Olena84 Posted January 25, 2013 Posted January 25, 2013 Sonia ;) w miare, nie moge wymagać cudow, bo takia zmiana to duże przezycie... Jednak tam byla z babcia, w miejscu ktore zna i przez jakies 8,5 godziny beze mnie. A teraz nie wiem czy nawet nie 10 godzin! Wzielam na to przyzywczajanie 2 tygodznie i wczoraj bylam pierwszy dzien po tym w pracy i jechalam naprawde dlugo:(. Co prawda dzis dojechalam do pracy w 25min samochodem, (a nie jak wczoraj komunikacją miejska), ale wychodzac wczesniej, nie wiem czy wychodzac o 15 minut pozniej na drodze bedzie taka sama sytuacja, musze ryzykowac w poniedzialek. A wczoraj jechalam 1,40 min!!! Bo 3 tramwaje sie popsuly, dobrze, ze chlopak sie ulitowal i siedzial z nia wczoraj i dzis. Nie wiem co tu robic... Quote
danka4u1 Posted January 25, 2013 Posted January 25, 2013 Wracać do babci:evil_lol: nie ma jak u babci ciepły kąt:multi:Może Sabuleństwo przyzwyczai się, albo Ty opracujesz jakieś szybsze szlaki komunikacyjne.Chłopak żyje?:evil_lol: Sabuleństwo traktowało go dobrze tzn tak jakby był babcią:evil_lol:? Quote
Olena84 Posted January 25, 2013 Posted January 25, 2013 Zakochana w chłopaku, ale w ciągu dnia nie chciała wyjśc na spacer, spała, dopiero jak wróciłam to sie obudziła! Quote
danka4u1 Posted January 26, 2013 Posted January 26, 2013 Pewnie, co będzie szwendać się po takim mrozie? Kochane psiństwo, a i chłopak nienajgorszy Ci się trafił;) Myślę, że docenia Was obie..;) Quote
Olena84 Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Witam ostałych jeszcze wielbicieli Soni;) Sonia "ostatnio" ( w styczniu i teraz w marcu) miała 2 nieprzejmne przygody z łapą, tzn, jakoś tak ją wzięłam na ręce że wyła z rozpaczy i nie mogła chodzić, a kto zna wvcie Soni, wie, że nie jest to zwykł pisk, tylko coś przerażającego. Pojechałam do weta wtedy i teraz i dał zastrzyki i tabletki. Teraz miała rtg dodatkowo i wyszło, że ta zdrowa przednia łapa jest już przeciążona, dzwiganiem ciałą, więc są zwyrodniania w łokciu, może będzie lepiej a może i nie:(, dodatkowo wyszło, że ma przerzuty w sutkach z tego guza co go miała wycinanego przy okazji sterylki i idzie na operacje w piątek. Lekarz powiedział, ze trzeba szybko bo zagraża życiu, nie wiem czy to prawda, czy nie, ale myślę, że nie ma co czekać. Na płucach przerzutów nie ma. Dodatkowo w przeciagu 3 tygodniu zwymiotowałą 3 razy, 2 razy żółcią i wczoraj jedzeniem, ja oczywiscie już myślę że ma chory żołądek, ale to może już moje zwykłę zmartwienia. Quote
Kocurek Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 ojej...trzymamy kciuki za udana operacje..... Quote
Olena84 Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Sonia w domku w swojej kajucie Mam wrażenie, że się jakoś mocno zestarzałą ostatnio, choć dzis na spacerze pani którą spotkałyśmy powiedziała, że dałaby jej znacznie mniej lat niż ma - tak bryka. Śpimy... I dalej śpimy... Quote
danka4u1 Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Trzymam zaciśnięte kciuki za Sonię i przede wszystkim za Ciebie Olu, bo pewnie przeżyjesz gorzej niż psiak tę weterynaryjną akcję;) Trzeba stwierdzić, że ostatnio psiństwo dostarcza Ci atrakcji...a to łapka, a to wymioty i jeszcze teraz operacja. Daj znać,jak Sonia i Ty!! Szał radości w wydaniu Soni jest nieporównywalny z żadnym innym wybuchem radości:evil_lol: Trzymam kciuki. Daj znać, kiedy mogę zająć się jakąś aktywnością, bo teraz moje lenistwo jest usorawiedliwone:evil_lol: Trudno z zaciśniętymi kciukami... Quote
