Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 577
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:

Posted

Nie mogłam wytrzymać i wciąż nękałam Mar. gajko telefonami. Powiem Wam jedno, bo przecież to ciocia mar. gajko opisze, bo Agi no niestety przy tym nie było.

Ma cudowny dom!!! HURRAAAA!!!!!!:loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Posted

Bardzo się cieszę,że Nortonek znalazł dom...choc bardzo mi smutno i czuję się winna,że malamutka się nie udało uratować- a miał taką szansę jechać na czas leczenia na miejsce Nortonka i schron to zmarnował:-(

Posted

AGO!!!! JESTEŚ WIELKA!!!!
Dom super, pani super, koleżanka wilczyca super.
Pani przysłała już rano sms - Nortonek spał w domu. Wszystko w porządku.
Potem mówiłą, że tylko.... lustra sięboi i dziwnie patrzy co, to tam jest. Więcej szczegółów jutro, bo dzisiaj straszelnie czasu nie mam.

Posted

:bigcool: :bigcool: :bigcool: :cunao: :cunao: :cunao:

nareszcie dobre wiadomości :lol: :lol: :lol:

:popcorn: dziewczyny , Wasze zdrowie i oczywiście zdrowie Nortona !!!!

Posted

TAK BARDZO SIĘ CIESZĘ ! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:


POWODZENIA NORTONKU!

A DLA WSZYSTKICH CIOTEK, KTÓRE OPIEKOWAŁY SIĘ, LECZYŁY I ZNALAZŁY WSPANIAŁY DOMEK :iloveyou: :calus: :calus: :modla:

Posted

Otóż, wygląda na to, że jesteśmy zadowolone z domku Nortonka. I to bardzo. Norti od początku czuł sie tam zdecydowanie lepiej niz na nowym miejscu powinien. Myślę, że koleżanaka owczusia miała też na to spory wpływ. Poobsikiwał kątki, zakamary i winogrona. Nie mial podkulonego ogonka. Bawił się z Lindzią, kładł na boczku.
Zaskoczyło mnie tylko jedno. Pies sąsiadów, duży, większy od Nortonka; przyszedł się zapoznać, Norti machał ogonkiem; nie było chęci zaczepki, ale kiedy Pikuś (zdaje się) położył łapę na karku Nortiego, ten lotem błyskawicy strzelił pyskiem i kłębek sierści Pikusia zostal mu w pysku. Z jednej strony to kłopot, chocaż sąsiedzi , którzy przyszli się przywitać - co było miłe, powiedzieli, że będą pilnowoać żeby nie przechodził ne tę posesję. Ale też widziałam, że Norton czuje się pewnie, nie zalękniony, przerażony czy nieswój; i myślę, że ten czas w hotelu, długi, pomógł mu odzyskać równowagę, zaufać ludziom i nabrać pewności siebie. To nie był ten sam Nortonek, który wychodził z kojca przez pierwszy czas z podkulonym ogonem i niepewnymi oczami. Który się bał smyczy; innych psów i ludzi.
Naprawdę tak się szalenie cieszę; to wspaniały psiak i bardzo, bardzo go polubiłam. Był moim "słoneczkiem"; przytulał łepek do kolan na spacerkach.
Dzięki Erko, że nam go podesłałaś. Wielkie dzięki raz jeszcze AgoG!!!

Posted

To raczej Grubci podziękuj:evil_lol::evil_lol: bo to z jej plakaciku kontakt.

Posted

U Nortiego wszytsko po prostu SUPER. Z Lindzią (owczusią) miłość wielka i wzajemna. Wszędzie za nią chodzi i robi to co ona. Wykonał już pierwsze próby żebractwa kuchennego, które Lindzia uprawia notorycznie. I oczywiście dostał parówkę cielęcą w nagrode za odwagę.
Domowe Panie kocha! Pana trochę się boi, ale zawołany podchodzi i MACHA ogonkiem.
Wielkie dudnienie się rozległo jak kamień spadał mi z serca!!!!

Posted

mar. gajko bardzo się cieszę!!:loveu::loveu::loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

Mar.gajko, nie przejmuj się tak. Jak nie będzie innego wyjścia, to wróci do hotelu, trudno. Pozostanie tylko szukanie domu bez sąsiedztwa kur. :razz:
A swoją drogą, to nie podejrzewałam go o takie myśliwskie zapędy. :cool3:

Posted

Ewo, to jest taki DOBRY pies. On w sasadzie nie ma wad. Sa różne, ale jemu wystarczyło pokazać, że to fuj; on te kury im przynosił do domu, i zostawiał. I oni nie zadzwonili, dopiero "cotygodniowy" telefon i takie rewelacje.
On śpi w sypialni razem z Lindzią, na materacyku, przy łóżku; myślisz, że ja go zabiorę i wstawię do kojca???? Nigdy! Mają go sami odwieźć jak jużnie mogą "wytrzymać" i OSOBIŚCIE wstawić do kojca i odejść.

Posted

ale dlaczego nie pokaza mu ze to fuj, czy to wynika z tego z ejuz nie chca psa ?
bo czasem byle powod dobry by oddac
i nie wynika to z problemu tylko z tego ze pies zawadza...

Posted

Coraz gorzej się dzieje.... ludzie zwracają psy a my jesteśmy coraz bardziej bezradne.. to straszne...
mam wszystkiego dość.

Posted

Chyba wszyscy mamy dosyć; ten weekend za dobry nie był. Ostatnią kroplą był Nortonek; tak mi ciśnienie poszło; aż krwotoku z nosa dostałam, bo tego się nie spodziewałam. Telefon był taki "grzecznościowy", raczej co tam słychać, jak zdrówko, etc. A tu cholera, mój Norti do zwrotu.

Posted

Ludzie to ohydni egoiści. Każda trudność i pies - won. :shake::shake::shake::shake::-(:-(:-(:-(:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...