Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 256
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzymajcie kciuki za Zojeczkę, aby stanęła na wysokości zadania i dogadała się z nową rodzinką.
My niebawem wyruszamy po lalkę, więc k. 10 będziemy u Was.

Posted

Zojki nie ma juz w schronisku,pojechała do domu tymczasowego.P.Marek była zachwycony jak powiedział "parą młodych ludzi" i powiedział ,że byli bardzo mili i kontaktowi.Zojka poszła najpierw na spacer ,zrobiła siusiu a potem zapakowana do samochodu(podróżowała w klatce) pojechała do Warszawy.Pan Marek zauważył ,ze w samochodzie był przygotowany dla Zojki kocyk.Reszta pewnie zaraz po przyjeżdzie małej do domu z doody.Trzymamy kciuki za powodzenie pierwszego spotkania.

Posted

Akcja Zoja zakończona sukcesem, misja wykonana.

Zojeczka już w DT. Podróżowała cudnie, od pierwszej chwili położyła się w kontenerze i tak przejechała całą drogę. Wysiadła dopiero w Warszawie i miło, choć z dużą obawą zapoznała się z Peją (amstaffem Sylwii z adopcji). Potem poszli na 1,5h spacerek co by się zmęczyć. W domu poznała kota, ale go olała. Za to pokochała od pierwszego "spojrzenia" łóżko i na nim się ulokowała. Teraz mi Sylwia napisała, że śpią razem z Peją na kanapie.

W skrócie -Zoja jest typowym kundelkiem, z TTB nie ma nic, ale to nic nie szkodzi. Taki mix border coli uroczy z niej. Jest wystrachana, ale to pewnie w warunkach domowych szybko minie.

Schronisko - bardzo fajne, bardzo mili panowie, czysto, schludnie. Baardzo pozytywne wrażenie mamy po wizycie w nim.

Bardzo nam miło usłyszeć, że jesteśmy młodymi ludźmi. :lol: Aż się człowiekowi ciepło robi, że prawie 30 lat na karku, a ktoś o nas jak o młodych mówi. Szalenie miłą obsługę macie.

Niestety w schronisku jest kolejny amstaff (tym razem marki amstaff), przywieziony wczoraj w nocy.

Posted

[quote name='doddy']Akcja Zoja zakończona sukcesem, misja wykonana.

Zojeczka już w DT. Podróżowała cudnie, od pierwszej chwili położyła się w kontenerze i tak przejechała całą drogę. Wysiadła dopiero w Warszawie i miło, choć z dużą obawą zapoznała się z Peją (amstaffem Sylwii z adopcji). Potem poszli na 1,5h spacerek co by się zmęczyć. W domu poznała kota, ale go olała. Za to pokochała od pierwszego "spojrzenia" łóżko i na nim się ulokowała. Teraz mi Sylwia napisała, że śpią razem z Peją na kanapie.

W skrócie -Zoja jest typowym kundelkiem, z TTB nie ma nic, ale to nic nie szkodzi. Taki mix border coli uroczy z niej. Jest wystrachana, ale to pewnie w warunkach domowych szybko minie.

Schronisko - bardzo fajne, bardzo mili panowie, czysto, schludnie. Baardzo pozytywne wrażenie mamy po wizycie w nim.

Bardzo nam miło usłyszeć, że jesteśmy młodymi ludźmi. :lol: Aż się człowiekowi ciepło robi, że prawie 30 lat na karku, a ktoś o nas jak o młodych mówi. Szalenie miłą obsługę macie.

Niestety w schronisku jest kolejny amstaff (tym razem marki amstaff), przywieziony wczoraj w nocy.


prawdopodobnie to ten pies który zagryzł yorka na oczach Pauli ...


Poza tym ja chciałam powiedzieć że prawie 30tka a wręcz 30 40 i 50 to sami młodzi ludzie ekhm ekhm...;D zatem kochani młodzi ludzie dziękujemy za komplementy ale Wy jak najbardziej na własne zasłużyliście :D

Posted

No właśnie pisałaś to żartem czy tak jest w istocie bo nie wyczuwam intencji...pytam jak najbardziej serio.Wszystkie jesteśmy ciekawe i jeśli jest tak jak piszesz to mam nadzieję ,ze nie ma to żadnego dla Was znaczenia.Ona jest cudownym psem.

Posted

Naprawdę nie ma znaczenia, czy ma coś w sobie z TTB :) Powiedzieliśmy, że bierzemy to "widziały gały co brały". Cieszę się, że kolejny psiak ma szansę na dom bo to najważniejsze. Nie ważne w jakim typie pies, bo każdy bezdomniak zasługuje na pomoc.

