Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

http://foto.onet.pl/pbokn,24cc2s743ccg,u.html?P=4 Nowe wiadomości o mojej błyskotliwej suni,otóż( jak widać na zdjęciach )księżniczka jest juz całkowicie zadomowana,pilnuje co widac jak wygląda przez okno i ogólnie jest superrrr ale tak niecnota gania koty na spacerach że dzisiaj o mały włos nie wylądowała pod kołami,oczywiscie zaraz jest zapięta na krótką smycz ale to musi jeszcze potrwac zanim się nauczy bo nie na każdym spacerku spotykamy koty.Domowe ja nie interesują.kości namiętnie chowa po domu i jest przy tym taki ubaw ze ja sikam po nogach:lol::lol::loveu::loveu::megagrin::megagrin::Dog_run::x:PROXY5::scared::klacz:

  • Replies 365
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Molly wczoraj rzuciła się na moją 2 letnią wnusię i ugryzła ja w twarz.Moja wina,moja wina,moja bardzo wielka wina bo pozwoliłam jej zakopać kość na legowisku,całe szczęście że zareagowałam w porę, kość zabrałam natychmiast a zębów nie wbiła tylko zarysowała ,o mały włos nie trafiła w oczko.Jaka się czuję nieodpowiedzialna, że też nie przewidziałam co może się stać wiedząc jak reagowała na koty:oops:.Dzisiaj była pierwszy raz na spacerku z córką i tak się wyganiała że jak przyszła to ślizgiem wpadła na dywan i tak usnęła.

  • 3 weeks later...
Posted

Cześć kochane cioteczki,dawno sie nie meldowałam ale nie miałam netu z przyczyn ode mnie nie zależnych.
W Kielcach "awantury" o schron trwają.Dzisiaj manifestujemy o 11.00 zjeżdżają ludziska nawet z Wrocławia (będzie się działo).Molunia, skarbek mój ukochany jest już panią domu,śpi z kotami i naśladuje je jak może nawet stara sie sypiać na ławie tak jak one.Sierść jej pieknie rośnie i na wiosne to już będzie kudłacz jak się zowie.Trzymajcie sie cieplutko.

Posted

illa dopiero dziś zobaczyłam twój post,mam nadzieję,że wnusi nic się nie stało...pewnie Molly pilnowała kości i poczuła się zagrożona...to długa bezdomność nauczyła tego Molly.Cieszę się bardzo,ze to rozumiesz...oglądamy to co dzieje się u Was i w telewizji i na wątkach na forum,trzymamy kciuki za powodzenie akcji.Ciesze się ,ze z domowymi kotami sztama...obce koty to zupełnie inne koty,niż koty domowe...:evil_lol::lol:

Posted

Molly wypiękniała:lol: cudnie wygląda,:lol:odrosły jej kudełki...no i kupiła samochód jak widzę:evil_lol:...masz rację E-S...ale jej dobrze...:lol:

Posted

Molusia ma kupę znajomych na tym zdjęciu jest sunia 17 letnia i miesięczna kicia która karmi moja psiapsióła.Dostała ją z TOZ-u Kieleckiego na wykarmienie bo robi to lepiej niz rodzona matka i to nie jej pierwszy kociak ale ta Dafinka juz zostanie bo jest w niej zakochana po uszy a ma swoich5 kotów.Ona jest zboczona pod tym względem jakbyśmy jej pozwoliły to miałaby już ze 20.Dafi jest sliczna i kochana więc może zostac tym bardziej że dwa koty są już bardzo stare i nie wiadomo ile im jeszcze zostało(17 i 20 lat).

Posted

Romka napisał(a):
Molly wypiękniała:lol: cudnie wygląda,:lol:odrosły jej kudełki...no i kupiła samochód jak widzę:evil_lol:...masz rację E-S...ale jej dobrze...:lol:

Hola,hola nie kupiła tylko się wozi z mamusią i tą staruszką co karmi maleńką Dafi jej Toyotą.Moja sunia to kultura w każdym calu czasami mam wrażenie że zgubił ją jakiś lokaj z pałacu.Uwielbiam ją i jeszcze raz wam dziękuję kochane cioteczki że zatrzymałyscie ją dla mnie.

Posted

illa napisał(a):
Hola,hola nie kupiła tylko się wozi z mamusią i tą staruszką co karmi maleńką Dafi jej Toyotą.Moja sunia to kultura w każdym calu czasami mam wrażenie że zgubił ją jakiś lokaj z pałacu.Uwielbiam ją i jeszcze raz wam dziękuję kochane cioteczki że zatrzymałyscie ją dla mnie.

Byłyśmy zupełnie bezinteresowne:diabloti: jak zobaczyłyśmy Twój domek...:lol:

Posted

Kwiaty póżniej....jestem wykwalifikowanym wolontariuszem,dzisiaj odbyłam 7 godz szkolenie(z przerwami na papierosa):razz::klacz::ylsuper:.
Po szkoleniu biegiem do domu bo Molly nie miał kto wyprowadzić i doznałam szoku na widok jej radości ze śniegu(nie zrobiłam zdjęć bo aparat dałam dziewczynom do schroniska)...te nury,tarzanie itp to było widowisko które poruszyłoby najtwardsze serce łaziłyśmy z godzinkę bo juz miała tak oblepiony pysior i łapki że sama mnie prowadziła do domu.

