lastozzi Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 ze zdjeciami i relacjami nie powinno byc problemu ;). pierwsze moge obiecac jutro kolo poludnia-fotki z zaznajamiania Nortona z nowym domkiem i jego domownikami. Norton bedzie pierwszym psem w tym domu,nie mam doswiadczenia z psami (na szczescie rodzicielka ma),ale zwierzaki sa obecne w domu od jakis 10lat. No coz-licze ze w razie potrzeby Dogomaniacy nie poskapia mi rad :). Nortona bedzie mozna spotkac na spacerkach glownie na plantach w okolicach florianskiej i slawkowskiej. pozdrawiam Quote
Jagienka Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 lastozzi napisał(a):ze zdjeciami i relacjami nie powinno byc problemu ;). pierwsze moge obiecac jutro kolo poludnia-fotki z zaznajamiania Nortona z nowym domkiem i jego domownikami. Norton bedzie pierwszym psem w tym domu,nie mam doswiadczenia z psami (na szczescie rodzicielka ma),ale zwierzaki sa obecne w domu od jakis 10lat. No coz-licze ze w razie potrzeby Dogomaniacy nie poskapia mi rad :). Nortona bedzie mozna spotkac na spacerkach glownie na plantach w okolicach florianskiej i slawkowskiej. pozdrawiam czekamy z niecierpliwością :loveu: rad nie poskąpimy :diabloti: aaa... tam też mamy swoich szpiegów :eviltong: Quote
lastozzi Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 no to pytanie na rozgrzewke-ktos ma jakies doswiadczenia w zaznajamianiu kota z psem :)? Quote
Perfi Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 kot pofucy pofucy i mu przejdzie :eviltong: Quote
Lukomanka Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 Kochani, to wielkie wydarzenie! I to naprawdę nie sen! Cudowni ludzie, którzy dzisiaj przyszli poznać Nortonka! To najwspanialszy prezent podchoinkowy dla Nortiego. Będzie miał domek, swój cudowny, własny, cieplutki i mnóstwo kochających serc no i rączek do głaskania. Jestem w szoku bo nagle dotarło do mnie, że będę musiała się rozstać z tą przytulanką, która była u mnie już 2 miesiące.No cóż, takie były założenia, że ja to domek tymczasowy. Może gdyby Paweł nie wyjechał za granicę to Norton zostałby u nas. Sama jednak nie podołam z dwoma psiakami. Ale bardzo się cieszę, że doczekał się takich wspaniałych właścicieli. A zawsze mówię, że moje TYMCZASY idą do lepszych domków niż mój. I tak ma być, że tym psiakom, skrzywdzonym przez złych ludzi , w nagrodę dostają się tacy właśnie cudowni jak Państwo Nortona. Trzymajcie natomiast kciuki, drodzy dogomaniacy, żeby Nortiemu udało się podbić serce kotki tych Państwa!:lol::lol::lol: Quote
erka Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Cudowna, świąteczna wiadomość!:laola: Nie wiem Lukomanka, czy może być domek jeszcze lepszy niż u Ciebie;) , ale jeżeli tak, to Nortonek w pełni na niego zasługuje. I na rozpieszczanie też zasługuje, bo pewnie wiesz lastozzi, że zanim trafił pod opiekę kochanych krakowianek, przechodził gehennę w Kielcach, poniewierany , bity i głodny. A teraz jedyny jego problem, to ułożyć sobie przyjacielskie stosunki z kociczką:razz: . Cieszę się bardzo lastozzi, że Nortonek trafił do Ciebiei trzymam kciuki za stosunki psio-kocie.:loveu: Quote
lastozzi Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 postaramy sie zeby Jego nowy dom byl rownie dobry jak dom Lukomanki i mam nadzieje ze uda nam sie to osiagnac :). Historie Nortona zna cala rodzina i jestesmy swiadomi ze Nrton jest psiakiem po przejsciach. Psisko wlasnie przyjechalo i zaraz wejdzie do nowego domu-trzymajcie kciuki! P.S.Nrtona formalnie bierze moj brat,a praktycznie-sam sobie wybierze pana :). Quote
lastozzi Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 ok,to jestesmy po pierwszy kontakcie.Kot jest wybitnie zainteresowany,obserwuje Nrtona caly czas (glownie "z lotu ptaka"),a jak pies podejdzie na blizej niz 0,5m to robi kosmiczny koci grzbiet i zaczyna syczec. poki co jest w porzadek :).Nrton chodzi sobie po mieszkaniu,zwiedza i wacha. Fotki dodam pozniej,jak tylko znajde kabel. Quote
Jagienka Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 lastozzi napisał(a):ok,to jestesmy po pierwszy kontakcie.Kot jest wybitnie zainteresowany,obserwuje Nrtona caly czas (glownie "z lotu ptaka"),a jak pies podejdzie na blizej niz 0,5m to robi kosmiczny koci grzbiet i zaczyna syczec. poki co jest w porzadek :).Nrton chodzi sobie po mieszkaniu,zwiedza i wacha. Fotki dodam pozniej,jak tylko znajde kabel. To szukaj!!! Świety Antoni wspomóż lastozzi'ego w poszukiwaniach!!! :evil_lol: Quote
