ostatniaszansa Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 Bez względu jak i co się zadziało, czujemy się odpowiedzialne za sunię. W całym tym zamieszaniu, niedomówieniach pies winien nie jest, nie narazimy też na koszty i inne problemy DT. Zatem prosimy o sterylizację Figi , faktura na OS ( jak wcześniej pisałam dorzucę swój grosz). Książeczka szczepień jest. Czekamy na rozmowę osoby zainteresowanej adopcją z Mestudio. Jeżeli będzie pomyślna, to organizujemy wizytę przedadopcyjna a potem transport. Uważamy, że koszty powinna ponieść osoba adoptująca, bedziemy z Nią o tym rozmawiać. Ewa Quote
mestudio Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Dziś byliśmy stadnie (łącznie z Lady - naszym naczelnym dominantem) na spacerze w ogrodzie. Zaczęło się od ostrego warczenia ale posiadanie długiego straszaka w ręku ostudzało skutecznie niektórych zapędy. Skończyło się na wspólnych zabawach i podgryzaniu zbiorowo jabłek które masowo nam spadaja z jabłoni. Nawet były wzajemne charce bez większych problemów. Oczywiście nasza psina bardziej prowokowała, ale było ok. Nie obyło się bez problemów. Mestudio trzymała Figę na smyczy, kiedy rzuciłem jednemu z psiaków jabłko. W pogoni za jabłkiem Figa pociągnęła po ziemi kilka metrów mestudio. Mimo że mestudio widziała i wiedziała że Figa ma siłę to nie puściłą niestety smyczy. Dlatego trzeba ową cechę bardzo eksponować w rozmowach adopcyjnych. Oczywiście miała założoną kolczatkę, tylko na lewą stronę. Staramy się również pracować nad bieganiem Figi bez uwięzi. Na razie jest to kilka-kilkanaście sekund ze skutecznym powrotem po przywołaniu po imieniu. Ale to nie będzie większy problem. Pytanie tylko czy w przypadku pojawenia się obcego psa w pobliżu nie poleci w ramach zabawy za nim? Tego jeszcze nie wiem. Nad kotami pracujemy, ale to długa droga. W chwili obecnej starają się nie wchodzić sobie w drogę. Ale co zrobić jak piłka może się potoczyć pod leżące przy kominku koty?? I to jest problem... Ale kilka szczeków i.... delikatnie ząbkami zabrała piłkę ostrożnie rozglądając się na boki czy nie zostanie zaatakowana. Widać postęp, ale nie jest on jeszcze stały. Bywają jeszcze gorsze dni. Na razie (od godziny) jest faza na piłkę. Przynosi i trzeba rzucać. Niestety uwielbia to robić w domu gdzie mamy drewniane podłogi. Musimy zakupić porządne obcęgi do pazurów bo nic z lakierowania nie zostanie.... TZmestudio Quote
mestudio Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Dopiero dziś odczuwam skutki wczorajszego upadku, trochę się widocznie potłukłam. Może teraz uwierzycie, że Figa to bardzo silny pies i potrafi mocno pociągnąć. Nigdy wcześniej żaden pies mnie tak nie załatwił, nawet nasza duża onkowata suka. Niby zabawne, ale trzeba o tej sile i nieprzewidywalności Figi pamiętać i uważać. Figa jest coraz fajniejsza, bardzo już się hamuje jeśli chodzi o szczekanie na koty, próbuje to kontrolować, oczywiście wychodzi jej to różnie. Bardzo lubi nas obserwować jak coś robimy czy w domu czy w ogrodzie, w ogrodzie jest przeszczęśliwa. Szkoda, że jeszcze nie mamy zakończonego ogrodzenia bo mogłaby się wybiegać do woli. Dziś i jutro jestem zapracowana i nie będę odbierała telefonów, ewentualnie po 20, nagrała mi się Pani w sprawie domku, ale ja naprawdę chwilowo nie miałam czasu oddzwaniać w normalnych godzinach. Jutro będzie jeszcze gorzej. Nawet nie wiem, który telefon to tej Pani bo kilka numerów próbowało się do mnie dodzwonić. Quote
