E-S Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 horacy dwa napisał(a):Tak to Szczytno woj.Warmińsko-mazurskie.Psy ze schroniska są na pewno mało promowane ,osoby które mają obowiazek z urzędu się tym zajmować nie robią tego.Kilka psów ogłasza Marchewa z którą współpracuję ja oraz Gazzy ,czyli wolomtariusze ,których u nas po prostu brakuje.Nie mamy też żadnego dt na terenie całego powiatu ja mogę mieć tylko tymczas dla kotów,ale obawiam się ,że i to się skończy jak nie oddam kota którego mam obecnie.W mieszkaniu 54m mam już dwa psy i 4 koty oraz resztę rodziny czyli dzieci. Macie profil adopcyjny schroniska na nk i fb ? Może tam warto, co ? Jesli jeszcze nie macie. Quote
eve-w Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 dajcie sobie spokoj z nk. wiekszosc uciekla na fb. zakladajcie :) Quote
gazzy Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Ja zaglądam codziennie. Tylko nic nie piszę. Sunia ma allegro ? Jakieś inne ogłoszenia ? Quote
MARCHEWA Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 A ja nie wiem co napisać,bo po tym jak odeszła jej siostra mam takiego doła,że nawet do schroniska nie chodzę. Quote
horacy dwa Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Gazzy jak będziesz w schronisku zobacz jak Tinka się miewa czy mniej boi się ludzi?Trzymaj się malutka,mam nadzieję ,że tobie się uda. Quote
gazzy Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Byłam tydzień temu w schronisku. Tina bardzo bała się ludzi. Nie chciała podejść. Uciekała przy wypuszczaniu na wybieg. Nie mogłyśmy jej zagonić na wybieg. Jak wracała było tak samo :( Ale teraz wracam do schroniska, a więc spróbuję z nią popracować ;) Quote
E-S Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Jezu, żeby tylko ona nie dostała zawału ze strachu .... nie wiem czy skłonności do określonego reagowania na stres są / mogą być genetyczne ? Biedna sunia. Quote
horacy dwa Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Nie mam pojęcia czy skłonności do określonego reagowania na stres są genetyczne,ale warunki w jakich sunie wcześniej przebywały na pewno mają wpływ na ich zachowanie.Nigdy nie miały dużo do czynienia z człowiekiem,jakieś jedzenie od różnych osób ,żadnego dotyku ,jeden wielki strach.Mam nadzieję ,że Tinka przeszła troszkę mniej niż Nika bo chociaż nie była odrywana od szczeniąt,ale nie wiem jaki wpływ miało na nią zabranie Niki ,a zostawienie jej samej.Straszne to wszystko, chciałyśmy dobrze dla Niki i Tinki ,a wszystko potoczyło się inaczej.Płaczę dalej nad losem Niki ,tak bardzo chciałyśmy jej pomóc,a los spłatał nam tak strasznego figla.Nie wiem jak pomóc Tinie by znów nie popełnić jakiegoś błędu.Trzeba pewnie poświęcić jej dużo czasu ,którego ja po prostu nie mam bo sama mam w tej chwili za dużo zwierząt w domu.Gazzy jeżeli miałabyś chwilkę którą mogłabyś jej poświęcić to proszę może Tobie uda się przekonać ją do człowieka. Quote
gazzy Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Jasne pani Basiu ;) Nie ma sprawy :) Kocham zwierzaki, uwielbiam z nimi pracować. A z tego co wiem to Tinka była wczoraj z p. Sylwią na spacerze i nie uciekła :) A więc chyba jest na dobrej drodze :) Quote
E-S Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Gazzy, dzięki za tą informację. Ninki tragiczna historia jakoś nie napawa optymizmem i wpływa na obawy o Tinę, oby tej sunieczki biednej tylko nic złego nie spotkało. Quote
eve-w Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Tina musi trafić do DT, ale prosto o łóżka. Czeka ją kilka tygodni socjalizacji, ale wydaje mi się, że efektywnej. Musi uczyć się wszystkiego od początku...i głaskać ją trzeba od spodu (podbródek, klatka piersiowa), bo zna dotyk, ale tylko ten który boli - uderzeniowy. Możecie zrobić jeszcze jakieś fotki? Quote
horacy dwa Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 To fajnie ,że chociaż troszkę ufa ludziom,mam nadzieję ,że jak będziecie ją zabierały na spacerki i Ty i pani Sylwia to może powolutku zacznie robić postępy.Cieszę się i z takich drobnych postępów i żałuję że sama nie mam czasu by jej poświęcić. Quote
horacy dwa Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 [quote name='eve-w']Tina musi trafić do DT, ale prosto o łóżka. Czeka ją kilka tygodni socjalizacji, ale wydaje mi się, że efektywnej. Musi uczyć się wszystkiego od początku...i głaskać ją trzeba od spodu (podbródek, klatka piersiowa), bo zna dotyk, ale tylko ten który boli - uderzeniowy. Możecie zrobić jeszcze jakieś fotki?[/QUOTE] Też tak zawsze uważałam i teraz też tak myślę ,szkoda tylko ,że nie udało się tak w przypadku Niki.I gdzie znaleźć taki dt ,który by ją wziął i miał tyle czasu by pokonać jej lęki. Quote
gazzy Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Zrobimy wszystko, żeby było wszystko ok :) Jak będę w schronisku będę poświęcała jej każdą wolną chwilę. Wieczorem natomiast będzie chodziła na spacery z p. Sylwią i Pawłem ;) Przynajmniej tak myślę. Będzie dobrze ;) Quote
eve-w Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 [quote name='gazzy']Zrobimy wszystko, żeby było wszystko ok :)[/QUOTE] aj..nie wiem czy w warunkach schroniskowych będzie ok. Ale Dt będziemy szukać. Wytrwałego i cierpliwego DT.... Quote
gazzy Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 No na pewno super nie będzie, ale chodzi mi o to , żeby jej historia nie skończyła się tak jak jej siostry... Quote
gazzy Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Co tutaj tak pusto ? :shake: Hopsamy na pierwszą :multi::multi: Quote
eve-w Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Jak ona zachowywała się w obecności Niki? Czy jak Nika wyszła ze schronu zmieniło się zachowanie Tiny? gdzie ona przebywa? W biurze, klatce, kojcu? Czy są z nią inne psy? Czy ma kontakt z człowiekiem? Quote
gazzy Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Siedzi w boksie z pieskiem (samcem). Na wybieg biegnie za nim. Co do kontaktu z człowiekiem to tylko tyle co z pracownikami i wolontariuszami. Chyba wychodzi na spacer. Co do zachowania przy swojej siostrze to niech się wypowie horacy dwa lub marchewa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.