Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rauni napisał(a):
Najgorsze są takie trawki jedne, które tak się wplątują, że nie ma siły tylko do wycięcia... i jeszcze takie małe nasionka czarne podobne trochę do robalków.


Zrób zdjęcie trawki ;-) I nasionek też ;-)
M.

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rauni napisał(a):
:cool3:
A ja tak się przymierzam do Sunday z maszynką, przymierzam i nie mogę się zebrać...

:mad: :diabloti:

No dobra..wiem,wiem..ale muszę sobie pozrzędzić ;)
Zdjęcia Sunday są poprostu przepiękne - modelka super,no i klima fotek świetny...i jakość :loveu:

Posted

Coś o tych Waszych kleszach wiem :cool3: - fajnie się je macało, ale do czasu - przy 6'stym człowiek już się denerwuje, że psa nie da się normalnie pogłaskać, bez kleszcza między palcami :angryy:

Sunday śliczna psica i rozrywke z węrzem ma wprost wyborową! :loveu:
...też by mi sie taki sprzęt przydał, ale jak tu takie coś mieć, jak ja nawet domku i ogórdka nie posiadam? :shake:

No i jeszcze pytanie - gdzie Vigocki? :mad:

Posted

Vigocki za wężem nie gania, ewakuuje się od razu w bezpieczne miejsce :evil_lol:

A po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że chyba tylko część tych kleszczy była z wyspy Opatowickiej, a reszta chyba z ośrodka, bo po wtorkowym treningu też przynieśli całą masę. Co też tłumaczy dlaczego zarazy takie odporne... kupiłam jakiś nowy środek, zobaczymy, czy pomoże.

Posted

Aż się boję wklejać, bo zaraz przyjdzie Cockermanka z kijem... na swoją obronę powiem, że to co Sundayowi się robi po paru dniach bez czesania, a czasem nawet po jednym dniu to nawet nie są kołtuny, to są straszne filce, które nie nadają się do niczego poza wycięciem tuż przy skórze. Sunday w każdym razie uradowana, nawet jeśli chwilowo wygląda niewyjściowo. Ja też uradowana, bo stres czesaniowy odpadł, a do tego nieco mniej piachu mam w łóżku.





Sunday oczywiście już pływa namiętnie (i schnie teraz nieco krócej niż parę godzin :multi:)


Vigo natomiast na ogół czyha na brzegu, by odebrać piłkę:



I całym szacunkiem dla Sundaya, to zazwyczaj ona daje się zrobić w bambuko. Puszcza piłkę, żeby spuścić Vigockiemu łomot:



a on wykorzystuje fakt, że jest szybszy i oddala się ze zdobyczą:

Posted

Jaka łysa :cool3::cool3: My też tym razem obcięliśmy Kaje troche krócej niż zwykle, ja nie miałam problemu z kołtunami tylko z gałązkami w wplątanymi w sierść

Posted

Na razie po tym exspocie znalazłam na Sundayu dwa zdechłe kleszcze, więc nie jest źle, po Frontlinie znajdowałam opite na maksa i w dobrym zdrowiu.

Sunday po sterylce zarosła jak niedźwiedź i zmienił jej się rodzaj sierści. Wcześniej też tylko się wplątywały jakieś gałązki i nie było większego problemu, a po sterylce wystarczyło się odwrócić na chwilę po czesaniu i już były nowe kołtuny. Sunday zaczęła się bać grzebienia (tzn. przychodziła z miną zbitego spaniela), ja szczerze mówiąc na myśl o spędzeniu godziny na wyczesywaniu i wycinaniu też traciłam humor... no więc teraz mam coś w rodzaju beagla tudzież glisty z uszami. Za to jaka jest milusia w dotyku teraz :loveu::loveu::loveu:

Posted

Sunday bardzo ładnie wygląda. :evil_lol: :razz:
Chociaz i tak mało widac, gdy jest w takich pozycjach. Ustaw ją jakoś ładnie do zdjęcia. :cool3:;)

Co do kleszczy, to na mojego niby działa frontline. Tzn. nie wiem, czy zakraplać znowu(środek juz zakupiony w domu czeka) bo jak nie jest niczym zabezpieczonym, to tez ostatnio nie łapie mimo, ze biega po lasach liściastych. Nie wiem o co w tym wszystkich chodzi. Rok temu to miał ich miliony teraz nic.
Z drugiej strony nie chce oszczędzac na zdrowiu psiaka. :cool1:

Posted

[quote name='cockermanka']Ehh...nic nie powiem...padłam na zawał....:eviltong:


:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Tak, tak, Rauni, pokaz Sunday w calej okazalosci :multi:

Posted

Sonika napisał(a):
Co do kleszczy, to na mojego niby działa frontline. Tzn. nie wiem, czy zakraplać znowu(środek juz zakupiony w domu czeka) bo jak nie jest niczym zabezpieczonym, to tez ostatnio nie łapie mimo, ze biega po lasach liściastych. Nie wiem o co w tym wszystkich chodzi. Rok temu to miał ich miliony teraz nic.
Z drugiej strony nie chce oszczędzac na zdrowiu psiaka. :cool1:


To, że nie ma w tym roku kleszczy może tylko znaczyć, ze mu się udało i na żadnego do tej pory nie trafił ;)
My w zeszłym roku kropiliśmy frontlinem, który jest dla nas do pupy szczerze mówiąc ;) W tym roku raz SPOT-ONem (jedno kropienie na 5 tygodni starcza) i 0 kleszczy, 2 raz SPOT-ON i dzień po na psie znalazłam 3 gigantyczne kleszcze :angryy: A sprawdzam go codziennie i nie wiem czy tak szybko się opiły, czy takie wielkie zmutowane już były :crazyeye: W każdym razie ohyda.
Ja to jeszcze mam krótkowłosego psa, to go czochram i iskam i od razu widać kleszcza, takiego goldena albo pyrka to się pewnie gorzej sprawdza :roll:

A mi się Sunday bardziej owłosiona podobała :lol: :eviltong:Chociaż względy praktyczne rozumiem i pewnie sama bym tak robiła :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...