Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 577
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wg p. Kazimierza i Mamy p. Kazimierza, Norti w końcu jest bezbólowy; to znaczy wiadomo, że po operacji boli ale nie ocierają kości i ten nieznośny ból został zlikwidowany. Niestety poprzez ocieranie główki o panewkę wytworzył się okropny stan zapalny; jest cały czas na antybiotyku i będzie jeszcze chwilę.
Wielkim szcęściem Nortusia,w tym całym jego nieszczęściu, bólu, nieodpowiedzialności lekarza, jest to, że trafił na ludzi takich jak nowi Państwo. Ilość ciepła i miłości i zajęcia i serca, to cud! Takich kochanych ludzi, cierpliwych pełnych empati i miłości, życzę wszytskim psiakom, choć wiem realnie, że to mało możliwe, bo tacy są jedni na 100, albo i 1000.

Posted

erka napisał(a):
Wielkie podziękowania dla właścicieli Nortonka :loveu: . Jednak i on miał w życiu trochę szczęścia!:lol:

Mam wielką nadzieję, że wszytsko co złe, a było tego trochę, juz za nim.

Norti na śniadania świeże bułeczki hmmm, z sopocką, bo nie che karmy hmmmm:evil_lol: tez bym nie chciała:p

Posted

a Nrton i tak preferuje pasztet :).Psiak zaczyna sie zachowywac w miare normalnie,podgryzal dzisiaj "kapcia" z blony i probowal sie szwedac po mieszkaniu.Mam nadzieje ze z calej sytuacji pozostanie mu tylko malutka blizna na udzie,natomiast doktorkowi K. nauczka na cale jego zycie-jak wrocilem z obozu i zobaczylem psa w koszu z blizna na nodze to mialem ochote zrobic panu doktorowi to samo.ale sa bardziej wyszukane sposoby na zemste.
pozdrawiam

Posted

Parę godzin temu mieliśmy z Asią przyziemienie, ale i tak pozwolę sobie coś naskrobać tak "na gorąco".
Bardzo miłe wieści na nas czekały w kraju:) No dobra, nie do końca, przecież oczywiste że i tak byliśmy na bieżąco nawet po drugiej stronie kanału...
Tak więc po pierwsze, wszystkiego najlepszego rodzinie Nortonkowej! Wiadomo, że jedyne możliwe zakończenie tej historii to "... i żyli długo i szczęśliwie". Oby tylko szczęście Nortiego nie było okupione tragedią kocią;)
Po szybkim przewertowaniu wątku i zaznaczeniu, że #1 nie byłem świadkiem tych wszystkich wydarzeń i #2 nie znam dra z Piłsudskiego zbyt długo ani dobrze, wtrącę swoich parę groszy - po prowstu nie wierzę, żeby ww dr był do czegoś takiego zdolny. Każdy, ale nie dr z Piłsudskiego, anie jeden ani drugi. Sam widziałem tylko parę psiaków pod ich opieką, słyszałem o wielu innych przypadkach, ale złych słów nie słyszałem. A to, co przeczytałem tutaj to skandal nad skandale!!! W głowie się nie mieści... Mam jednak nadzieję, że to się jakoś wszystko logicznie wyjaśni.

Posted

kiwi napisał(a):
Witajcie kochani!! na dlugo przyjechaliscie?


Witamy witamy:-)

Przyjechaliśmy na kilka tygodni, potem niestety znowu wybywamy i tak juz na stałe to wrócimy niestety dopiero w październiku (ale dluuugo...:-()...
Nortonka by się mialo ochote pogłaskać - ale dobrze wiedzieć, że on niekoniecznie na nasze głaski ma ochote - wlaścicieli ma cudnych więc już do szczęścia mu nic nie trzeba (no może poza zdrowiem, ale mam nadzieje, ze to tylko kwestia czasu...)
Pozdrawiam goraco

Posted

Asiu, na pewno na Wasze głaski ma ochotę!!!
Wczoraj dzwoniła "mama taty Nortonka" jak to misternie wywiodę i Norton jeszce chodzi an zastrzyki antybiotykowe; ale zdecydowanie ma się lepiej; i jeszcze jedna dobra wiadomość Kicia postanowiła na razie "nie zagryzać" Nortona, może go nawet jakoś zniesie.
Całusy dla wszytskich Nortonowych domowników :).

