Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cześć dziewczyny

piłeczka fakt twarda, leci daleko :)
Taką miękką miałyśmy ale też nie wytrzymała.

Ja dziś padam - na nic sily nie mam
chyba sie położę

  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

witaanko Tygierki:)
jak tam u Was?:)

skoro temat o piłeczkach, to ja chciałam powiedzieć, że Zuzkowa ma piłeczkę miękką i piszczącą :evil_lol: i lubi się nad nią znęcać :evil_lol: ma też tenisową z obgryzionym futerkiem, ale z niej prawie nie korzystamy:)
a do rzucania woli swoje gumiaki (pieska, hantelka itd.);)

pozdrawiamy:)

Posted

Wczoraj byłam zaszczepic Brendę, w jej książeczce zdrowia jest stępel ze schroniska.
Na początku wrzesnia upłyneło 13lat jak jest ze mną, cudowne 13 lat razem...

wrzesień 1994r - schronisko w Celestynowie
Stoje pod bramą, naciskam dzwonek....
Wśród kłębowiska ujadających psich nieszczęśc podchodzi kobieta (kierowniczka schroniska). Mówie, ze chcę adoptować pieska. Pani mówi, ze juz nieczynne, ale wpuszcza mnie, w końcu ma nadzieje, że jakaś bieda znajdzie domek.
Szukam małego kundelka w stylu ratlerka, małego okruszka.
Chodze od boksu do boksu, mam łzy w oczach. Dookoła około 50 psiaków biega luzem, skacza na mnie proszac o chwile uwagi. Pani opowiada mi smutne koleje losu poszczególnych podopiecznych, widac że kocha zwierzęta.
Pamietam podchalańczyka z ogromną raną na plecach (jakby ktos chciał przeciac go na pól) - to slad po siekierze- jego pan próbował go zabić, przezył, a teraz trąca mnie wielkim łbem pełen ufności (nie moge tego pojać).
Dalej widzie dobermana w izolatce - biega w kółko z piana na pysku cały czas warczy, nie przerywa tego pedu nawet gdy podchodze do siatki - jak zahipnotyzowany...to pies z interwencji, pogryzł właściciela, który go wczesniej katował. On juz nie widzi nas, nie słyszy biega z nienawiscia jak w transie- jest do uspienia, ale Pani nie ma sumienia go zabic czeka, ze moze nadejdzie przełom - traci nadzieje on tak od 2 tygodni biega w kółko.
W innym boksie wśród kliku psów dostrzegam wystraszona sunie, jasnobezowa tłusciutka kulka na cieńkich łąpkach. Ten hałas przeraza ją. tuli sie do siatki, podaje mi łapkęprzez kraty. Ta suczka jest w schronisku od 3 tygodni, ma 12 lat a jej Pani umarła (nikt z rodziny nie chce staruszki).
Koło mnie cały czas biega Aza wielka zółta suczka - ma około roku - nie widzi. Od urodzenia była zamknieta w nieoswietlonej komórce. Ktoś wreszcie zawiadomił policje, pies trafił do schroniska. Nikt nie wie czy wzrok straciła gdy po raz pierwszy wyszłą na słońce czy wczesniej.
Na budzie w innym boksie stoi duży wilkowaty psiul i cały czas wyje (ledwo go słychac chyba juz zdarł struny głosowe). Sa jeszcze innych niechcianych, ale wlaśnie te o których piszę zapadły mi w pamieci najbardziej...
Doszłąm do dużego kojca w którym są koty chyba z 30, a z nimi 7 szczeniaków (6 pregowanych i 1 brazowy). Jeden maluch podbiegł do i zaczął wciskać mordke miedzy oczka siatki. Popatrzył na mnie wielkimi smutnymi oczami, po czym przewrócił się i znów próba przeciskania sie i upadek... i tak kilka razy. Gdy wyciagnełam rękę poczułąm na palcu kłujące szpileczki, a te smutne oczy patrzyły na mnie... tylko na mnie. W tym momencie poczułąm, że to jest mój pies - zaden inny tylko ten. Nie mogłąm z tamtad odejsć, nie byłąm w stanie. Otworzono kojec i moja kruszynka natychmiast ruszyłą do wyjscia - wiedziała tak jak ja ze jestesmy sobie przeznaczone. Wziełąm ja na rece i płakałam jak bóbr, sama nie wiem czemu... Moze ze szczescia a moze nad tymi innymi biedami....
i tak trafiłą do mnie moja Brendulka vel Ciapciuś

Posted

:loveu::loveu::loveu:[FONT=Arial]Beatko ...poczytałam i wspomniałam moją spanielkę którą odkupiłam od złych ludzi ....i idąc z nia do domu ...ja płakałam:-( ....bo ona szła z obcą osobą ...ze mną ....nie ogladając się za siebie :shake:, za swoim domem ....
weszła do domu i zaraz zjadła przygotowany dla niej obiadek ...
[/FONT]

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
:loveu::loveu::loveu:[FONT=Arial]Beatko ...poczytałam i wspomniałam moją spanielkę którą odkupiłam od złych ludzi ....i idąc z nia do domu ...ja płakałam:-( ....bo ona szła z obcą osobą ...ze mną ....nie ogladając się za siebie :shake:, za swoim domem ....[/FONT]
[FONT=Arial]weszła do domu i zaraz zjadła przygotowany dla niej obiadek ...[/FONT]

Tak było z naszą pierwszą Korusią, wsiadając do samochodu wtuliła sie we mnie, "dom" pozostał...

