Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzwoniła pani, która dostała telefon od Oli.
Jest to dość młoda osoba, mieszka z chłopakiem w wynajętej kawalerce. Oboje są raczej zdecydowani na Figę, ale chcą aby była wysterylizowana. W tej chwili pani weterynarz jej nie chce sterylizować, a nawet chce poczekać 2 miesiące aby Figa unormowała się hormonalnie.
Nie jestem przekonana po tej rozmowie co do tego domu bo to młodzi ludzie, mieszkanie wynajęte. Co będzie jak trzeba będzie zmienić lokum, rozstać się albo założą rodzinę? Figa nie powinna być w domu z małymi dziećmi gdyż nie kontroluje nadal swojej siły.
Ale jest fantastyczna, ja ją uwielbiam. Zapewne Ewa i Agnieszka pamiętają moje zmieszanie na widok Figi na początku, ale teraz same by jej nie poznały.

  • Replies 451
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem od której, pani tylko powiedziała, że napisała maila i dostała zwrotnie mój telefon aby porozmawiać więc dzwoni. Podałam jej maila aby zadała jeszcze jakieś pytania jak jej przyjdą do głowy. Myślę, że to ta pani od Ciebie Olena. Po pierwszej rozmowie nie umiem sie określić jednoznacznie, zresztą pani się jeszcze zastanawia i odezwie się.

Posted

Przykro mi bardzo, ale prosiłam o podanie moich namiarów do kontaktu. Takie odsyłanie ludzi od jednej osoby do drugiej nic nie daje, a wprowadza tylko zamieszanie. Ja nie będę się dopytywała skąd mają mój numer telefonu bo to bez sensu. Pytam tylko czy dzwoni z ogłoszenia na allegro czy z innego.
Figa jest specyficznym psem i potrzebuje dojrzałego właściciela i świadomego. W dodatku ustabilizowanego życiowo.

Posted

Ja podałam Twój telefon i maila w ogłoszeniach, a kobieta nacisnęła w ogłoszeniu gumtree odpowiedz na ogłoszenie i skierowało ja do mnie, bo tam mam akceptacje ogłoszeń i stąd to wszystko - to jesli chodzi o mnie. Ja podaje zawsze nr telefonu osoby odpowiedzialnej za psa, bo wie najwiecej, nie podaje nawet swojego maila, żeby nie było takich sytuacji, a jeśli komuś zalezy powinien zadzwonić najpierw.

Posted

Olena ja to wiem, dlatego uważam, że jak ktoś nie umie się zapytać odpowiedniej osoby od początku to już jest problem. Jak się czyta ogłoszenie to powinno się czytać od początku do końca ze zrozumieniem, a tak to powstaje zamieszanie.
Ale teraz to zobaczymy czy ta pani się jeszcze odezwie.
Czasami pierwsze wrażenie może być mylne.

Posted

Do mnie byl tylko jeden tel w sprawie Figi i przekierowalam do Ciebie Mestudio, jako do osoby, ktora zna sunie najlepiej i moze odpowiedziec na wiekszosc pytan. Nie rozumiem za bardzo czemu lekarka czeka ze sterylka? To dosc ryzykowne jesli chodzi o wydawanie Figi do nowego domku - nie mamy 100% gwarancji, ze ktos ja wysterylizuje, prawda? A czekanie 2 miesiace.... to sporo :( /Agnieszka

Posted

Są różni weterynarze, jedni pracują idealnie - czyli przestrzegają wszelkich norm lekarskich związanych ze zdrowiem zwierząt. Inni zaś ryzykują sterylki w czasie cieczki itp. (co wcale nie oznacza, że są złymi weterynarzami, powiedziałabym, że mają więcej doświadczenia i luzu w tych sprawach). Mój weterynarz, do którego chodziłam zrobiłby sterylizację, ale do niego już nie pójdę bo się na niego wkurzyłam.