Posted

Norton czuje sie juz calkiem dobrze, na zamknietym podworku hasa bez smyczy a ze smycza tez... Juz zaczyna stawac na nodze(lekarze mowia, ze jest wyjatkowo dobrze) i jest calkiem wesoly i rozpuszczony. Pozdrawiamy wszystkich.

  • 2 weeks later...
Posted

Nrton ma sie dobrze,zaczyna sie zachowywac jak na mlodego psa przystalo (czyli zaczyna wyrazac checi do zabawy,ostatnio chwycil lekko zebami za rekawiczke ktora trzymal brat i zaczal go wyciagac z mieszkania na spacer).Chodzi juz dosc dobrze,nadal nie przejawia agresji,nadal poluje na niego kot a on kladzie uszka po sobie i robi taktyczny odwrot.
Przy okazji-brat znalazl w sieci rase bardzo do Nrtona podoba-nazywa sie toto z angielska "Canaan dog" i rzeczywiscie jest dosc podobne do Nortiego.Nawet wzrost sie zgadza-Norton ma jakies 25cali.
Pozdrawiam

Posted

Na znak radości z powodu poprawy zdrowia Nortiego i żeby przypomnieć Jego niecodzienną urodę - przesyłam ostatnie zdjęcie z tymczasu u mnie. Razem z Luką przed wieczornym spacerkiem. A jaka dyscyplina bo te psiaki z Kielc to takie własnie są kochane!:lol:

Posted

[quote name='Lukomanka']Na znak radości z powodu poprawy zdrowia Nortiego i żeby przypomnieć Jego niecodzienną urodę - przesyłam ostatnie zdjęcie z tymczasu u mnie. Razem z Luką przed wieczornym spacerkiem. A jaka dyscyplina bo te psiaki z Kielc to takie własnie są kochane!:lol:

ot ziomale sie spotkały :)

Posted

lastozzi napisał(a):
jak slusznie zauwazyla pani Lukomanka-ma inne uszka niz foxhound...ale do tego canaan doga podobny jest bardzo wg mnie :]

Bo to mieszaniec canna z foxem;) Hihihi:) Nie, nortonek jest jedyny i niepowtarzalny!:)

Posted

Norton był dziś na wsi, biegał i hasał po polach zielonych (gdzie szukał rzucanych patyczków i przepłoszył nawet bażanta!!!) bez smyczy...
Jest już innym psiakiem- wesołym radosnym, podgryzającym :)

Posted

Muszę się podzielić radością ze spotkania z Nortonkiem!:multi: To już minęły dwa miesiące odkąd Norti znalazł Nowy Domek i Kochającą Rodzinkę!:multi: Na dzwonek zareagował bardzo głośno , potem kolejno nas wpuszczał bez emocji ale mocno obwą****ąc. Podczas miłej pogawędki przy kawce Norti wtulał się z nogę Swojego Pana a Ten nieustannie go głaskał. Po prostu miłość odwzajemniona:lol: Państwo są zauroczeni pieskiem i wierzę, że pokochali go bardzo mocno bo gdy wyszła sprawa kolejnej operacji nie wystraszyli się ani trudności ani konsekwencji. Ta CUDOWNA RODZINA powinna prowadzić programy edukacyjne dla takich co to oddają psy z byle powodu.Pod koniec wizyty Norti przyszedł do mnie i położył się na nogach tak jak to robił u mnie w domu. A ja teraz wiem na 100 %, że to kochane, dobre psisko trafiło po tragicznych przejściach do prawdziwego RAJU! Jak wychodziłam to Norti na wszelki wypadek mocno się przytulał do Swojego Pana a ja jestem bardzo szczęśliwa, że wymazał z pamięci całą przeszłość bo widać, że jest mu teraz bardzo dobrze :laola:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...