rita60 Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Anisha witaj,chyba ci pozazdrosciłam. Jak sie robi tickera ?:Help_2:
rita60 Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Przeczytałam o tym skatowanym piesku......... cos mnie podkusiło i obejrzałam zdjecia i ............:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:
borsaf Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Witajcie, Ja juz przed południem poczytałam ale przyznam się, że fotek nie oglądnęłam. Tak jak Ali to dla mnie za duzy stress.Z wiekiem robie sie coraz bardziej bezbronna. Najchetniej wyłabym jak wilk o północy z bezsilności. Marzy mi sie taka policja dla zwierząt z mandatami, kajdankami i sprawami w sądzie. U nas prawo moze i dobre ale egzekwowanie, szkoda gadać.
borsaf Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Rita tych różniastych tickerków, ja mówię na to: liczydło, jest w necie mnóstwo. Tickerfactory jest fajny bo nie potrzeba się logować. Wchodzisz na strone zmieniasz date urodzenia, dajesz imię, wybierasz sobie tło i figielka, który sie przesuwa i na koniec kopiujesz adres(chyba ten bBcode, ale tu niech Ci mądrzejsi podpowiedzą) i wklejasz w swoim profilu. Spróbuj.
coztego Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='rita60']Anisha witaj,chyba ci pozazdrosciłam. Jak sie robi tickera ?:Help_2: Wchodzi się na jakąś tickerkową stronę, np. www.tickercentral.com i tam się wybiera wzorki i wpisuje daty, a potem link który podadzą Ci na końcu wklejasz do podpisu. Dzień dobry wieczór wszystkim :cool1: INA, dajesz Vigusiowi raz gotowane, raz karmę? Ja bym pomyślała nad ujednoliceniem tej diety, np. tylko do gotowanej, skoro lubi kurczaka :cool1: Jest szansa, że jednolita dieta sprawi, że marudzenie przy posiłkach straci sens, bo zawsze w misce bedzie to samo... Rety, jak sobie przypomnę jak kombinowaliśmy, ze by Filip jadał w miarę regularnie.... :p Przynajmniej co drugi dzień musiał mieć inne mięsko, bo trzy raz z rzędu nie zjadł tego samego, a miski wylizanej do czysta to u niego nigdy nie widziałam :cool1: A i podobno dobrze jest dawać niejadkom małe porcje, z biegiem czasu zwiększać, co dziennie po trochu. Tak, żeby pies zjadł do czysta i czuł niedosyt... A jeśli chodzi o kota, to ja ją już kocham szalenie i ta miłość nie pozwala mi podchodzić do Malizny tak egoistycznie, żeby ją u mnie zostawić... :roll: Chyba zacznę szukac domku dla maluszka, ale tylko wśród znajomych, zaprzyjaźnionych kocich domków. :cool1:
Fuka Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 INA napisał(a):Witam - Vigusiowi oczywiście też gotuje - no był okres gdy wolał karmę - przerzuciłam się na samą karmę i wtedy mi schudł( żle przyswajał ) teraz wróciłam do gotowania i karmy i strasznie trudno aby przy takim jedzeniu wrócił do normy... Fuka jedyną rzeczą którą Vigo ruszy jest kurczak -wszystko co jest związane z kurczakiem ... tylko ryżu, makaronu i warzyw ma być jak najmniej ...:shake: :angryy: To może mu dodawaj rozdrobnionego na maxa kurczaka z wywarem z jarzyn do suchej karmy? I naprawdę nie przejmuj sie - on jest bardzo młody i po prostu może tak miec - taka jego uroda, więc bez paniki!
borsaf Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 coztego napisał(a): A jeśli chodzi o kota, to ja ją już kocham szalenie i ta miłość nie pozwala mi podchodzić do Malizny tak egoistycznie, żeby ją u mnie zostawić... :roll: Chyba zacznę szukac domku dla maluszka, ale tylko wśród znajomych, zaprzyjaźnionych kocich domków. :cool1: Kreseczka jej nie zaakceptowała? Koty podobno nie potrzebują wychodzenia z domu?. Nie jestem kocim ekspertem, moje łażą po ogrodach ale moga czasami na złych ludzi się natknąć:angryy: Poza tym koty chyba zbytnio swego towarzystwa nie lubią. Nawet matka i córka, jak u mnie, sypiają na osobnych fotelach i nie widziałam, żeby się zbytnio ze sobą bawiły. Poprostu sie tolerują, nie maja wyjścia hihihi
borsaf Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 INA ja Regonowi jak nie jadl, dawałam karmę wysmarowaną pasztetówką:evil_lol: Trudno mu było to zlizywać z każdej kuleczki więc wcinał razem. Safruni jak już była chora i nie chciała jeść to posypywałam karmę specjalistyczną...cukrem pudrem. No, ale Safrunia za słodkie dałaby sie pokroić. Kiedyś żebrała od Agi "Grześka", mieszkanie bylo otwarte, na dole TZ przyjmował i jakaś pacjentka niekumata weszła do domu zamiast do gabinetu. Kobieta obca stanęła w korytarzu, Safra wyszła z pokoju, nawet nie zaszczekała i szybko pilnowac Grześka wróciła. Dopiero jak zakasłała kobieta, Aga zorientowała się, że cos jest nie tak. Takiego to stróża miałam. Mogliby chatę wynieść, a Safra Grześków by pilnowała.
