iskra_wroc Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 W okolicach Marino błąka się zapchlony i zakleszczony szczylek. Z wywiadu wiem ze było ich pięć ale reszta nie żyje bo cyganie je pozabijali!:placz: Potrzeba pomocy dla tego który został, trzeba go stamtąd zabrać tylko gdzie? Wiecie coś może o domku tymczasowym który wziął by szczeniaka? Sunia boi się podniesionej ręki, chodzi głodna, brzuch ma wzdęty pewnie od robali... Ma pewnie z 6 miesięcy, jest nieduża. Zabrać psa trzeba tak żeby cyganie tego nie widzieli, bo już raz taka akcja miała miejsce ale psy zostały zwrócone "właścicielom" przez groźby z ich strony... Trzeba kogoś z samochodem który 'zwinie' psa i odjedzie. POMOCY!!! Agnieszka 785713915 Quote
iskra_wroc Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
diuna_wro Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 2 połamane szczenięta wykupiłam dziś do tych cyganów. Baaaardzo byli zdziwieni, że kupuję właśnie te chore. Jeden, samczyk, ma poważnie uszkodzone biodro, nie może długo chodzić, jest obolały..... drugi też samczyk kuleje na nogę. Pierwszy milutki, bardzo kontaktowy, drugi zalękniony, sika pod siebie na widok wyciągniętej ręki... Odwiozłam do schronu, położyłam w szczeniakarni, dostały pić i jeść i poduszki. Spały, jak wychodziłam. Jutro rano tam idę, porobię zdjęcia i spiszę numery schroniskowe. Może bedzie wet, to zobaczymy co im jest. Quote
diuna_wro Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 zostały jeszcze dwa i suczka. Pozostałe są całe i zdrowe, tylko zapchlone i zakleszczone. I biegają luzem po ulicy (te dwa co zabrałam są potrącone przez samochody). Cyganie są skłonni sprzedać też pozostałe dwa. Jutro dowiem się w schronie czy przyjmą mi całe stado. Suczka nie jest miła, pokazuje zęby, ale szuka kontaktu, dobrze byłoby ją też wykupić.... Quote
diuna_wro Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Iskra i Ala z Kakadu - jak dobrze, że je wypatrzyłyście. Szacunek dziewczyny !!!! Quote
iskra_wroc Posted September 24, 2010 Author Posted September 24, 2010 Jejku strasznie się cieszę, że choć dwa są bezpieczne. Boję się o pozostałe... Diuna tak jak mówiłam - w razie czego podaj numer konta to przeleję Ci coś na wykup psiurów. DZIĘKI WIELKIE ZA ZAANGAŻOWANIE!!! My bez auta, miałybyśmy spory problem.. Trzymam kciuki za rozmowę w schronie. Oby przyjęli całą rodzinkę, a dla suki trzebaby pomyśleć o DT - w schronie się nie 'zresocjalizuje' sama... Quote
diuna_wro Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Korenia, super, że jesteś. Jak już skończy się kwarantanna, dobrze byłoby je monitorować i wyadoptować na dogozasadach, bo ten kulawy szczylek to ma poważne problemy lękowe i tylko w dobrym domu się utrzyma. A do tego będą potrzebne dobre foty z Twojego aparatu:) Quote
Basia1244 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Brawo! Agnieszka dziś zarobiłaś na dogoorder! Najpierw wykup szczeniąt od cyganów, a potem wizyta u Łobuza <wielki ukłon> . Quote
diuna_wro Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 z wykupem poszło łatwo. Wpadłam w garsonce i szpilkach, dałam kasę, zabrałam dzieciaki, opier*** cyganów i pojechałam sobie. Gorzej było w schronie, bo i maluchy wyprawić, i spacerek i jeść dać Łobuzowi i do Dziadzia koperkowego zajrzałam, a Pan dreptał w miejscu, że formalności i że zaraz wychodzi i blebleble, ja mu na to, żeby nie był takim biurokratą, bo biurokrację to ja w tym kraju tworzę z racji zawodu i niech lepiej kupy u Dziadzia pozbiera zanim wyjdzie:diabloti::diabloti: jestem potworem, niedługo mojej zdjęcie będzie tam wisieć z napisem "tej Pani nie obsługujemy" i tyle będzie z mojego wolontariatu.... :diabloti::diabloti::diabloti: ale Aresik był ze mną i jako Strażnik Miejski powiedział, że ręczy za mnie i za to chwała chłopakowi, bo choć na dogo zagląda z doskoku to zawsze jest na zawołanie i wspomoże... Quote
Basia1244 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Brawo! Doszłam do wniosku, że ja głupotę (biurokrację, naiwność, bezmyślność) tępię, a ty ją leczysz - dlatego na mnie ludzie się obrażają, a do ciebie wracają na terapię, wpuszczają do schronu po nocy i generalnie chcą cię słuchać - więc od dziś ... ja cichutko zapierdzielam boczkiem z psami pod płotem,a ty gadasz z przedstawicielami schronu :D ! Może uda ci się wyciągnąć dane Łobuza i tego Łaciatego z nr 667 co siedzi w izolatce w 14. :) Ale jestem pod wrażeniem dzisiejszych działań! Quote
