stonka1125 Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 Rytka a drugi już dojechał? Quote
rytka Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 jutro będzie zobaczymy jak zareaguja na siebie ,troche sie panem BoB juz poczuł na wlościach a tu zonk... Quote
Miła od Gucia Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Zwarta grupa miłośników bassetów wita cioteczki Bobika przelew na 100 zł w drodze. Quote
stonka1125 Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 Miła od Gucia napisał(a):Zwarta grupa miłośników bassetów wita cioteczki Bobika przelew na 100 zł w drodze. Dziękujemy zwartej grupie! A ja wczoraj przeczytałam gdzieś okropne prognozy zimowe i ciesze się że Bobik w ciepełku.........ale ile tych biedaków Bobkowi podobnych pozamarza w schronach, na łańcuchach, na ulicy, niekochane i niepotrzebne nikomu..... Quote
Ajula Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 stonka1125 napisał(a): A ja wczoraj przeczytałam gdzieś okropne prognozy zimowe i ciesze się że Bobik w ciepełku.........ale ile tych biedaków Bobkowi podobnych pozamarza w schronach, na łańcuchach, na ulicy, niekochane i niepotrzebne nikomu..... tak, zima ma być jeszcze gorsza, niż rok temu :( Quote
rytka Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 a mi sie zima podobała zeszła bardzo:) Bob poczuł oddech konkurencji(bo kolega przyjechał)i sie orzywił nieco tj.pilnuje mnie- chodzi za mna, przytulac sie chce wiecej a przed przyjazdem Lorda to tak srednio sie interesował wszystkim teraz pilnuje tak jakby swego;)Do spotkania doszło w domu Lord wchodzi do pokoju Bob na swoim łozu zaczyna warczec Lord w odpowiedi pokazał zęby, kolejne spotkanie na spacerze i do domu bez przeszkód wrócili razem ale w domu kazdy siedzi narazie u siebie. Lord tak zadziałał na Boba ,ze wchodze do pokoju a BoBa nie ma na legowisku szukam a BoB sam wlazł na wysoka kanape:) Quote
rytka Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 BoB to chłopak subtelny,delikatny ale swoje zdanie ma i swoimi drogami chodzi jak kot troszke lubi sie miziac ale kiedy chce on, kiedy sie mu nie chce to do nas nie przyjdzie nawet jak go wołamy;) a tak sie przytula BoB robi 'strusia' . lubi tez strusiowac w cyce..taki biedak to mu zadna nie odmówi;) a tu BoB obrazony wlazł na kanape(przed chwila to powtórzył i lezy koło mnie wskakiwanie to juz nie przeszkoda dla niego kanapy sa jego;) chyba bede musiala skunksa wykapac) Quote
stonka1125 Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 Naprawdę Bobek jest okropnie brudny, może na zdjęciach tak nie widac ale wszystkie białe miejsca są popielate, myślę ze wypięknieje po kąpieli, na razie Rytka czeka na zdjęcie szwów a potem pranko. No i zgłosił się do nas domek chętny na adopcję Bobka, dom sprawdzony i rekomendowany przez basecie forum, na razie czekamy zeby bobi doszedł do siebie i będziemy się umawiać. Trzymajcie więc kciuki. Milczeniem pominę zboczenie bobka:oops: Quote
Ajula Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 stonka1125 napisał(a): No i zgłosił się do nas domek chętny na adopcję Bobka, dom sprawdzony i rekomendowany przez basecie forum, na razie czekamy zeby bobi doszedł do siebie i będziemy się umawiać. Trzymajcie więc kciuki. oooo! to jest dopiero wiadomość :multi: Quote
rytka Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 musze go wykąpać kiedy trzymał sie legowisk nie było problemu ale on teraz chce spac w łóżku-no lezy teraz obok w pościeli bo miny strzelał mruczał stękał nie mógł miejsca znaleść wlazl i odrazu spi-cwaniak mysli,ze ma mnie w kieszeni i rozpracował sobie... Quote
Miła od Gucia Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Ale super wiadomości, tak wesoło się czyta, a to mizianko, u mnie by sobie nie pomiział, hi hi Quote
rytka Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 mam kare za ustepowanie choremu i nabieranie sie na 'minki nieszczęśliwe' Boba teraz wskakuje na łozka i tylko tam chce spac-cała noc ze mną i co chwile chciał strusiowac -wiec walił mnie tym kloszem po cycach lub całowac sie chciał-'no dalej paniusiu buzi teraz własnie chce' i sru klosz mi na głowe'a masz poczuj sie jak to jesst w kloszu siedziec'i przyznaje nie fajnie jak Ci kołnierz na głowe pies zakłada-mściwy BoB.Oczywiście rządzi sie juz na całego niczego sie nie boi a minki robi nadal takiego pokrzywdzonego piesia.Bardzo duzo w nocy gada-mruczy on naprawde ma dużo z kota. ps.z 3 godz.spał na chorym boku i potem było piszczenie,skomlenie nie mógł wstac-zazwyczaj wcale na chorym sie nie kładzie.nogi chorej jescze nie uzywa.rana brzegi ładnie sie goją ale jakby lekki obrzęk sie utrzymuje, wieczorem zrobie zdjecia. Quote
Ajula Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 rytka napisał(a): Boba teraz wskakuje na łozka i tylko tam chce spac-cała noc ze mną Bobek po prostu wie, gdzie jest miejsce psa w domu, skoro Ty możesz spać w łóżku, o on też :diabloti: Quote
