Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj tj. 13 czerwca zorganizowana grupa przestępcza, podczas nieobecności ludzi, dokonała napadu na szafkę kuchenną i wykradła wędzone łapki. Przestępcy zjedli swój łup. Mniejszy z kradziejów na widok wchodzącej do mieszkania małoletniej osoby wciągnął szybko ostatnią łapkę bez gryzienia. Według wszelkiego prawdopodobieństwa zakończy się to okropnym bólem brzucha i jeszcze okropniejszą sracz..ą.
A mnie czeka przesra...a noc - w przenośni i dosłownie.
I muszę się zastanowić czy warto wydawać kasę na łapki

Posted

[quote name='werenn']Dzisiaj tj. 13 czerwca zorganizowana grupa przestępcza, podczas nieobecności ludzi, dokonała napadu na szafkę kuchenną i wykradła wędzone łapki. Przestępcy zjedli swój łup. Mniejszy z kradziejów na widok wchodzącej do mieszkania małoletniej osoby wciągnął szybko ostatnią łapkę bez gryzienia. Według wszelkiego prawdopodobieństwa zakończy się to okropnym bólem brzucha i jeszcze okropniejszą sracz..ą.
A mnie czeka przesra...a noc - w przenośni i dosłownie.
I muszę się zastanowić czy warto wydawać kasę na łapki

No ja też kombinuję jak koń pod górę, jak zrobić włam do łazienki gdzie Dorota ukryła łapki. Capi jak diabli i drażni, a na dodatek sąsiedzi przez ścianę mają remont łazienki. Dorota w robocie a my musimy wysłuchiwać. Ale dajemy czadu równo tak że sąsiadka pytała czy nie powinna nam dać czegoś na uspokojenie bo sobie nerwy zszargamy. No ale remont to pikuś nam chodzi o zadekowane łapki.

Grupa bojówkowa w składzie: Rambo-dowódca, Ruda-trzymająca wartę i Ganga-rozgrywająca.

Aktualnie trwa narada sztabu kryzysowego

Posted

Kto zostawia wędzone łapki w szafce :diabloti: i to w zasięgu działania zorganizowanej grupy przestępczej :evil_lol:. Ja trzymam w lodówie , sami nie otworzą i tak nie wania. Dostają jak wracam z pracy. Za to inne działania są wykonywane :eviltong::evil_lol:

Posted

Marcel przeżył noc bez zbędnych sensacji - pewnie pomógł stoperan, który był zmuszony zjeść
rano na spacerze jednak wypuszczał z siebie niekończące się węże
w sumie źle się nie skończyło - poza przymusową dietą

Posted

też się cieszę, że to łakomstwo dobrze się skończyło
nie wiedziałam ile zdążył tego złapać i zjeść (Bond jak wiadomo ma przewagę, młodszy, większy i wszystkie zęby na stanie) i bałam się, że biegunka i wymioty go wykończą

Posted

a Marcelek znowu stracił kawałek ucha. Ta martwica końcówek uszu odnawia się co jakiś czas niestety.
Poza tym narzeka na pogodę. Spacer w deszcz to straszna kara - idzie jak na ścięcie.

Posted

Nazwy maści nie pamiętam - jakas na S. Faktycznie szybko po niej się rany goją, ale kawałki uszu i tak traci. Czytałam artykuł, że jak to choler.....wo się przyplącze to się potem będzie odnawiać. I tak teraz jest lepiej, bo są już coraz dłuższe okresy bez strupków, no ale masuję mu uszka i poprawiam krażenie

chyba Solcoseryl[FONT=arial] Żel, ale teraz nie mam jak sprawdzić[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...