Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję Alekssandra. Ciekawi mnie jak on na smyczy się zachowuje.
Więc jak zobaczysz go z opiekunką czy sama weźmiesz to szybciutko mów:-)

  • Replies 167
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ludzie sa niepowazni; wydawaloby sie normalna kobieta w srednim wieku z dorosla corka; wczoraj rano zdzwonilam do corki, zeby ustalic te nieszczesna gorna granice wagi - powiedziala, ze oddzwoni bo teraz jest w pracy i do tej pory nie oddzwonila; wk....wia mnie cos takiego straszliwie :angryy:
cos ty, awit - szesciolikogramowy? taki potwor wielki? za duzy! :angryy:
one by chcialy ratlerka z niedowaga :angryy:
sorry za zamieszanie

Posted

Kakadu no co Ty, bardzo dobrze, że piszesz, każde takie doświadczenie pokazuje nam, że dookoła nas pełno jest niezrównoważonych ludzi. Tylko szkoda, ze dotyczy to właśnie największych bid....
Dziś rano dziewczynka dała mi sygnał, a ja się przekonuję, że dzieciak zabawia się moim kosztem...

Dziś dzwoniłam do schroniska i dowiedziałam się, że mój Wituś jest leczony, dostał kaszlu kenelowego:-(
I oczywiście nikt się po niego nie zgłosił.
Ludzie są paskudni, tak pozostawić swojego psinka...

Alekssandra dziękuję za wpisania Witusia na Waszą stronę.

Posted

Hmmm a teraz się doczytałam, że miał być Wikusiem a przez przeliterowanie został Witusiem:-)
I jeszcze sama też tak pisałam, za Alekssandrą.

Czyli on nie umie chodzić na smyczy, kurde to gdzie on był, gdzie mieszkał,
może z jakiej wsi z domku z ogrodem go wywieźli do w-wy....

Posted

Wituś też ładnie, ja też mam jedną Wituś tyle, że pannę Witkę :)

a może to jednak babcia tej dziewczynki pozbyła się pieska... Fajny piesek naprawdę, też rozglądam się czy ktoś nie szuka takiego kawalera :)

Posted

ja też lubię jak mają ludzkie imiona, kiedyś ponad 15 lat mieliśmy Zuzannę (tzn. to był ewidentnie piesek mamy), ja teraz mam Diankę z Palucha, Melanię (Melcię) z Celestynowa i tymczasową Witę (Witkę) - próbowaliśmy z innymi imionami, ale jakoś nie przypasowało, a imię od tego, że jak się wita i cieszy to marszczy fajnie nosa, czyli uśmiecha się :)

A jak będzie z ogłoszonkami Witusia? będzie ogłaszany?

Posted

Witusia wrzuciłam na alegratkę od razu i oczywiście, nie miałam żadnego telefonu.
Może jeszcze gdzieś go wrzucę...

Kakadu o epidemii kaszlu ja nie słyszałam, ale ja z Pragi:-)
A w schronie to chyba nie ma dnia bez kaszlu....

Posted

[quote name='kakadu']slyszalam, ze w wawie panuje jakas epidemia kaszlu kennelowego; dwa psy mojej kolezanki to zlapaly... podobno nawe to, ze pies byl szczepiony nie bardzo pomaga

No właśnie moja zadbana, wypielęgnowana sunia złapała :shake:

To już 3 lata jesteśmy razem, wielka love, oczywiście przygarnięta ( z lasu, full socjalizacja )

Link do Witusia
http://www.psyzpalucha.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&sobi2Id=426&Itemid=0

Posted

Alekssandra, to niech zdrowieje Twoja malutka.
Tripti ja dałam mu ogłoszenia od razu na początku, z moim tekstem, i tak się zastanawiam właśnie, że chyba zedytuję i dam tekst Alekssandry.
Dałam tu:Alegratka, cafe Animal, gumtree, adopcja psa, kupie psa, psy pl

23 września ok. godz.18 na Pradze Południe znalazłam psa w typie jamnika. Nie miał obroży, nie ma też chipa.
Samiec, krótkowłosy, lśniący, gładki, czarny, podpalany, z białym krawacikiem, pyszczek lekko szorstkawy. Pies jest młody, maks ok 1,5 roku. Niski, waży 8,5kg.
Przerażony, sztywny ze strachu, znieruchomiały na smyczy. Bardzo zmęczony, w domu usypiał na siedząco.
Łagodny do innych psów. W ogóle jest kochany i spokojny, pozwolił na dotyk, zaglądanie w zęby, branie na ręce.
Niestety nie mogę go zatrzymać z powodu 2 swoich psów.
Maleńki w schronisku oczekuje na nowego opiekuna....


