Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

andegawenka napisał(a):
I słusznie, dziecka się nie zostawia:obrazic: - wiem jestem wredna, ale nie mogę inaczej...:roll:

Po iście królewskim powitaniu, jest naprawdę na nas bardzo obrażony.... i słusznie Ninuś napisałaś, dziecka się nie zostawia!!!! :mad::mad::mad:

  • Replies 774
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kapselek jest! :) Jak miło!:) Fajnie było?Myślę,że tylko rozstanie z psiuchem psuło Ci ten wyjazd...Gdyby tak można było zabierać je wszędzie i zawsze....!

Posted

jostel5 napisał(a):
Kapselek jest! :) Jak miło!:) Fajnie było?Myślę,że tylko rozstanie z psiuchem psuło Ci ten wyjazd...Gdyby tak można było zabierać je wszędzie i zawsze....!

Fajowo Jostelku,:multi::multi::multi: byłam jakby w innym świecie. Bajka normalnie, tylko pobyt zatruwała mi jedna myśl oczywiście ;)

Posted

Mysza2 napisał(a):
Witaj Aluś, mam nadzieję że już zostaniesz z nami:)

Mysiuniu Kochana :buzi: witaj, witaj, :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:oczywiście że zostaję z Wami;)

Posted

Dziewczyny czy ta biedusia nie jest podobna do mojej Jenusi?:-(:-(:-(
Pyzunia jest ok. 10-letnią bokserką, która przez właścicieli została skazana na starość za schroniskowymi kratami. Była bardzo zagubiona przez cały czas pobytu w boksie. Swoją aktywność ograniczyła jedynie do spacerów do miski i z powrotem na legowisko. Aż któregoś dnia, zupełnie nieoczekiwanie, została pogryziona przez współlokatorki. Trafiła do izolatki, w której ciągle przebywa. Wraz z nowym miejscem pojawiły się regularne spacery. I to wówczas Pyza dała się poznać jako pełna energii sunia. Zaszła w niej ogromna zmiana! Pyza ma spora nadwagę oraz kilka niegroźnych guzów rozsianych po ciele. Mimo wszystko dalej jest bardzo otwarta i spragniona kontaktu z człowiekiem. Na spacerach dotrzymuje kroku najmłodszym psiakom! Czy ktoś zechce dać jej dobrą starość ?
Czy Pyza odejdzie samotnie, zapomniana w boksie schroniskowym?
Prosimy Państwa o szansę dla starszej bokserki, która zasługuje na dom pełen miłości na resztę swojego życia.

Posted

Ale grubaśna fafelka :loveu: i sama :(

Aluś nie umie pokojarzyć nikogo z Kutna aczkolwiek gdzieś mi się w pamięci plącze że na dogo był ktoś stamtąd

Posted

Dzięki Aluś, gdzieś też kogoś kojarzyłam i nie mogę sobie przypomnieć.
Ta Puzunia ma mało ruchu i dlatego taka grubiutka :shake: Siedzi w schronie we Wrocławiu biedulka :-( Szykowana jest najprawdopodobniej do uśpienia i dlatego tak się o nią martwię.

Posted

Yana napisał(a):
do uśpienia ? to we Wrocławiu usypiają zdrowe psy ?

Tak wolontariuszka nam napisała, ona ma sporo co prawda niegroźnych guzów, siedzi w izolatce i pewnie na tej podstawie tak napisała. W różnych schronach różnie się dzieje.... ja przestałam wierzyć w cokolwiek, choć tym razem może przesadziła chcąc żeby jej pomóc jak najszybciej :roll::roll::roll::-(

Posted

Kapsel napisał(a):
Tak wolontariuszka nam napisała, ona ma sporo co prawda niegroźnych guzów, siedzi w izolatce i pewnie na tej podstawie tak napisała. W różnych schronach różnie się dzieje.... ja przestałam wierzyć w cokolwiek, choć tym razem może przesadziła chcąc żeby jej pomóc jak najszybciej :roll::roll::roll::-(


ale z tego co kojarzę to Wrocław dość radykalnie działa :( ...

Posted

zabierzcie ją, kurna, ja pierdzielę, tekst "przygotowywana do uśpienia" mnie załamał, aż mi ciary przeszły! błagam, weźcie ją... na DT, byle ją uratowac...ja już nie mam miejsca :( może SOS Bokserom?!

Posted

cholera jasna! Awia też była nie do adopcji! Stara, w ciąży! Ma nadziąślaki i kupę brodawek! Śmierdzi jej z pyska, jest średnio wychowana i pierdzi tak, że nawet Sasha wychodzi! Nienawidzi psów!

JAKIM PRAWEM, DO CIĘŻKIEJ CHOLERY, MOŻNA PODEJMOWAC DECYZJĘ OT TAK, ŁATWIUTEŃKO, O TYM, CZY ZWIERZĘ BĘDZIE ŻYŁO, CZY NIE?! ZWŁASZCZA, ŻE ZWIERZĘ JEST ZDROWE?! Beczec mi się chce, zwłaszcza, ze nie mam jak pomóc :(

Posted

emhokr napisał(a):
cholera jasna! Awia też była nie do adopcji! Stara, w ciąży! Ma nadziąślaki i kupę brodawek! Śmierdzi jej z pyska, jest średnio wychowana i pierdzi tak, że nawet Sasha wychodzi! Nienawidzi psów!

JAKIM PRAWEM, DO CIĘŻKIEJ CHOLERY, MOŻNA PODEJMOWAC DECYZJĘ OT TAK, ŁATWIUTEŃKO, O TYM, CZY ZWIERZĘ BĘDZIE ŻYŁO, CZY NIE?! ZWŁASZCZA, ŻE ZWIERZĘ JEST ZDROWE?! Beczec mi się chce, zwłaszcza, ze nie mam jak pomóc :(

Wyciągniemy ją Emhokr, wyciągniemy :mad::mad::mad:

  • 1 month later...
Posted

Cioteczki Moje Kochane :placz::placz::placz: Mój synuś, moje życie jedzie we wtorek do Warszawy na operację jądra :shake::shake::shake: Bardzo się boję o niego czy wybudzi się z narkozy, gdyż pamietam mojego weta, który twierdził, że serce ma jak balon... Niziołek to zdementował, ale jednak .... pamiętam :-(

Posted

No to będziemy się jutro denerwować :nerwy:.
Alinko kciuki za Kapselka mocno zaciśnięte :kciuki: a Ciebie mocno i serdecznie przytulam.
A co się stało, że będzie miał operowane jądro?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...