Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sonia ;) w miare, nie moge wymagać cudow, bo takia zmiana to duże przezycie... Jednak tam byla z babcia, w miejscu ktore zna i przez jakies 8,5 godziny beze mnie. A teraz nie wiem czy nawet nie 10 godzin! Wzielam na to przyzywczajanie 2 tygodznie i wczoraj bylam pierwszy dzien po tym w pracy i jechalam naprawde dlugo:(. Co prawda dzis dojechalam do pracy w 25min samochodem, (a nie jak wczoraj komunikacją miejska), ale wychodzac wczesniej, nie wiem czy wychodzac o 15 minut pozniej na drodze bedzie taka sama sytuacja, musze ryzykowac w poniedzialek. A wczoraj jechalam 1,40 min!!! Bo 3 tramwaje sie popsuly, dobrze, ze chlopak sie ulitowal i siedzial z nia wczoraj i dzis. Nie wiem co tu robic...

Posted

Wracać do babci:evil_lol: nie ma jak u babci ciepły kąt:multi:Może Sabuleństwo przyzwyczai się, albo Ty opracujesz jakieś szybsze szlaki komunikacyjne.Chłopak żyje?:evil_lol: Sabuleństwo traktowało go dobrze tzn tak jakby był babcią:evil_lol:?

  • 1 month later...
Posted

Witam ostałych jeszcze wielbicieli Soni;)

Sonia "ostatnio" ( w styczniu i teraz w marcu) miała 2 nieprzejmne przygody z łapą, tzn, jakoś tak ją wzięłam na ręce że wyła z rozpaczy i nie mogła chodzić, a kto zna wvcie Soni, wie, że nie jest to zwykł pisk, tylko coś przerażającego. Pojechałam do weta wtedy i teraz i dał zastrzyki i tabletki. Teraz miała rtg dodatkowo i wyszło, że ta zdrowa przednia łapa jest już przeciążona, dzwiganiem ciałą, więc są zwyrodniania w łokciu, może będzie lepiej a może i nie:(, dodatkowo wyszło, że ma przerzuty w sutkach z tego guza co go miała wycinanego przy okazji sterylki i idzie na operacje w piątek. Lekarz powiedział, ze trzeba szybko bo zagraża życiu, nie wiem czy to prawda, czy nie, ale myślę, że nie ma co czekać. Na płucach przerzutów nie ma. Dodatkowo w przeciagu 3 tygodniu zwymiotowałą 3 razy, 2 razy żółcią i wczoraj jedzeniem, ja oczywiscie już myślę że ma chory żołądek, ale to może już moje zwykłę zmartwienia.

Posted

Sonia w domku w swojej kajucie




Mam wrażenie, że się jakoś mocno zestarzałą ostatnio, choć dzis na spacerze pani którą spotkałyśmy powiedziała, że dałaby jej znacznie mniej lat niż ma - tak bryka.




Śpimy...




I dalej śpimy...

Posted

Trzymam zaciśnięte kciuki za Sonię i przede wszystkim za Ciebie Olu, bo pewnie przeżyjesz gorzej niż psiak tę weterynaryjną akcję;)
Trzeba stwierdzić, że ostatnio psiństwo dostarcza Ci atrakcji...a to łapka, a to wymioty i jeszcze teraz operacja. Daj znać,jak Sonia i Ty!!
Szał radości w wydaniu Soni jest nieporównywalny z żadnym innym wybuchem radości:evil_lol:
Trzymam kciuki. Daj znać, kiedy mogę zająć się jakąś aktywnością, bo teraz moje lenistwo jest usorawiedliwone:evil_lol: Trudno z zaciśniętymi kciukami...

Posted

Olena84 napisał(a):
Witam ostałych jeszcze wielbicieli Soni;)

Sonia "ostatnio" ( w styczniu i teraz w marcu) miała 2 nieprzejmne przygody z łapą, tzn, jakoś tak ją wzięłam na ręce że wyła z rozpaczy i nie mogła chodzić, a kto zna wvcie Soni, wie, że nie jest to zwykł pisk, tylko coś przerażającego. Pojechałam do weta wtedy i teraz i dał zastrzyki i tabletki. Teraz miała rtg dodatkowo i wyszło, że ta zdrowa przednia łapa jest już przeciążona, dzwiganiem ciałą, więc są zwyrodniania w łokciu, może będzie lepiej a może i nie:(, dodatkowo wyszło, że ma przerzuty w sutkach z tego guza co go miała wycinanego przy okazji sterylki i idzie na operacje w piątek. Lekarz powiedział, ze trzeba szybko bo zagraża życiu, nie wiem czy to prawda, czy nie, ale myślę, że nie ma co czekać. Na płucach przerzutów nie ma. Dodatkowo w przeciagu 3 tygodniu zwymiotowałą 3 razy, 2 razy żółcią i wczoraj jedzeniem, ja oczywiscie już myślę że ma chory żołądek, ale to może już moje zwykłę zmartwienia.


:( trzymam kciuki za zdrówko Soni

Posted

Sonia juz w miare ok, w piatek przerazona byla i taka osowiała, usunięto jej sporo zębów;/, więc trzeba jej teraz będzie wszystko kroić na małe i miękkie. Chodzi w kubraczku, wygląda zgrabnie;), 1 kwietnia usuwamy szwy. Pozdrawiamy!

Posted

Ja tez pozdrawiam Was milutko a zwłaszcza cieplutko, bo zima nadal nam panuje.Sabuleństwo wydobrzeje szybko pod tak dobrą opieką i jeszcze wyremontowana babuleńka pokaże wiosną ,jaka jest dziarska. A kroic mięsko trzeba bardzo drobno:diabloti:. Przeciez to księżniczka i co będzie sobie zapychać żołądeczek wielkimi kawałam jak dla Burka;)

  • 2 months later...
Posted

U Soni bez zmian, dzielnie sie trzyma, drepcze jak młody psiak, chodzi za mną krok w krok, zwłaszcza w porze spacerów, żebym czasem o niej nie zapomniała, mam i zdjecia, tylko na kazdym jest to samo;):










A to już komedia;):

Posted

[quote name='Olena84']Sonia to leń patentowany...;)[/QUOTE]
Nie ma jak takie mega kochane leniwce i do tego patentowane.
Monotematyczne zdjęcia swiadczą o najlepszym życiu, jakie mogło się trafić PATENTOWANEJ SONi:multi: tyle miejsc tylko dla psa i wszędzie mozna się połozyć.:evil_lol: Tak trzymać Soniu:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...