Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"Mamy takiego biedaka. Jest na terenie jakiejś mini hurtowni. Dozorca, troche trunkowy facet, ale lubiący psy przygarnął go , a miał juz dwa duze psy. Nasza znajoma pomagała mu dając jedzenie dla psiaków, zrobiłysmy mu zdjęcia i był ogłaszany na forum, niestety bez żadnego zainteresowania.
Juz kilka razy miałyśmy go zabrac i szukać domu, ale ciągle przybywały biedaki w wiekszej potrzebie i Norton tkwił tam dalej. Trwa to juz ponad rok, w tym czasie został pobity, miał uszkodzona łapę, bo poszedł gdzieś do suki z cieczką, ale sie wylizał.
Wczoraj ten dozorca przyszedł do naszej znajomej z płaczem, że jakiś "psychiczny' facet zaatakował Nortona nożem i jest poraniony. Dzisiaj chcemy iść zobaczyć go, ale kompletnie nie mamy gdzie go zabrac.
Norton jest bardzo miłym psem, łagodnym, jest dosyc duży, umaszenie biało-czarne."




  • Replies 577
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dla Nortona jest szansa na wyjazd do Krakowa, do hoteliku, dzięki ofercie pomocy od mar.gajko, ale jak zwykle jest problem z transportem Kielce - Kraków.

Posted

Mag.da podeślij link do tego wątku mar.gajko.
Wczoraj byłysmy go zobaczyć.
Ma rzeczywiście ranę pod żebrami i na łapie, ale wydaje mi sie, że to sam mógł sie na cos nadziać. Najgorsze jest to ,że na boku , widać to na zdjęciu, jest wyłysienie brzydkie, które on cały czas wylizuje i ma jeszcze zaczerwienioną skórę w pachwinie. Niestety wczoraj nie mogłysmy go zabrac do weta, bo na piechote za daleko. Musimy zorganizować samochód.
Mam nadzieję,że to nie jakaś grzybica, bo wtedy z hotelu pewnie nici.
Facet powiedział,że to zrobiło się w ciągu tygodnia.
Temu biedakowi zawsze cos sie przydarzy.

Posted

[quote name='erka']
Ma rzeczywiście ranę pod żebrami i na łapie, ale wydaje mi sie, że to sam mógł sie na cos nadziać. [quote]

No to chyba zmienię tytuł na mniej dramatyczny :lol:

Już wysyłam link.

Posted

Dziewczyny te rany to nie problem, ewentualnie lekarz da jakiś antybiotyk. A z tymi wyłysieniami, nie wygląda to grzybicznie, chociaż tak ze zdjęcia ...; jeżeli się da - wieźcie go do Krakowa. Zawsze tu znajdzie dom, prędzej czy później. A u was chyba ma małe szanse - macie tyle pięknych psiaków -- że sama bym brała i brała.

Posted

Wellington, to by było cudownie. Przy okazji mogłabys zobaczyć małe psiaki u nas.
A jak duży masz samochód, bo na przewiezienie do Krakowa czeka jeszcze jeden wilkowaty czarny pies, któremu zmarł włściciel. Od nas dziewczyna ma go wieźć w przyszły wtorek pociągiem, a dobrze by było gdyby mógł pojechać wcześniej.

Posted

Rzeczywiście chyba upały :evil_lol: Nie doczytałam,że ty jedziesz dopiero 7 albo 8.
To w takim razie czarny pojedzie pociagiem, a Nortona jakbys mogła zabrać, jeżeli wcześniej nic nie znajdziemy. :p

Posted

Przy okazji mogłabys zobaczyć małe psiaki u nas.


Ja juz nic nie chce widziec wiecej , bo zmiekne i wezme ,a nie moge przeciez , mimo upalow jeszcze troche zdrowego rozsadku sie odzywa :p.

Samochod duzy (paka), oprocz suni malej moge wziac do Krakowa jeszcze kilka, ale dla kogo ........ ?

Posted

próbujemy załatwiac tranport z krakowa do Kilec i z powrotem rk66 będzie myśleć kiedy. Mówiła o sobocie rano. Jak ona da radę, Bierzemy czarnego wilkowatego do hotelu (pies po zmarłym włascicielu), to i weźmiemy i tego łaciatka do hotelu. Oby rk66 dała radę. trzeba tez jedengo chętnego do trzymania tego drugiego psa na kolanach. bo ten czarny jest duzy chyba i z dwoma sobie nie poradzę!!!!Acha po drodze do weta możemy zawieźć. :loveu:

Posted

Cała nadzieja w rk66. Ewcia ratuj!!!!dwa psy bidy w Kielcach czekają na nas!!!

Posted

Tą chętną do trzymania drugiego psa jestem ja (omówione telefonicznie z AgąG). Niestety z samochodem u mnie będzie kłopot. Tak, że mogę wystapić tylko jako dama do towarzystwa dla jednego pieska. Pora jazdy natomiast - jesli o mnie chodzi - dowolna.

Posted

tAK JA SIEDZE JAK NA SZPILACH, A TU RK66 NIE DZWONI oJEJ oJEJ OBY SIĘ UDAŁO, A JAK NIE TO Ania B nie będziesz miała wyjścia i tą porą nocną pojedziemy co?:evil_lol: :eviltong: Bo tak w rezerwie to jaki termin z twojej strony by wchodził w grę?

Posted

Rk66 juz naoisała na wątku drugiegom psa - czarnego wilkowatego, że jedziemy po nie (po oba) wyjazd w sobotę 7 rano. :loveu:

Posted

Tylko dajcie znać gdzie są...

Posted

No pięknie, pieknie :mad::mad::mad: co tu się wyrabia, toż to spisek jakiś :evil_lol:
Aga, ani jeden, ani drugi na kolanka się nie nadaje. Za duże. Jedna z Was pojedzie z psem z tyłu, a druga z przodu, czyli pies miedzy nogami, przednie łapy na kolankach, z pysk przy szybie. Jakoś damy radę. :diabloti:
Trzeba rozważyć, czy jakiś kagańców nie potrzeba, bo dwa samce to wiecie co…
Chyba że damskie towarzystwo rozładuje sytuację. :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

ojej, upieklo mi sie branie udzialu w akcji tym razem :lol:

zartuje, tak naprawde mialam nadzieje ze sie dla mnie znajdzie miejsce na sobote ale nie dam rady przez te cholerne egzaminy...
za tyo mam nadzieje w sobote wieczorem wpakowac sie do amicusow i odwiedzic psiaki w hotelu,
amicusy macie miejsce na malenka, drobniutka, grzeczna cichutka i niegadatliwa kiwi?
;)

Posted

Kiwi ale ty jamniczkę musisz brać!! po zmarłej pani...masz co robić:diabloti: :evil_lol:

Posted

Jaka jest szansa żeby oba psy odebrać w jednym miejscu?
Jeżeli nie bardzo da się to załatwić , to podajcie adres gdzie mamy podjechać (czy psiaki znajdują się w zupełnie innych częściach miasta?)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...