Zojca niestety wyskoczyła na kota przy wieczornym karmieniu. Teraz już leży wyciszona i kot chodzi obok niej. Być może jednak zawieziemy klatkę Sylwii, aby mogła z czystym sumieniem wychodzić z domu i nie martwić się co się dzieje pod jej nieobecność.

Co do wieku - ja się czuję jakbym miała 18 lat często :) Zresztą dzisiaj sam Jarek mówił, że jesteśmy młodzi, więc wszystko się zgadza.

Posted

Byłam wczoraj k. 22 u Zojki zawieźć klatkę.
Zobaczyłam już zupełnie odmienionego psa :)
Zojka jak przyjechała do Warszawy to reagowała obawą na wszystko, od człowieka po ruch uliczny. Ponieważ już w schronisku widać było, że jest kontaktowa, co opiekunowie potwierdzili nie martwiłam się o jej "nowe typowo wielkomiejskie życie".
Zojka mieszka obecnie w miejscu, które "zawsze tętni życiem" i jest strasznie głośno. Aby przejść do parku, musi np. przejść przez skrzyżowanie z autobusami, tramwajami i masą ludzi. Przedwczoraj budziło to w niej panikę, a wczoraj... pięknie szła z Peją po ulicy, w miarę już pewnym krokiem. Jak wnosiliśmy rzeczy dla niej, zostałam z nią na chwilę na dole a ona stała spokojnie, albo chodziła sobie - nie ciągnąc, nie panikując.
Relacje z kotem i drugim psem jak dla mnie są spokojnie do ułożenia. Wczoraj całe zoo zostało na 1,5h i nie było niespodzianek po powrocie.
Nie zdziwię się jak DT będzie DS :)

A czy Waszemu nowemu nabytkowi udało się odnaleźć właściciela po chipie?

Posted

doddy napisał(a):
Byłam wczoraj k. 22 u Zojki zawieźć klatkę.
Zobaczyłam już zupełnie odmienionego psa :)
Zojka jak przyjechała do Warszawy to reagowała obawą na wszystko, od człowieka po ruch uliczny. Ponieważ już w schronisku widać było, że jest kontaktowa, co opiekunowie potwierdzili nie martwiłam się o jej "nowe typowo wielkomiejskie życie".
Zojka mieszka obecnie w miejscu, które "zawsze tętni życiem" i jest strasznie głośno. Aby przejść do parku, musi np. przejść przez skrzyżowanie z autobusami, tramwajami i masą ludzi. Przedwczoraj budziło to w niej panikę, a wczoraj... pięknie szła z Peją po ulicy, w miarę już pewnym krokiem. Jak wnosiliśmy rzeczy dla niej, zostałam z nią na chwilę na dole a ona stała spokojnie, albo chodziła sobie - nie ciągnąc, nie panikując.
Relacje z kotem i drugim psem jak dla mnie są spokojnie do ułożenia. Wczoraj całe zoo zostało na 1,5h i nie było niespodzianek po powrocie.
Nie zdziwię się jak DT będzie DS :)

A czy Waszemu nowemu nabytkowi udało się odnaleźć właściciela po chipie?

A jakieś zdjęcie choć jedno udałoby się wkleić?:roll:

Posted

Chociaż dobrze, że się właściciel odnalazł.

A z dobrych wieści, nie szukamy już domu dla Zojki. Dom tymczasowy zdecydował, że Zoja zostaje u nich na stałe. :) Z kotem i Peją jest miłość. Zojka śpi w łóżku z pozostałym zoo, miłość kwitnie. Ma lekkie tendencje do otwierania szafek pod nieobecność właścicieli i wyjmowania z nich rzeczy, ale na szczęście to Sylwii nie zraża.





Posted

Jaka cudna wiadomość...bardzo się cieszymy...niech jednak pilnują kocurka bo ostatnio same złe wieści dostajemy o smutnym losie kocurków z domów gdzie były wydaje się zżyte z psiakami...dziękujemy za zdjęcia...chcemy więcej.:lol::lol::lol:

Posted

mamanabank napisał(a):
Romka zaraz Ci przywalę :-) Co to za wisielczy humor :-)
A Liza? A Misia? A w moim domu? :-)

Cieszę się tak strasznie, że hej!!!! :-D :-D :-D :-D

Ch....a jestem pod wrażeniem wieści od Dżerki a wcześniej od UMilki...ot wszystko.No,dobra co ja gadam...;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...