mestudio Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Soniu, podniosę czasami Twój wątek, będę tu zaglądała. Quote
Kapsel Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 MARCHEWA napisał(a):I co u suni?lepiej? nie.........:shake::shake::shake::-(:-(:-( Quote
mestudio Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Biedna Sonia, ludzka znieczulica mnie powala, nawet już nie dobija tylko powala. Może jakby jeden z drugim tak się musieli po kątach szlajać i żebrać o jedzenie, nie mówiąc już o tych ranach, to wtedy by coś do tych wypełnionych słomą mózgów dotarło??? Quote
Hania&Andrzej Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Napisałam w piątek na forum fundacji Boksery w Potrzebie: "Sonia przewróciła mi dzisiejszy dzień do góry nogami, miałam w południe wyjeżdżać z Poznania.... ale nie potrafiłam, nie mogłam... Są dwie wiadomości, dobra i zła.... Zła... hematokryt i hemoglobina spadają w szybkim tempie, nie pomagają leki wspomagające i najlepsza karma... Dzisiaj znów wyniki gorsze niż dwa dni temu. Jeżeli hematokryt spadnie do granicznej wartości to nastąpi niedotlenienie komórek.... Miało być w tym tygodniu przeprowadzone usunięcie guzów mastektomicznych i części guza pachwinowego i poddanie ich histopatologii, ale nie w tym stanie.... Można by ew. pomyśleć o przetoczeniu krwi, ale to likwidowało by li tylko skutek, a nie przyczynę.... Mała wg kliniki ma przed sobą mało czasu.... Z dobrą opieką, karmą, ale zamknięta w małej szpitalnej klatce.... Zasugerowano wyjście.... NIE DO PRZYJĘCIA.... Sonia jest żwawa, ciekawa otoczenia, cieszy się na czlowieka, ma wilczy apetyt... Dobra wiadomość... miało to nastąpić w poniedziałek, dostałam dzisiaj ostrogą w bok i mała zmieniła już dzisiaj miejsce pobytu... Ma do własnej dyspozycji mały czyściutki pokoik, z wersalką i psim koszem, bedzie dostawać antybiotyki i środki przeciwbólowe przypisane w klinice, będzie miała regularnie zmieniany opatrunek, będzie wychodzić na spacery, a w ładne dni będzie puszczana z innymi psiakami na zewnątrz, oczywiście z opatrunkiem. Jutro jedzie na konsultację do kolejnego weterynarza.... I tak ważne... będzie miała swoją porcję tulenie, głaskania, miłości.... Kto? Gdzie? .... pani Wanda " I z soboty: "Wet u którego była dzisiaj Sonia potwierdził całkowicie prognozy kliniki.... [] A u Soni tyłeczek dzisiaj chodził, mała jak na razie czuje sie dobrze... Była 3 razy na spacerku, a ponieważ woli wersalkę od psiego kosza, wyleguje się tam obecnie, na kołderce... . Chyba szczęśliwy pies.... " I z dzisiaj: KateBono, pani Kasiu... DZIĘKUJĘ :loveu:, może los będzie łaskawy ibędzie jeszcze na to szansa... Quote
mestudio Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Wiadomości i bardzo dobre i trochę smutne, ale mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Będę zaglądała do psinki. Quote
Iza i Avanti Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 Info od Hani: "Dzwoniłam dziś do Pani Wandy. Już wiem dlaczego Wanda trzyma kozę w przytulisku... Soni baaardzo smakuje kozie mleko... A antybiotyki obowiązkowo w pasztecie z kurczaka... I ogonek chodzi. Jutro zobaczę małą..." Quote
Kapsel Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Agnezia Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 dopiero dziś przeczytałam wątek. Ale nie do końca rozumiem gdzie suczka teraz przebywa. Oświecicie mnie? Proszę :) Quote
Hania&Andrzej Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Przytulisko Pani Wandy, w warunkach szpitalno-opiekuńczych Quote
Agnezia Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 ok, rozumiem. Nie ma szansy na żaden dt? Nic się nie zwalnia? Biedna suczka tyle przeszła... Quote
Iza i Avanti Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 Agnezia napisał(a):ok, rozumiem. Nie ma szansy na żaden dt? Nic się nie zwalnia? Biedna suczka tyle przeszła... Problem jest z DT... Do pierwszego lepszego jej nie damy, bo sunia wymaga opieki :-( A sprawdzone DT są zawalone Quote
Hania&Andrzej Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Hania&Andrzej napisał(a): ...I z dzisiaj: KateBono, pani Kasiu... DZIĘKUJĘ :loveu:, może los będzie łaskawy ibędzie jeszcze na to szansa... Pojawił się.... 3 dni temu.... Piszę to z całą odpowiedzialnością - obecne rozwiązanie jest dla Soni najlepsze, ma teraz wręcz niesamowitą opiekę, nie chcę pisać "z zadęciem" ale jeżeli jakikolwiek cud miał by się zdarzyć, to właśnie u pani Wandy...Jestem w kontakcie z potencjalnym DT, jeżeli będzie "potem", to potem zobaczymy... Quote
Kapsel Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Hania&Andrzej napisał(a):Pojawił się.... 3 dni temu.... Piszę to z całą odpowiedzialnością - obecne rozwiązanie jest dla Soni najlepsze, ma teraz wręcz niesamowitą opiekę, nie chcę pisać "z zadęciem" ale jeżeli jakikolwiek cud miał by się zdarzyć, to właśnie u pani Wandy...Jestem w kontakcie z potencjalnym DT, jeżeli będzie "potem", to potem zobaczymy... Haniu, ja wierzę, że będzie "potem":smile::thumbs: Zdrowiej Soniu, zdrowiej malutka!!!! Quote
lusia99 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 No to trzeba trzymać kciuki z całych sił:iloveyou: Quote
Hania&Andrzej Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Dzwoniłam dzisiaj.... Mała ma apetyt, kikutek chodzi... :lol: Quote
Kapsel Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Hania&Andrzej napisał(a):Dzwoniłam dzisiaj.... Mała ma apetyt, kikutek chodzi... :lol: I to najważniejsze w tej chwili :happy1: Haniu dziękujemy :Rose: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.