zadziorny Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Anisha napisał(a)::multi: :cool2: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :sweetCyb: :drink1: Wydaje mi się, czy się nauczyłam? Nauczyłaś, nauczyłaś :roll:. A jaki fotoedytor dorwałaś? :hmmmm:
rita60 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 [quote name='coztego:cool1: Jak napiszesz PW do założycielki topiku o "ukrytym" forum (w portalu gazeta.pl), to pewnie wyjasni Ci jak tam dotrzeć i jak się wkupić w łaski założycieli.[/quote'] coztego nie zalezy mi na wkupywaniu sie w łaski załozyciela,chciałabym tylko wiedziec,czy druga sekcja potwierdziła to wszystko o czym mowili opiekunowie Ozusia. Czy jest szansa,ze osoby odpowiedzialne za ten bestialski czyn zostana ukarane.Bede wdzieczna za odpowiedz.:-(:angryy::-(
coztego Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 [quote name='rita60']coztego nie zalezy mi na wkupywaniu sie w łaski załozyciela,chciałabym tylko wiedziec,czy druga sekcja potwierdziła to wszystko o czym mowili opiekunowie Ozusia. Ja tez nie próbowałam się wkupić w łaski założyciela, więc wiem tyle co Ty :cool1: Być moze coś zostanie, albo już zostało wyjaśnione na watku Ozzy'ego w dziale "Wszystko o psach" :niewiem: Czy jest szansa,ze osoby odpowiedzialne za ten bestialski czyn zostana ukarane. A to już osobna para kaloszy... Znając nasz wymiar sprawiedliwości- kara będzie niewspółmierna do czynu :shake: Anisha! Jesteś genialna! :multi: I masz odlotowego psa! :loveu:
rita60 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Watek 'Wszystko o psach; został zamkniety do odwołania.:comp26:
coztego Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 rita60 napisał(a):Watek 'Wszystko o psach; został zamkniety do odwołania.:comp26: A to oznacza, że jeśli osoby zaangażowane w sprawę będą miały coś do dodania, to wątek zostanie otwarty. Najwyraźniej, jak na razie nie mieli nic do dodania....
Anisha Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 zadziorny napisał(a):Nauczyłaś, nauczyłaś :roll:. A jaki fotoedytor dorwałaś? :hmmmm: Nic szczególnego - we własnym kompie znalazłam Microsoft Office Picture Manager - nawet nie wiedziałam, że coś takiego mam... :cool3:
Anisha Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 [quote name='coztego'] Anisha! Jesteś genialna! :multi: I masz odlotowego psa! :loveu: [quote name='Wojtek'] Szagi zarąbisty! :loveu: Dziękuję, dziękuję ... :kiss_2:
borsaf Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Witajcie w to piękne sobotnie popołudnie. Chłopaki pojechały z rodzicami do siebie, mam komp do swojej dyspozycji:lol: Anisha fantastyczne fotki Shaggiego. Mnie sie podoba zwłaszcza ten koziołek. Czytalam Twoje i Shagusia przygody na plaży:megagrin: będziesz musiala sprint poćwiczyc przy nim:lol: Regon juz powoli wyrasta z tych pogoni za każda osobą. To samo miałam, na ulicy do spotkanych przechodniów sie wdzięczyl i oczywiście skakał, żeby sie przywitać. Jest to uciążliwe bo ludzie róznie reagują na psie powitania, nawet szczeniaków, a nasze erdelki nawet w 4 m-cu życia sprawiaja wrażenie duuużych psów.
