Marta i Wika Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Rauni napisał(a):Najgorsze są takie trawki jedne, które tak się wplątują, że nie ma siły tylko do wycięcia... i jeszcze takie małe nasionka czarne podobne trochę do robalków. Zrób zdjęcie trawki ;-) I nasionek też ;-) M. Quote
cockermanka Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Rauni napisał(a)::cool3: A ja tak się przymierzam do Sunday z maszynką, przymierzam i nie mogę się zebrać... :mad: :diabloti: No dobra..wiem,wiem..ale muszę sobie pozrzędzić ;) Zdjęcia Sunday są poprostu przepiękne - modelka super,no i klima fotek świetny...i jakość :loveu: Quote
Marysia_i_gończy Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Kapitalny spaniel na mokro :loveu: :multi: :loveu: Quote
cockermanka Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Chyba muszę dorobić się węża ogrodniczego - juz widzę oczami wyobraźni moja sforke goniącą za wodą:megagrin::evil_lol: Quote
Anza&Hacker Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Coś o tych Waszych kleszach wiem :cool3: - fajnie się je macało, ale do czasu - przy 6'stym człowiek już się denerwuje, że psa nie da się normalnie pogłaskać, bez kleszcza między palcami :angryy: Sunday śliczna psica i rozrywke z węrzem ma wprost wyborową! :loveu: ...też by mi sie taki sprzęt przydał, ale jak tu takie coś mieć, jak ja nawet domku i ogórdka nie posiadam? :shake: No i jeszcze pytanie - gdzie Vigocki? :mad: Quote
Rauni Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 Vigocki za wężem nie gania, ewakuuje się od razu w bezpieczne miejsce :evil_lol: A po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że chyba tylko część tych kleszczy była z wyspy Opatowickiej, a reszta chyba z ośrodka, bo po wtorkowym treningu też przynieśli całą masę. Co też tłumaczy dlaczego zarazy takie odporne... kupiłam jakiś nowy środek, zobaczymy, czy pomoże. Quote
Asia & Ginger Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Rauni, a zdradzisz co to za nowy środek na te wstrętne kleszcze? :cool3: ;) Quote
Rauni Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 Aż się boję wklejać, bo zaraz przyjdzie Cockermanka z kijem... na swoją obronę powiem, że to co Sundayowi się robi po paru dniach bez czesania, a czasem nawet po jednym dniu to nawet nie są kołtuny, to są straszne filce, które nie nadają się do niczego poza wycięciem tuż przy skórze. Sunday w każdym razie uradowana, nawet jeśli chwilowo wygląda niewyjściowo. Ja też uradowana, bo stres czesaniowy odpadł, a do tego nieco mniej piachu mam w łóżku. Sunday oczywiście już pływa namiętnie (i schnie teraz nieco krócej niż parę godzin :multi:) Vigo natomiast na ogół czyha na brzegu, by odebrać piłkę: I całym szacunkiem dla Sundaya, to zazwyczaj ona daje się zrobić w bambuko. Puszcza piłkę, żeby spuścić Vigockiemu łomot: a on wykorzystuje fakt, że jest szybszy i oddala się ze zdobyczą: Quote
Klaudia :-) Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 jaka łysa Sunday:-) Olga napisz za jakiś czas czy środek działa,my na kiltixie i jak narazie odpukać jest super. Quote
BBeta Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Jaka łysa :cool3::cool3: My też tym razem obcięliśmy Kaje troche krócej niż zwykle, ja nie miałam problemu z kołtunami tylko z gałązkami w wplątanymi w sierść Quote
Rauni Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 Na razie po tym exspocie znalazłam na Sundayu dwa zdechłe kleszcze, więc nie jest źle, po Frontlinie znajdowałam opite na maksa i w dobrym zdrowiu. Sunday po sterylce zarosła jak niedźwiedź i zmienił jej się rodzaj sierści. Wcześniej też tylko się wplątywały jakieś gałązki i nie było większego problemu, a po sterylce wystarczyło się odwrócić na chwilę po czesaniu i już były nowe kołtuny. Sunday zaczęła się bać grzebienia (tzn. przychodziła z miną zbitego spaniela), ja szczerze mówiąc na myśl o spędzeniu godziny na wyczesywaniu i wycinaniu też traciłam humor... no więc teraz mam coś w rodzaju beagla tudzież glisty z uszami. Za to jaka jest milusia w dotyku teraz :loveu::loveu::loveu: Quote