ostatniaszansa Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 Mestudio, mam tel do tej Pani i przekaze Ci na pw oraz napisze Pani maila, zeby chwilke poczekala :) Cieszymy sie ogromnie, ze Figa sie uladza... chociaz zdajemy sobie sprawe, ze to dlugi proces... /Agnieszka Quote
ostatniaszansa Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Hej, jak Figusia? No i jak Wy z Figusia :)? Odezwala sie Pani z Katowic? Usciski dla wszystkich zwierzatek, szczegolnie uwzgledniajace Zabka :)/Agnieszka Quote
mestudio Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Nie, nikt nie dzwonił. Figa trochę się wycisza, niestety bardzo niszczy nam drewnianą podłogę czego nie przeboleję bo nie stać mnie na remonty tego typu. Nigdy nie miałam psa tak narywistego, który by tak łapami niszczył podłogę. Każdy jej skok to kolejne smugi na drewnianej podłodze, a skoków jest czasami kilka na minutę jak ma zły dzień. Do tego panie, które nagle zamilkły po dyskusji na temat Figi, nie raczyły wspomnieć, że Figa to nie filigranowy pieseczek, tylko pies o mocnych pazurach i dużych łapach. Przez 4 lata całe stado psów jakie się u nas przewinęło nie zniszczyło tak tej podłogi jak Figa robi to teraz w ciągu dwóch tygodni nawet nie całych. Panie pozbyły sie problemu i zamilkły, jestem zachwycona. Może to one powinny przetrzymac Fige do czasu az znajdzie dom skoro pies jest idealny? Dlaczego tego nie zrobiły? Pani zuzo i MiK? Co Panie nato? Quote
ostatniaszansa Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Mestudio, moze jej pazury podciac? Kurcze, czujemy sie obie z Ewa gigantycznie winne :( Na pewno ostatni raz pomoglysmy komus w takiej sytuacji. Niestety, czlowiek uczy sie na bledach :(. Nie mozemy dopuscic do tego, aby Figa poryla Ci podloge, Fundacje rowniez srednio stac na naprawienie szkod po Fidze, a jakby nie bylo czujemy sie odpowiedzialne za to, ze ja masz.. przykro mi to pisac, ale jedyne co przychodzi mi do glowy to zabranie Figi do Boguszyc. :( /Agnieszka Quote
MiK Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Nie odzywam się bo jak tylko jest moja wypowiedź to odrazu są ataki, po pierwsze ja nie mówiłam że to jest filigranowa suka, po drugie DT mial byc tylko do czasu jak znajdzie sie osoba która bedzie ja chciała wziąść i sie znalazła pomimo tego że usilnie ktos chciał ją odtraszyć, czytała wszystko co jest na wątku, widziała filmiki i nadal ją chciała zresztą dzwoniła do mestudio tylko że P. Ewa nie odebrała tego telefonu i nie odzwoniła, tak się raczej nie robi! i zastanawia mnie jeden fakt odkąd napisałam na wątku że jest osoba chętna nagle Figa stała sie złym psem! Przeprszam za kłopot, gdybym mogła zabrałabym ją od Was! I to nie że Panie sie pozbyły problemu, bo taeraz to ja mam Fige na sumieniu! Quote
mestudio Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Ale ja nie oddam Figi do żadnych Boguszyc Agnieszko, my ją bardzo lubimy, jest fantastyczna mimo swoich niewielkich wad. Zwyczajnie nas wszystkich wprowadzono w błąd i Wy za to nie odpowiadacie. Figa jest fajnym pieskiem, takim super umięśnionym, mocnym i naprawdę się powoli układa. Założę się, że wątek jest czytany przez obie panie tylko milczą. Figa mogła trafić przy rzetelnych informacjach lepiej - dom bez kotów i dywany:-). Informacji zabrakło i trzeba zacisnąć zęby. Szanowna Pani MIK - odbieram telefony tylko po godzinie 20 co zawsze zaznaczam, a nie w pracy, nie w busie i nie na zebraniu w centrali gdzie byłam w tym tygodniu od rana do wieczora. Nie rozmawiam wśród obcych ludzi o moich tymczasach i sprawach prywatnych. jak komus zalezy to się dostosowuje do tego o czym informuję. Proszę sobie darować więc durne uwagi na temat nieodbierania telefonów jeśli nie zna pani rozkładu dnia innej osoby. Quote