diuna_wro Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 z tymi kupami to oczywiście żartem powiedziałam i naprawdę starałam się być miła, żartobliwa i nienachalna:) ładnie przeprosiłam i podziękowałam i tyle mnie widziano... myślę, ze jakbym mogła tak co wieczór, to z czasem nawet by mnie nie zauważali:) Quote
diuna_wro Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 jutro będę tam o 7-8 rano. Będzie o tej porze mały ruch, to może w biurze coś uda mi się pogadać.... potem z Aresikiem i z koleżanką ok. 12 planujemy spacery i wtedy już nie będę się nikomu naprzykrzać:eviltong: P.S. niestety nie mam aż takiej siły przebicia, szczególnie u władz schroniska, moja pisemna prośba o zgodę na ulotki dot. wspomagania adopcji pozostała bez odzewu. Jutro dopytam, ale raczej mnie wyśmieją, a przynajmniej zignorują Quote
Basia1244 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 A ja myślę, że się uda z tymi ulotkami :) - muszą dojrzeć do tego pomysłu :), poza tym , jak wspomniałam - masz sposób na nich :) Quote
Korenia Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 diuna_wro napisał(a):Korenia, super, że jesteś. Jak już skończy się kwarantanna, dobrze byłoby je monitorować i wyadoptować na dogozasadach, bo ten kulawy szczylek to ma poważne problemy lękowe i tylko w dobrym domu się utrzyma. A do tego będą potrzebne dobre foty z Twojego aparatu:) Nie ma sprawy z fotami, tylko módlcie się razem ze mną, żeby mi piątek na uczelni pozostał wolny, to wtedy bez problemu, nawet co tydzień;). Jeszcze mam zapisy w piątek ogólnouczelniane... na razie po wydziałowych piątek mam free... Quote
monika083 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 a co z tym pieskiem z fotek ,on jest nadal na ulicy? Quote
iskra_wroc Posted September 25, 2010 Author Posted September 25, 2010 Nadal. Na ulicy (czy u cyganów-jak kto woli) prócz suni ze zdjęć jest jeszcze jeden szczeniak i suka-matka. Quote
diuna_wro Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Pytałam w schronie. Wg babki z biura, i ja podzielam jej zdanie, nie warto pakować do klatki niesocjalnej suczki, która spędzi tam reszte dni. Skoro nie jest zagłodzona i ma jako taki dom niech mieszka z nimi. A Cyganom nie ma co dalej płacić za maluchy bo się nauczą, ze na tym można zarobić i będą mnożyć je w nieskończoność. Trzeba im je ukraść. Te dwa szczylki jeszcze nie były u weta, jak wychodziłam przed chwilą wet dopiero zaczął przyjmować, ale o 14 idę znów to może coś już będzie wiadomo. i w ogóle szczeniąt w szczeniakarni wyraźnie przybyło:-( Quote
Basia1244 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Oj tak! szczeniąt przybyło i to takich całkiem malusich - one tam absolutnie nie powinny siedzieć, bo im cenne tygodnie socjalizacji społecznej przepadają, a w klatce to najwyżej rozpaczać się nauczą. Quote
diuna_wro Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 do szczeniaków dziś zajrzałam pare razy, ale nie udało mi się dowiedzieć czy trafiły do weta, bo zagapiłam się na spacerach i nawet nie zauważyłam, że już było po 15 i nikt nie został poza dyżurnym i ochroną... Chyba trochę odpoczęły, bo były mniej kulawe. W klatce głownie leżą, a po tym uderzeniu samochodem to chyba własnie dobrze im zrobi dziś dwa inne maluchy znalazły domy. Jeden ewidentnie ma być zabawką dla 2letniego dziecka, a drugi wzięła parka młodych ludzi. Quote
Basia1244 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 diuna_wro napisał(a): dziś dwa inne maluchy znalazły domy. Jeden ewidentnie ma być zabawką dla 2letniego dziecka, a drugi wzięła parka młodych ludzi. boszzzzzzzzzzzz znowu zabawka dla dziecka :( ehhhhhh Quote
iskra_wroc Posted September 25, 2010 Author Posted September 25, 2010 Aga napis mi proszę jak z pozostałymi sczylkami. Ala Cię poinformuje jak będą biegać luzem ???? Jak będę miała jutro wolne to podjade pod Marino czatować na któregoś. I czy zostaną przyjęte do schronu?? Quote
diuna_wro Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 smrodki jeszcze nie zbadane, jutro dr Rak obiecał, że je dokładnie obejrzy i prześwietli, bede dzwonić po południu to się dowiem... szaraczek jest żywszy, natomiast czarny osowiały. Zdjęć nie zrobiłam, bo dzisiaj w ogóle nie było wolontariuszy, wiec wolałam ten czas na spacery izolatki poświęcić Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.