Posted

jutro zakładam wątek pewnej biedzie, która bezpańsko włuczy się po ośrodku wypoczynkowym w Popowie(około 50km od Wawy), ona jest tak fna i przymilna, żal mi jej. Sliczna sunia - dziś próbowała wsiąśc do samochodu moim odjerzdżającym rodzicom. Potem biegła za nimi - nie mogli jej zabrać. Tydzień temu też tam byli na weekend i ona też nie odstępowała ich na krok. Eria ona odrobinkę przypomina Twoją Foxi

Posted

witajcie:)

tygra napisał(a):
Wczoraj byłam zaszczepic Brendę, w jej książeczce zdrowia jest stępel ze schroniska.
Na początku wrzesnia upłyneło 13lat jak jest ze mną, cudowne 13 lat razem...

wrzesień 1994r - schronisko w Celestynowie
Stoje pod bramą, naciskam dzwonek....
Wśród kłębowiska ujadających psich nieszczęśc podchodzi kobieta (kierowniczka schroniska). Mówie, ze chcę adoptować pieska. Pani mówi, ze juz nieczynne, ale wpuszcza mnie, w końcu ma nadzieje, że jakaś bieda znajdzie domek.
Szukam małego kundelka w stylu ratlerka, małego okruszka.
Chodze od boksu do boksu, mam łzy w oczach. Dookoła około 50 psiaków biega luzem, skacza na mnie proszac o chwile uwagi. Pani opowiada mi smutne koleje losu poszczególnych podopiecznych, widac że kocha zwierzęta.
Pamietam podchalańczyka z ogromną raną na plecach (jakby ktos chciał przeciac go na pól) - to slad po siekierze- jego pan próbował go zabić, przezył, a teraz trąca mnie wielkim łbem pełen ufności (nie moge tego pojać).
Dalej widzie dobermana w izolatce - biega w kółko z piana na pysku cały czas warczy, nie przerywa tego pedu nawet gdy podchodze do siatki - jak zahipnotyzowany...to pies z interwencji, pogryzł właściciela, który go wczesniej katował. On juz nie widzi nas, nie słyszy biega z nienawiscia jak w transie- jest do uspienia, ale Pani nie ma sumienia go zabic czeka, ze moze nadejdzie przełom - traci nadzieje on tak od 2 tygodni biega w kółko.
W innym boksie wśród kliku psów dostrzegam wystraszona sunie, jasnobezowa tłusciutka kulka na cieńkich łąpkach. Ten hałas przeraza ją. tuli sie do siatki, podaje mi łapkęprzez kraty. Ta suczka jest w schronisku od 3 tygodni, ma 12 lat a jej Pani umarła (nikt z rodziny nie chce staruszki).
Koło mnie cały czas biega Aza wielka zółta suczka - ma około roku - nie widzi. Od urodzenia była zamknieta w nieoswietlonej komórce. Ktoś wreszcie zawiadomił policje, pies trafił do schroniska. Nikt nie wie czy wzrok straciła gdy po raz pierwszy wyszłą na słońce czy wczesniej.
Na budzie w innym boksie stoi duży wilkowaty psiul i cały czas wyje (ledwo go słychac chyba juz zdarł struny głosowe). Sa jeszcze innych niechcianych, ale wlaśnie te o których piszę zapadły mi w pamieci najbardziej...
Doszłąm do dużego kojca w którym są koty chyba z 30, a z nimi 7 szczeniaków (6 pregowanych i 1 brazowy). Jeden maluch podbiegł do i zaczął wciskać mordke miedzy oczka siatki. Popatrzył na mnie wielkimi smutnymi oczami, po czym przewrócił się i znów próba przeciskania sie i upadek... i tak kilka razy. Gdy wyciagnełam rękę poczułąm na palcu kłujące szpileczki, a te smutne oczy patrzyły na mnie... tylko na mnie. W tym momencie poczułąm, że to jest mój pies - zaden inny tylko ten. Nie mogłąm z tamtad odejsć, nie byłąm w stanie. Otworzono kojec i moja kruszynka natychmiast ruszyłą do wyjscia - wiedziała tak jak ja ze jestesmy sobie przeznaczone. Wziełąm ja na rece i płakałam jak bóbr, sama nie wiem czemu... Moze ze szczescia a moze nad tymi innymi biedami....
i tak trafiłą do mnie moja Brendulka vel Ciapciuś

:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:
maaatko.... ależ mam łzy w oczach....:placz:
okropne to o tych pieskach... bidy takie kochane... nie mogę czytać takich rzeczy.. straszne...:shake:
dobrze, że Twoja psiunka trafiła na Ciebie, że odnalazła szczęście:)
wieeelkie serducho masz!! :calus:

Posted

po pracy dopiero będę mogła wątek załozyć.
Eria link umieszcze w podpisie swoim. Ale jak chcesz to Ci też przesle

A co do moich schronowych wspomnień - jak pisałam też płakałam

Posted

[FONT=Arial]Doberek Beatko .......


ja często płaczę jak wchodzę do Harleya na TM :-(...a wspominając Kamę i przeżycia z nia też miękko się robi na serduchu
[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...