Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

BOBI już w dt u rytki:loveu::loveu::loveu:
Nadal potrzebuje wsparcia, rachunek z kliniki opiewa na 809zł, prosimy więc o wsparcie finansowe dla małego, trzeba to zapłacić, będziemy razem z Bobim wdzięczni za każdy grosik.
Konto do wpłat:
Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR"
Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola
Bank Śląski O/Grodzisk Maz.
88 1050 1924 1000 0022 6878 6056


Nowe zdjęcia Bobiego
http://picasaweb.google.com/dm6172/Bobik#

Bobi w życiu nie miał łatwo ale jakoś tam było, byle jak ale zawsze jakoś. Jego pan umarł i "zaopiekowała" się nim jego córka. Bobi prowadził typowe życie psa wiejskiego, czasem trochę wolności innym razem sznurek i buda, ale miał swoich ludzi których kochał, innych nie znał. Bobikowa wolność nie podobała się sąsiadom i pewnie dlatego Bobi nie ma oka i ma śrut w okolicy żeber. Psa zaczęła dokarmiać dziewczyna pracująca w okolicy, Bobik pokochał ją całym swoim psim serduszkiem i codziennie rano witał ją radośnie, aż do wczoraj. Kiedy zobaczył samochód wiedział już kto jedzie i że razem z tym kimś jedzie jedzonko i odrobina czułości, której Bobik w swoim długim życiu nie zaznał od nikogo. Podbiegł radośnie, niestety ze złej strony, nie mógł widzieć zagrożenia bo nie ma prawego oczka. Samochód jechał powolutku, ale to wystarczyło, wpadł pod tylne koło i z piskiem uciekł. Znaleźliśmy go po południu na posesji właścicieli, leżał taki biedny, skulony i przerażony, stare psisko cierpiące okropnie. Zaczęliśmy szukać właściciela, okazał się nim starszy człowiek który przyszedł do nas z pola, oddał psa bez problemu, już dawno go nie chciał, próbował nawet oddać go do schroniska bo sąsiedzi grozili, schron nie chciał go przyjąć i kazali szukać nowego domu na własną rękę. To by była tak w skrócie historia Bobika, psa niechcianego i niekochanego przez nikogo, psa który pomimo strasznego bólu, nie gryzł tylko piszczał rozpaczliwie i kłapał zębami przepraszająco machając ogonkiem. Obecnie Bobi jest w klinice w Śremie, chyba nie muszę pisać o kosztach bo wiadomo że nie będą małe, sama operacja dekapitacji kości udowej to koszt rzędu 500zł, a jeszcze badania, kastracja, szczepienia........BOBI NAS POTRZEBUJE!!!
DIAGNOZA:
Pies po wypadku komunikacyjnym - poddany prześwietleniom, zwrócić uwagę na sylwetkę serca, miednicę, biodra, kręgosłup.
Opis zdjęcia:
Pełne zwichnięcie prawego biodra, śrut z broni pneumatycznej na wysokości żeber, powiększony mięsień sercowy o około pół przestrzeni międzyżebrowej, osłuchowo lekka niedomykalność zastawek lub zastawki.
Przygotowanie do zabiegu dekapitacji głowy kości udowej prawej oraz kastracji

Bobik jest po prostu cały do naprawy, potrzebna masa pieniędzy, dziewczyna która go dokarmiała już zbiera pieniążki, ja też już rozsyłam małego gdzie się da. Nie możemy go spisać na straty!


A to nasz biedulek


więcej zdjęć :http://picasaweb.google.pl/stonka1125/Bobi#

  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

fajna mordka. kolejny ze śrutem...cudowne dzieci Neostrady kurcze. niech dalej ta bron będzie legalnie sprzedawana w Tesco...ehhh. Miał strasznego pecha z tym samochodem.
koszty faktycznie duze. to 500pln to za cale leczenie czy tylko zabieg?
pozdrawiam

Posted

bidulek malutki :(
dokarmiany, a taki chudy, to jakby go dziewczyna nie dokarmiała, to jakby wyglądał?
nie mam pieniędzy, ale chociaż będę odwiedzać
a gdzie będzie miał operację?

Posted

Ajula napisał(a):

a gdzie będzie miał operację?

Mały jest w śremie w veticusie, operacja w czwartek jak wszystko będzie w porządku bo to serduszko jest biedne...a chudy podobno był przeraźliwie, same gnatki i skóra.

Posted

stonka1125 napisał(a):
Mały jest w śremie w veticusie, operacja w czwartek jak wszystko będzie w porządku bo to serduszko jest biedne...a chudy podobno był przeraźliwie, same gnatki i skóra.

trzymam kciuki, bo pamiętam, jak mój Gacio cierpiał po takiej operacji :roll: - no ale się opłacało, bo z trójnogiego kaleki stał się czworonożnym psem

a wiadomo w jakim piesek jest wieku?

Posted

Będzie miał cegłę, isadorka już chyba działa, a powiedz mi Ajula jak to jest po usunięciu tej głowy kości udowej, bo z tego co mówili to tam się nić nie wkłada zamiast tego co wytna i trzyma się to na mięśniu, ja zupełnie tego nie ogarniam

Posted

ja też nie wierzyłam, że to możliwe, ale jednak :)
Gacek miał takie złamanie, że główka kości udowej została w stawie, a tak długo z tym chodził, że kość długa tarła o staw i go wytarła :( ta kość wystawała ponad grzbiet, aż było widać
- wet usunął kawałek stawu razem z tą główką, powiedział, że na tym miejscu wytworzy się staw rzekomy - i tak się stało
dla mnie to było czary mary, ale miesiąc po operacji Gacio stanął z własnej woli na czwartej nodze (a ja płakałam jak bóbr na ten widok)
dziś jak ktoś nie wie, to nie zauważy, że on kiedyś nie chodził wcale na tej łapce

Posted

Dziękuję stonka1125 za zaproszenie. Dawno nie byłem na Twoich wątkach.

Widzę konto fundacyjne więc mogę bez problemu ogłosić Bobika na nk. Fajnie jakby udało się zorganizować allegro cegiełkowe. Też bym porozsyłał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...