Posted

illa napisał(a):
Kwiaty póżniej....jestem wykwalifikowanym wolontariuszem,dzisiaj odbyłam 7 godz szkolenie(z przerwami na papierosa):razz::klacz::ylsuper:.
Po szkoleniu biegiem do domu bo Molly nie miał kto wyprowadzić i doznałam szoku na widok jej radości ze śniegu(nie zrobiłam zdjęć bo aparat dałam dziewczynom do schroniska)...te nury,tarzanie itp to było widowisko które poruszyłoby najtwardsze serce łaziłyśmy z godzinkę bo juz miała tak oblepiony pysior i łapki że sama mnie prowadziła do domu.

No Illa gratuluję...macie co robić w tych Kielcach oj macie...

Posted

illa, gratulacje:Rose:
Super, że w Kielcach są tacy wolontariusze!!!

Były u mnie dwa pieski z Kielc na DT - jeden znalazl dom od razu, drugi niewiele później.
Okazało się, że ten pierwszy psiak ma padaczkę pourazową-na szczęście miał już wtedy swoich ludzi, którzy odpowiednio się nim zajęli, nadal zajmują i kochają nad życie.
Chcialabym, żeby wszystkie kieleckie psiaki miały takie domy!!!

BTW - dziś poznalam kolejną kielecką sunię - Migotkę - przyjechała w weekend na BDT do Madalleny i odbieralam ją z lecznicy :)

Posted

Jak wiecie jestem początkujacą wolontariuszką i dobrze że mam swoje lata i wiele juz widziałam bo gdyby nie to przeżyłabym szok wchodząc do naszego schronu.Można by o tym pisać bez końca ale Wy "stare" wyjadaczki juz takie "cuda"na pewno widziałyście.Dzisiaj wyprowadzałam psy na pierwsze spacerki,jeden próbował mnie ze strachu zagryżć taki wycofany że sztywny jakby był z gipsu a ja mam ta satysfakcję że jednak go wyniosłam i ciut ciut się przeszedł (może ze 4 kroczki),oddychał czystym powietrzem i mógł zobaczyc troszkę więcej niż ścianę do której był przyklejony odkąd go zobaczyłam.Pocieszający jest widok dużych psów które tak mnie zflogały po sniegu że mało ducha nie wyzionęłam.Jutro kolejne boksy może wyjdą z innymi ochotnikami a ja chciałabym zająć się ich boksami w których jest jeden wielki gnój,trzeba wymieść piach,wymyć podłogi i ściany.Cioteczki dzięki wam weszłam w to wszystko i jestem dozgonnie wdzięczna.
Andzike tobie szczególnie dziękuję w imieniu naszych psiaków,tak sie składa że w Kielcach rzadko ludzie mogą trafić do schronu i zabrać jakieś nieszczęście do domu ale z całej Polski znajdują chęci i drogę(szara rzeczywistość).:angryy::???:

Posted

illa, ja się "wkręciłam" w pomaganie psom ponad rok temu, jak wzięłam moją ukochaną Nelkę z tego samego schroniska co Ty Molly :)
Poznałam łowicką ekipę i stwierdziłam, że też chce taka być :D

Posted

[quote name='mamanabank']Teraz to WY jesteście hen hen przed nami :-D

a mnie w to wszystko wciągnęła leni356 (czyli Warszawa!), a pośrednio mój pies Hyziek, który wcale nie jest ze schroniska :-)[/QUOTE]
A ja wciągnęłam się sama .czytając wątki Florentynki a praktycznie wszystko dokładnie pokazała mi oczywiście MAMANABANK!

Posted

Takim to łańcuszkiem doszłyśmy do psiaków hehehe.
W Kielcach owszem jest juz lepiej ale.....ale są niesnaski na górze tzn osoby dla których ważnejsze jest strojenie biura w tzw "piórka" a nie to czy psy jadły,piły,czy mają suche posłania(cholera jakie to wkurzające).Owszem jest nas garstka osób które świetnie się dogadują i mają koło nosa że w pokoju socjalnym stoi mop nie na swoim miejscu a z w zamian za to mają pewność że każdy pies zjadł swoja porcję bo dostał w osobnej misce i nie był od niej odgoniony przez innego silniejszego z grupy.Teraz musimy walczyć z osobami wydawałoby się zainteresowanymi losem psów o czas poświęcony dla nich a nie dla wystroju wnętrz,śmieszne prawda?Jetesmy jednak zdania że jak nam się nie uda to zaciśniemy szczęki i będziemy robić swoje.Wyobrażcie sobie że dostało nam sie nawet za to że zmieniamy bez pozwolenia posłania QQQQQwa.Zaraz skopiuję link to wam wysle te nasze ciumki.

Posted

[url]http://foto.onet.pl/pbokn,k4kwcrcick1k,u.html[/url]
Robiłam je w boksach i wierzcie mi że macie szczęście nie czuć tego odoru.Są jednak i plusy bo przychodzić beda dziewczęta które zajmą się szczególnie psami wycofanymi a resztę będą wyprowadzały na spacerki.
Jutro (jak skleroza pozwoli) zrobie Molusi zdjecia w śniegu bo to co wyprawia ten szaleniec jest nie do opisania.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...