doddy Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Postaramy się być rano, aby Sylwia miała jak najwięcej czasu na ogarnięcie zwierzaków. Coś k. 10-12. Quote
doddy Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Trzymajcie kciuki za Zojeczkę, aby stanęła na wysokości zadania i dogadała się z nową rodzinką. My niebawem wyruszamy po lalkę, więc k. 10 będziemy u Was. Quote
Romka Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Trzymamy kciuki za nowa rodzinke Zojki i czekamy na Was w schronisku.Nie wiem czy osobiście (praca) ale Zojka czeka na Was z niecierpliwością... Quote
mamanabank Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 Trzymamy kciuki, ciekawa jestem, czy Zoja jest już w drodze. Quote
Romka Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Zojki nie ma juz w schronisku,pojechała do domu tymczasowego.P.Marek była zachwycony jak powiedział "parą młodych ludzi" i powiedział ,że byli bardzo mili i kontaktowi.Zojka poszła najpierw na spacer ,zrobiła siusiu a potem zapakowana do samochodu(podróżowała w klatce) pojechała do Warszawy.Pan Marek zauważył ,ze w samochodzie był przygotowany dla Zojki kocyk.Reszta pewnie zaraz po przyjeżdzie małej do domu z doody.Trzymamy kciuki za powodzenie pierwszego spotkania. Quote
argusiowa Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 cudownie :D heh czekamy zatem na relację :) Quote
doddy Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Akcja Zoja zakończona sukcesem, misja wykonana. Zojeczka już w DT. Podróżowała cudnie, od pierwszej chwili położyła się w kontenerze i tak przejechała całą drogę. Wysiadła dopiero w Warszawie i miło, choć z dużą obawą zapoznała się z Peją (amstaffem Sylwii z adopcji). Potem poszli na 1,5h spacerek co by się zmęczyć. W domu poznała kota, ale go olała. Za to pokochała od pierwszego "spojrzenia" łóżko i na nim się ulokowała. Teraz mi Sylwia napisała, że śpią razem z Peją na kanapie. W skrócie -Zoja jest typowym kundelkiem, z TTB nie ma nic, ale to nic nie szkodzi. Taki mix border coli uroczy z niej. Jest wystrachana, ale to pewnie w warunkach domowych szybko minie. Schronisko - bardzo fajne, bardzo mili panowie, czysto, schludnie. Baardzo pozytywne wrażenie mamy po wizycie w nim. Bardzo nam miło usłyszeć, że jesteśmy młodymi ludźmi. :lol: Aż się człowiekowi ciepło robi, że prawie 30 lat na karku, a ktoś o nas jak o młodych mówi. Szalenie miłą obsługę macie. Niestety w schronisku jest kolejny amstaff (tym razem marki amstaff), przywieziony wczoraj w nocy. Quote
andzia69 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 no co ty ciotka mówisz!?:) to nie psiak w typie ttb??? no to patrz, jak zdjęcia mylą:):) ale jest słodka!:) a jeśli nie w typie to i lepiej dla niej!;):) Quote
mamanabank Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 No co Wy? Naprawdę ona nie jest w typie ttb??? Czy to żart? :-) Cieszę się, że wszystko jest w porządku i oby tak zostało. Quote
argusiowa Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 [quote name='doddy']Akcja Zoja zakończona sukcesem, misja wykonana. Zojeczka już w DT. Podróżowała cudnie, od pierwszej chwili położyła się w kontenerze i tak przejechała całą drogę. Wysiadła dopiero w Warszawie i miło, choć z dużą obawą zapoznała się z Peją (amstaffem Sylwii z adopcji). Potem poszli na 1,5h spacerek co by się zmęczyć. W domu poznała kota, ale go olała. Za to pokochała od pierwszego "spojrzenia" łóżko i na nim się ulokowała. Teraz mi Sylwia napisała, że śpią razem z Peją na kanapie. W skrócie -Zoja jest typowym kundelkiem, z TTB nie ma nic, ale to nic nie szkodzi. Taki mix border coli uroczy z niej. Jest wystrachana, ale to pewnie w warunkach domowych szybko minie. Schronisko - bardzo fajne, bardzo mili panowie, czysto, schludnie. Baardzo pozytywne wrażenie mamy po wizycie w nim. Bardzo nam miło usłyszeć, że jesteśmy młodymi ludźmi. :lol: Aż się człowiekowi ciepło robi, że prawie 30 lat na karku, a ktoś o nas jak o młodych mówi. Szalenie miłą obsługę macie. Niestety w schronisku jest kolejny amstaff (tym razem marki amstaff), przywieziony wczoraj w nocy. prawdopodobnie to ten pies który zagryzł yorka na oczach Pauli ... Poza tym ja chciałam powiedzieć że prawie 30tka a wręcz 30 40 i 50 to sami młodzi ludzie ekhm ekhm...;D zatem kochani młodzi ludzie dziękujemy za komplementy ale Wy jak najbardziej na własne zasłużyliście :D Quote
Romka Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 No właśnie pisałaś to żartem czy tak jest w istocie bo nie wyczuwam intencji...pytam jak najbardziej serio.Wszystkie jesteśmy ciekawe i jeśli jest tak jak piszesz to mam nadzieję ,ze nie ma to żadnego dla Was znaczenia.Ona jest cudownym psem. Quote
