Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To oczywiste, ze w psach bez rodowodu jako takich nie ma nic złego. Złe jest to, ze są ludzie, którzy albo z nieświadomości, ignorancji czy snobizmu te psy kupują od ludzi, którzy tylko liczą kasę i rozmnażają kolejne suczki. Pełno jest przykładów gdzie taki "rasowy bez rodowodu" niestety nie dożywał nawet roku.. A kontaktu z hodowcą - brak.
Na wielu forach ludzie ktorzy posiadają pieski 'rasowe bez rodowodu' (oczywiście nie generalizuję!) są okropnie przewrażliwieni. Nikt nie obraża ich psów. Nikt nie mówi, że są gorsze czy brzydsze. Ale bardzo denerwuje ich samo określenie 'kundelek'. Dla mnie to słowo nie jest pejoratywne,oznacza po prostu nierasowego pieska. Ale jak człowiek upiera się , ze "jego pies jest 'najrasowszy' pod słońcem i wcale go nie obchodzi KOMU za niego zapłacił bo go kocha a wszyscy sie mozecie schować z rasowcami :angryy:"
A chodzi przecież o DOBRO psów, które pseudohodowcy mają głęboko w poważaniu! Ja rozumiem, ze ludzie popełniają błędy - i nie żałują bo dla każdego właściciela jego pies jest najukochańszy, ja to rozumiem, ciężko jest żałować, ze się wzięło swojego psa. Ale można przyznać się, ze się nie pomyślało i ze następny pies będzie wyborem między schroniskiem a hodowlą.
I przy okazji ci ludzie często zadają naprawdę banalne pytania dotyczące konkretnej rasy. Ja kupując psa rasowego oprócz tego, ze wiedziałam dokładnie kim są jego przodkowie, miałam też pewność, że w razie czego mam świetną fachową pomoc w postaci hodowczyni, która zawsze udziela rad, zawsze pomoże. Bo ma doświadczenie i wiedzę, której pseudohodowcy nie mają. I dlatego robią to co robią :/

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aniu - zgadzam się z Tobą w 100% .
Dlatego mój kolejny pies będzie z hodowli/schroniska :)

Cieszę się z tego, że właśnie istnieją tego typu fora o psach, którego użytkownicy uświadamiają o kupnie psa z pseudohodowli i nie robieniu tego. Mam nadzieję, że chociaż mała grupka osób poprze tą akcję i zrozumie jej sens ;)

Posted

Miałam psy rodowodowe, rasowe bez rodowodu i kundle - nie ma między nimi żadnej różnicy. Różnica jest w nas i naszych motywacjach: czy pies jest dla nas, czy my dla psa ;)
Jest to jednak bez znaczenia jeśli tylko pies jest kochany i zadbany.

Posted

Moja Luna nie ma rodowodu. Nigdy nie powiem, że żałuję, że ją mam. Ona jest moim kochanym kundelkowym malamutem :loveu:
Wiem natomiast, że jeśli kiedyś będę myśleć o kolejnym psie, to albo będzie z hodowli z papierami albo przygarnę psiaka w potrzebie.
Człowiek przez całe życie się uczy. Ja dzięki internetowi dużo dowiedziałam się o pseudohodowlach i zrozumiałam sens działań hodowców.

Posted

To,ze pies ma papiery nie oznacza ,ze nie pochodzi z pseudohodowli.Znam wiele osob,ktorzy choduja psy tylko rodowodowe,rozmnazaja je co roku.
Z reguly maja po kilka suk.To z milosci czy moze dla kasy....??Niech kazdy odpowie sobie sam.Do kochania wystarczy jeden pies....Coraz wiecej pseudohodowcow handluje tylko rodowodowymi psami,bo jest z tego wieksza kasa i lepiej sie oplaca.
Wejdzcie na allegro i poczytajcie sobie.Z reguly Ci hodowcy maja kilka ras,najbardziej chodliwych.A o warunkach w jakich przebywaja te psy nawet nie wspomne.Ciasne kojce,w ktorych znajduja sie kilka psow,itd.Dla mnie kazdy bez wzgledu czy ma psa z rodowodem czy bez,jesli posiada pare suk to zwykly rozmazacz!!!:mad:

