki poznam jutro i mam ogromna nadzieje, ze to nie bedzie ani babeszjoza, ani borelioza. jest jeszcze mozliwosc, ze cos dorwal na dworze i mu zaszkodzilo,no ale to juz takie moje gdybanie.
fjolka Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Ali26762 napisał(a):O kurcze, mogłaś jednak wczoraj jechać na tę nocną obsługę, ale kto to wiedział... Miejmy nadzieję, że to jednak rzeczywiście grypa. Sezamku nie dawaj się, trzymamy za Ciebie dogomaniackie kciuki i pazurki! nie moge sobie darowac, ze to zbagatelizowalam:placz:
zadziorny Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Anisha napisał(a):zadziorny napisał(a): A jakiej przeglądarki internetowej używasz? Może to jest związane z ustawieniami przeglądarki? :hmmmm: :niewiem: Explorera, najzwyklejszego. :roll: Wypróbuj Firefoxa :cool3:. Naprawdę warto :roll: :lol:
zadziorny Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Fjolka trzymamy kciuki bardzo mocno :thumbs:
Anisha Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Byliśmy dzisiaj na spacerze z Zachraniarką i Ludwiniem na plaży! Super było! Gdyby Zach nie kontrolowała czasu, ja bym pewnie do Szczecina doszła... :evil_lol: A mój młody przeszczęśliwy, że takie fajne towarzystwo do spacerowania mu zorganizowałam! Nawet jakieś sekrety chciał powierzyć Ludwikowi, co uwieczniłam na zdjęciu: Ale Ludwinio nie słuchał, więc Shaggy spróbował głośniej - może myślał, że Ludwik ma problemy ze słuchem, nie wiem... :cool3: W końcu jednak dał za wygraną. "Ty mnie wcale nie chcesz słuchać" - pomyślał i po prostu się obraził. (Na krótko :lol: )
Ali26762 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Hehehe, świetna historyjka, Anisha:) zach - widzę, że Ludwinio ma nowe szeleczki :)
borsaf Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Fjolka, trzymam kciuki za Sezama. Gdybyś potrzebowala czegos sie dowiedzieć o boreliozie to napisz pw. Zięć w tym temacie doktorat robil. Mam nadzieje, ze nie będe potrzebna.
Flaire Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 [quote name='swallow']Boreliozy podobno w Polsce jeszcze nie maJak najbardziej jest - znałam kogoś, kto się nia w Polsce zaraził. Więcej informacji np. tutaj. Fjolka, na jakiej podstawie było podejrzenie boreliozy? Z ciekawości pytam. Jak już ktoś pisał, zdecydowanie pies może się zarazić pomimo regularnego zakraplania, chociaż oczywiście szanse mniejsze. Borelioza na szczęście nie jest z reguły chorobą tak groźną, jak babeszjoza i łatwiej z niej wyleczyć. Trzymamy kciuki i pazury za szybki powrót maleństwa do zdrowia!
borsaf Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Anisha, piekne foty. Zazdraszczam Ci tych wspólnych z Zachraniarka spacerów. Tyle sie możesz dowiedzieć od niej o szkoleniu. Maly tez uczy sie od Ludwisia duzo. Już p.Zofia pisala, ze Raszke tez szkoliła z pomocą dobrze wyszkolonej labki. Jak Lordunio do pańci przybiega na wołanie to mały też, bo sam sie bawic nie będzie, i uczy sie, ze na wołanie trzeba do pańci.
Anisha Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 borsaf napisał(a): Maly tez uczy sie od Ludwisia duzo. Już p.Zofia pisala, ze Raszke tez szkoliła z pomocą dobrze wyszkolonej labki. Jak Lordunio do pańci przybiega na wołanie to mały też, bo sam sie bawic nie będzie, i uczy sie, ze na wołanie trzeba do pańci. Wiem i wlaśnie ciągle mu powtarzałam :Patrz na Ludwika i ucz się! Niestety, nie zawsze się przykładał do naśladownictwa, a raz jak się przyłączył do 4-osobowej grupy młodych dziewczyn idących w przeciwnym kierunku to już myślałam, że na dobre zmienił właścicieli. :evil_lol: Tak z nimi szedł i szedł i szedł... aż sama musiałam po niego wrócić, hen hen! :mad:
bogula Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 fafik Nie żyje.........:-( :-( :-( :-( :-( :-(
Recommended Posts