Anisha Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 borsaf napisał(a): Regon juz powoli wyrasta z tych pogoni za każda osobą. To samo miałam, na ulicy do spotkanych przechodniów sie wdzięczyl i oczywiście skakał, żeby sie przywitać. Chcesz przez to powiedzieć, że to bratanie się z każdym napotkanym człowiekiem kiedyś mu minie? Dzięki za promyk nadziei! :multi:
borsaf Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Anisha tak, tak, po jakims czasie nie będa go przechodnie fascynować. Ja np. zauważyłam, że jak jestesmy sami w domu to Regon jest jakby spokojniejszy, doroslejszy. Jak przyjadą wnuki, zwłaszcza Wiktor 13-latek i go rozbawią to fiołki w glowie mu rosną i wyskakuje na spacer tak pobudzony, ze szczekaniem oznajmia swoje wyjście. Wczoraj na spacerze Wiktor mu uciekał, a Regon go gonił. Niby dobrze sie piesek wybiegał ale po kilku takich gonitwach przystopowałam obydwu. Tam, gdzie chodzimy jest alejka wyasfaltowana i często biegacze nas mijają. Regon ignoruje tych biegających ale jak sie pomyli, ze to Wiktorki biegaja to będzie mial przechlapane, będzie musial chodzic na smyczy nie na lince, az sie przyzwyczai. Własnie godzina nadeszła i idziemy na spacer wietrzyc futro.
Wojtek Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Anisha napisał(a):Chcesz przez to powiedzieć, że to bratanie się z każdym napotkanym człowiekiem kiedyś mu minie? Dzięki za promyk nadziei! :multi: Jasne! Mojej Fu już przechodzi. Ma 3,3 lata... :diabloti: No i juz generalnie dorośleje...
rita60 Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 [quote name='Wojtek']Jasne! Mojej Fu już przechodzi. Ma 3,3 lata... :diabloti: No i juz generalnie dorośleje... To mam jeszcze tylko połtora roku..........:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
borsaf Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Wojtek, nie wierzę, ze Fu dolatuje do każdego przechodnia i radosnie go wita merdajac ogonkiem i...skacząc na niego. Tak własnie sie Regon zachowywał gdzies do roku. Teraz, oczywiscie są takie witania ale tylko tych osób, które nieopatrznie zacmokaja lub zachwyca sie pieskiem i pochylą się nad nim:diabloti: Wtedy wyskakuje jak z katapulty, a ogon mu chce sie odkręcić. Przednie łapy nieodmiennie lądują w okolicy brzucha ofiary zostawiając błotne ślady. Komendy siad wtedy nie słyszy:angryy:
rita60 Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Borsaf a co na to ofiary,obciazaja cie kosztami pralni ?:lol::evil_lol:
borsaf Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Ofiary to ja sobie wybieram sposród psiarzy:evil_lol: Niedawno własnie zbrudził biale spodnie pewnej właścicielki labka. Tylko po co ona sie nad Regonem nachyliła?
rita60 Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 No własnie po co sie nachylała,kto to tez nosi białe spodnie,czarne praktyczniejsze:loveu::evil_lol:
Wojtek Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 [quote name='Borsaf']Wojtek, nie wierzę, ze Fu dolatuje do każdego przechodnia i radosnie go wita merdajac ogonkiem i...skacząc na niego [quote name='Wojtek']Mojej Fu już przechodzi... Tz. nie leci do każdego, tylko do tych co się jej podobają, albo do dzieci, albo do tych z dziecmi, a już na pewno jak ktoś do niej cmoknie... :mad: Taka to z niej sunia... Ale pańcio się nie denerwuje :diabloti: bo wie, że ona taka jest.
borsaf Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 rita60 napisał(a):No własnie po co sie nachylała,kto to tez nosi białe spodnie,czarne praktyczniejsze:loveu::evil_lol: Jeszcze praktyczniejsze są takie moro,jak żołnierze mają. Niestety, na czarnych tez ślady zaraz widoczne:angryy: Jestem własnie w trakcie poszukiwania takowych po wszystkich lumpexach. To, co znajduje, niestety nadaje sie tylko dla młodzieży, a ja musze nad jezioro przejśc z Regonem kilka ulic.