Posted

Art napisał(a):
...
Z reguly maja po kilka suk.To z milosci czy moze dla kasy....??
...
Dla mnie kazdy bez wzgledu czy ma psa z rodowodem czy bez,jesli posiada pare suk to zwykly rozmazacz!!!:mad:

Wypisujesz bzdety bez zastanowienia. Taką wypowiedzią prezentujesz zero wiedzy o pracy hodowlanej. Nie licz, że damy się podpuścić.

A każdy może sobie wybrać starannie hodowlę- to jest tajemnica poliszynela who is who- od tego człek ma rozum i zdrowy rozsądek.
Dopóki będą chętni na psy z rozmnażalni- także kiepskich hodowli dla kasy- dotąd ten proceder będzie istniał- psy będą cierpiały-koło się zamyka.

Są chętni-kupujący= są rozmnażacze.

Do mnie nie dociera gadanie, że "nie wiedziałem". Wszystko można sprawdzić.

Posted

Moja Cocker Spanielka jest nierodowodowa.Kiedy ją kupowałam chodziłam do 2 kl podstawówki i nie wiedziałam jeszcze, że istnieje coś takiego jak rodowód. Ma już ponad 4 latka i nie miała ŻADNYCH problemów zdrowotnych. I wygląda jak każdy inny Cockerek.
A co do kupowania psów z rodowodem jestem za. Ale jeśli piesek nie jest rodowodowy, a zadbany, zaszczepiony, zdrowy, według wzorca i wychowany w dobrych warunkach to dlaczego go nie kupić 'do kochania'?

Posted

do kochania jest kazdy pies mozesz sobie wziac kundelka a kupujac bez rodowodu psa napelniasz kase pseudohodowca bo puszczaja bajki z pieskiem do kochania takim naiwnym osoba jak Ty, poczytaj najpierw co inni pisza a dopiero potem napisz posta bo to juz zostalo duzo razy powiedziane dlaczego nie kupowac pieska bez papierow "do kochania"

Posted

Nie,w psach bez rodowodu nie ma niczego złego,zło tkwi w ludziach jak zawsze zresztą.Psy rodowodowe,nierodowodowe....to tylko zwierzęta i ich byt zależy od nas.
Są miejsca gdzie nierodowodowe szczenięta przychodzą na świat otoczone troską i miłością i takie ,gdzie psy niby papierowe są w stanie strasznym.
W ubiegłym roku pozną jesienią moja mama kupiła suczkę owczarka niemieckiego z jednej z dłuższym stażem hodowli.Sunia była brudna i chuda.Już na drugi dzień była u ,,naszej wetki która podejrzewała nosówkę.
Szczęście w nieszczęściu to to,że sunia była ,,tylko''bardzo przeziębiona.Wetka powiedziała,że nieleczona nie miała szans przeżycia i że w takim stanie szczenięta widuje się w schroniskach a nie w ,,hodowli''.

Posted

diabelkowa napisał(a):
do kochania jest kazdy pies mozesz sobie wziac kundelka a kupujac bez rodowodu psa napelniasz kase pseudohodowca bo puszczaja bajki z pieskiem do kochania takim naiwnym osoba jak Ty, poczytaj najpierw co inni pisza a dopiero potem napisz posta bo to juz zostalo duzo razy powiedziane dlaczego nie kupowac pieska bez papierow "do kochania"

Dlaczego nazywasz mnie osobą naiwną, przedstawiłam tylko swoją historię. Sunia jest zdrowa i śliczna, dlaczego mam mieć pretensje do hodowcy? Przecież to nie wina tego pana, że są takie osoby, ktore hodują pieski nierodowodowe dla kasy, że takie psy często są niezadbane i chore.
Zresztą hodowca nie puszczał mi bajek z pieskiem do kochania, sama chciałam owego mieć.