Fuka Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Dodatek wędzonej makreli też jest dobry, albo tuńczyka z puszki razem z sosem - mało który pies potrafi im sie oprzeć, a kulki nieźle przechodzą ich smakiem:evil_lol:
coztego Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='borsaf']Mogliby chatę wynieść, a Safra Grześków by pilnowała. :evil_lol: Kreska zawsze doznaje rozdwojenia jaźni kiedy ktoś przychodzi do domu w chwili, kiedy ona je. Bo tu miska stoi i trzeba ją opróżnić, a tam KTOŚ przyszedł i trzeba go przywitać :evil_lol: Zwykle odrywa się na sekundę od miski, żeby sprawdzić kto przyszedł, a potem zjada wsszystko w trzech kłapnięciach, żeby jak najszybciej się oddać witaniu :lol: Kreseczka jej nie zaakceptowała? To nie na moje nerwy... Dzikie podskoki Kreski nad małym kotkiem... Kreska jest nadpobudliwa, strasznie się nakręca... A przy tym Kreskę to stresuje mocno... Nie wiem czy to dobry pomysł, żeby je zaprzyjaźniać :roll: Koty podobno nie potrzebują wychodzenia z domu?. Gdziekolwiek Malizna będzie mieszkać, tylko jako kot niewychodzący. Nie pozwoliłabym na to, żeby moje maleństwo włóczyło się samopas po ulicach :shake: Ona jest wychowana przeze mnie, za krótko była przy matce, zeby się nauczyć jak być kotem, nie może sama wychodzić...
rita60 Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='borsaf']Rita tych różniastych tickerków, ja mówię na to: liczydło, jest w necie mnóstwo. Tickerfactory jest fajny bo nie potrzeba się logować. Wchodzisz na strone zmieniasz date urodzenia, dajesz imię, wybierasz sobie tło i figielka, który sie przesuwa i na koniec kopiujesz adres(chyba ten bBcode, ale tu niech Ci mądrzejsi podpowiedzą) i wklejasz w swoim profilu. Spróbuj. Sprobowałam i nic,nie ma czegos po polsku:lol::cool3:
coztego Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 rita60 napisał(a):Sprobowałam i nic,nie ma czegos po polsku:lol::cool3: Gdzieś jest, ale nie pamiętam gdzie tego szukać... Możesz też podać datę urodzenia Parysa tutaj, a ktoś Ci zrobi tickerek :)
Anisha Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Rita,po kolei: Wchodzisz na stronę TickerFactory.com i otwiera Ci się Select your ticker ruler: Wybierasz jaki Ci się podoba, wybierając spośród More Designs jeśli nie trafisz nic fajnego na pierwszej stronie. Następnie zaznaczasz kropkę przy wybranym tickerze i klikasz na next żeby wybrać takie coś co będzie się przesuwać - ja mam piłeczkę. Jak na pierwszej stronie nic nie znajdziesz większy wybór masz pod More Designs , tak jak wcześniej. Znowu zaznaczasz kropkę przy sliderze i jedziesz na next. Wtedy wpisujesz datę urodzenia Paryska i ustawiasz nasz czas. Ja ustawiłam zgodnie z prawdą i Szagasty odmłodził się o 1 dzień :-o , możesz zaryzykować i dać Parysowi datę o dzień wcześniejszą - może będzie akurat. Wpisujesz też imię Parysek w rubryce name i gra! :lol: Na koniec ściągasz to co jest na next stronie pod nazwą Your Ticker URL is:i wklejsz to w Twoim profilu jako edytuj podpis. Tyle. Pytaj dalej jeśli coś niejasne!
Ali26762 Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='rita60']Sprobowałam i nic,nie ma czegos po polsku:lol::cool3: Jest. www.szipszop.pl Tylko musisz się zarejestrować, a po rejestracji kliknąć w "Linijki".
