mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Gdybym nie była w pracy, ryczałabym ze złości. Jeżeli Panie MiK i Zuza nie przyjadą po Figę do soboty do godziny 20, zgłaszam sprawę na policję o podrzucenie psa. Oprócz tego odwiozę Figę pod drzwi jej domu osobiście. Cały wątek przekażę odpowiednim służbom mundurowym. Od początku sugerowałam delikatnie to co okazało sie prawdą, a zostałam jeszcze w prostacki sposób posadzona o to, że zachowania Figi sa moja winą. Dziś Figa nie spędzi nocy w domu tylko w domku obok. Nie stać mnie na nowe rzeczy do domu i niczym sobie nie zasłużyłam na takie potraktowanie. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Masz racje Mestudio, niestety jest to chyba jedyna mozliwosc, aby Figa nie niszczyla (mowie o Waszym dodatkowym domku). Zastanawialysmy sie nad tym, czy Figa nie powinna byc w kojcu/na zewnatrz/ poza domem, aby minimalizowac straty. /Agnieszka Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Niestety nie mam odpowiedniego kojca dla Figi. Zostałam przez te osoby oszukana i one poniosą konsekwencje wszelkie. Najbardziej mnie boli, że próbowały ze mnie zrobić oszusta i nieudacznika. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Patrzac na filmiki i to jak cierpliwie postepujecie z Figa, moge z cala pewnoscia powiedziec, ze mnie by juz dawno trafilo. Podziwiam. /Agnieszka Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Nie wiem czy zauważyłyście, ale Figa zwyczajnie się rozkręca, na werandzie nie ma co niszczyć, ale zaczyna niszczyć w domu przy nas w nocy co jest załamujące. Pani Zuzo i MiK, jak można komuś zrobić taką krzywdę? W dodatku komuś kto ciężko pracuje i dodatkowo zajmuje się pieskami. Czy Panie wiedzą, że zaczynam dzień o 5, a kończę po północy, a do pracy dojeżdżam busem 60 km, a po pracy często przez ciemne łąki wracam 5 km pieszo???? Nie wiecie i nie chcecie wiedzieć bo siedzicie w ciepłych domkach i śmiejecie się z nas. Quote
marzusia Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 [quote name='mestudio']Nie wiem czy zauważyłyście, ale Figa zwyczajnie się rozkręca, na werandzie nie ma co niszczyć, ale zaczyna niszczyć w domu przy nas w nocy co jest załamujące. Pani Zuzo i MiK, jak można komuś zrobić taką krzywdę? W dodatku komuś kto ciężko pracuje i dodatkowo zajmuje się pieskami. Czy Panie wiedzą, że zaczynam dzień o 5, a kończę po północy, a do pracy dojeżdżam busem 60 km, a po pracy często przez ciemne łąki wracam 5 km pieszo???? Nie wiecie i nie chcecie wiedzieć bo siedzicie w ciepłych domkach i śmiejecie się z nas.[/QUOTE Szanowne Panie, mestudio i ostatniaszansa przebrnęlam przez wątek, i DZIĘKUJĘ!!! naprawdę dziękuję za co???? za danie - MiK lekcji życia. (Gośka, mówilam Ci, że nie warto! ) grunt to się nie wtrącać i nie interweniować... mam nadzieję, że zostala dożywotnio wyleczona, a jeśli będzie chciala pomóc zwierzakom, zrobi to w bardziej przemyślany sposób. Moga panie zaprzestać oskarżeń???? w tym stylu jak wyżej??? kto komu zrobil krzywdę??? czy KTOŚ zadzwonil pod podany nr i zapytal o charakter Figi? KTO???? mestudio - obciążanie MiK i Zuzy, że pani ciężko pracuje jest poniżej pasa ... tak ciężka praca, a czas na pisanie bez sensu? wodę ważyć, woda będzie???? po co???? aby komuś dokopać? bo poszlo nie po myśli??? wystarczyl jeden telefon .... JEDEN.... nie z pytaniem o adres :( MiK - i tak przeciągnela sprawę... Figa już dawno