Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

INA, litości daj Vigusiowi żyć!!! To przemiły pies, młody i jeszcze nieustabilizowany, ale na mój um - nic mu nie dolega! Co najwyżej udziela mu sie Twój stres! Im bardziej Ty sie przejmujesz tym bardziej on nie je, albo sie slini jak na wystawie... Pamietasz - Ty chciałaś sie ewakuować ze zestresowanym psem, a ja Ci podsunęlam czarna piękność i z tego co piszesz - z dobrym efektem:multi:
A wracając do jedzenia - przypominam Ci, że do tego wszystkiego obciełaś mu ostatnio ruch i moze byc mniej głodny... Nie przejmuj sie tak!!!! Owszem Twój pies jest niejadkiem, ale najczesciej to mija z wiekiem! Znam kilkoro psich anorektyków - z wyjątkiem jednego przypadku - wszystkim to minęło z czasem!
A poza tym - zapomniałam sie spytać - czy próbowałaś go karmić gotowanym, domowym jedzeniem? Bo większość znanych mi przypadków jedzenio-wstrętu była wynikiem karmienia psa czymś czego ten pies nie lubił i w efekcie programowo nie jadł, a scislej jadł tylko tyle żeby nie umrzeć z głodu... Po tym jak właścicielom udało sie znaleźć jedzenie, które im smakowało - psy nie dość, że przybrały na wadze, a nawet pojawił im sie pewnien zapasik! W przypadku jednej foksicy, z która już doszło nawet do tego, że była karmiona jak tuczna gęś, bo naprawde nie było innego wyjścia - w pewnym momencie okazało sie, że chętnie, dobrowolnie je karmę szczenięcą! A jedna anorektyczna lakelandka okazała sie być łasa na kurczaki z grilla, innej wystarczyło dosmaczyć karmę rosołem z mięsem. Widziałaś Makarona - wygląda dobrze, żeby nie powiedziec, że nawet deczko za dobrze. Jak go kupowałam dla Gośki - miał 17mcy i był przeraźliwie chudy, cieńki jak makaron właśnie - stąd jego imie.. I jadł mocno niechętnie - brał kilka kulek szedł z tym na posłanie, zjadał, dobierał jeszcze kilka i na tym koniec.. A jak sie go próbowało zamknąć w klatce z jedzeniem - to zakopywał wszystko i pilnował:diabloti: Na szczęsćie okazało sie, że lubi jak mu dodac do kulek coś ludzkiego i z czasem zacząl jeść normalnie, a nawet chętnie, żeby nie powiedzieć, ze az za chetnie... W tej chwili jest wszystkożerny - z kalarepkami na czele! Ale zanim sie ustabilizował jedzeniowo i wagowo - minał prawie rok!
Ina, zaklinam Cie - daj Vigusiowi życ, załóż, ze ten typ tak ma i jedyne co rob - to próbuj znaleźć coś co mu smakuje i daj mu czas! Zamiast bankrutować na badania - kup mu dobrej wołowiny!

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

INA napisał(a):

jak wszystko będzie ok to badania i tak się przydadzą bo przecież czeka nas niedługo zabieg a właściwie dwa no może dwa w jednym...

A co będziesz mu robić?

Dobranoc wszystkim. Gdzieś mi uciekł dzisiejszy dzień, ale skonana jestem, więc chyba jednak mam jakiś dzień za sobą :p

Posted

coztego napisał(a):

Ciągle się zastanawiam co dalej z tym kotem robić... :roll:

POKOCHAĆ :lol: .
No i gratuluję wetów - super podejście.

Posted

Witam -
Fuka - pocieszyłaś mnie z tymi przykładami niejadków- czyli jednak są i tacy... bo otoczona jestem psami raczej za grubymi których właściciele mają odwrotny problem
nawet na wystawie i w Sopocie i w Toruniu widzialam że wszystkie raczej dobrze wyglądające a niektóre nawet zapsem sadełka:razz: - Vigo wyglądał przy nich jak szczeniak a był -zarośnięty( celowo:cool1: )
Vigusiowi oczywiście też gotuje - no był okres gdy wolał karmę - przerzuciłam się na samą karmę i wtedy mi schudł( żle przyswajał ) teraz wróciłam do gotowania i karmy i strasznie trudno aby przy takim jedzeniu
wrócił do normy...
Fuka jedyną rzeczą którą Vigo ruszy jest kurczak -wszystko co jest związane z kurczakiem ... tylko ryżu, makaronu i warzyw ma być jak najmniej ...:shake: :angryy:

coztego - widzisz, sama że jednak skaza poprzedniego chorego psa zostaje na całe życie a nie daj bosze jak są jakieś odchylenia od normy...Może tak bym się nie przejmowała gdyby to było coś innego - ale jestem przeczulona na punkcie niejedzenia i chudości - przecież Miso- Xendo nerkowiec własnie tak wyglądał...
Acha coztego - Vigo przecież na dodatek wnętr - i to jest ten zabieg
a przy okazji będzie może.. i niemęski zabieg...:roll:

coztego - pomizaj Maliznę:loveu: -trafiłaś na wspaniałych wetów, tych z powołania a ich jest coraz mniej...Naprwdę wyrazy szacunku w ich kierunku.
coztego jak to nie wiesz co zrobić teraz z Malizną;) :cool3:

Posted

INA, rozumiem Cię doskonale, bo raczej jestem panikarą. Niestety nasze psy bardzo dobrze odczytują nasze emocje i dostosowują się do nich :shake:. Mam nadzieję, ze też nie trafisz na weta, który będzie chciał dostosować swoją opinię do Twoich obaw (niestety znam takie przypadki).

Coztego, zostaw Ty tego kota w spokoju i rób to, co radziła Mokka. No a weci :klacz:.

Fuka, ja Ci jeszcze nie powiedziłam, że moim zdanie super wyglądasz w tej fryzurce.

Posted

Ina nie martw sie,wszystko bedzie dobrze. Wyobraz sobie,ze moja wet stwierdziła u Paryska zmiany trzustkowe/ skrobia w kale/ na wetcontact dowiedziałam sie, ze cytuje obecnosc skrobii w kale psa wcale nie swiadczy o tym,ze pies moze miec problem z trzustka,mozliwosc trawienia skrobii przez przewod pokarmowy psa jest ograniczony.:shake: :shake: :shake: no i co wy na to, czego sie trzymac ? Jesli chodzi o te meskie psie sprawy, w wieku 3-miesiecy stwierdziła wet u Paryska wnetr. poradziła, zeby masowac mu pachwiny i sie udało.Nie wiem co ty robiłas w tym kierunku, co radziła wet. Pomijajac wszystko trzymam kciuki za Vigusia :thumbs: Coztego nie masz wyjscia,musisz pokochac:calus:

Posted

Jura - mój wet uparcie twierdzi, że Vigo jest zdrowy:angryy: ;) ale potem pod koniec badania głaszcząc go mówi -oj chłop to z ciebie nie jest ...trochę chudy jesteś --
i ja znowu w duchu wpadam w panikie - myślę
nie jest dobrze, nie jest idealnie a miało być ok( taka wątpliwośc mi wystarcza..)
i umówił się ze mną że jak chce to możemy zrobić wszystkie badania
te na trzustkie powtórzyć ale najpierw zmienić karmę ( zmieniłam) i spróbowac go podtuczyć i nauczyć jeść..
Rita - a inne badania - jak wyszły - np krew?- wiem że pojedyńcze badanie może jeszcze o niczym nie swiatczyć,
Masowanie nic nie dało czekalam, z wetem...i spróbowłam hoemoptii
Pozdrawiasy dla Parysa

Posted

Inus wiem,ze sie denerwujesz, ja mam to samo,nawet sprawdzam jego kupska jak robi, pewnie to głupio wyglada,ale co tam,niech sie dziwia.:-o Odpukac moj erdel ma apetyt,zjada swoja działke i jeszcze patrzy,zeby mu cos dac.Badanie krwi zrobie mu w poniedziałek,bo mam wizyte u wet.Jak Vigus z waga, czy bardzo odstaje od normy ? Pomiziaj niejadka od cioci Rity i powiedz mu,ze jak sie nie wezmie w garsc to ja mu zaczne gotowac,a to ryzykowne :lol:

Posted

Rita - waga 24 z ogonem i jak ma dobry okres to ten ogon jest prawie pod 25 kg a teraz jest taki tyci ogonek:shake:
A tym Twoim gotowaniem - to jest myśl:cool3:

Posted

rita60 napisał(a):
Jak Vigus z waga, czy bardzo odstaje od normy ?


Mnie się wydaje, że każdy AT ma swoją własną normę. Świaczyłyby o tym chociażby rozważania o wymiarach naszych psów, które prowadziliśmy jakiś czas temu. Moim zdaniem te indywidualne normy bardzo często są przekraczane. Ja bym odchudziła wiele psów, które wiziałam na wystawach.