Terry Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Witam po przerwie i witam nowych dogomaniakow. Moja Fryta sobie powoli rosnie i apetyt ma taki , ze mogla by zagrac w reklamie pokarmu dla psow , no ale po takim jedzeniu mamy potem problem tzw "krecikow". Fryta normalnie zalatwia wszelkie techniczne problemy w ogrodku czyli na trawce , gorzej jest jak wychodzimy na spacerek. Jakos z upodobaniem wali "kreciki" na srodku chodnika:mad: , kiedy ja w trakcie proboje przeniesc na trawe to oczywiscie akcja krecikowania jest przerwana , za to mam powtorke pare metrow dalej. To nie jest problem po niej posprzatac , ale czy aby takie przyzwyczajenie jej nie pozostanie? Jejku naprawde nie pamietam jak to bylo z moimi poprzednimi psami.:oops: Jakos przeszlo to naturalnie a teraz sie tym troche martwie.Zastanawiam jak ja tego oduczyc:roll: Poradzcie cos.
borsaf Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Terry, witaj i pisz częściej, a zwłaszcza foty wstawiaj szczylka. Ja miałam problem z wychodzeniem na spacerki. Regon poprostu nie lubił spacerów. Chodziłam z zabawka uwiązana na kiju i nia przed nosem Regona machałam,żeby ruszyl do przodu. Jakos sie w koncu nauczył. Ja bym konsekwentnie ją na trawke ściągała??? Nie jestem ekspertem więc moze to błędne ale mówię z doświadczenia. Regon bardzo często robił w rynsztoku swoja koopę. Teraz już chodzi na dlugie spacery i załatwia sie na łące w trakcie wybiegania ale jak mu sie przydarzy w mieście to do teraz do rynsztoka schodzi. To gdzies tam zostało, więc dlatego sunie bym ściągała. Z tymi szczeniackimi koopami to są nieraz cyrki. Pamietam, jak Regon przysiadl i zacząl mi robić na przejściu dla pieszych na środku jezdni na dość ruchliwym skrzyżowaniu. To dopiero bylo ciąganie biedaka do chodnika chociaż:evil_lol:
Terry Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 :lol: :lol: Borsaf, humor mi poprawilas. :lol: :lol: .Wyobrazam sobie jak go musialas ciagnac. A ja nie zapomne wizyty w jednym sklepie meblowym ,do ktorego pojechalismy wtedy ze cztero miesieczna ON-ka mojej tesciowej. Sucz miala wtedy zmiane pokarmu z puszkowego na gotowany i .....w windzie malo nas i innych ludzi nie zagazowala . No ale to nie byl moj pies wiec , usmialismy sie i tyle , ale teraz to ja sie wstydze za moja psice :oops: .
Ali26762 Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Terry, najlepiej sprzątaj i ignoruj koopy na chodniku, co najwyżej spójrz z dezaprobatą i powiedz surowo, że niedobry pies, ale krótko i treściwie - to nie ma być przemowa. Za to jak kiedyś zdarzy się, że przypadkiem zrobi na trawniku, czy dokończy po przeniesieniu z chodnika, to prawie umrzyj z zachwytu, wygłaszcz ją, wychwal, daj w pysio smakoła i powiedz, że wszyscy są niesamowicie dumni z takiego mądrego psa. Rób tak za każdym razem, codziennie, do skutku :)
Fuka Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Terry, z moich doświadczeń wynika, że normalne, dorosłe airedale jeżeli tylko maja możliwość wyboru - wolą sie załatwiać w ustronnym miejscu na trawie, albo na ziemi. Moje airedale mają jeszcze tak, że tylko w ostateczności zrobia to we własnym ogrodzie i jeżeli już - to w najdalszym miejscu, pod samym płotem. Niestety nie jest już tak miło z moimi bracmi mniejszymi i Kawusia, i Makaron - załatwiają się - nazwijmy to - w locie ptaka, bez szukania miejsca, po prostu walą tam gdzie akurat sa, z reguły im wypada na środku chodnika, ulicy, a jak nie ma nic asfaltowego czy wybrukowanego - to na samym środku ściezki, wszędzie byle centalnie:angryy: Poniewaz tak sie szczęśliwie składa, że masz airedala:loveu:, więc w ogóle bym się nie martwiła! A teraz po prostu konsekwentnie ściągaj dziecko z chodnika i tak jak radzi Ali - nagradzaj wszystkie koopy we właściwym miejscu.