miala wylądować w schronie, a po zjedzeniu zajefajnej komórki - być może w lesie... powinna na to pozwolić, i może ze schronu by ktoś sukę wyciągnąl albo bylby to jej ostatni przystanek przed Tęczowym Mostem... sam pomysl ograniczania psu wody, bo za dużo sika jest dla mnie absurdem, bicie za zniszczenia tym bardziej... cóż, ja mam co robić, nie nudzę i pewnie już na dogomanię nie wejdę. Pisanie NIC nie wnosi do sytuacji, która powinna być tu najważniejsza... a psa nikt nie wcisnąl, i nie nabil pań w butelkę co usilnie panie próbują wmówić. Każdy mógl zadzwonić... Proszę o podanie kosztów za Figę, skoro są panie takimi milośniczkami zwierząt, to może choć część będę mogla przekazać na schronisko w ramach rekompensaty za tą obrzydliwie szczekliwą suczkę. Przepraszam Zuzę, że chciala dobrze, mam nadzieję, że serce dla zwierzaków nadal otwarte. Pozdrawiam, Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 A ja prosze Marzusie o podanie adresu pod ktory mamy jej dostarczyc Fige - skoro Pani jest taka oburzona, to czemu jej Pani do siebie nie wezmie?. Bo wciskac komus psa to najprosciej, prawda? O Fidze mam maile moja droga Pani, opisujace znecanie sie, bicie, jej sikanie pod siebie na widok wlasciciela, glodzenie itp - TO BZDURY! Jak Pani Zuza i MiK tak maja pomagac zwierzetom, to gratulujemy i czekamy jutro na zabranie Figi... Pomaganie zwierzetom polegajace na wcisnieciu komus psa, zatajajac jego prawdziwy charakter, jakos w mailu miejsca zabraklo po wypracowaniach o tym, jak jej strasznie w domu... a tak a propos pytania o charakter Figi - juz pisalam, ale widocznie ciezko sie czyta i mysli rownoczesnie - Panie maca w zeznaniach, raz czytam, ze trzeba bylo zapytac, a drugi raz, ze pies sie tak nie zachowywal, wiec nie bylo o czym mowic...zalosne /Agnieszka Quote
marzusia Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 [quote name='ostatniaszansa']A ja prosze Marzusie o podanie adresu pod ktory mamy jej dostarczyc Fige - skoro Pani jest taka oburzona, to czemu jej Pani do siebie nie wezmie?. Bo wciskac komus psa to najprosciej, prawda? O Fidze mam maile moja droga Pani, opisujace znecanie sie, bicie, jej sikanie pod siebie na widok wlasciciela, glodzenie itp - TO BZDURY! Jak Pani Zuza i MiK tak maja pomagac zwierzetom, to gratulujemy i czekamy jutro na zabranie Figi... Pomaganie zwierzetom polegajace na wcisnieciu komus psa, zatajajac jego prawdziwy charakter, jakos w mailu miejsca zabraklo po wypracowaniach o tym, jak jej strasznie w domu... a tak a propos pytania o charakter Figi - juz pisalam, ale widocznie ciezko sie czyta i mysli rownoczesnie - Panie maca w zeznaniach, raz czytam, ze trzeba bylo zapytac, a drugi raz, ze pies sie tak nie zachowywal, wiec nie bylo o czym mowic...zalosne /Agnieszka świetne forum :) vel Pani... dziękuję, za propozycję dostarczenia Figi, ale mam wyobraźnię i mam wystarczającą ilość zwierząt :) prosilam o podanie kosztów- a NIE oskarżanie mnie o problemy z czytaniem ze zrozumieniem :) to PANI ma ten problem - bo nadal brak odpowiedzi na postawione pytanie, ale rozumiem, że pytania zabolaly, są niewygodne... latwiej obrażać - grunt to próba komunikacji i chęci zakończenia konfliktu. Wiele slów - z których nic nie wynika :( i ma Pani rację (co to za forum, gdzie się panuje???) - to żalosne. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 "Mam wyobraznie i wystarczajaca ilosc zwierzat" - no wlasnie, a to ze sie komus psa wcisnelo, klamiac na temat warunkow w jakich przebywa, to juz niewazne? Wazne, ze problem z glowy... hipokryzja az kipi. Prosze w takim razie uprzedzic szanowne kolezanki, ze Figa jutro o 20 bedzie dostarczona do wlascicielki - ksiazeczka jest na jej nazwisko, pies jest jej, umowy zadnej zrzeczenia sie psa nie spisala, beda mogly Pani polecic jej behawioryste, swoje cenne rady i uwagi, ktorych zabraklo wczesniej :) Pytania... my tu pytania zadajemy od dluzszego czasu i jakos pani Zuza i MiK zamilkly... zamiast tego Pani sie rozpisuje, odwagi zabraklo? /Agnieszka Quote
marzusia Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 ostatniaszansa napisał(a):"Mam wyobraznie i wystarczajaca ilosc zwierzat" - no wlasnie, a to ze sie komus psa wcisnelo, klamiac na temat warunkow w jakich przebywa, to juz niewazne? Wazne, ze problem z glowy... hipokryzja az kipi. Prosze w takim razie uprzedzic szanowne kolezanki, ze Figa jutro o 20 bedzie dostarczona do wlascicielki - ksiazeczka jest na jej nazwisko, pies jest jej, umowy zadnej zrzeczenia sie psa nie spisala, beda mogly Pani polecic jej behawioryste, swoje cenne rady i uwagi, ktorych zabraklo wczesniej :) Pytania... my tu pytania zadajemy od dluzszego czasu i jakos pani Zuza i MiK zamilkly... zamiast tego Pani sie rozpisuje, odwagi zabraklo? /Agnieszka znów mnóstwo slów... i co z nich ma wynikać? nie rozpisuję się - czekam na odpowiedź na postawione w pierwszym poscie - pytanie. pytanie = dopowiedź proste???? ja nikomu psa nie wciskalam! Szanowna Pani Agnieszko - czy ja Panią obrażam?????? czy ja Pani grożę ???? może tym, że chcę przekazać kasę w ramach rekompensaty za straty???? za behawiorystę - dziękuję, ja nie mam problemu, ani z pomaganiem zwierzętom, ani z opieką nad swoimi. wlaścicielka Figi też zdecydowanie nie jest tym zainteresowana. i jeszcze jedno - ja nie mam czasu na śledzenie tego wątku, odpisywanie, itd czekam na konkretną odpowiedź. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Prosze bardzo - hotelik dla psa z problemami to ok. 40 zl dziennie, do takiego Figa powinna trafic, gdyby powod jej oddania byl podany PRAWDZIWIE. Wystarczajaco konkretnie? /Agnieszka Quote
marzusia Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 ostatniaszansa napisał(a):Prosze bardzo - hotelik dla psa z problemami to ok. 40 zl dziennie, do takiego Figa powinna trafic, gdyby powod jej oddania byl podany PRAWDZIWIE. Wystarczajaco konkretnie? /Agnieszka tak, konkretnie, a czy zgodnie z panującą ceną na rynku, za te warunki, które Figa ma - nie wiem. i czemu znów oskarżenie???? Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 A to juz Pani musi sprawdzic, skoro ma Pani watpliwosci odnosnie ceny jaka podalam... A oskarzenie dlatego, ze obie Panie wcisnely psa, OSZUKUJAC i bede o tym pisac w watku do tego wlasciwym,. Jak Pani nie pasuje - nie musi Pani czytac. /Agnieszka Quote
