Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kolczatka dla takiego psiaczka to znak, ze Panstwu oglednie mowiac "wisi" sprawa nauczenia Figi czegokolwiek. Najprostsza metoda do celu - czyli do swietego spokoju. Az strach pomyslec jak "wychowuja" Fige, kiedy zbroi cos w mieszkaniu... /Agnieszka

  • Replies 451
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnieszko, myślę, że jakoś to będzie. Nudziła się raczej nie będzie panienka przy tej kociej zgrai. Po kilku dniach obserwacji będziemy mogli coś o niej napisać i ogłaszać.

Posted

Bardzo, bardzo dziękujemy. Mestudio dzięki Tobie odetchnęłam ze spokojem. Jeszcze raz bardzo dziękuję.[quote name='ostatniaszansa']ha :):):) wiec mozemy juz oficjalnie napisac, ze Figusia idzie do Mestudio, ktora pomimo tegto, ze ma do konca przyszlego tygodnia Pepsi, zgodzila sie wziac Mala wczesniej. Baaaardzo dziekujemy :):):) /Agnieszka

Posted

Figa jest u nas.
Szczeka, dużo szczeka swoim bardzo niskim i donośnym głosem. Dlaczego tak dużo szczeka tego za bardzo nie rozumiem. Jeszcze nie rozumiem, ale mam wrażenie, że to w razie czego jakby któryś kot chciał ją np. zaatakować:-). Chwilami spokojnie się nam przygląda, patrzy co robimy. Pięknie bawi się piłeczkami, uwielbia jak się jej je rzuca. Ciekawa jestem jak to będzie i czy Figa jest reformowalna.
Nasze koty wcale na nią nie zwracają uwagi, dzielnie znoszą ten zwariowany szczek:-). Zastanawiam się
czy ona się w ogóle dziś położy chociaż na chwilę, a jeszcze bardziej zastanawiam się nad nocą.
Figa jest bardzo silna, bardzo, bardzo i rzeczywiście wyjątkowo mocno ciągnie na smyczy, z tym też trzeba popracować.
Trochę potrwa zanim cokolwiek się zmieni.

Posted

Dzięki mestudio za wszystko co zrobiłaś dla Figi. Jestem szczęśliwa. Ona ma dopiero 1,5 roku i na pewno jest reformowalna tylko trzeba jej trochę czasu i zainteresowania którego do tej pory nie miała. Tak myślę, że trzeba ją zmęczyć intelektualnie i fizycznie tzn.mam na myśli głównie wybieganie. Pewnie wtedy będzie mniej szczekać jak się porządnie zmęczy.Ty masz duże doświadczenie to będziesz ją rozumiała i wiedziała co zrobić. Ona jest młoda i wygląda na bardzo zdrową sunię. Najważniejsze że ma ciepły dom i nikt nie zrobi jej nic złego. Ale i nowe, duże stado na pewno ją stresuje.Dla niej to zupełnie nowa sytuacja. Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

mestudio napisał(a):
Figa jest u nas.
Szczeka, dużo szczeka swoim bardzo niskim i donośnym głosem. Dlaczego tak dużo szczeka tego za bardzo nie rozumiem. Jeszcze nie rozumiem, ale mam wrażenie, że to w razie czego jakby któryś kot chciał ją np. zaatakować:-). Chwilami spokojnie się nam przygląda, patrzy co robimy. Pięknie bawi się piłeczkami, uwielbia jak się jej je rzuca. Ciekawa jestem jak to będzie i czy Figa jest reformowalna.
Nasze koty wcale na nią nie zwracają uwagi, dzielnie znoszą ten zwariowany szczek:-). Zastanawiam się
czy ona się w ogóle dziś położy chociaż na chwilę, a jeszcze bardziej zastanawiam się nad nocą.
Figa jest bardzo silna, bardzo, bardzo i rzeczywiście wyjątkowo mocno ciągnie na smyczy, z tym też trzeba popracować.
Trochę potrwa zanim cokolwiek się zmieni.