doddy Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Naprawdę nie ma znaczenia, czy ma coś w sobie z TTB :) Powiedzieliśmy, że bierzemy to "widziały gały co brały". Cieszę się, że kolejny psiak ma szansę na dom bo to najważniejsze. Nie ważne w jakim typie pies, bo każdy bezdomniak zasługuje na pomoc. Zojca niestety wyskoczyła na kota przy wieczornym karmieniu. Teraz już leży wyciszona i kot chodzi obok niej. Być może jednak zawieziemy klatkę Sylwii, aby mogła z czystym sumieniem wychodzić z domu i nie martwić się co się dzieje pod jej nieobecność. Co do wieku - ja się czuję jakbym miała 18 lat często :) Zresztą dzisiaj sam Jarek mówił, że jesteśmy młodzi, więc wszystko się zgadza. Quote
mamanabank Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 pojechali po ttb a przywieźli wyżła :lol: :lol: :lol: Quote
mamanabank Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 I jak się układa życie z Zojką??? A to jest nasz nowy, marki amstaff Quote
doddy Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Byłam wczoraj k. 22 u Zojki zawieźć klatkę. Zobaczyłam już zupełnie odmienionego psa :) Zojka jak przyjechała do Warszawy to reagowała obawą na wszystko, od człowieka po ruch uliczny. Ponieważ już w schronisku widać było, że jest kontaktowa, co opiekunowie potwierdzili nie martwiłam się o jej "nowe typowo wielkomiejskie życie". Zojka mieszka obecnie w miejscu, które "zawsze tętni życiem" i jest strasznie głośno. Aby przejść do parku, musi np. przejść przez skrzyżowanie z autobusami, tramwajami i masą ludzi. Przedwczoraj budziło to w niej panikę, a wczoraj... pięknie szła z Peją po ulicy, w miarę już pewnym krokiem. Jak wnosiliśmy rzeczy dla niej, zostałam z nią na chwilę na dole a ona stała spokojnie, albo chodziła sobie - nie ciągnąc, nie panikując. Relacje z kotem i drugim psem jak dla mnie są spokojnie do ułożenia. Wczoraj całe zoo zostało na 1,5h i nie było niespodzianek po powrocie. Nie zdziwię się jak DT będzie DS :) A czy Waszemu nowemu nabytkowi udało się odnaleźć właściciela po chipie? Quote
Romka Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Tak ,właściciel się odnalazł ale sprawa zaszła bardzo daleko...podobno jest zgłoszenie do prokuratury...dowiem się więcej to napiszę. Quote
Romka Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 doddy napisał(a):Byłam wczoraj k. 22 u Zojki zawieźć klatkę. Zobaczyłam już zupełnie odmienionego psa :) Zojka jak przyjechała do Warszawy to reagowała obawą na wszystko, od człowieka po ruch uliczny. Ponieważ już w schronisku widać było, że jest kontaktowa, co opiekunowie potwierdzili nie martwiłam się o jej "nowe typowo wielkomiejskie życie". Zojka mieszka obecnie w miejscu, które "zawsze tętni życiem" i jest strasznie głośno. Aby przejść do parku, musi np. przejść przez skrzyżowanie z autobusami, tramwajami i masą ludzi. Przedwczoraj budziło to w niej panikę, a wczoraj... pięknie szła z Peją po ulicy, w miarę już pewnym krokiem. Jak wnosiliśmy rzeczy dla niej, zostałam z nią na chwilę na dole a ona stała spokojnie, albo chodziła sobie - nie ciągnąc, nie panikując. Relacje z kotem i drugim psem jak dla mnie są spokojnie do ułożenia. Wczoraj całe zoo zostało na 1,5h i nie było niespodzianek po powrocie. Nie zdziwię się jak DT będzie DS :) A czy Waszemu nowemu nabytkowi udało się odnaleźć właściciela po chipie? A jakieś zdjęcie choć jedno udałoby się wkleić?:roll: Quote
doddy Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Chociaż dobrze, że się właściciel odnalazł. A z dobrych wieści, nie szukamy już domu dla Zojki. Dom tymczasowy zdecydował, że Zoja zostaje u nich na stałe. :) Z kotem i Peją jest miłość. Zojka śpi w łóżku z pozostałym zoo, miłość kwitnie. Ma lekkie tendencje do otwierania szafek pod nieobecność właścicieli i wyjmowania z nich rzeczy, ale na szczęście to Sylwii nie zraża. Quote
Romka Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Jaka cudna wiadomość...bardzo się cieszymy...niech jednak pilnują kocurka bo ostatnio same złe wieści dostajemy o smutnym losie kocurków z domów gdzie były wydaje się zżyte z psiakami...dziękujemy za zdjęcia...chcemy więcej.:lol::lol::lol: Quote
mamanabank Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 Romka zaraz Ci przywalę :-) Co to za wisielczy humor :-) A Liza? A Misia? A w moim domu? :-) Cieszę się tak strasznie, że hej!!!! :-D :-D :-D :-D Quote
Romka Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 mamanabank napisał(a):Romka zaraz Ci przywalę :-) Co to za wisielczy humor :-) A Liza? A Misia? A w moim domu? :-) Cieszę się tak strasznie, że hej!!!! :-D :-D :-D :-D Ch....a jestem pod wrażeniem wieści od Dżerki a wcześniej od UMilki...ot wszystko.No,dobra co ja gadam...;) Quote
kajkoowa Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Bardzo się cieszę! :loveu: Mamonabank, zmieniaj tytuł! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.