annavera Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Olena84 napisał(a):Witam ostałych jeszcze wielbicieli Soni;) Sonia "ostatnio" ( w styczniu i teraz w marcu) miała 2 nieprzejmne przygody z łapą, tzn, jakoś tak ją wzięłam na ręce że wyła z rozpaczy i nie mogła chodzić, a kto zna wvcie Soni, wie, że nie jest to zwykł pisk, tylko coś przerażającego. Pojechałam do weta wtedy i teraz i dał zastrzyki i tabletki. Teraz miała rtg dodatkowo i wyszło, że ta zdrowa przednia łapa jest już przeciążona, dzwiganiem ciałą, więc są zwyrodniania w łokciu, może będzie lepiej a może i nie:(, dodatkowo wyszło, że ma przerzuty w sutkach z tego guza co go miała wycinanego przy okazji sterylki i idzie na operacje w piątek. Lekarz powiedział, ze trzeba szybko bo zagraża życiu, nie wiem czy to prawda, czy nie, ale myślę, że nie ma co czekać. Na płucach przerzutów nie ma. Dodatkowo w przeciagu 3 tygodniu zwymiotowałą 3 razy, 2 razy żółcią i wczoraj jedzeniem, ja oczywiscie już myślę że ma chory żołądek, ale to może już moje zwykłę zmartwienia. :( trzymam kciuki za zdrówko Soni Quote
Paula95 Posted March 24, 2013 Author Posted March 24, 2013 O matko:( Soniuś... Trzymam kciuki! Informuj nas, Olena prosze, jak ona sie miewa... Quote
Olena84 Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Sonia juz w miare ok, w piatek przerazona byla i taka osowiała, usunięto jej sporo zębów;/, więc trzeba jej teraz będzie wszystko kroić na małe i miękkie. Chodzi w kubraczku, wygląda zgrabnie;), 1 kwietnia usuwamy szwy. Pozdrawiamy! Quote
danka4u1 Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Ja tez pozdrawiam Was milutko a zwłaszcza cieplutko, bo zima nadal nam panuje.Sabuleństwo wydobrzeje szybko pod tak dobrą opieką i jeszcze wyremontowana babuleńka pokaże wiosną ,jaka jest dziarska. A kroic mięsko trzeba bardzo drobno:diabloti:. Przeciez to księżniczka i co będzie sobie zapychać żołądeczek wielkimi kawałam jak dla Burka;) Quote
Paula95 Posted March 27, 2013 Author Posted March 27, 2013 Trzymam dalej kciuki i nie puszczam. Trzymajcie sie! :) Quote
danka4u1 Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 [FONT=book antiqua]Pogodnych, zdrowych i wiosennych Świąt Wielkanocnych dla wszystkich wątkowiczów i najwazniejszej bohaterki wątku- Soni.[/FONT] Quote
Olena84 Posted March 30, 2013 Posted March 30, 2013 Dziekujemy i dla was wszystkich ciepłą i milości! Quote
Olena84 Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 U Soni bez zmian, dzielnie sie trzyma, drepcze jak młody psiak, chodzi za mną krok w krok, zwłaszcza w porze spacerów, żebym czasem o niej nie zapomniała, mam i zdjecia, tylko na kazdym jest to samo;): A to już komedia;): Quote
Olena84 Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 A tutaj siostrzenica dawała występ z gitara, Sonia weszla miedzy nas i położyła się, według niej, w najlepszym miejscu;): Quote
Kocurek Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 ze zdjęć wynika ,ze Sonia to mega leniwiec:)) Quote
danka4u1 Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 [quote name='Olena84']Sonia to leń patentowany...;)[/QUOTE] Nie ma jak takie mega kochane leniwce i do tego patentowane. Monotematyczne zdjęcia swiadczą o najlepszym życiu, jakie mogło się trafić PATENTOWANEJ SONi:multi: tyle miejsc tylko dla psa i wszędzie mozna się połozyć.:evil_lol: Tak trzymać Soniu:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.