mestudio Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Pani Mik, o czym pani w ogóle mówi? O co Pani chodzi z tym złym psem - nagle złym? Lepiej już jak Pani milczy i nie obraża mnie swoimi wypowiedziami o odstraszaniu kandydatów na dom dla Figi. gdybym była wygodna i miała gdzieś Figę to zażądałabym tego samego dnia aby ją zabrano. Nie pasuje mi bowiem i mojemu TŻ wstawanie o 2-3 w nocy i spacerowanie z Figą bo oboje dużo pracujemy daleko od domu. Nie siedze w domu i nie czekam na telefony w sprawie Figi i innych psów tylko wyraźnie piszę ludziom ogłaszającym w jakich godzinach dzwonić. Jeszcze raz powiem, jak komus zalezy to się dodzwoni. jeden telefon- jedna próba - od tej Pani to trochę mało, prawda? Quote
MiK Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 i po co mam się odzywać, skoro jest znowu atak. Powtarzam jeszcze raz tel do mnie był na pierwszej stronie. Ja dostałam tylko jeden w sprawie Figi - jaki jest adres i tyle! Quote
MiK Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 I jeszcze jedno na pierwszej stronie na zdjęciu czy widzi ktoś dywany? Quote
mestudio Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 MiK nie drażnij mnie. Zabraliście Figę z domu, w którym była bita, głodzona i nie dostawała pić, a na widok właściciela i dotyku człowieka sikała ze strachu, oprócz tego nie wolno jej było się ruszać z wyznaczonego miejsca. Powodem zabrania miało też być notoryczne sikanie w domu i niszczenie. Każda z tych rzeczy jest kłamstwem bo Figa nic takiego nie robi i nie boi się ludzi. A może powód zabrania jej był właśnie inny - czyli to, że niszczyła pazurami podłogi bo ma duże i silne pazury, oraz to, że jest małodelikatna i rozbrykana bo potrzebuje ruchu oraz wychodzenia na siusiu w nocy? Może to przeszkadzało państwu szanownemu? Powiem jeszcze raz - gdyby na początku napisano wprost z jakiego powodu Ci ludzie chcą się pozbyć psa to Fidze zaoszczędzono by domu pełnego kotów i stresu spowodowanego tymi zwierzakami. Jeżeli jeszcze raz zasugerujesz jakieś brednie to osobiście pojadę z Figą do domu, z którego została zabrana - adres widnieje w książeczce - i zapytam o co chodzi, w tej całej sprawie. Quote
MiK Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Ja nie chce nikogo draznić! Tu chodzi o Fige a nie o nas! Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Dziś w nocy Figa wygryzła dziurę w pościeli i pogryzła kołdrę wyciągając z niej ocieplenie - u córki. Niestety nie chce już spać w pokoju oddzielnym z córką, siada pod drzwiami i piszczy, potem drapie notorycznie w drzwi, a potem szczeka - tak jak słyszałyście na filmiku. Otworzenie drzwi powoduje, że nikt nie śpi bo Figa reaguje na każdy szelest kota. Nie wypuszczenie jej powoduje, że zniszczone będą zaraz drzwi oraz to, że nikt nie śpi. Moja córka jest na mnie zła. TŻ jest na mnie zły. Jeśli ktos wstaje o 5 rano to trudno się mu dziwić, prawda? Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Bardzo proszę abyście poszukali Fidze nowego tymczasu u osoby, gdzie nie ma przynajmniej kotów i gdzie ktoś nie pracuje. Nie stać mnie na Figę, nie mam funduszy na nabywanie nowych kołder i drzwi oraz na cyklinowanie podłogi. Figa potrzebuje innego tymczasu, nasz jest dla niej nieodpowiedni. Jeżeli Figa wie, że nikogo nie ma w domu to na werandzie zachowuje się ok. Pogryzła jedynie plastikową miskę zapewne z nudów. Nie mogę jej zostawić w domu ze względu na koty kiedy wychodzimy i nawet nie będziemy mieli pojęcia jak ona funkcjonuje kiedy w tym domu by została. Kiedy zostaje w domu z kotami jak wychodzimy do ogrodu, to Figa dostaje szału bo ma wolną rękę i goni wszystkie zwierzaki, szczekając przy tym jak opętana. Proszę, szukajcie jej tymczasu bez kotów aby ktoś mógł ja poobserwować w normalnych warunkach. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Pani Zuzo, MiK do jasnej anielki - macie tutaj jakis tworczy pomysl? Czy mam rzucic wszystko czym sie zajmuje w Fundacji, bo nie poczuwacie sie kompletnie do szukania tymczasu dla Figi? Rozumiem, ze przekazanie 1% na Fundacje oznacza, ze od tej pory jedynym naszym zajeciem powinna byc Figa, ale jest to niestety niewykonalne. Jest nam cholernie glupio w stosunku do Mestudio i nie mam pomyslu na jakiekolwiek tymczas dla Figi, wiec powtarzam - z mojej strony Figa moze tylko wyjechac do Boguszyc - nie mamy komu jej dac. Uprzedze pytania o ew. chetny dom staly - prosilam Pania o ponowny kontakt z Mestudio, ale pragne zauwazyc, ze tej Pani nie zmusimy do zabrania Figi. /Agnieszka Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Dziewczyny, szukajcie Fidze DT takiego, aby w pełni można ją było zdiagnozować pod kątem psot i pomysłów twórczych w domu:-). U nas Figa nie może być w domu sama z kotami bo je w końcu skrzywdzi, one się nie bronią tylko podczas ataku biernie przylegają do podłogi i czekają. Jeśli my jesteśmy w domu to wystarczy kilka razy krzyknąć i Figa odchodzi. Nie zaryzykuję zostawienia jej sam na sam z kotami gdyż próbowałam wychodząc do ogrodu i słyszałam przez zamknięte okna co się w domu działo. Zostawianie jej na werandzie to żadna obserwacja i nic nie będziemy wiedzieli. Do schroniska jej nie dam zabrać, ale musicie znaleźć kogoś z innymi warunkami. Moje jej nie pasują. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Mestudio, ja juz to pisalam i napisze ponownie - NIE MAMY DT DLA FIGI. Albo zabieramy ja do Boguszyc albo musisz liczyc sie z tym, ze bedzie u Ciebie niszczyc. Juz pisalam, ze jest nam przykro, ze tak sie stalo, ale ani jedna osoba nie przychodzi mi do glowy na DT dla Figi. Zdaje sobie sprawe, ze w schronisku wychowywania Figi nie bedzie praktycznie wcale, ale czy ktos ma inny pomysl? Poza "musicie znalezc inny DT"? Nie mam tego DT :( /Agnieszka Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Agnieszko, niech inni pomyślą, tzn osoby, które znają bardzo dobrze Figę i wszystko o niej wiedzą najlepiej, bo my przecież nic nie wiemy i wszystko robimy źle no i zapewne zmyślamy. Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Jeszcze dodam, że jutro zadzwonię do tej Pani z Katowic aby porozmawiać o Fidze. No chyba że dziś przed 20 wrócę w końcu. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Do Pani wczoraj pisalam, zeby zatel do Ciebie po 20, bo wczesniej mozesz nie odbierac. Strasznie chcialabym miec DT dla Figi, alv ja nawet trudno do hoteliku wladowac, bo za moment bedzie tel - pani zabiera tego psa :( Juz nie wiem gdzie pisac, dzwonic. A jak widac pies zostal pod opieka Twoja i Fundacji, z tym ze bardziej Twoja, nasza "moralnie" :) /Agnieszka Quote