Mokka Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 coztego napisał(a): A jeśli chodzi o kota, to ja ją już kocham szalenie i ta miłość nie pozwala mi podchodzić do Malizny tak egoistycznie, żeby ją u mnie zostawić... A cóż takiego jest u Ciebie? :crazyeye: Kot niezadowolony?
Anisha Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 Rita, zapomniałam napisać, że na całkiem pierwszej stronie TickerFactory musisz wybrać Baby and Child Age, a dalej jak pisałam. Terry, Shagula swoją pierwszą chodnikową koopę posadził jak wyszliśmy po gości na dworzec w zeszłą niedzielę, a ściśle mówiąc jak wracaliśmy wszyscy do domu. A akurat tak się fajnie złożyło, że odwiedzająca mnie koleżanka przywiozła mi całą siatę torebek na psie niespodzianki, więc po prostu wyjęła jedną z siaty i posprzątałam, ale to był mój pierwszy raz i muszę przyznać, że ludzie dziwnie patrzą. :mad: A na łonie natury jest tak jak mówi Fuka - jak chce iść na koopę to odchodzi tak daleko, że nie mam cienia wątpliwości po co idzie - nigdy nie zrobił na ścieżce, ani nawet w pobliżu. Tak więc airedale pewnie tak mają i Twój też wkrótce zacznie zachowywać się w podobny sposób - troszkę cierpliwości! ;)
zadziorny Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 A moje dwie pasqdy nigdy nie zrobiły kupska na chodniku czy asfalcie :shake:. Tylko i wyłącznie trawa (w ostateczności goła ziemia) nadają się do tego celu :roll:. A co najciekawsze, to nigdy ich nie uczyłem takiego zachowania :cool3:. Zaobserwowałem też pewną prawidłowość u szczeniaków. W wieku 1-2 miesięcy jest im wszystko jedno gdzie załatwiają swoje potrzeby. Później starają się to robić poza legowiskiem i znacznie chętniej wybierają trawę lub grządki niż chodnik :lol: :loveu:.
borsaf Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 Witajcie, Dzionek u nas sloneczny od rana ,choc zapowiadaja deszcze. Hihihi Rita pewnie naprawde pracuje albo pracuje nad Tickerkiem:evil_lol:
rita60 Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 :lol:[quote name='borsaf']Witajcie, Dzionek u nas sloneczny od rana ,choc zapowiadaja deszcze. Hihihi Rita pewnie naprawde pracuje albo pracuje nad Tickerkiem:evil_lol: Bardzo smieszne Borsafku, postanowiłam wyemitowac Ticker/jesli sie uda/ w poniedziałek,bo własnie wtedy moj erdelek konczy rok i szesc miesiecy. Jak ten czas leci,a niedawno był taki malutki,kosmaty i miał czarny ryjek.:lol: :lol: :lol:
zachraniarka Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 [quote name='Anisha']Szkolenie się zacznie, oj, zacznie! W domu z książką, a od września też na placu szkoleniowym. Zastanawiam się jakim sposobem ktoś go nauczy chodzić na luźnej smyczy, bo opcja z kuszącym kąskiem w ręce kompletnie na niego nie działa, nawet na zwykłej ulicy, a co dopiero na placu pełnym psów! Trochę się martwię co to będzie... :shake: Anisha o nic się nie martw- na pewno wszystko będzie dobrze! Prawidłowa, wczesna edukacja działa cuda :D Ja byłam w ostatnią niedzielę w zastępstwie na psim przedszkolu na naszym placu związkowym. Och już zapomniałam jakie szczeniaki są niesamowite, a praca z nimi to prawdziwa przyjemność! Maluchy radziły sobie super i szybko się uczyły koncentracji na swoich właścicielach :loveu: Największe wrażenie zrobił na mnie 4miesięczny jamnik, taka kruszynka a radził sobie doskonale. Jego właścicielka ma wobec niego poważne zamiary, bo chce mieć dobrze wychowanego małego psa, a nie jazgotliwe, rozpuszczone utrapienie. Zaczyna więc od przedszkola, a potem będzie kontynuować wychowanie już na poważnym kursie posłuszeństwa. Przy jej zaangażowaniu jestem pewna, że wychowa sobie super psa! A ja jestem załamana, bo mam za sobą kolejną trymerską wpadkę :-( Po ostatnim trymowaniu starałam się dbać o sierściuchy Ludwisia i mu je przeskubywałam co 2-3 tygodnie. Chciałam wyhodować różne długości kędziorów by nie mieć znowu golasa. No i teraz wzięłam się za ściąganie wierzchniej warstwy.. myślicie że coś jest pod spodem? Nic! Koszmar jakiś i znów mam łysego psa :placz: :placz:
Recommended Posts