borsaf Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Anisha pewnie pilnie studiuje książkę. Jest jeszcze pełna zapału i nadziei, jeszcze nie wie, ze nasze erdelki maja wrodzony spryt do obchodzenia niewygodnych im komend i upór jakby z osłem były spokrewnione. Za to w lot i blyskawicznie chwytaja wszystkie nasze niekonsekwencje:evil_lol: Anisha, tylko sie kompleksów nie nabaw, że Shaggy jeszcze się jak Raszka nie wita, ze nadal radosnie skacze na gości... Ja juz dałam za wygraną. Na trenera sie nie nadaję. Jestem zbyt leniwa i niekonsekwentna:oops:
zadziorny Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 borsaf napisał(a):Ofiary to ja sobie wybieram sposród psiarzy:evil_lol: Niedawno własnie zbrudził biale spodnie pewnej właścicielki labka. Tylko po co ona sie nad Regonem nachyliła? Kilka lat temu, kiedy mieliśmy 1,5-miesięczne szczeniaki odwiedziła nas na działce (bez uprzedzenia) nasza znajoma. Przyjechała z Niemiec i nie miała pojęcia, że mamy małe pieski :shake:. Ubrana była w nowiutkie białe spodnie :roll:, a maluchy szalały akurat w wilgotnej trawie i na grządkach :cool3:. Gościa musowo biegły witać na wyścigi wszystkie :loveu: :razz:. Po chwili jej spodnie nie były już takie białe :cool3: :eviltong:.
Flaire Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Gdy przyjechałam z Misią do Polski, ona miała 9 miesięcy. Kochała ludzi i witała się z każdym, a była już pełnorozmiarowa. No i pewnego dnia w parku pobiegła przywitać starszego Pana z laską... Wskoczyła na niego :oops: , nie przewróciła go na szczęście, ale Pan, delikatnie powiedziawszy, nie był zachwycony. I oczywiście miał rację - należało mi się. Wtedy na poważnie zabrałam się za oduczanie jej tego zachowania. No i teraz już raczej Misia ignoruje ludzi, którzy jej pierwsi nie zaczepią. Najtrudniej było ją oduczyć odwiedzania kocyków wszystkich piknikowiczów na Polach Mokotowskich... Z Locią jakoś nie mam takich problemó - po pierwsze, ona jest ciutkę mniej ufna, a po drugie, Misia ją uczy odpowiedniego zachowania.
czapla Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 No tak, to prawda, ze mlodsze psy ucza sie od starszych....tylko co mi po tym jak pierwsza sucz niewychowana:oops: Z wiekiem to i moze troche przechodzi - biegna tylko do wybranych:evil_lol: , ale jak ktos przychodzi do domu, to kazdy jest wybrany:lol: , wedlug zasady - Gosc w dom, Bog w dom:lol:
rita60 Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Wracajac do tematu łagodnosci,przyjacielskosci erdelkow,ostatnio spotkałam sie z takim zarzutem,po co ci taki pies,taki cacek,ktory reaguje na cmokniecie czy wyciagniecie dłoni do pogłaskania. Ze spokojem:angryy: odpowiedziałam,ze widocznie ludzie wybieraja psy według swojego charakteru i wygladu:evil_lol:Teraz na topie sa psy,ktore maja na pyskach zabudowany kaganiec,szeroka smycz i rzucajasie na wszystko co sie rusza,jestem tylko ciekawa,kiedy ta agresja zostanie skierowana przeciwko włascicielowi.Zdecydowanie wole,gdy moj pies wdzieczy sie do listonosza,a ten jest w siodmym niebie,ze sa jeszcze takie psy.:lol::lol::lol:
INA Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Witam W piątek a także w sobotę próbowałam wejść na AT ale za każdym razem ciągnęło mnie do wątku o Ozzim...:shake: Nie mam siły więcej już czytać..tym bardziej że sama niewiele a właściwie nic nie mogę pomóc... .......... Czapla widzę że jesteś - wstawim drugią fotkę Sasanki - tą mniej udaną - ale piękne widać tu jej uśmięchnięty pyszczol.:loveu:
Recommended Posts