mestudio Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Figa jest taka fajna, super pies z niej się robi. Jestem bardzo zaskoczona bo naprawdę niewiele trzeba było aby zrobiła się zupełnie innym psem. Wyciszyła się, reaguje na niektóre polecenia, już sama siedzi na dupce jak nakładam jedzenie zamiast szczekać jak opętana. W ogóle reaguje na - siad i pokazanie dłonią aby usiadła. Nie atakuje już kotów (oprócz Orzecha - nawet specjalnie na niego poluje), a jak fajnie sobie śpi z nami w nocy, uwielbia wchodzić pod kołdrę i śpi jak zabita od kilku dni. Rano jak TŻ wychodzi to musi ją zapraszać na krótkie siusiu. Figa wraca i wskakuje mi pod kołdrę i się przytulamy jeszcze godzinkę. Kilka dni temu rano jak TŻ wychodził to dostawała amoku, a ostatnie 4 dni już jest spokojna - nauczyła się, że to nic takiego i nie musi się złościć. Fajna jest i mądra, niech żałują Ci co ją oddali bo wystarczyło poświęcić jej odrobinę czasu i zainteresować się nią. Jeżeli znajdzie odpowiedzialny dom, to będzie z niej fantastyczny towarzysz. Quote
mestudio Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Ponieważ u nas przedremontowo to pakujemy w kartony różne rzeczy, firanki zdjęte, parapety puste. Figa wymyśliła sobie, że jak Pan wychodzi do ogrodu w ciągu dnia sam to ona też chce i dostaje szału, ale wpadła na pomysł żeby siadać na parapecie jednego okna i patrzeć w to drugie okno na ścianie prostopadłej to wtedy idealnie widzi pana jak coś robi na podwórku. A tak sobie drzemią w ciągu dnia Quote
ostatniaszansa Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 No nieeee, co za mizialski pieeeees :):):). Jak juz Figusia znajdzie swoj nowy, kochany domek, ciezko nam bedzie dopasowac Wam podobnego na przechowanie :)/Agnieszka Quote
mestudio Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Figa ogólnie jest mizialska bo potrzebuje bardzo dotyku i przytulania. Ma napady ADHD owszem, ale już coraz rzadziej. Lubi niszczyć plastikowe miski kotów i psiaków więc wszystkie trzeba chować aby się nie plątały na dole. Koty mają teraz swoje miski non stop na blacie kuchennym. Ona będzie naprawdę super psem i zupełnie nie rozumiem jak można było tak bardzo zaniedbać jej ułożenie, skoro jest całkiem mądra. Gdyby nie nasze koty jej zachowanie byłoby jeszcze lepsze. Teraz największym problemem jest szaleństwo jakiego dostaje kiedy TZ jest w ogrodzie, a my w domu. Musi sie trochę podszkolić w cierpliwości, gdybyśmy mieli ogrodzenie biegała by większość dnia w ogrodzie. Wczoraj ją spuściłam ze smyczy i było w porządku. Quote
mestudio Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Tak Fidze najbardziej pasuje spędzać czas, siedzi na jednym oknie żeby patrzeć w drugie na innej ścianie:-). Na parapecie resztki wnętrzności jej bociana;), tak samo wyskubała kołdrę, dobrze, że nie była to kołdra z piórami. Quote
ostatniaszansa Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 Mina Figi mowi wszystko "siedze sobie na parapecie i mozecie mi skoczyc" :) /Agnieszka Quote
mestudio Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Ja to mogę jej rzeczywiście skoczyć, słucha się raczej TŻ, bo on ma odpowiedni głos:-). Ten parapet jej super odpowiada, widzi z niego też całą kuchnię i to co za kuchennym oknem czyli konie na łące...no i szczeka na te potwory wielkie. Dziś Figa ładnie biegała bez smyczki. Uwielbia biegać i kopać w norach kretów. Nie ma niestety wyczucia w paszczy, złapała mnie wczoraj ząbkami i mam posiniaczoną rękę. Quote
mestudio Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Czy Figa jest już ogłaszana? Dobrze by było bo już czas szukać jej domu? Czy zrobić jej allegro? Quote
ostatniaszansa Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Mestudio, przepraszam ale jeszcze sie za jej oglaszanie nie wzielam. Za tydzien wyjazd psiakow do Szwajcarii i probuje ogarnac papierologie. Zabiore sie za jej wystawianie w weekend, po zjezdzie. buziaki dla calego zoo/Agnieszka Quote
mestudio Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Szkodami, że nie ma ogłoszeń bo czas ucieka, zrobię jej w takim razie allegro. W kolejce na DT czeka mały jamniś od pewnej małoprzyjemnej zbieraczki psów. Figa się bawi. Ćwiczymi obżeranie patyków i piłek na podłodze zamiast kanapy. Quote
danka4u1 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 I daje się nabrać, że patyk to to samo co kanapa? Quote
