Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Flaire-nie zgodze się z toba,że sedziowanie niezgodne z obowiązującymi tu i teraz przepisami nie prowadzi do absurdu..bo za absurd uważam, kolejny raz podkreslam, tu i teraz , domaganie sie ,żeby na ringu była konkurencja...wiele jest ras rzadkich, np portugalski pies wodny ....i cóz-nie ma on dostawac cwc i ew. championatu tylko dlatego,ze jest ich w Polsce mało :crazyeye: A nikit ma może zachęcać innych posiadaczy goldenów,żeby zgłaszali swoje piesy do klasy użytkowej,nawet jeśli sa paszczurne, tylko po to,zeby stanowiły tło dla jej psa ?? Rozumiem twoje dążenie do tego,aby championat cos znaczył,ale nie tędy droga...

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

INA jak ja Cie dobrze rozumiem. My mamy to samo z Ulką. Rozesmiane, pogodne dziecię...tylko mnie nie karm! Jeszcze herbatka wchodzi ale to tez trzeba najpierw prawie na siłę do dziuba dac, posmakuje i...wypije, a jak to kaszka albo mleko, alboobiadek, łyżeczka podawany to..nie! Córa już jak cień chodzi, pokarm powoli traci, a ta mała niejadka się śmieje. Może też taki gatun?

Flaire mam swoich 6 fotek Lotki i drugie tyle dzisiaj z aparatu Wiktora przyszło. Są duuuże i wyraxnie widac prawie każdy włos, tylko trzeba je chyba sobie wykadrować. Jeżeli mam przesłac je w całości to prosze o adres na prv.

Posted

Ina-spokojnie, bo naprawde wpędzisz w chorobe i siebie i psa...zrób mu te wszystkie badania,ale bez paniki. Naprawde znałam i znam psy chude jak szczapy, totalne niejadki,ale zdrowe jak ryba. I mysle sobie,że twoje nerwy zwiazane z jedzeniem Vigo tez mu troszeczke szkodza-miałam kiedys takie samo zainteresowanie tym, co Koka je-i im więcej zwracałam na nia i jej jedzenie uwagi, tym mniej ona jadła. Nie wiem, może wpatrywałam się w jej jedzenia jak zahipnotyzowana i ona to czuła i nie jadła, ustepując mi, jako przewodnikowi -nie wiem :roll: Ale gdy przestałam się pzrejmowac, ona naprawdę zaczeła lepiej jeść.:p

Posted

niedzwiedzica też sobie po cichutku myślę - i oby tylko to było
ale nie uspokoje się póki nie zrobi mu tych wszystkich cholernych badań
tym bardziej ze jak pisze Flaire znam swojego psa i widze ze i coś się zmienia w jego zachowaniu -- jest jakby przygaszony i bardziej strachliwy - przecież dawniej mialam wrecz odwrotyn problem...
i wczasie szkolenia własnie jego nadmierna ruchliwość stanowiła problem nie mowiąc juz o oszczekiwaniu rzucaniu się na agresywne psy
i zabawie z każdym napotkanym..
nie wiem może to przypadek i tak dorasta
borsaf - strasznie wspóczuje Adze.. wyobrażam sobie co ona
dopiero czuje :shake:
a moze faktycznie ten typ tak ma:roll:

No dobrze wracam do wstawiania fot - może żaba juz szybciej chodzi

Posted

[quote name='niedzwiedzica']Flaire-nie zgodze się z toba,że sedziowanie niezgodne z obowiązującymi tu i teraz przepisami nie prowadzi do absurdu..Ale ja nic takiego nie twierdziłam - wręcz przeciwnie, głośno (tłustym drukiem) potępiłam sędziowanie niezgodne z przepisami.

[quote name='niedźwiedzica']bo za absurd uważam, kolejny raz podkreslam, tu i teraz , domaganie sie ,żeby na ringu była konkurencja...Zgadzam się - tu i teraz. Ale Ali pisałam o sytuacji hipotetycznej (do czego takie postępowanie może doprowadzić), nie o tu i teraz, i ja na ten właśnie post odpowiadałam. Fakt wymagania konkurencji sam w sobie nie jest absurdem i sam w sobie do absurdów nie prowadzi - to, co czyni z tego wymagania sutuację absurdlaną jest jego nizgodność z obowiązującym regulaminem.