Posted

[quote name='Jura']Mnie się wydaje, że każdy AT ma swoją własną normę. Świaczyłyby o tym chociażby rozważania o wymiarach naszych psów, które prowadziliśmy jakiś czas temu. Moim zdaniem te indywidualne normy bardzo często są przekraczane. Ja bym odchudziła wiele psów, które wiziałam na wystawach.
Jura masz racje,kiedy przygotowywałam sie na obecnosc erdela w domu, duzo czytałam na temat tej rasy. Waga dorosłego erdela to 22-25, 20-23 itp i tak do konca sie nie wie ktora jest prawidłowa,mysle,ze wazna jest budowa ciała,tak jak u ludzi,grubo czy cienko koscistych:razz: /co za okreslenie,ale juz nie bede kasowac;) /Kiedy chciałam podtuczyc Parysa wet powiedziała,ze to bez sensu,ze jest szczuplutki ale ubity i zgrabny.Sama juz nie wiem:shake:

Posted

rita60 napisał(a):
Sama juz nie wiem:shake:

Przepraszam, ale czeo nie wiesz. Tuczenie psa, jeśli jest zdrowy, moim zdniem jest bez sensu.

Posted

Jura napisał(a):
Przepraszam, ale czeo nie wiesz. Tuczenie psa, jeśli jest zdrowy, moim zdniem jest bez sensu.

A bo ja lubie takie tłusciutkie serdelki:lol: :lol: :lol: Zartowałam,zmykam do domu do zobaczenia wieczorem:bye:

Posted

Witam jeszcze raz wszystkich, tym razem z cywilizowanego miejsca i jeszcze raz dzieki za przesympatyczne przyjęcie!
Właśnie się tu urządzam i wstawiłam tickera - co widać, jak sądzę!

Posted

Anisha witaj. Przed 2 godzinami książki poszly Pocztą. Pani przyrzekała, ze jutro będą na miejscu:loveu:
Shaguś trzymaj się, bo pancia teraz za szkolenie sie weźmie. Koniec głupawek, szalonego dzieciństwa.;)

Posted

Już nie są, dziękuję! I na razie wystarczy eksperymentów.

INA, popieram wszystkie głosy rozsądku, które mówią, żebyś nie traciła nerwów własnych i psa na wymyślone choroby jeśli nic takiego nie zostało stwierdzone. Weci naprawdę potrafią znaleźć w psie powód do zmartwienia jeśli takowy istnieje, a skoro Twój wet mówi, że Viguś jest zdrowy to na 99% ma rację - nie katuj się niepotrzebnie dodatkowym stresem! :mad:

Posted

Borsaf, bardzo dziękuję! Obiecuję, że będę z szacunkiem podchodzić do Twojej własności! :roll:

Szkolenie się zacznie, oj, zacznie! W domu z książką, a od września też na placu szkoleniowym. Zastanawiam się jakim sposobem ktoś go nauczy chodzić na luźnej smyczy, bo opcja z kuszącym kąskiem w ręce kompletnie na niego nie działa, nawet na zwykłej ulicy, a co dopiero na placu pełnym psów! Trochę się martwię co to będzie... :shake:

Posted

Siedze dzis i czytam na dogomanii watek o goldenie,znalezionym na ulicy, przygarnietym przez dobrych ludzi a później zakatowanym na smierc w tymczasowym domu. Juz mi słów brakuje i łez ... Tutaj jest link do watku-w wersji skróconej, bo oryginalny ma ponad 100 stron .
Człowiek, to brzmi dumnie ..dla mnie po pzreczytanie tego, juz nie....

Posted

[quote name='Flaire']Mój szczeniak chrapie. Głośno! Tak głośno, że właśnie Misię obudziła! :diabloti:
Hihi, a Deryś pochrząkuje jak świnusia :D

Witaj Anisha, instaluj się tu na dobre, zaglądaj też często do mniejszych braci :)
Masz piękny avatarek, tickerek też, zaczynasz wyglądać jak rasowy Dogomaniak ;) :D
A propos tickerka - miałam też z TickerFactory, ale właśnie te zaokrąglenia w wieku spowodowały, że przeniosłam się na tickercentral i teraz wskazania mojego liczydła są prawidłowe :)

Posted

[quote name='niedzwiedzica']Siedze dzis i czytam na dogomanii watek o goldenie,znalezionym na ulicy, przygarnietym przez dobrych ludzi a później zakatowanym na smierc w tymczasowym domu. Juz mi słów brakuje i łez ... Tutaj jest link do watku-w wersji skróconej, bo oryginalny ma ponad 100 stron .
Człowiek, to brzmi dumnie ..dla mnie po pzreczytanie tego, juz nie.... Koszmar. Ja to struś jestem i chowam głowę w piasek - nie czytałam całości, pierwszy post mi wystarczył, nie odważyłam się oglądać zdjęć. Tak samo kiedyś przestałam oglądać Animalsów, nie jeżdżę do schronisk... Po prostu nie mogę patrzeć na psią i kocią biedę, nie jestem w stanie odwrócić losu tych zwierzaków. Tym bardziej chylę czoła przed wszystkimi, którzy starają się jak mogą, aby jak najmniej tych biednych zwierząt wiodło takie smutne życie.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...