Posted

Figa gubi mnóstwo sierści, ale niestety jest to objaw stresu, za jakiś czas minie. Musieliśmy spakować trochę roślin do wysyłki i Figa została na werandzie. Szczekała dobre pól godziny po czym się uciszyła i tylko chwilami popiskiwała. W domu szczeka na wszystko i boi się nawet sama siebie. Płoszy się nawet wtedy jak pije wodę i nikogo w jej okolicy nie ma. Ma taki odruch nagłego lęku, jest bardzo niespokojna.
Co do karmienia piesków to my gotujemy każdego dnia ryż lub makaron z warzywami i wątróbką /serduszkami z drobiu. Drugi posiłek w ciągu dnia to sucha karma. Figa bez problemu zjadła dziś suchą karmę, bardzo jej smakowała.
Nie wiem czy podołam temu zadaniu, na razie jestem przerażona gdyż Figa nie reaguje na nic i większość czasu szczeka. Sama wyszukuje sobie powody do tego aby szczekać. Koty się nie ruszają, my milczymy, a Figa szczeka. My do niej mówimy, a Figa szczeka. Ciekawe jak dużo czasu będzie potrzebowała żeby choć trochę się wyciszyć.
Byłam z nią na spacerku i ładnie się zachowywała, odrobinę ciągnęła, ale to było w kolczatce, rzeczywiście ma mnóstwo siły dziewczynka. Bez kolczatki nie mam szans. ja nie wiem co tam w tym domu miało miejsce bo niemożliwe jest aby pies sam z siebie był taki rozdziczały i głośny.
nawet nie mam pomysłu aby to wytłumaczyć.

Posted

Kurcze, nawet nie wiem co mozna poradzic :( Ale Ci psa przywiozlysmy, nie ma co... Goraco trzymamy kciuki, aby jutro juz bylo lepiej, moze jakies tabletki uspokajajace od weta... biedna sunia... moze orzeskiem ja przyciszyc na jakis czas... /Agnieszka

Posted

Agnieszko, od godziny jest cisza. Figa ma zawiązany pyszczek taką specjalną gumeczką jak nasz wet stosuje aby pieski go nie ugryzły. Gumeczka nie robi krzywdy i nie sprawia bólu w żaden sposób, Figa ją toleruje i się odrobinę wyciszyła. Z gumeczką można pić i jeść, można też mruczeć i podszczekiwać, ale nie wściekle szczekać:-). Nawet sobie pospała chwilkę przy kominku z TŻ. Oczywiście gumeczka nie będzie na pyszczku na stałe tylko każdego dnia co jakiś czas na trochę. Koty nic sobie z Figi nie robią, patrzą na nią jak na wariatkę. Wgrywają mi się zdjęcia to wstawię potem.

Posted

Ja muszę jeszcze napisać protest bo wszystkie psy się kleją do TŻ. Ja je tu zwożę, sprowadzam, a te diabliki tulą się do niego i włażą mu do łóżka, ja jestem dla nich miła i spokojna, a TŻ z twardą ręką na nie, a i tak mam niższe notowania:cool3:

Posted

Ojej.!!! Ona na pewno jest w wielkim stresie i to nie od wczoraj!Szczekając coś chce powiedzieć tylko my jeszcze nie wiemy co.. Nie wiemy co się działo się w domu, tylko możemy się tego domyślać. Z relacji Małgosi która przyjeżdżała do tego domu wynika że była źle traktowana od początku. Było też mało jedzenia. Tak myślę co z tym zrobić? może poradzić się TZ-a mru- on jest szkoleniowcem. Może by coś doradził. A może jak szczeka i na chwilę przestanie ( nawet zaraz po założeniu gumki )to ja nagradzać. Wtedy skojarzy że jak nie szczeka to dostaje "ciasteczko"? Czy w nocy płakała? A ja Wy spaliście?

mestudio napisał(a):
Figa gubi mnóstwo sierści, ale niestety jest to objaw stresu, za jakiś czas minie. Musieliśmy spakować trochę roślin do wysyłki i Figa została na werandzie. Szczekała dobre pól godziny po czym się uciszyła i tylko chwilami popiskiwała. W domu szczeka na wszystko i boi się nawet sama siebie. Płoszy się nawet wtedy jak pije wodę i nikogo w jej okolicy nie ma. Ma taki odruch nagłego lęku, jest bardzo niespokojna.
Co do karmienia piesków to my gotujemy każdego dnia ryż lub makaron z warzywami i wątróbką /serduszkami z drobiu. Drugi posiłek w ciągu dnia to sucha karma. Figa bez problemu zjadła dziś suchą karmę, bardzo jej smakowała.
Nie wiem czy podołam temu zadaniu, na razie jestem przerażona gdyż Figa nie reaguje na nic i większość czasu szczeka. Sama wyszukuje sobie powody do tego aby szczekać. Koty się nie ruszają, my milczymy, a Figa szczeka. My do niej mówimy, a Figa szczeka. Ciekawe jak dużo czasu będzie potrzebowała żeby choć trochę się wyciszyć.
Byłam z nią na spacerku i ładnie się zachowywała, odrobinę ciągnęła, ale to było w kolczatce, rzeczywiście ma mnóstwo siły dziewczynka. Bez kolczatki nie mam szans. ja nie wiem co tam w tym domu miało miejsce bo niemożliwe jest aby pies sam z siebie był taki rozdziczały i głośny.
nawet nie mam pomysłu aby to wytłumaczyć.