lastozzi Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 pierwsza reakcja kota na psa-Nrton polozyl sie zestresowany pod lodowka,a kot nie wiedzial za bardzo co to... w przedpokoju no to Nrton prawie oberwal lapa przez bok jak przechodzil obok kota Quote
Lukomanka Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Leję łzy smutku za kochanym Nortusiem a jednocześnie ogromnie się cieszę, że temu psiemu ideałowi trafił się taki dom ! I TACY CUDOWNI LUDZIE !!! Naprawdę ! Trochę trwało to oczekiwanie na dom ale warto było Nortonkowi poczekać na tymczasie, oj warto ! Słuchajcie, dziesięć rączek chętnych do głaskania i miziania Nortusia ! Czy to nie brzmi obiecująco ? Norti po wejściu do nowego domku wpadł w objęcia pięknej, młodej pani domu i długo się w kącie tulili do siebie. A potem przyszła pora na rudą, kocią piękność. Czy uda mu się dogadać z nią, pokaże czas. Ja jestem dobrej myśli biorąc pod uwagę dobry charakter Nortusia. Wspaniała Rodzinka ! i baaaardzo się cieszę, że to właśnie pod ICH dach Norton trafił! Trzymam kciuki za dogadanie się z kocią :lol::lol::lol: Quote
lastozzi Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 poki co poczynilismy postep-kot przestal polowac na psa :).nawet zdazylo jej sie przejsc obok Nrtona lezacego na dywaniku bez atakowania go.przed chwila wrocilismy ze spacerku i teraz cala rodzina juz wie ze Nrton zrobil kupe (ale siusiu juz nie :|) i zjadl kosteczke. mimo wszystko psiak dalej jest nieco osowialy,strasznie teskni za pania Ela...Ale wyglada na to ze wszystko zmierza w dobra strone! pozdrawiam Quote
AgaG Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: hURRA!!!!NO WRESZCIE!!!! [SIZE=2]lUKOMANKO WIELKIE BUZI DLA CIEBIE ZA MATKOWANIE NORTIEMU!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Lukomanka Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Cała jestem w skowronkach ! :multi: Ja wierzyłam w dobre fluidy, które rozsyła Nortuś i kociczka też to odczuła a może jej w oko wpadł? Przecież tyle lat żyła w samotności aż tu wreszcie Państwo domyślili się i kumpla jej sprowadzili! Dałby Bóg aby żyli ze sobą w zgodzie. Trzymam mocno kciuki choć jutro mam dużo pracy i ciężko to będzie zrealizować. Moja sunia też dziwnie smętnie snuje się po mieszkaniu, najwyraźniej brak jej braciszka- przystojniaczka:placz: Oj, ciężkie będą najbliższe dni ale liczy się najbardziej szczęście Nortonka, o TEN RAJ modliliśmy się i spełniło się!!! Życzymy całej powiększonej Rodzince dobrej nocy :lol: Quote
Kaźmierz Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Norton wczoraj wieczorem kolo 10 zjadł, popił (najpierw musiałem maczać rękę w wodzie i zlizywał ją, potem normalnie)- a potem koło 11 jak chciałem się myć to poszliśmy na spacer bo nalegał i wysiusiał się. Quote
Jagienka Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Kaźmierz napisał(a):Norton wczoraj wieczorem kolo 10 zjadł, popił (najpierw musiałem maczać rękę w wodzie i zlizywał ją, potem normalnie)- a potem koło 11 jak chciałem się myć to poszliśmy na spacer bo nalegał i wysiusiał się. czyżby to był brat lastozzi?? :cool3: prawowity właściciel Nortonka?? Quote
erka Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Widzicie jak wiele osób kibicowało Nortonkowi:lol: . Cieszymy się ze szczęśliwego finału i czekamy na relacje.:loveu: Quote
Ulka18 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Bardzo sie cieszymy, ze Nortonek ma wreszcie swoj prawdziwy dom :laola: :laola: Quote
kiwi Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 nawet nie umiem powiedziec jak bardzo sie ciesze :) Quote
Ulka18 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Ciekawe jak Nortonek sie sprawuje, czy dogaduje sie z kocinka :razz: Quote
lastozzi Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 pies by sie dogadal,ale kot cos nie chce...glupie stworzenie-boi sie Nrtona,ale lazi za nim i probuje go walnac. Nrton chyba zaczyna czuc ze tu jest jego dom,bo wczoraj jak przechodzil ktos przez klatke schodowa obok naszych drzwi to zaczal warczec (az kot nawial :) ). Quote
kiwi Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 koty potrafia byc uparte :) znam takiego jednego, ktoremy prawie rok temu przybyl do domu slepy lagodny pies, i do tej pory kot chodzi na "bardzo obrazonych łapach " bedzie dobrze :) takie sy jak norton maja cos w sobie, co conawte kota obłaskawi :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.