Cajus JB Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Potrzebuję kontaktów w Wawie. Na stacji benzynowej jest przywiązany jamnik. Jak dziś nie uda znaleźć Mu DT chociaż na chwilę trafi na Palucha. Nie wiem jaka to stacja, ale mam numer do osoby, która może pokierować. To szczotek. Quote
werenn Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 udało się coś dla szczotka znaleźć? a ja wkleje jeszcze zdjęcia na dowód, że Marcel nadal ma czym gryźć :-) ujęcie z jednego profilu z drugiego i prawie "en face" dwie godziny męczył, ale zmęczył Bond miał swoje, ale wołał kraść marcelowi i musiałam odzyskiwać i o dziwo przy uszach się nie kłóciły :-) Quote
Shania Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 to znaczy, że czuje się MArcelek i Bond jak w jednej wielkiej rodzinie:):):)hmmm ciężko mu będzie opuścić kochaną waren.... Quote
Cajus JB Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Sunia bezpieczna. Niestety w zaawansowanej ciąży. Kilka dni może zostać na miejscu na czas sterylizacji. Potem nie wiadomo. Quote
Shania Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 najwazniejsze, że bezpieczna..mam nadzieję, że uda się coś znaleźć.. Quote
danka1234 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 [quote name='Cajus JB']Sunia bezpieczna. Niestety w zaawansowanej ciąży. Kilka dni może zostać na miejscu na czas sterylizacji. Potem nie wiadomo.[/QUOTE] załóżcie jej osobny watek,wstawcie jej zdjecie na watek jamników. Quote
werenn Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 trochę niewyraźne, bo córka zrobiła komórka, ale i tak mnie powaliło jak mi wysłała :-) cóż za zgodny duet :-) w domu twierdzą, że to ja mam tylko zły wpływ na psy, bo o mnie się kłócą ;-) Quote
Mika31 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 cudowne zdjęcia boskie stado ale się kochają Quote
Shania Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 warenn dzięki, że wklejasz fotki..jak patrze, to normalnie warto była zasypiac prawie za tą kierownica..kochany Marceluś..jak on ma u Ciebie dobrze, jak on Was kocha:p:p:p Quote
Kalva Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Marceluś prawdziwy królewicz! A co z sunią, można wkleić jakiś adres do jej wątku? Quote
ilon_n Posted November 8, 2010 Author Posted November 8, 2010 Kalva napisał(a):Marceluś prawdziwy królewicz! A co z sunią, można wkleić jakiś adres do jej wątku? Czy chodzi o Zuzę? Ona nie ma swojego własnego wątku. Pozostała jako ostatnia sierotka na tym wątku do ocalenia .. ale nie mam na razie info ze schronu co z Nią aktualnie, jak też co o Niej ogólnie wiadomo poza tym, że oddana z powodu problemów wychowawczych .. (w schronisku wszyscy zajęci, trwa kontrola) .. Werenn, czy mogłabyś kilka zaobserwowanych przez siebie uwag o Marcelku podrzucić na wątek jako materiał do nowego ogłoszenia?? Myślę, że obecnie najlepiej Go poznałaś i umiesz opisać :) No chyba, że "usynowisz" chłopaczka i "psu na budę" te ogłoszenia ;) hmm? Quote
ilon_n Posted November 8, 2010 Author Posted November 8, 2010 [quote name='Kalva']... A co z sunią, można wkleić jakiś adres do jej wątku? Ach, już mnie olśniło, chodzi o tę sunię :) Quote
werenn Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 na pewno będzie mi go szkoda oddać, bo to kochany psiak, ale obiecałam uroczyście mężowi, że to tylko tymczas (chociaż uświadamiam go, że ten tymczas może trwać bardzo bardzo długo ;-) ). Marcel nie sprawia żadnych problemów, tylko by sie przytulał i spał. Jedne, co może budzić zastrzeżenia, że jest bardzo zazdrosny o osobę, którą sobie wybrał. Jeżeli siedzi obok mnie, albo na kolanach, to w zasadzie nikt nie ma prawa podejść. Boleśnie przekonali się o tym Bond i niestety również moja córka. Co do córki już wie, że nie wolno, ale jeżeli idzie o Bonda nic go nie jest w stanie przekonać. Kiedy