Posted

Pan Paweł już wie i prosi o telefon

zuza1954 napisał(a):
mestudio - podaję telefon do bardzo doświadczonego szkoleniowca- Paweł 509 075 051; musisz tylko powiedzieć że pies jest od Zuzanny czyli ode mnie.

Posted

Chciałam bardzo podziękować mestudio za to że zabrała Figę, naprawde wielkie dzięki!!!!!!!!!!!!!!!Oczywiście Pani Agnieszce i Pani Zuzi też:)
Wiem ze ona jest bardzo trudna, powiem tak Figa nie zaznała miłości, była karcona za wszytko, jedzenie dostawała 2 razy dziennie, wode miała wydzielaną (bo oni twierdzili że jak się za bardzo opiła to im sikała w domu) a na dwór tez wychodziła wtedy kiedy oni chcieli:(
i chyba tylko jak ja do nich przyjeżdżałam to sunia miała do kogo sie przytulić - ona usypiała mi na kolanach a pani była zdziwiona że jest taka grzeczna! a wracajac do jedzenia to dostawała więcej makaronu niz mięsa:(
Mam nadzieje że sie uspokoi, mysle też że za nimi wcale nie tęskni tylko nie wie co się dzieje bo ostanio siedziała ok 3 tyg na działce u jej teściów i chyba jest zdezorientowana:(

Posted

Figa dzioba nie przymknie za szybko Agnieszko. Jest rozbrykana i rozszczekana. Każdy ruch kota w domu wywołuje szczekanie, a nawet atak. W nocy szczekała bardzo na każde poruszenie kotów, a wiadomo że koty w nocy lubią się przemieszczać. Po kilku próbach i odczekaniu zaprowadziłam Figę do pokoju córki - tam koty nie bywają. Figa przespała część nocy. Trochę mruczała, ale córka ma zwidy bo to przed piatą Figa słyszała jak TŻ łazi po domu i trochę piszczała, więc zabrał ją na spacer. Potem znowu poszła do pokoju córki i spała przez ponad godzinę. Na spacerze była 3 razy, teraz jest sama na werandzie i czeka na moją córkę, która wraca o 14. Figi nie mogę zostawić w domu z żadnym zwierzakiem niestety.
Ja nie wiem jak była traktowana, nie wiem z czego wynika to szczekanie, ale jest bardzo uciążliwe.
Rano Figa zachowywała się chwilami jak zwykły pies. Przyszła do mnie do łóżka i przymilała się, ładnie czekała na śniadanie i chodziła najczęściej za mną. Na spacerkach była z innymi mniejszymi pieskami i było zwyczajnie, problem stanowi przebywanie ze zwierzętami na przestrzeni zamkniętej.
Zjada łapczywie, bardzo łapczywie dostała dokładkę na śniadanko. Wcinała dziś makaron z warzywami i wątróbką z drobiu, świeżutkie, ugotowane wieczorkiem dla całej gromadki jaką mamy.
Figi absolutnie nie akceptuje nasza duża onkowata suka, TŻ wczoraj je zapoznał w sensie dał się obwąchać i już wiemy, że będzie tu bardzo duży konflikt. Z psami będę musiała wychodzić na 3 tury:-).
Fidze należy dać czas nawet na obserwację, obserwacje kilkugodzinne to nic, pies jest zestresowany, nieco zdziczały, szalony.
Pod jego rozbrykana skorupa kryje sie przymilny młodziak, który chce być głaskany i zauważony.
Jutro wychodzę z pracy wcześnie, środę mam wolną więc pobędę z nią dłużej, najwięcej czasu będe miała dla nie w soboty i niedziele bo jestem w tedy ciagle w domu.
Co do szkoleniowca to zadzwonię wieczorem jak będę już w domu, w pracy nie mam jak rozmawiać i nie chcę.
Figa potrzebuje dużo cierpliwości, dużo ruchu i dużo zainteresowania - nawet takiego zwykłego dotykania, głaskania, poklepania po główce jak cicho sobie siedzi. Coś mi się wydaje, że pies w tej rodzinie był i tyle.
Figa rzeczywiście sika w domu, wczoraj się o tym przekonałam i to tuz po spacerze, na którym się wysiusiała i wszystko inne. Ja chwilowo będę zganiała to na karb stresu. Za mało czasu minęło aby wyciągać wnioski.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...