mestudio Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Danusiu, tu chodzi z tym patykiem o to, że ona wskakuje na kanapę żeby obgryzać te patyki, a ja wolałabym aby robiła to na podłodze. Bierze sobie takie patyczki albo kłody spod kominka i ma zabawę. Rozgryza na wiórki:-). Jest okropnie zazdrosna o inne psy diablica mała. Powinna być w domu jako jedyny psiak bo uwielbia dominować. Quote
mestudio Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Jeszcze zdjęcie z serii - pan wrócił z pracy i drzemie. Quote
danka4u1 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Takiego okropnego zazdrośnia, jedynaka, który pastwi się nad patykami, grubymi korzeniami- mimo 11 lat- mam w domu. Wiem, jak to super zabawa rozszarpać na drobne drzazgi każde drewienko.....i żaden pies nie może być przeze mnie nawet pogłaskany w obecności pana Oskara. Zobaczyłam zdjęcia pana w objęciach zwierzyńca.Nie wiem, komu lepiej? Panu czy futrzakom? Pewnie wszyscy są zadowoleni. Quote
mestudio Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Figa jest zazdrosna o psiaki kiedy wychodzimy stadnie na dwór, wtedy wszystkie zaczynają szczekać i skakać na mnie i Figę to złości bo ona najważniejsza jest przecież:-). Na podwórku nie ma problemu żadnego z zazdrością tylko w tym momencie zbierania się z domu. Quote
danka4u1 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Chciałaby być jedynym psem, z którym wychodzisz na spacer. Pewnie kiedyś tak miała i pamięta, biedna... Quote
mestudio Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Wiesz co Danusiu, jakbyś usłyszała ten jazgot przed wyjściem to chyba też na jej miejscu byłabyś wściekła. Nawet jak wychodzimy 10 razy dziennie to za każdym razem jest ten sam zgrzyt na werandzie. Najgłośniej ujada Krówka, Fiźka i Kropka, a potem jest Lisio ze swoim zachrypłym głosikiem. Niestety jest już chłodno i nie zostawiam otwartych drzwi jak latem, a i myszy się spacerują szukając wejścia do domu. Quote
danka4u1 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 A jakbyś słyszała, jak Oskar piszczy, gdy widzi, że zbliża się spacer, jak tańczy wkoło i szaleje- nawet jak idziemy parę razy dziennie- to byłabyś pewna, że albo pies albo ja kwalifikujemy się do dobrego specjalisty...ale niech tańczy., popiskuje jak najdłużej i tak sprawnie jak do tej pory. Quote
mestudio Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 TZmestudio chciałby tylko nadmienić że ma uczulenie na koty. TZmestudio Quote
mestudio Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 i chciałby dodać że zaczęła Fidze się pierwsza cieczka u nas. Będzie fajnie....:nerwy: TZ:vamp:mestudio Quote
mestudio Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Z tą cieczką to katastrofa, panie (te od dobroczynności dla Figi) mogły nas uprzedzić, że niedługo może mieć kolejną cieczkę to byśmy ją zapisali wcześniej. U nas są dwa staruszki niekastrowane, a Figa właśnie miała być sterylizowana. Chwilowo chodzi w pieluszce po domu bo ona z tych kanapowych i ładnie nam już poznaczyła teren. Pierwsze objawy widziałam kilka dni temu, ale jakoś tak szukałam innego powodu brudnej podłogi, chyba nie chciałam w to uwierzyć. Ale dziś już wierzę. Sterylizacja przełożona niestety, a my się nie odgonimy od wiejskich burków bo ogrodzenia przecież nie mamy. W pieluszce chodzi w miarę:-). Quote
danka4u1 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 mestudio napisał(a):i chciałby dodać że zaczęła Fidze się pierwsza cieczka u nas. Będzie fajnie....:nerwy: TZ:vamp:mestudio No to klops...nie zazdroszę... Quote
mestudio Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Przeżyjemy, gorzej z Figą, zrobiła się marudna. Chodzi i piszczy po kątach dziewczynka. Ale są i sukcesy. TZ pięknie jej wyszlifował pazurki, najpierw była wersja siłowa, ale po kilku minutach już była wersja przytulankowa. Trzeba było tylko z pieskiem gadać i głaskać po główce. Quote
danka4u1 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 No i trzeba było byc do tej operacji mężczyzną....Figa lubi panów?? Quote
mestudio Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Figa lubi wszystkich i to bardzo. Jest bardzo wdzięczna dla każdego kto się pojawia w domu. Cieszy się każdym człowiekiem:-). Z pazurami był i jest problem bo są bardzo grube, mocne i długie i nikt jej ich wcześniej nie przycinał no i nie da się ich przyciąć bo krwawią - są silnie unerwione. Spiłowaliśmy je więc pilniczkiem elektrycznym do stóp i udało sie trochę je skrócić bezboleśnie. Sama je okropnie gryzła bo jej przeszkadzały. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.