BIANKA1 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 To nie na policje się zgłasza , tylko do straży miejskiej , że psy biegaja niezgodnie z uchwałą Rady Miejskiej , czyli bez smyczy , a nawet bez nadzoru . Nie wiadomo czy oni by psy zabrali , ale maja obowiązek w takiej sytuacji interweniować , To należy do ich zadań . Quote
BIANKA1 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 BIANKA1 napisał(a):To nie na policje się zgłasza , tylko do straży miejskiej , że psy biegaja niezgodnie z uchwałą Rady Miejskiej , czyli bez smyczy , a nawet bez nadzoru . Nie wiadomo czy oni by psy zabrali , ale maja obowiązek w takiej sytuacji interweniować , To należy do ich zadań . edycja nawala i jak zgłaszacie , to przyjmujący strażnik ma się przedstawic , zapiszcie sobie . Zreszta spróbujcie pogadać z Negri . Quote
paniMysza Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 moje psy (dodam, ze prowadzone na smyczy) kilka lat były atakowane przez dalmatyńczyki wyprowadzane luzem przez własciciela. w końcu nie wytrzymałam (ani prośby, ani krzyki na tego człowieka nie działaly) i zglosilam srawę do straży miejskiej. w ten sam dzień przyjechali do nas, potem poszli do tego człowieka i od tej pory mam spokój, bo trzyma je na smyczach. może warto spróbowac raz jeszcze i dodatkowo skontaktować sie ze strażą dla zwierząt (link podsyłałam na poprzedniej stronie). świetnie, że sie pieska mi zajęłyście, że dwa już są uratowane, ale na dłuższa metę odkupowanie psiaków od tych ludzi nie zda egzaminu. jeszcze zwęszą interes i specjalnie zaczną je rozmnażać, zeby dostać jakiś grosz... Quote
Basia1244 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Bojko już po zabiegu, powinno wszystko być dobrze! Quote
annn Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Biedny maluszek. Czytalam gdzies ze do szczeniakarni przywiezli dzis duzo dzieciakow. To prawda, czy znowu mi sie cos pomylilo z miastami?? Quote
Basia1244 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 prawda.byłam i niestety znowu sporo szczeniątek. Quote
diuna_wro Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 byłam u niego, leży spokojnie bidula zagipsowany Quote
annn Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 A cos nowego wiadomo o tych co zostaly? Jak maluch po operacji? Quote
diuna_wro Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Bojko już bez gipsu. Podkurcza łapkę, nie staje na niej. Jest w izolatce. Jutro zapytam weta jakie rokowania Quote
Basia1244 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Bojko zaczyna stawać na operowanej łapince. Nadal bidak siedzi w izolatce a tak bardzo chce wyjść - woła, skacze,prosi, zaczepia, tylko..... na izolatkach nikt go nie ujrzy!!! Jeśli nie będzie miał fulll ogłoszeń, to nikt go nie zobaczy - bo na izolatkę odwiedzający nie wchodzą. Proszę o pomoc w ogłaszaniu Bojko! To jeszcze szczenię, niech szybko znajdzie kochający domek! On jest na prawdę fajnym psiakiem! PS na izolatce suka onkowata ze szczeniakiem - oboje zdrowi, więc ... ona dziś pójdzie do boksu ,a szczenię do szczeniakarni, bo ma już te swoje 7 tygodni - a tam ciągle parvo :(. Quote
Basia1244 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 No cóż - Bojko spędza dzieciństwo razem z Przecinkiem w jednym boksie niedoli - człowieku przyjdź po niego! Quote
Basia1244 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Bojko zaczyna się robić szczypior! Znaczy się podszczypuje mnie już drugi raz! Oczywiście pcha się do ludzia, odpycha konkurencyjnego Przecinka i chce do domu iść. Na boksie mają jeszcze jednego podrostka - też fajny. We trzech zadymę taką odstawiają, że uszy od hałasu puchną! Chłopaki muszą znaleźć domki! Pomóżcie ogłaszać! Quote
diuna_wro Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 BOJKO MA DOM !!!! Wypatrzono go na Dogomanii i w sobotę pojechał do domku. Może osoba adoptująca czyta nadal wątek - PROSIMY O WIEŚCI O MAŁYM !!!!! Quote
Mani2000 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 dobrze że miał ten wątek znależlismy mu człowieka na zawsze zmień tytuł i przenieś watek jestem podekscytowana Quote
Basia1244 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 No to powiem wam, że pani która adoptowała Boyko zrobiła bardzo dobre wrażenie na p.Małgosi z biura - młoda kobieta, rzeczowa, nie jakaś egzaltowana, tylko zdecydowana :) Mam nadzieję, że Boyko będzie szczęśliwy - on przez takie długie siedzenie na boksie nawet na smyczy nie umie chodzić - socjal niestety ma do tyłu, ale wierzę, że jego pani poradzi sobie z tym :) I ogromnie się dziś ucieszyłam,że Boyko już nie ma w schronie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.