mestudio Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Aga, ja nie wymagam żebyś całymi dniami szukała, ja tylko piszę w wątku jaka jest Figa i informuję, że mój dom jest dla niej nieodpowiedni i trzeba czegoś poszukać. W domu bez kotów może okazać się super psem, nie licząc pewnych wad - ale wady to mamy wszyscy. Popełniliśmy duży błąd wrzucając psiaka z ADHD:-) do domu z kocurami, które go drażnią. Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Zaraz szlag mnie trafi, :angryy: nie mówiąc jak niebezpiecznie poszło mi w górę ciśnienie. Pół godziny temu rozmawiałam z właścicielką Figi . Jako żywo Jej opis o zachowaniach psa pokrywa się z tym co zaobserwowała Mestudio i Jej TŻ ! Ewidentnie zostałyśmy nabite w butelkę i nieświadomie wpakowałyśmy dt w kłopoty i straty! Oto co usłyszałam ; Figę znalazła córka właścicielki w lutym ub.r. Ulitowały się postanowiły zatrzymać. Sunia pozostawiana na kilka godzin w domu niszczyła co tylko wpadło w zęby i łapki ; meble,pościel, swoje posłania, różne przedmioty.Obecnie sytuacja właścielki zmieniła się na gorsze i nie była w stanie pokrywac co rusz powstałych strat. nie miała tez niesttey czasu na układanie psa. Figa Uwielbiała zabawy, szaleństwa z córką właścicielki ale i przy okazji czasami podgryzała. Bardzo żywiołowa, silna. Kolczatka stała się ostatecznością , była wyrazem bezradności, pies na spacerach wyrywał ręce ze stawów. Zupelnie inaczej bylo podczas pobytów na działce ; pies szalał, biegał i wtedy niczego nie niszczyła ba nawet była posłuszna i spokojniesza. Pani psa nie chciała oddawać do schroniska , pierwszy kontakt był z inną fundacja ( nazwy mi nie podanio ), niestety sprawa po pewnym czasie upadła. Nie wiemy i pewnie się nie dowiemy kto wpadł na plan ; biedny , maltretowany, bity , zaniedbany pies - ratujcie. Szanowne Panie MIK i Zuza zapomniały o jednym najważniejszym ; Os ma na utrzymaniu 474 psy i dwa na płatnych dt. Sytuacja finansowa oględnie mówiąć jest b. trudna. Nie stać nas aby zafundować Fidze płatny hotelik, w którym pies będzie uczony, tresowany . Oddać a raczej chyba wcisnąc komuś do adopcji ? To byloby nieodpowiedzialne i nieprofesjonalne. I tak dałyśmy się ponieśc emocjom i zostałysmy nabite w przyslowiowa butelkę . Jeżeli dom stały to żadnych innych zwierzat i najlepiej aby ktoć był osobvą nie pracująca albo pracująca w domu. Jest jeszcze inne wyjście ; klatka kennelowa, aby uniknąć zniszczeń. Jednak nad jej upiornym szczekaniem trzeba popracować. Podsumowując; Pani pozbyła się psa bez drastycznych posunięć ( schronisko )- sumienie czyste... koleżanki MIK i Zuza zadowolone , wybawiły ja z problemu w humanitarny sposób. A OS ? No przecież wpłacono na rzecz naszych zwierzat 1% i robiono zbiórki darów, teraz czas na odwdzięczenie się ... Jakieś konkretne propozycje macie drogie Panie ? Może tym razem zbiórka na płatny hotelik albo zakup klatki kennelowej ? A straty, nieprzespane noce Mestudio i Jej rodziny ? Pewnie to Drogie miłośniczki zwierząt nie interesuje? Ewa i Agnieszka mogą z własnej kieszeni pokryć ... A tu informacja nt. klatki kennelowej stosowanej na całym świecie www.vetopedia.pl/article95-1-Gdy_pies_nie_chce_zostawac_sam.html, amstaffs.prv.pl/strony/.../kennelklatka.htm Ewa Quote
ostatniaszansa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Tiaaaaaa, czyli dokladnie tak jak przypuszczalysmy - jak najprosciej pozbawic kolezanke klopotu? Wymyslajac historyjke o maltretowanym psie. Fundacja zabierze i wtedy mozna pospieszyc z radami dotyczacymi wychowania zwierzaka. Cudownie. Do Mestudio mogl pojsc na tymczas naprawde potrzebujacy pies ze schroniska, taki ktory nie ma tych wszystkich wygod, jakie miala Figa, nie ma wlasnego kata, miski, cieplego pokoju, corki wlascicielki do zabaw i przytulania, zabawek. Taki pies, ktory placze, kiedy wychodzimy ze schroniska, bo tak bardzo chcialby byc czyjs...ale po co sie martwic taka bida, prawda? :(/.Agnieszka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.