mnie nie ma w domu, to pełna sielanka - jak widać na wyżej załączonym zdjęciu :-) Poza tym jest czysty, na dworze szybko się załatwia. Po schodach go noszę, chociaż chciałby sam zasuwać, ale to jednak jamnior i nie chcę mu kręgosłupa nadwerężyć. Ze smyczy spuściłam go tylko raz i raczej na razie się nie odważę. Pognał jak szalony przed siebie i nagle "ogłuchł". Co prawda pilnował mnie z pewnej odległości, ale nie chciał dać się zapiąc. Dopiero smakołyki go przekonały do powrotu. W sobotę u mojej córki spały dwie koleżanki - wpakował się dołózka i spał między dziewczynami całą noc. oczywiście na poduszce. Rano siłą zabierałam go na spacer. no i nie wiem co tam jeszcze można o nim dopisać :-) Quote
Shania Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 cudownie...jak ja się cieszę:):):)nawet nie masz pojęcia:) Quote
ilon_n Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 Mika31 napisał(a):co u łobuza?bo taka cisza nastała werenn ma tymczasowy zanik netu. Jutro powinna odzyskać łączność i może znów napisze kilka słów o Marcelim :) Quote
werenn Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 no byłam odcięta od świata :-) ale Marcel ma się świetnie, wyleguje się na kanapie i nadal próbuje pokazać Bondowi "kto tu rządzi". Podrywa też wszystkie starsze sunie na osiedlu :-) sierść mu się zrobiła taka mięciutka, może jutro uda mi się jakieś zdjęcia wstawić Quote
Shania Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Wspaniele, dziękuję warenn...a jak mąż???hehe Quote
Shania Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 hahahah, to ciesze się, że spokojnie...,,jakoś,,:cool3::cool3::cool3: Quote
szczecinianka Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Jamniczy senior z Gorzowa Wielkopolskiego mieszkający w schroniskowej budzie błaga o pomoc! http://www.dogomania.pl/threads/196845-Zima-w-budzie-Biedny-stary-JAMNIK-z-poranionym-pyskiem...?p=15781017#post15781017 Quote
ilon_n Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 Nana - pół-podhalańska koleżanka ze schronu w opałach. Problem nabrzmiewa. Pomoc prędziutko potrzebna. Zajrzyjcie proszę. Quote
werenn Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 a napiszę wam coś, żebyście nie zapomnieli o Marcelku przez ten czas, kiedy nie miałam "łączności" byłam na szkoleniu. Marcelek został z moim mężem i córką, no i oczywiście Bondem i królikiem (którym jest jednak coraz bardziej zainteresowany - chciał go dziabnąć). Po pierwszym smutnym wieczorze jamnika maz wyciągnał z kosza na pranie moją bluzkę i połozył na "psim fotelu". Marcel od razu się w niej wytarzał, a potem się w nią ubrał i tak spał. Na dowód dostałam takie oto zdjęcie na komórkę koszulki pilnował przed Bondem tak jak mnie :-) Marcel ma co prawda swoje posłanko, ale rzadko z niego korzysta. Pilnuje, kiedy położę się do łożka i zaraz wskakuje, przytula się i domaga, żeby przykryć go kołdrą. Inaczej będzie się kręcił i wzdychał i nie da nikomu pospać. Coś mi sie wydaje, że go tak troszeczkę rozpuściłam :-) Bardzo szybko nauczył się, że po spacerze trzeba poczekać pod drzwiami, żeby mu wytarto łapki, ale oczywiście pcha się do wycierania pierwszy, przed Bondem. I gdyby nie siwa mordka nie byłoby widać po nim wieku. Jadł już kilka rodzajów karm, ale preferuje Joserę. Na Bento kronen nie chciał dziś spojrzeć. Oczywiście mokre wciska najchętniej. Lubi owoce. I jest coraz bardziel "namolny" Chciał jeść jogurt ze mną z jednego kubka :-) Quote
Mika31 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 ja tak piszesz to tak samo mają moje dwa chłopaki jogurcik kaki[owoc] mięsko łóżeczko itd nigdy by nie powiedział że te psy tyle przeszły Quote
Shania Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 super warenn...bardzo się cieszę, ze Marcelek ma tak dobrze:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.