Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W okolicach Marino błąka się zapchlony i zakleszczony szczylek. Z wywiadu wiem ze było ich pięć ale reszta nie żyje bo cyganie je pozabijali!:placz: Potrzeba pomocy dla tego który został, trzeba go stamtąd zabrać tylko gdzie? Wiecie coś może o domku tymczasowym który wziął by szczeniaka? Sunia boi się podniesionej ręki, chodzi głodna, brzuch ma wzdęty pewnie od robali... Ma pewnie z 6 miesięcy, jest nieduża. Zabrać psa trzeba tak żeby cyganie tego nie widzieli, bo już raz taka akcja miała miejsce ale psy zostały zwrócone "właścicielom" przez groźby z ich strony... Trzeba kogoś z samochodem który 'zwinie' psa i odjedzie. POMOCY!!!

Agnieszka 785713915

  • Replies 123
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

2 połamane szczenięta wykupiłam dziś do tych cyganów. Baaaardzo byli zdziwieni, że kupuję właśnie te chore.

Jeden, samczyk, ma poważnie uszkodzone biodro, nie może długo chodzić, jest obolały..... drugi też samczyk kuleje na nogę. Pierwszy milutki, bardzo kontaktowy, drugi zalękniony, sika pod siebie na widok wyciągniętej ręki...

Odwiozłam do schronu, położyłam w szczeniakarni, dostały pić i jeść i poduszki. Spały, jak wychodziłam. Jutro rano tam idę, porobię zdjęcia i spiszę numery schroniskowe. Może bedzie wet, to zobaczymy co im jest.

Posted

zostały jeszcze dwa i suczka. Pozostałe są całe i zdrowe, tylko zapchlone i zakleszczone. I biegają luzem po ulicy (te dwa co zabrałam są potrącone przez samochody).

Cyganie są skłonni sprzedać też pozostałe dwa. Jutro dowiem się w schronie czy przyjmą mi całe stado. Suczka nie jest miła, pokazuje zęby, ale szuka kontaktu, dobrze byłoby ją też wykupić....

Posted

Jejku strasznie się cieszę, że choć dwa są bezpieczne. Boję się o pozostałe...
Diuna tak jak mówiłam - w razie czego podaj numer konta to przeleję Ci coś na wykup psiurów. DZIĘKI WIELKIE ZA ZAANGAŻOWANIE!!! My bez auta, miałybyśmy spory problem.. Trzymam kciuki za rozmowę w schronie. Oby przyjęli całą rodzinkę, a dla suki trzebaby pomyśleć o DT - w schronie się nie 'zresocjalizuje' sama...

Posted

Korenia, super, że jesteś. Jak już skończy się kwarantanna, dobrze byłoby je monitorować i wyadoptować na dogozasadach, bo ten kulawy szczylek to ma poważne problemy lękowe i tylko w dobrym domu się utrzyma. A do tego będą potrzebne dobre foty z Twojego aparatu:)

Posted

z wykupem poszło łatwo. Wpadłam w garsonce i szpilkach, dałam kasę, zabrałam dzieciaki, opier*** cyganów i pojechałam sobie. Gorzej było w schronie, bo i maluchy wyprawić, i spacerek i jeść dać Łobuzowi i do Dziadzia koperkowego zajrzałam, a Pan dreptał w miejscu, że formalności i że zaraz wychodzi i blebleble, ja mu na to, żeby nie był takim biurokratą, bo biurokrację to ja w tym kraju tworzę z racji zawodu i niech lepiej kupy u Dziadzia pozbiera zanim wyjdzie:diabloti::diabloti: jestem potworem, niedługo mojej zdjęcie będzie tam wisieć z napisem "tej Pani nie obsługujemy" i tyle będzie z mojego wolontariatu.... :diabloti::diabloti::diabloti: ale Aresik był ze mną i jako Strażnik Miejski powiedział, że ręczy za mnie i za to chwała chłopakowi, bo choć na dogo zagląda z doskoku to zawsze jest na zawołanie i wspomoże...

Posted

Brawo! Doszłam do wniosku, że ja głupotę (biurokrację, naiwność, bezmyślność) tępię, a ty ją leczysz - dlatego na mnie ludzie się obrażają, a do ciebie wracają na terapię, wpuszczają do schronu po nocy i generalnie chcą cię słuchać - więc od dziś ... ja cichutko zapierdzielam boczkiem z psami pod płotem,a ty gadasz z przedstawicielami schronu :D ! Może uda ci się wyciągnąć dane Łobuza i tego Łaciatego z nr 667 co siedzi w izolatce w 14. :) Ale jestem pod wrażeniem dzisiejszych działań!