[quote name='niedźwiedzica']wiele jest ras rzadkich, np portugalski pies wodny ....i cóz-nie ma on dostawac cwc i ew. championatu tylko dlatego,ze jest ich w Polsce mało :crazyeye: Przy obowiązującym regulaminie, oczywiście, że powinien dostać championat, jeśli jest dostatecznie piękny. Natomiast mozna sobie również wyobrazić (jak również znaleźć w innych krajach) sytuację, gdzie - gdyby rzeczywiście rasa była tak rzadka, że konkurencji by nie było - to również nie byłoby w niej championatów. Championat to przywilej, nie prawo ;-). Ja nie widzę w tym nic absurdalnego - po prostu widzę inne zwyczaje. :roll:

[quote name='niedźwiedzica']A nikit ma może zachęcać innych posiadaczy goldenów,żeby zgłaszali swoje piesy do klasy użytkowej,nawet jeśli sa paszczurne, tylko po to,zeby stanowiły tło dla jej psa ?? Rozumiem twoje dążenie do tego,aby championat cos znaczył,ale nie tędy droga...Wkaż mi jedno miejsce, gdzie ja piszę, że popieram postępowanie tego sędziego, a wtedy zrozumiem Twoje oburzenie... ;-) Ale ja tego nigdzie nie piszę - wręcz przeciwnie, wytłuściłam nawet w poprzednim poscie słowa, dlaczego tego nie popieram, bo miałam nadzieję, że to pomoże w odpowiednim odbiorze tego, co napisałam...

Więc powtórzę jeszcze jeden tylko raz i jeśli to nie pomoże, to widocznie nie potrafię mojego stanowiska odpowiednio wytłumaczyć.

Nie uważam, że ten sędzia postąpił odpowiednio. Nie popieram jego postępowania. Jeśli uzasadnieniem nie przyznania tego CWC był tylko i wyłącznie fakt, że nie ma konkurencji, to moim zdaniem jest to niezgodne z regulaminem i nie powinno się było wydarzyć.

Natomiast również uważam, że wymaganie konkurencji samo w sobie nie musi prowadzić do absurdu, jak sugerowała Ali, a teraz chyba i Ty (choć nie jestem pewna). To, co prowadzi do absurdu jest fakt nieprzestrzegania regulaminu, a nie fakt wymagania konkurencji. Bo, jak napisałam, są kraje, gdzie konkurencja jest wymagana regulaminowo i nie notuje się tam sytuacji absurdalnych.

Posted

INA, dzięki za zdjęcia! Tyyyyle Lotki! :loveu: Tylko troszkę mi smutno, bo widzę, że dosyć nieudolnie ją wystawiałam... No nic, jeszcze wszystko przed nami... Poskromie moją wiercipiętę! ;-)

Posted

OK, przypomniało mi się, że przecież fociłam ją w pierwszy dzień postrzyżyn.:p Voila!









Dla porównania - białas SPRZED :p (smycz na pół fotki, bo właściwie smycz była focona - do rogzowego wątku ;) )



ps. lewe ucho białej ostrzyżonej wcale nie jest dłuższe, tak tylko wyszło na zdjęciach. ;)

Posted

Gosia Białas to w nowej fryzurce pies sportowy pełna gebą, a nie zwykły kanapowiec:lol:

Flaire jak tylko zacznie padac u Ciebie to ringówke w rękę i ćwicz z Lotką - ja deszcz kocha:evil_lol:

Posted

Flaire napisał(a):
Natomiast również uważam, że wymaganie konkurencji samo w sobie nie musi prowadzić do absurdu, jak sugerowała Ali

Ja żartowałam, na końcu nawet dałam taką mordę - ;)
Ale fajnie, że rozwinęłaś temat, dowiedziałam się z niego, że są inne wymagania, inne kryteria gdzieś na świecie, nad czym się do tej pory nie zastanawiałam, przyznam szczerze :)

Posted

[quote name='Gosia_i_Luka']OK, przypomniało mi się, że przecież fociłam ją w pierwszy dzień postrzyżyn.:p Voila!



Gosia, fajny ten piesek, ale gdzie jest Lukier?

;) :D

Posted

Flaire-widzisz, ja oburzona wcale nie jestem :evil_lol: wokól tyle absurdów, jak z Mrożka,więc jeden więcej czy mnie mi nie robi. Po prostu uwazam,że śedziowie maja obowiazek sędziowac zgodnie z obowiązujacymi w damym kraju pzrepisami a nie zgodnie ze swoim widzimisię. Inaczej w Polsce, inaczej np w Niemczech. Nie zamierzam dywagować, który kraj ma lepsze czy gorsze pzrepisy kynologiczne. cały czas odnosze sie do zaistniałej na wystawie sytuacji i ciagle twierdze,że była ona absurdalna. I myslę,że na tym skończe ten temat :diabloti:

Posted

[quote name='borsaf']Flaire jak tylko zacznie padac u Ciebie to ringówke w rękę i ćwicz z Lotką - ja deszcz kocha:evil_lol:borsaf, póki co, ją można równie dobrze wystawiać w deszczu jak i w pogodzie, bo i tak sierści nie ma. :placz: :mad:

[quote name='Ali26762']Ale fajnie, że rozwinęłaś temat, dowiedziałam się z niego, że są inne wymagania, inne kryteria gdzieś na świecie, nad czym się do tej pory nie zastanawiałam, przyznam szczerze :smile: Ali, dla mnie to fascynujący temat, bo miałam osobiście do czynienia z dwoma bardzo różnymi systemami, każdy miał swoje wady i zalety i czasem zastanawiam się, czy dałoby się połączyć tylko te zalety w jeden dobry regulamin. ;-)

