zuzola Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Witam. Mamy pieska z tego wątku http://www.dogomania.pl/threads/187256-Irysek-teraz-Tofik-w-swoim-domku-)/page33 Tofik jest łagodny dla nas, dla dzieci, zakumplował się z 2 letnim synkiem, śpią razem. Moja mama opiekuje się Filipem, kiedy jestm w pracy. Pies nie pozwala podejść do dzicka, kiedy nie ma mnie w domu, dziś w mojej obecności ugryzł Mamę bo podeszła i wzięła młodego na ręce. Co robić? Mama się go boi. Pomocy. Quote
M@d Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Obawiam się, że piesek stara się jak potrafi (w swoim mniemaniu) zasłużyć na wasze zaufanie i przyjaźń... Trzeba mu "wytłumaczyć", że babcia jest członkiem stada uprawnionym do opieki nad małym. Psy nie lubią podnoszenia i pewnie Tofi uważa, ze podnoszenie małego jest czymś groźnym... Spróbuj podnosić dziecko sama i przekazuj je w ręce babci. Pies musi to widzieć i się "oswajać" z tą sytuacją. Pies broni waszego dziecka przed każdym kto nie jest rodzicami i musi zrozumieć, kto ma prawo małego brać na ręce, przewijać i wykonywać inne tajemnicze i dziwne (dla psa) rytuały... Dla przykładu podam, że nasz spokojny i pozbawiony śladu agresji pies wpada w amok na widok przyrządów "medycznych". Istnieje przypuszczenie, że na bezdomności (przed schroniskiem) znalazł się po chorobie i śmierci właściciela. Jak teść robi sobie zastrzyk z insuliny, to pies szczeka i próbuje go powstrzymać ... Jak ja zaczynałem mierzyć żonie ciśnienie, to wpadał między nas, szczekał histerycznie i usiłował wyrwać mi urządzenie ... Po jakimś czasie udało mu się to wyperswadować, ale i tak nie jest szczęśliwy w takich sytuacjach, powarkuje, poszczekuje i pilnuje pilnie czy czegoś jej złego nie robię :eviltong: W jego pamięci pewnie takie zabiegi "doprowadziły" do utraty właściciela i teraz uważa, ze jak im przeszkodzi to go/ją ocali ... Pies rozumie pewne rzeczy po swojemu i naszym zadaniem jest to aby zaczął je rozumieć "po naszemu" ... Gdy pies "poluje" na pampersa i wyjada z zapałem jego zawartość, to uważamy to za obrzydliwe i podejrzewamy psa o jakieś chore dewiacje. Zapominamy/nie wiemy, ze tak psy czyszczą gniazdo małych, a ich "czyn" jest spowodowany instynktowną chęcią ochrony "młodych" nie mogących uciekać, przed innymi drapieżnikami, które mogły by im zagrozić zwabione zapachem kupy. ;) BTW - Co znaczy "ugryzł". To pojęcie szerokie - od ściśnięcia i zrobienia siniaka, po rany szarpane wymagające szycia ... Pies używa zębów do wyrażania swojej dezaprobaty (także wobec własnych dzieci i rodziny). Siła z jaką to czyni nie kaleczy innego psa, ale może zadrasnąć ludzki naskórek. Często sami się kaleczymy po ściśnięciu zębami, gwałtownie wyszarpując dłoń... Taki ściśnięcie, nie ma w zamierzeniu zrobić krzywdy, ma dać jasno do zrozumienia, że pies uważa, że źle robimy (w jego rozumieniu). Nie usprawiedliwiam "gryzienia" ludzi, ale psu trzeba pewne rzeczy wytłumaczyć, inaczej będzie postępował zgodnie z instynktem... Pies broni "małych" ze swego stada często z poświęceniem własnego życia lub zdrowia i nie ważne kim jest przeciwnik. W Australii ledwo odratowano psa, który został ciężko ranny broniąc dziecko swoich właścicieli przed ... PUMĄ! W Nowej Zelandii 8. kilogramowy Jack Russell terier stanął do swojej ostatniej bitwy broniąc dzieci przed dwoma agresywnymi Pitbullami. George poświęcił swe psie życie dając dzieciom czas na ucieczkę ... (nie sądzę, aby liczył na wygraną ...) http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4102998.html Quote
zuzola Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 Bardzo dziękuję za odpowiedź. Sytuacja się normuje... Tofik złapał zębami robiąc siniak/krwiak. Chapnął i sie wycofał, nie atakował. Broni młodego i tyle. Ponadto bardzo nerwowo reaguje na podniesioną dłoń, chyba musiał być bity... Z każdym tygodniem będzie lepiej, nie jego wina... Pozdrawiam:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.