Posted

Karolajnaxx napisał(a):
'do kochania'?


A to psów z rodowodem już nie kupuje się "do kochania"?

A co w tego, że pseudohodowca dba o szczeniaki, hodowla polega na rozwoju rasy, na przemyślanych kryciach opartych na ogromnej wiedzy kynologicznej no i po części weterynaryjnej, a który pseudohodowca jedzie np na drugi koniec Polski czy do innego kraju kryć suczkę bo uważa, że ten reproduktor będzie dla niej odpowiedni? Albo który pseudohodowca wykonuje swioim psom badania na dysplazje, oczy, serce?

Samo "dbanie" o szczeniaki to za mało aby uważać, że kupienie takiego psa jest OK.

Posted

Ciesze sie,ze akurat Tobie sie udalo i masz zdrowego psa naiwne nazywam wierzenie w bajki ze pieski bez rodowodu kupuje sie tak do domu do kochania bo rodowod to tylko papierek do wystawiania...

Posted

Karolajnaxx napisał(a):
...Zresztą hodowca nie puszczał mi bajek z pieskiem do kochania, sama chciałam owego mieć.


Czy dał Ci szczeniaka "do kochania" za darmo?
A jeśli nie za darmo- to masz psa kundelka z rozmnażalni.

Nie musiał nic "puszczać" bo i tak nakręciłaś mu biznes bez "bajek". I tacy jak Ty. Będzie mnożył dalej kundle. On będzie produkował bo ma zbyt.
I nie nazywaj go "hodowcą".

Dosyć mamy kundelków w schronach, które czekają bezskutecznie na dom i litość i których nie trzeba kupować po 300 czy 400 zeta na Allegro...a rozmnażalnie dalej produkują szczeniaki "do kochania"...
Wystarczy zajrzeć na tut. Pomoc by przejrzeć na oczy.
Cioteczki ratują suki z rozmnażalni, wyeksploatowane cienie z wypadającymi macicami lub np. oczami żywcem wyjedzonymi przez muchy...długo by pisać i szkoda słów.

Są kupujący- są rozmnażalnie.
Kupując- nakręcasz podaż= powiększasz ilość kundli i przyczyniasz się do poszerzenia bezdomności w Polsce. Czy to tak trudno pojąć?

Posted

diabelkowa napisał(a):
ze pieski bez rodowodu kupuje sie tak do domu do kochania bo rodowod to tylko papierek do wystawiania...


A jesli tak zalezy na cenie psa nie wiem kogosnie stac etc... to zawsze mozna poszukac po hodowcach czy czasem nie trafil i m sie psiak nie wystawowy.
Czasem zdaza sie ze poo najlepszych rodzicach takie szczenie sie urodzi ;)
Albo kupic psiaka z hodowli tylko nie wyrabiac mu rodowodu juz pare zlotych zaoszczedzone skoro on mabyc tylko do kochania.....
A dziewczyny mowia prawde.
Pies bez rodowodu -- kundel...

A mnie denerwuja ludzie..na moje pytanie czy rodowodowy odpowiadaja po matce rodowodowej a ojcowi czegos tam zabraklo dlatego okazyjnie tanio kupilem.:angryy::angryy::angryy:

Posted

Art napisał(a):
Dla mnie kazdy bez wzgledu czy ma psa z rodowodem czy bez,jesli posiada pare suk to zwykly rozmazacz!!!:mad:



ZE CO PROSZE!!!!!!!
Moze jeszcze napisze ze ktos kto ma chodliwa rase typu York z rodowodem tez jest zwyklym rozmnazaczem... :angryy:

Posted

DuDziaczek napisał(a):

...A mnie denerwuja ludzie..na moje pytanie czy rodowodowy odpowiadaja po matce rodowodowej a ojcowi czegos tam zabraklo dlatego okazyjnie tanio kupilem.:angryy::angryy::angryy:

Taaaaaaaaaa.
:-(...niestety najczęściej w rozmnażalniach są kryte między sobą psy, które nie zostały dopuszczone przez ZK do rozmnażania (nie mają pozwolenia na rozmnażanie czasem z bardzo ważkich powodów)- i to jest dla mnie bardzo grożne. Są poza tym kryte w inbredach (syn kryje matkę itp itp) a to już powoduje, że ogarnia mnie nie złość ale przerażenie. Wady genetyczne się potęgują. Genetyka jest okrutna i bezwzględna a Matki Natury się nie oszuka. To mnie właśnie przeraża. Wiemy jakie duże procenty "odziedziczalności" przytacza np genetyk Willis
Psy są nie tylko chore fizycznie ale i najczęściej psychicznie. Sami wiecie co się stało swego czasu z ONem a Polsce- albo z cudownym Rottkiem co zrobiły rozmnażalnie- zbieramy tego straszne żniwo. Teraz mamy w modzie bojowce. Mamy w modzie małe teriery. Koszmarne rzeczy się dzieją w "drugim obiegu"- poza wszelką kontrolą. Psy chore bardzo cierpią. Ludzie nie wychodzą od wetów. A ludzie nadal kupują bo taniej i "okazyjnie"....:shake:
A potem czytamy o tym, że pies ("rasowy?") zagryzł dziecko...i rusza nagonka...to wszystko jest chore.

Posted

Paulina87 napisał(a):

A co w tego, że pseudohodowca dba o szczeniaki, hodowla polega na rozwoju rasy, na przemyślanych kryciach opartych na ogromnej wiedzy kynologicznej no i po części weterynaryjnej, a który pseudohodowca jedzie np na drugi koniec Polski czy do innego kraju kryć suczkę bo uważa, że ten reproduktor będzie dla niej odpowiedni? Albo który pseudohodowca wykonuje swioim psom badania na dysplazje, oczy, serce?


Nic dodać, nic ująć. Wiele osób na tym wątku powinna sprawdzić w encyklopedii czym jest Hodowla zwierząt rasowych w ogóle, nie tylko psów. I czym się różni od chowu.

Odnośnie tego co napisała dużo wcześniej Kiessa - pan od którego kupiła swoją Lunę miał dalmatyńczyki z papierami, ale szczeniaki nie miały rodowodu, a rozmnożył je bo... kochał rasę??? Nie pojmuję! Skoro ktoś kocha rasę, to dlaczego ją, na Boga, psuje?! Odpowiedni typ (wyglądu i charakteru) zwierząt w rasie jest wynikiem dziesiątek, a nieraz i setek lat doboru odpowiednich osobników, ciężkiej pracy hodowlanej wielu ludzi - prawdziwych jej miłośników! A jak ktoś rozmnaża papierowe psy bez badań, wglądu w cechy przodków, w dodatku kryje własnym samcem, bo tak najwygodniej, nieważne co z tego wyrośnie (na przykład taka Luna Kiessy, która ma głowę niezbyt prawidłową dla dalmatyńczyka), to jest to miłość do rasy?? Czy raczej kaprys posiadania słodkich cętkowanych kluseczek w domu i poczucia się jak "hodowca"?
Podobnie z osobami, które płacą nieraz po 700 zł za psy bez papierów. Bo nie stać? Było już mówione, że można na psa uzbierać, a jak się nie da, to z czego ta osoba zamierza psa utrzymać..? Bo się kocha rasę? Już napisałam wyżej - po co przyczynia sie do jej psucia? Dla charakteru? Cóż - przy zakupie psa bez papierów ryzyko niespodzianki jest nieporównywalnie większe. Więc co zostaje? Wygląd! Żeby móc popatrzeć w domu na psa który wygląda jak rasa, która nam się podoba, tudzież, żeby mogli popatrzeć na takowego inni.