Tripti, no pewnie, jeśli możesz wykup pakiet. A kontakt to nie wiem, może na mnie, żeby Alekssandrze głowy nie zawracać.
Tylko jakby ktoś dzwonił, to co? Alekssandra podawać jego numer? Czy rozmawiać, brać kontakt i oddzwonić?
Ja nie mam doświadczenia w ogłoszeniach i telefonach, o ile w ogóle te będą....

Poczekajmy spokojnie na Alekssandrę.

Posted

Awit, Twoje ogłoszenie jest dobre i wskazuje skad psina się wzieła w schronisku, może znajdzie się właściciel, tel możesz dać na mnie, bo ja go tez ogłaszam ale ja często bywam za granicą np lecę gdzieś 10 h z wyłączonym tel, także jakbyś podała na mnie i na siebie jako zabezpieczenie to będzie najlepiej.

Na stronach adopcyjnych Wituś występuje jako psina z konkretnego schroniska, z numerem ewidencyjnym i namiarem na wolontariusza i wydaje mi się, że dwa różne ogł, będą najlepsze, bo co jak go ktoś szuka, małe szanse ale Twoje ogłoszenie wskazuje gdzie go znalazłaś i zawiera wiecej emocji niż moje.

Jak tylko zrobię mu zdjęcie bez krat i go rozpracuję ( mam plan w tą niedzielę ) to opiszę go na stronę główną i na pewno z któregoś ogłoszenia pojdzie do domu :)

Posted

:-)Byłoby to cudowne zakończenie historii jednego z iluś tysięcy nieszczęśliwych psiaków.

Alekssandra oby Twój plan się ziścił i doprowadził do tego "amen"

Posted

Zgodnie z obietnicą maluch był na spacerze. Wyniosłam go na rękach na spokojny trawnik i tam posiedział chwilkę ale też chodził troszkę szczególnie za psami ze swojej klatki, takze ładnie rokuje, opiekunka zna go od tej strony, ze on w schronisku nie zrobi kroku i trzeba go brać na ręce, poza schroniskiem, na trawce, ze swoimi psimi kumplami chodzi a raczej przemyka pomiędzy trawami, taki jest mały, generalnie super psinka.

Przesłałm nie tylko jego zdjęcia ale całej jego, miłej klatki ( Awit masz w mailu )

Posted

Dziękuję Ci bardzo, dostałam, później wrzucę.
Oczywiście poryczałam się:-(
Czyli on samodzielnie na smyczy nie chodzi...
Ale jest nadzieja, że się nauczy?
Skąd taka sierota wzięła się na mojej ulicy...

Wrzucam jednak od razu sieroteczkę moją:-(





Posted

Wczoraj córka przyprowadziła znalezioną husky.
Dziś małego biszkoptowego z czipem z palucha,
teraz leży i płacze:-(
Z palucha dzwonili do właściciela, ale ma wyłączony numer.
Tragedia, ludzie wzięli psa, nie wykastrowali i pewnie za suką poleciał....
A ich numer nieczynny.
Tak jak było wtedy z tą suczką z palucha

Posted

Awit napisał(a):
Wczoraj córka przyprowadziła znalezioną husky.
Dziś małego biszkoptowego z czipem z palucha,
teraz leży i płacze:-(
Z palucha dzwonili do właściciela, ale ma wyłączony numer.
Tragedia, ludzie wzięli psa, nie wykastrowali i pewnie za suką poleciał....
A ich numer nieczynny.
Tak jak było wtedy z tą suczką z palucha


Awit, nie ma co płakać, dobre dusze jesteście, nie zalamuj sie moze właściciel oddzwoni, już tak miałam kilka raz. głowa do góry.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...