marzusia Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 ostatniaszansa napisał(a):A to juz Pani musi sprawdzic, skoro ma Pani watpliwosci odnosnie ceny jaka podalam... A oskarzenie dlatego, ze obie Panie wcisnely psa, OSZUKUJAC i bede o tym pisac w watku do tego wlasciwym,. Jak Pani nie pasuje - nie musi Pani czytac. /Agnieszka pewnie, że nie muszę - to zalety ucywilizowania :) napisalam, że nie wiem, a nie, że mam wątpliwości. szkoda, że tylko atakować Pani potrafi, choć mam nadzieję, że to tylko zlość a raczej bezsilność w tej sytuacji... przecież dobro zwierząt jest ponad wszystko - prawda? Mogę sama wybrać schronisko na które przekaże pieniążki? czy tak będą Panie usatysfakcjonowane pokryciem szkód? co do prawdy/oszukiwania/wciskania/nabijania w butelkę/ - niestety nie mogę przyjechać i zabrać Figi, aby osobiście oddać ją do schroniska bo chyba tak można???? nie trzeba nikomu psa wciskać... Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Pieniadze najwlasciwiej byloby chyba przekazac Mestudio, ktora sie Figa opiekuje, nie uwaza Pani? To ona ma ja u siebie, to jej dom jest niszczony i to ona w tej chwili pelni role hoteliku. /Agnieszka Quote
marzusia Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 ostatniaszansa napisał(a):Pieniadze najwlasciwiej byloby chyba przekazac Mestudio, ktora sie Figa opiekuje, nie uwaza Pani? To ona ma ja u siebie, to jej dom jest niszczony i to ona w tej chwili pelni role hoteliku. /Agnieszka nie uważam, aby bylo najwalaściwsze przekazanie pieniędzy Mestudio - zbyt wiele niewiadomych, czy Mestudio to instytucja? ale - dzięki za sugestię, wiadomo, że gdzie nie wiadomo, o co chodzi to chodzi o pieniądze. Jeśli Mestudio jest instytucją to poproszę fakturę, umowę darowizny, lub inny dokument potwierdzający rozliczenie. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 taaaaak, czyli zobowiazanie do pokrycia kosztow, to bylo takie sobie pisanie.... pokrycie kosztow pobytu Figi, ale nie dla Mestudio, tylko... dla kogo, skoro to ona sie nia zajmuje? "Zbyt wiele niewiadomych" - jakies konkrety? Jak na razie to Mestudio zajmuje sie psem, do ktorego chetnych na wyrywki nie bylo, wiec uwaga co najmniej niestosowna. Pasuje Pani w takim razie konto naszej Fundacji i dokument potwierdzajacy wplate darowizny, czy rowniez tutaj beda przeszkody? /Agnieszka Quote
marzusia Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 [quote name='ostatniaszansa']taaaaak, czyli zobowiazanie do pokrycia kosztow, to bylo takie sobie pisanie.... pokrycie kosztow pobytu Figi, ale nie dla Mestudio, tylko... dla kogo, skoro to ona sie nia zajmuje? "Zbyt wiele niewiadomych" - jakies konkrety? Jak na razie to Mestudio zajmuje sie psem, do ktorego chetnych na wyrywki nie bylo, wiec uwaga co najmniej niestosowna. Pasuje Pani w takim razie konto naszej Fundacji i dokument potwierdzajacy wplate darowizny, czy rowniez tutaj beda przeszkody? /Agnieszka Pani Agnieszko, polecam herbatkę, lub tabletkę na obniżenie ciśnienia, i polecam czytanie ze zrozumieniem, o brak którego pani mnie oskarżyla. NIE napisalam, że pokryję koszty za Figę. "cyt: Proszę o podanie kosztów za Figę, skoro są panie takimi milośniczkami zwierząt, to może choć część będę mogla przekazać na schronisko w ramach rekompensaty za tą obrzydliwie szczekliwą suczkę" Pani Mestudio - wzięla obcego psa do domu z innymi psami, i z kotem, czy kotami, nie chcę stać przed dylematem, czy to nie celowe wyludzenie, bo mi to delikatnie do niczego niepotrzebne... wyśmiana moja odpowiedzialność i moja wyobraźnia, że mam wystarczającą ilość zwierząt... byla na miejscu? mialam "dodatkowego" domownika, który po śmierci czlowieka nie mial gdzie się podziać, szkody byly ogromne, ale NIGDY nie przyszlo mi do glowy oskrażanie "pośrednika" o nabicie w butelkę, czy chcieć kasę za straty :( MOJE ryzyko. I tak samo uważam, że bylo to ryzyko Mestudio. Dane Fundacji poproszę. Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Nie życzę sobie żadnych pieniędzy. Skąd w ogóle takie pomysły i kim jest ta pani marzusia? Niech Pani się wycofa z tego wątku i przestanie pisać takie bzdury. O co Wam wszystkim chodzi? Może zajmijcie się Figą, a nie jakimiś finansami, które mnie nie interesują bo zaraz jeszcze wyjdzie, że zmyślam sobie akcje Figi aby od kogoś wyłudzać pieniądze. Proszę zabrać Figę do jej domu - bo dom ma - lub zapewnić jej miejsce w dobrym hotelu ze szkoleniem bo tego potrzebuje. Mój dom tymczasowy przeznaczony jest dla zwierząt o innym profilu psychologicznym, a są tu domy, które specjalizują się w takich psach jak Figa. Tu nie podejmuje się ryzyka, bo my sami wybieramy psy - w tej sytuacji zrobiłam wyjątek bo mnie poproszono i napisano jak biedny i źle traktowany jest ten pies. Proszę sobie darować swoje finanse. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Kazdy kto pomysli, ze zachowanie Figi jest wymyslane, moze z nia pobyc jakis czas... szybko zmieni zdanie. :) A tak na powaznie, juz pisalam, ze nie mam gdzie przeniesc Figi, pani Zuza i MiK najwyrazniej juz sie tutaj nie odezwa. Patowa sytuacja. Kolezanka oglosila ja na forum jamniczym z dokladnym opisem - ale rowniez ciiiiiisza. :( /Agnieszka Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Agnieszko, proszę bez mojej wiedzy absolutnie nie pisać nic na temat pieniędzy bo ja żadnych pieniędzy nie przyjmuję i nie interesują mnie one. Niech ta mądra pani, zamilknie i przestanie wypisywać pod moim adresem jakieś chore insynuacje. Co to są w ogóle za ludzie, skąd nagle się pojawiają z tak ogromną wiedzą na temat psa? Gdzie byli jak pies był bity i głodzony? Proszę zająć się tematem Figi, uroczej suczki, która potrzebuje pomocy fachowca. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Mestudio, Pani pytala jakie koszty - napisalam, ze hotelik dla takiego psa to ok. 40zl dziennie, jezeli wplacilaby darowizne na Fundacje, to poszlaby ona na sterylizacje Figi, bo za to przeciez ktos musi zaplacic, a sama wiesz jakie to sa koszty. Nie spodziewalam sie, ze Pani pokryje koszty jej dziennego pobytu w hoteliku, chociaz wtedy z radoscia bysmy ja do takiego przeniesli ./Agnieszka Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Aga, wszystko fajnie, tylko że ta pani oskarża mnie o jakieś wymyślone bzdury, a na to sobie nie pozwolę. Niech sobie wpłaca nawet na fundację z Księżyca, byle dalej od mojej osoby. W całej sprawie nie wkurza mnie ani trochę Figa czy jej wady - bo nie ona temu jest winna, tylko to, że nas oszukano i to jak prostacko, a nasze podejrzenia od początku wyśmiewano. Kim jest Aga ta pani m? Może to nowy nick jednej z pań - zuza lub MiK? Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Mestudio, nie wiem kim jest ta Pani. Prawdopodobnie kolezanka Pani Zuzy lub MiK. Czy Pani Barbara z Katowic sie odezwala? /Agnieszka Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Aga, Pani nie dzwoniła, jeżeli uważasz, że powinnam to jutro do niej zadzwonię i porozmawiam o małej łobuziarce. Dziś Figa spała z nami po akcji dzikiego szczekania i drapania drzwi w nocy. Oczywiście miałam przerąbane bo koty też śpią z nami i był konflikt interesów. Musiałam kontrolować sytuację żeby TŻ mógł trochę pospać. Teraz Figa leży przy TŻ na kanapie i spokojnie wszystko obserwuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.