rytka Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 tak wyglada rana ...kiedy polozy sie na niej to popiskuje potem przestanie i kiedy ma wstac znow popiskuje... nabija sie z swojej tymczasowej paniusi,ze tak szybko wpuscila go do łóżka;)i to brudasa ranow poscieli znalazlam truchla pcheł nic tylko dziekowac,ze nie zywe okrutnie brudny jest ale jakos nie mam sily go stresowac kapielą wiesniak pewnie nigdy nie był kąpany jeszcze spanikuje i cos sobie zrobi.. to kuty lisek,wsiowe psiaki takie sa musza sobie radzic samodzielnie czlowiek jest niepewny wg. nich raz pomoze raz nie,raz da jesc raz nie-okazał mi juz,ze mnie lubi ale nie ma w nim tego slepego oddania,zaufania jak np. w jamniku on zabiłby sie dla każdego za pogłaskanie Bob nauczony polegac na sobie. cwany lisek on moze jamola wąchac jego nie mozna bo warczy,kiedy jamol w kuchni z nami to BoB sie wkurza musze go wypuscic wygania jamola z kuchni -do jego pokoju,obejdzie raz jeszcze i idzie spowrotem sam siedziec w swoim pokoju.ON z nami nie chce byc ale jamnik nie ma siedziec-pies ogrodnika. ps.no tak jamnik sie stara,popisuje wszystko by zrobił byle człowieka zadowaić a BOB mruk cały dzien a wieczorem przyjdzie polozy łeb razem z kloszem na moim brzuchu i jak go nie kochac:) Quote
Ajula Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 kiedy on miał tą operację? bo wydaje mi się, że opuchlizna powinna już być mniejsza :hmmmm: Quote
rytka Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 24.o9.ja tez troche sie niepokoje bo rewelacyjnie to nie wyglada..jutro ma miec zdjęte szwy. ps.własnie wrócilismy z spaceru Bob szalał-stawał na chorej nodze i unosił zdrową do obsikiwania!.Pozatym dzis usłyszałam jak Bob szczeka- szedł przy jamniku i obszczekiwał go z 5 min. ,jamnik nie zwraca uwagi na BoBa a BoB daje sprzeczne sygnaly merda ogonem i warczy na niego,ale Lord ma to w nosie-stwierdził niegrozny burek z BoBa.w domu ich nie konfrontuje bo Bob ma miec spokój wiec sie unikają narazie;) Nie ma temp.,ma apetyt nie jest juz osowiały,apatyczny jak na poczatku ,lubi nadal sam posiedziec ale kiedy jestem w pokoju to po chwili wstaje i idzie usiąść obok mnie koniecznie wybiera wtedy droge na skróty przez stół-czym zmusza mnie ,zebym to ja do niego szła,przychodzi zajrzec co sie dzieje w kuchni itp.Niie nauczony innej pieszczoty jak tylko strusiowania- podchodzi łeb spuszczony i strusia własnie w cyce lub pod pache lub w inne miejsca ciała.Innego legowiska nie uznaje juz jak tapczany,łózka-bardzo przepraszam przyszłą włascicielke:oops:.Ogladałam zdjecia rany wczesniejsze z pierwszego dnia i opuchlizna mniejsza jednak,mysle ,ze to zrosty jakies bo twarde grudki idzie wyczuc pod raną-zobaczymy co powie wet.jutro. Quote
stonka1125 Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 Też z niecierpliwością czekam na wizytę u weta i wieści po, szycie rzeczywiście nie wygląda najlepiej ale pamiętam jaką okropność miała moja Luna po operacji i po zdjęciu szwów wyglądało to lepiej, mam nadzieję że wszystko będzie ok i Bobek będzie się szykował do nowego domu powoli Quote
GoniaP Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 rytka napisał(a): ps.własnie wrócilismy z spaceru Bob szalał-stawał na chorej nodze i unosił zdrową do obsikiwania! (...) Ogladałam zdjecia rany wczesniejsze z pierwszego dnia i opuchlizna mniejsza jednak,mysle ,ze to zrosty jakies bo twarde grudki idzie wyczuc pod raną-zobaczymy co powie wet.jutro. A ja myślę, że goi się świetnie :) Te purpury i grudki to naturalna kolej rzeczy (po kilku psach można się przyzwyczaić - haha!) a skoro obciąża zoperowaną kończynę, to już i tak cud, miód i malina :) Bobik - zdrówka i kochającego domku! Quote
Ajula Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Gonia ma na pewno rację, niepotrzebnie panikujemy Quote
stonka1125 Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 No to jestem uspokojona, dla mnie rany pooperacyjne są zawsze straszne i zawsze wydaje mi się że źle się goją, panikuję wiem Quote
Helga&Ares Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Twarde grudki to szwy po szyciu śródskórnym wewnątrz zapewne-lub odczyny po nich. Spokojnie, będzie dobrze :) Quote
rytka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Helga&Ares napisał(a):Twarde grudki to szwy po szyciu śródskórnym wewnątrz zapewne-lub odczyny po nich. Spokojnie, będzie dobrze :) Helga z Ciebie to prawdziwa profesjonalistka-najprawdopodobniej jest tak jak mówisz.do weta ide po południu. Bob nie staje na tej nodze tylko kiedy wychodzi z jamnikiem to sie zapomina,ze chory i wtedy robi takie pomyłki,ze myli chora noge z zdrowa,ciągnie na smyczy,probuje mu dorównac w obsikiwaniu wszystkiego,obszczekuje go itp. Quote
TERESA BORCZ Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Ładniutki ten psik Ja ranę pooperacyjną już brzydką i sączącą pięknie wygoiłam maścią hubovit z zielarskiej apteki , Wspaniała polecam dla Bobika i dla wszystkh psiaków w potrzebie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.