Posted

Ewuniu, gdyby nie remont a stanął w miejscu :-( i :angryy: na przemian (o prośbie pamiętam daj mi pw dane ) moje 4 koty, chora Quenni, wzięłabym na moment Figę na sterylkę do dr Cieciery. Zwykle 2-3 tygodnie po cieczce można ją robić. Babunia-Luśka-Cypelek, którą zabrałam z Boguszyc - ideał, to ,że jest głucha zupełnie nie przeszkadza. a jak ona się cieszy, tańczy, biega...:crazyeye::lol: A tam w Boguszycach... została jeszcze Rudka i Bibi ,też takie cypelki maluteńkie, pierwsza ok 10 letnia, sam urok, nieśmialo ogonkiem kręci jak widzi ludzi. Druga płochliwa, ale równie urokliwa. Pomyście czy nie dałoby się ciuteniek przyspieszyć sterylki Figusi znając życie nie powinna bez tego zabiegu iść do adopcji. Myślę kiedy by można do Was wpaść...Ewa

Posted

Figa ma taki durny mankament i nie wiem co mówić ludziom. Jak zostawała na werandzie i chciała siusiu to zawsze sikała na coś miękkiego - kocyk, poduszkę, legowisko. Dziś pokazała jaka jest fajna jak zostaje głębiej w domu - nasikała na kanapę - nie na kocyk na podłodze, nie na legowisko , tylko centralnie, beszczelnie na kanapę. Jestem przekonana, że jeśli ktoś miałby dywany, wykładziny w domu to ona będzie sikała na te miękkie dywaniki. Wytrzymuje w domu 6-7 godzin, ale chwilę dłużej to niekoniecznie. Zawsze się obawiam takich psów bo one często wracają z adopcji, dlatego domu trzeba szukać ostrożnie, a nie pierwszy z brzegu brac i juz mieć problem z głowy. Nigdy nie miałam takiego psa sikającego po kanapach. Nie rusza mnie podłoga, ale tego się nie spodziewałam.
Dobra wiadomośc to taka, że jak jest w domu sama to niczego nie niszczy, nic złego nie zrobiła, nawet z kotami się zgodziła przez ten czas.
Jest teraz bardzo rozkojarzona i rozchwiana emocjonalnie, dużo piszczy przez tą cieczkę bidula, ale to jeszcze kwestia kilku najbliższych dni.
Najciekawsze jest to, że małpa wie, że nalała i że tam jest mokro bo położyła swoją szanowną teraz obok i omijała to zalane miejsce lażąc po kanapie.

Posted

Nie wiem czy sikanie na miękkie może mieć jakikolwiek związek z chorym układem moczowym. Osobiście nie sądzę aby tak było tym bardziej, że ona tak sobie sika tylko jak kogoś nie ma dłużej niż zwykle bo zwyczajnie chce siusiu. Ma taką fanaberię, że na miękkie niestety, ale nie spodziewałam się, że mi zrobi taką kanapową niespodziankę. Nie powinna być sama dłużej niż 7 godzin. Jak jesteśmy w domu to pieknie prosi piszczeniem o wyjście i nie ma żadnych problemów z siusianiem czy innymi sprawami. A juz z pewnością nie ma mowy o złosliwościach z jej strony:-). Jest fantastycznym psem, wyjątkowym bym powiedziała.
Zobaczcie jaka jest zabawna, jak fajnie sobie siedzi, ma łapki jak foczka.

Posted

Danusiu, zdjęcia poprawiłam. Figa jest taka zabawna, rzeczywiście powinna być jedynym zwierzakiem w domu bo każde wprowadzenie psa powoduje, że trochę jej odwala, robi się niespokojna i więcej szczeka.
Straszna cisza w sprawie adopcji, nic się nie dzieje. Brak maili i telefonów, ale na allegro ktoś ją obserwuje.

Posted

mestudio napisał(a):
Widzę, że z TZ telepatycznie pisujemy o tej samej godzinie z różnych miejsc :-). Podpisy już naprawiłeś TZ, mam nadzieję, że ich znowu nie zlikwidują.


Skoro ja nie jestem w stanie zrozumieć regulaminu w punkcie podpisu to zawsze mogą wyciąć.:diabloti: No bo co to znaczy że podpis nie może być większy niż 100x500 włącznie z tekstem?

TZmestudio

Posted

Figa wkroczyła w etap - wybieram sobie łóżko do spania. Dziś poszła sobie do innego pokoju spać, a pańcię swoją pozostawiła samotną. Dopiero nad ranem powróciła pod moją kołderkę:diabloti:

Posted

Roztyj ją, moja juz nie jeste w stanie wskoczyc na lozko;p, no ale tez jest starsza, wiec sobie to podarowala. Najgorzej jak jeszcze wierzyla ze wskoczy i byla w stanie robic kolka przez pol godziny kolo lozka - bardzo to pomagalo zasnac;).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...