Nie mam osobiście nic do samych psów - z papierami czy bez. Wszystkie zasługują na miłość, opiekę i szacunek. Nie mogę natomiast pojąć ani poprzeć bezmyślnego rozmnażania "z miłości do psów".
A osobę która napisała, że kundelki wyginą, zapraszam do działu PWP, najbliższego schroniska oraz zapoznania się ze statystykami, ile owych bezdomnych niechcianych kundelków jest w Polsce. Myślę, że przez najbliższe 100 lat nie ma powodów do obaw :cool1:

A jedyne osoby, w których postach wyczułam dyskryminację kundelków, to były właśnie te, które posiadają "rasowce" bez rodowodów. Właściciele psów rodowodowych na tym wątku jakoś żadnych kompleksów nie mają, nawet jeśli mają także kundelka.

Posted

[quote=bea100;8889851
A potem czytamy o tym, że pies ("rasowy?") zagryzł dziecko...i rusza nagonka...to wszystko jest chore.

A potem dziwic sie jak ludzie patrza jak glaskam rottka...
Rottki byly paprana przez kilka lat w sumie to i rok by wystarczyl.. byla moda bylo krycie... I w tej chwili zdarzaja sie rotki ze spapranymi charakterami ale mam 1 pytanie...
Czy te rottki ktore ugryzly dziecko czy zagryzly babke na wsi maja papiery
Bo ja jakos nie slyszalamo tym jakoby pies wogole czy amstaf czy rotek czy onek z apierami zagryzl swojego pana
no coz ja mam w tej chwili psa malego kundelka :cool3: Ale jest pieronek b. agresywny :-( Ale voz nie mam pewnosci jakie sa jego geny :shake: :loveu:
Ale powiem wam szczerze ze nie chcialabym trafic na rottka z takim saym charakterem...:shake:
A jedyne osoby, w których postach wyczułam dyskryminację kundelków, to były właśnie te, które posiadają "rasowce" bez rodowodów. Właściciele psów rodowodowych na tym wątku jakoś żadnych kompleksów nie mają, nawet jeśli mają także kundelka.

[SIZE=2]Co ciekawe tez to zauwazylam. Dla nich stwierdzenie kundle jest na maxa obrazliwe :eviltong: Ale coz to prawda rasowy jest TYLKO z rodowodem szkoda ze do innych to nie dociera...
A co do wlascicieli rodowodowych ludzie wczoraj bylam na wystawie tych rodowodowych psiakow i co dostalismy tyle prezentow on osob z dgm :razz: ale idacprzykladem
Asiaczek ma hodowle psw na imch z rodowodem chyba 6 aledyskryminacja kundelkow gdziezby ta!! tyle dostalismy prezentow i zachwycanie sie naszym malym kundelkiem :loveu:

Posted

DuDziaczek napisał(a):

....[SIZE=3]dyskryminacja kundelkow gdziezby ta!! tyle dostalismy prezentow i zachwycanie sie naszym malym kundelkiem :loveu:

Bo Kundelki są SUPER pieski :loveu: Są śliczne i mądre i wogóle to są cool !!!
Dlatego- tym bardziej serce boli, że w schronach ich tyle i cierpią niewyobrażalną nędzę- a "dobrzy ludzie" KUPUJA u rozmnażaczy :shake:- a skoro kupują to rozmnażalnie rozmnażają...:angryy:
Jest nas tu wielu i jesteśmy siłą- powinniśmy- mówić i uświadamiać i to na każdym kroku cierpliwie tłumaczyć...może dojdziemy kiedyś do "normalniejszych czasów" w naszym pięknym kraju?
Banować rozmnażaczy bez pardonu- zło które robią wraca do nas wszystkich- opiekunów psów.
Tym bardziej, że pies nie jest rzeczą i każdy pies zasługuje na to by żył godnie.

Jestem w środowisku wiele lat- nie słyszałam, by pies rasowy z hodowli pojawił się na w taki sposób pierwszych stronach gazet...i tak dobrze, że już ostatnio jest postęp (po protestach hodowców): media piszą w takich tragicznych sytuacjach np o psach " w typie rasy Rottwailer" a nie o Rottwailerze itd itd.