Posted

z tymi kupami to oczywiście żartem powiedziałam i naprawdę starałam się być miła, żartobliwa i nienachalna:) ładnie przeprosiłam i podziękowałam i tyle mnie widziano... myślę, ze jakbym mogła tak co wieczór, to z czasem nawet by mnie nie zauważali:)

Posted

jutro będę tam o 7-8 rano. Będzie o tej porze mały ruch, to może w biurze coś uda mi się pogadać....

potem z Aresikiem i z koleżanką ok. 12 planujemy spacery i wtedy już nie będę się nikomu
naprzykrzać:eviltong:

P.S. niestety nie mam aż takiej siły przebicia, szczególnie u władz schroniska, moja pisemna prośba o zgodę na ulotki dot. wspomagania adopcji pozostała bez odzewu. Jutro dopytam, ale raczej mnie wyśmieją, a przynajmniej zignorują

Posted

diuna_wro napisał(a):
Korenia, super, że jesteś. Jak już skończy się kwarantanna, dobrze byłoby je monitorować i wyadoptować na dogozasadach, bo ten kulawy szczylek to ma poważne problemy lękowe i tylko w dobrym domu się utrzyma. A do tego będą potrzebne dobre foty z Twojego aparatu:)


Nie ma sprawy z fotami, tylko módlcie się razem ze mną, żeby mi piątek na uczelni pozostał wolny, to wtedy bez problemu, nawet co tydzień;). Jeszcze mam zapisy w piątek ogólnouczelniane... na razie po wydziałowych piątek mam free...

Posted

Pytałam w schronie. Wg babki z biura, i ja podzielam jej zdanie, nie warto pakować do klatki niesocjalnej suczki, która spędzi tam reszte dni. Skoro nie jest zagłodzona i ma jako taki dom niech mieszka z nimi. A Cyganom nie ma co dalej płacić za maluchy bo się nauczą, ze na tym można zarobić i będą mnożyć je w nieskończoność. Trzeba im je ukraść.

Te dwa szczylki jeszcze nie były u weta, jak wychodziłam przed chwilą wet dopiero zaczął przyjmować, ale o 14 idę znów to może coś już będzie wiadomo.

i w ogóle szczeniąt w szczeniakarni wyraźnie przybyło:-(

Posted

Oj tak! szczeniąt przybyło i to takich całkiem malusich - one tam absolutnie nie powinny siedzieć, bo im cenne tygodnie socjalizacji społecznej przepadają, a w klatce to najwyżej rozpaczać się nauczą.

Posted

do szczeniaków dziś zajrzałam pare razy, ale nie udało mi się dowiedzieć czy trafiły do weta, bo zagapiłam się na spacerach i nawet nie zauważyłam, że już było po 15 i nikt nie został poza dyżurnym i ochroną... Chyba trochę odpoczęły, bo były mniej kulawe. W klatce głownie leżą, a po tym uderzeniu samochodem to chyba własnie dobrze im zrobi

dziś dwa inne maluchy znalazły domy. Jeden ewidentnie ma być zabawką dla 2letniego dziecka, a drugi wzięła parka młodych ludzi.

Posted

diuna_wro napisał(a):

dziś dwa inne maluchy znalazły domy. Jeden ewidentnie ma być zabawką dla 2letniego dziecka, a drugi wzięła parka młodych ludzi.

boszzzzzzzzzzzz znowu zabawka dla dziecka :( ehhhhhh

Posted

Aga napis mi proszę jak z pozostałymi sczylkami. Ala Cię poinformuje jak będą biegać luzem ???? Jak będę miała jutro wolne to podjade pod Marino czatować na któregoś.
I czy zostaną przyjęte do schronu??

Posted

smrodki jeszcze nie zbadane, jutro dr Rak obiecał, że je dokładnie obejrzy i prześwietli, bede dzwonić po południu to się dowiem...

szaraczek jest żywszy, natomiast czarny osowiały. Zdjęć nie zrobiłam, bo dzisiaj w ogóle nie było wolontariuszy, wiec wolałam ten czas na spacery izolatki poświęcić

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...