Marysia_i_gończy Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 TO: [quote name='Rauni'] ma być spaniel?? :roflt: :lol: :loveu: :roflt: Pozdrawiam :multi: Marysia i Una EDIT: ale jej ślicznie widać mięśnie na udku :loveu::loveu::loveu: Quote
Marysia_i_gończy Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 [quote name='Klaudia :-)']u nas Frontline też wogóle nie działa U nas też frontline nie działa. Póki co używamy advantixa i sprawdza się dobrze :) ciekawe jak długo ;) Pozdrawiam Marysia i Una Quote
Asia & Ginger Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 O jejuśku, ale Sundayka wygolona? :crazyeye: Jak to zobaczy Cockermanka, to będzie :mad:. :diabloti: ;) Fajne te fotki Sundayki w ruchu. :cool3: :loveu: Quote
Marta i Wika Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 [quote name='Rauni'] Witamy w klubie łysych! :evil_lol: Quote
cockermanka Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Ehh...nic nie powiem...padłam na zawał....:eviltong: Quote
alive Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 hihihi ale Sunday śmiesznie wygląda :lol: poproszę o jakieś zdjęcia gdzie jest w całej okazałości!! :) Quote
gonek Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Bardzo Fajny Spaniel Krótkowłosy :D moja jeszcze trochę posapie i tez ją ogolę :evil_lol: Quote
Sonika Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Sunday bardzo ładnie wygląda. :evil_lol: :razz: Chociaz i tak mało widac, gdy jest w takich pozycjach. Ustaw ją jakoś ładnie do zdjęcia. :cool3:;) Co do kleszczy, to na mojego niby działa frontline. Tzn. nie wiem, czy zakraplać znowu(środek juz zakupiony w domu czeka) bo jak nie jest niczym zabezpieczonym, to tez ostatnio nie łapie mimo, ze biega po lasach liściastych. Nie wiem o co w tym wszystkich chodzi. Rok temu to miał ich miliony teraz nic. Z drugiej strony nie chce oszczędzac na zdrowiu psiaka. :cool1: Quote
anetta Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 [quote name='cockermanka']Ehh...nic nie powiem...padłam na zawał....:eviltong: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Tak, tak, Rauni, pokaz Sunday w calej okazalosci :multi: Quote
D0minika Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Sonika napisał(a):Co do kleszczy, to na mojego niby działa frontline. Tzn. nie wiem, czy zakraplać znowu(środek juz zakupiony w domu czeka) bo jak nie jest niczym zabezpieczonym, to tez ostatnio nie łapie mimo, ze biega po lasach liściastych. Nie wiem o co w tym wszystkich chodzi. Rok temu to miał ich miliony teraz nic. Z drugiej strony nie chce oszczędzac na zdrowiu psiaka. :cool1: To, że nie ma w tym roku kleszczy może tylko znaczyć, ze mu się udało i na żadnego do tej pory nie trafił ;) My w zeszłym roku kropiliśmy frontlinem, który jest dla nas do pupy szczerze mówiąc ;) W tym roku raz SPOT-ONem (jedno kropienie na 5 tygodni starcza) i 0 kleszczy, 2 raz SPOT-ON i dzień po na psie znalazłam 3 gigantyczne kleszcze :angryy: A sprawdzam go codziennie i nie wiem czy tak szybko się opiły, czy takie wielkie zmutowane już były :crazyeye: W każdym razie ohyda. Ja to jeszcze mam krótkowłosego psa, to go czochram i iskam i od razu widać kleszcza, takiego goldena albo pyrka to się pewnie gorzej sprawdza :roll: A mi się Sunday bardziej owłosiona podobała :lol: :eviltong:Chociaż względy praktyczne rozumiem i pewnie sama bym tak robiła :cool3: Quote
cockermanka Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 D0minika napisał(a):A mi się Sunday bardziej owłosiona podobała :lol: :eviltong: całe szczęście ,że nie jestem osamotniona:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.