Co do kompleksów (dla mnie śmiesznych :eviltong:)- ludzi od kundli w typie rasy- to faktycznie- nawet na tym wątku to widać dokładnie- jest coś na rzeczy :lol:

Posted

Sprawa nie jest taka prosta jakby się mogła wydawać tzn. kupię psa z rodowodem będzie to 100% X, zdrowy, piękny itd. Są hodowcy (zrzeszeni), którzy podkładają szczenięta "w typie" do miotu z rodowodem, kryją psem za płotem a w metryce wpisują repa z uprawnieniami. Znam takie przypadki i nie są to jacyś tam hodowcy. I jak tu kupować psa. :(

Posted

Jak? Z głową. Nie można mówić, że KAŻDY pies z rodowodem jest super, nie będzie chorował czy będzie stabilny psychicznie. Niestety wielu jest hodowców zrzeszonych w ZK, którzy rozmnażają po prostu kiepskie psy. Bo co trzeba uzyskać aby reproduktor był reproduktorem, a suka hodowlana suką hodowlaną? 3 wystawy i 3 oceny doskonałe, a u suk bardzo dobre? To nie jest żaden problem, szczególnie dla suki. A później to już łatwo...

Dlatego przy kupnie psa należy bardzo dokładnie przyjrzeć się warunkom w jakich szczenięta mieszkają, kilkakrotnie odwiedzać hodowców (żaden prawdziwy hodowca nie powinien mieć nic przeciwko temu, bo szczenięta to w końcu jego duma i radość, więc powinien być szczęśliwy, że trafią w dobre ręce), przyjrzeć się suce, jej charakterowi i eksterierowi. Może być tak, że bardzo piękna suka, jest niestabilne psychicznie, za to trochę gorsza eksterierowo ma wzorcowy charakter. Oczywiście należałoby się trochę na tym znać, poczytać, pojeździć po wystawach, poznać reproduktorów na żywo itp. dlatego, też kupno psa to nie hop siup... Niestety dochodzę do wniosku, że ludzie, którzy w ten sposób wybierają psa, to ginący gatunek. W naszym świecie wszystko dzieje się szybko, ludzie nie mają czasu. Wystarczy kliknąć na Allegro "kup teraz" i piesek jest z dostawą do domu... Należy uświadamiać, tak jak tutaj, to jedyna dobra droga.

Posted

Mnie jeszcze denerwuje nieświadomość niektórych ludzi :angryy:
Historia prawdziwa:

Spotykam w parku panią z młodym około 4 miesięcznym Onkiem.
Podchodzę i zaczynam rozmowę w trakcie dochodzi do momentu...:

-Z hodowli- Ja
-Tak-Pani
- To na wystawę kiedy pani jedzie :cool3:-ja
- Nie jade bo mi się nie chce rodowodu wyrabiać-Pani
-Jak to-ja
-No bo to trzeba metrykę czy coś-Pani
-To on nie ma??-ja
-No nie-Pani
-To rodzice bez rodowodu??-ja
-Z rodowodem ale nie mam metryki, hodowca mówił że nie trzeba że można odrazu do Związku po rodowód...-Pani

Jak słyszę coś takiego to mnie po prostu krew zalewa :angryy:
I jeszcze Pani zaczęła mi wtedy tłumaczyć jak się rodowód wyrabia :shake:
Szkoda słów... :angryy:

Posted

Gdy szłam wyrabiać rodowód swojej suce, to w oddziale pierwsze pytanie jakie mi zadali to: "a metryka jest?". I nie brzmiało to w stylu czy ją wzięłam z domu czy zapomniałam, tylko gotowość do wyjaśnień, że bez metryki nie da się rodowodu wyrobić. Widocznie mają od groma przypadków w stylu tej pani spotkanej na spacerze, że ludzie przychodzą wyrabiać rodowód bez metrykowym psom :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...