Posted

Gosia, Lukier cudo :loveu: Fajnie mieć takiego psa, bierze człowiek nożyczki w dłoń, trzask-prask i ze starego mopa ma cudnego szczeniaczka :evil_lol:

INA, nie zamartwiaj się tak, proszę! Zrobisz badania i będziesz wiedziała, że Vigo jest zdrowy. Może on się trochę dziwnie zaczął zachowywać, bo wyczuwa Twój ciągły niepokój? :cool1:
Na pewno choroba Misia wpłynęła na to, że teraz się tak martwisz o Vigusia, ale pamiętaj, że to jest zupełnie inny pies ;)
Się zastanawiam właśnie czy do zdrowia Kreski mam inny stosunek niż do Filipa i wychodzi mi na to, że tak. Kreska nie tylko dlatego o wiele, wiele częściej bywa u weta, że jest taka chorowita, ale też ja jestem bardziej wyczulona na niepokojące objawy. Co ja Ci tu będę INA gadać, dzisiaj zawiozłam Kreski mocz do badania, z własnej inicjatywy :oops:

A poza tym oczka Malizny już się pięknie zagoiły, dzisiaj byłyśmy na kontroli, pani wet zachwycona robotą kolegi po fachu ;) Jeszcze tylko kropelki przez jakiś czas i będziemy mieli całkiem zdrową Maliznę :multi:
Ciągle się zastanawiam co dalej z tym kotem robić... :roll:
I muszę pochwalić moich niesamowitych wetów, za całę opiekę weterynaryjną, jaką Malizna od nich otrzymała, łącznie z operacją oczek (która była wykonywana przecież w "nie mojej" lecznicy i przez "nie mojego" weta) nie zapłaciłam ani grosza :loveu: Wszystko to Malizna dostała na nową drogę życia, jak powiedział pan dr operujący oczka "ku chwale zwierzątek" :multi:

Posted

[quote name='niedzwiedzica']cały czas odnosze sie do zaistniałej na wystawie sytuacji i ciagle twierdze,że była ona absurdalna. No i co do tego się zgadzamy - łamanie regulaminów często prowadzi do absurdalnych sytuacji. Natomiast w moim poscie, do któego się odnosiłaś, ja pisałam o czymś całkiem innym - mianowicie, czy samo wymaganie konkurencji, gdy jest zgodne z regulaminem, musi prowadzić do absurdu. I twierdzę, że nie musi.

Posted

coztego napisał(a):
I muszę pochwalić moich niesamowitych wetów, za całę opiekę weterynaryjną, jaką Malizna od nich otrzymała, łącznie z operacją oczek (która była wykonywana przecież w "nie mojej" lecznicy i przez "nie mojego" weta) nie zapłaciłam ani grosza :loveu: Wszystko to Malizna dostała na nową drogę życia, jak powiedział pan dr operujący oczka "ku chwale zwierzątek" :multi:
No to rzeczywiście masz niezwykłych wetów. U mnie dostałabym zniżkę za bezdomne zwierzę, ale to wszystko.

Posted

Coztego tak wspaniałych lekarzy trzeba z imienia i nazwiska. To nie zadna reklama, nie bójmy się chwalic wspanialomyślnych ludzi.

Może będziemy im tu nadawac jakieś "dogomaniackie serduszka"?

Posted

coztego, jak miło czytać, że są jeszcze PRAWDZIWI WECI na tym świecie :)
Cieszę się, że z Malizną lepiej, że udało jej się pomóc. Przede wszystkim chwała Tobie za to wszystko :)

INUŚ, wiem jak to jest, gdy po chorym psie nastaje zdrowy. Na szczęście opanowałam w sobie chęć latania do weta z każdą nieprawidłowością jaką zauważyłam. A też latałam na początku.
Nie chcę sugerować, że jesteś przeczulona, w końcu sama wiesz najlepiej jak jest z Vigusiem, więc zrób te badania, ale faktycznie wszystkie możliwe, dla własnego spokoju. A jeśli okaże się, że martwisz się niepotrzebnie, bo ten typ tak ma, to będziemy z Tobą świętować ten fakt na tyle wirtualnie co uroczyście :)

Czego Wam z całego serca życzę :)

Posted


a taka rozlużniona i radosna atmosfera panowala wczoraj :cool3:
tą optymistyczną fotką kończe na dziś...
komp doprowadza mnie do szału:angryy: trzeci raz nie mam cierpliwości go resetować, idę jeszcze na Keraki wkleić Sasankę
miłej dyskusyji

Posted

Ali - dzięki i mam nadzieję że szybko ogłosze wszem i wobec że oto jestem już spokojna i zaczynam świętowanie:lol:
jak wszystko będzie ok to badania i tak się przydadzą bo przecież czeka nas niedługo zabieg a właściwie dwa no może dwa w jednym...

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...