Evelina Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 [quote name='puli']Tylko jej siana nie dawaj do michy! Jak Cię znam,to ty jej ten kaganiec na japie wystrzyżesz i henną podbarwisz.Będzie na stałe.....Puli jestes genialna :crazyeye: :multi: Jestem moze kreatywna, ale Ty inspirujaca jak diabli :loveu: Ze tez sama na to nie wpadlam :shake: Ja jej, na czas gdy bedzie uchodzila za psa, kaganiec na mordzie wymaluje pisakiem :loveu: Henna u mojej psicy na stale nie bedzie, bo siersc odrosnie i na nowe eksperymenty pozwoli :p Quote
puli Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 No to mam dla Ciebie nowe rasy.Machnij jej w uchu jakiś kieliszek i będzie:szampanior,burgunder,chateauczek,armagnaczek itd. Aż Ci zazdroszczę.U nas to sie najwyżej z alpagą skojarzy. Quote
Guest Reyes Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 [quote name='puli']Evelina - możesz suńce wytatuować kotwicę i będziesz mówiła,że masz wilka morskiego,wymalujesz pisaczkiem rybkę i już masz rekina/tuńczyka/szprotkę. A nie bo a.) Rekinczyka b.) Shark Teriera Quote
Evelina Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 [quote name='puli']No to mam dla Ciebie nowe rasy.Machnij jej w uchu jakiś kieliszek i będzie:szampanior,burgunder,chateauczek,armagnaczek itd. Aż Ci zazdroszczę.U nas to sie najwyżej z alpagą skojarzy.Tylko, ze ja nie jestem herbu Flaszka :shake: Abstynentkom Ci ja na 98 % :evil_lol: [quote name='Reyes']A nie bo a.) Rekinczyka b.) Shark TerieraIdealnie dla psa, ktory nawet warczec nie potrafi. :evil_lol: W papierach mojej suni, w jej paszporcie, w miejscu Rasa widnieje napis X epagneul. Jednak mam rasowego psa :bigcool: Quote
Greven Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 [LEFT]Dziewczyny, a żeby moje kundle w końcu stały się rasowe, to muszę iść z nimi do studia tatuarzu (zdecydowałam się na kotwice, w końcu jestem ze Szczecina, a wiadomo, że Szczecin leży nad morzem), czy wystarczy narysować wodoodpornym pisakiem? Aha, jeszcze jedno - może lepiej na czole, nie w uchu - żeby wszyscy od razu widzieli, że to rasowiec, a nie jakiś tam kundel :diabloti: [/LEFT] Quote
puli Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 Mozesz podgolić sierść na karku i plecach w kształcie blizn i namalowac sznyty.Będą rasy menelberry herbu nożownik:eviltong: Quote
Vectra Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 a co ja mam zrobić bo mi nikt nie chce uwierzyć że Lala to kundel :placz: :placz: chyba jej jakąś peruczke fundne :cool3: :cool3: Quote
agnyska81 Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 "Kto może powiedzieć ile szczeniąt psów pojawi się po 10 latach od jednej suczki poprze jej córki, wnuczki, prawnuczki, jeśli każda z tych suczek będzie miała w założeniach tylko jeden miot w wieku powiedzmy 2 lat." 243 suczki tylko (a szczeniąt obu płci to hohoho) Liczba mnie powaliła! Quote
bea100 Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 agnyska81 napisał(a):"Kto może powiedzieć ile szczeniąt psów pojawi się po 10 latach od jednej suczki poprze jej córki, wnuczki, prawnuczki, jeśli każda z tych suczek będzie miała w założeniach tylko jeden miot w wieku powiedzmy 2 lat." 243 suczki tylko (a szczeniąt obu płci to hohoho) Liczba mnie powaliła! Wystarczy zajrzeć do najbliższego schroniska i sobie popatrzeć na przepełnienie boksów ( o ile takowe są bo jak wiem, to ostatnio psą są upychane na łańcuchach przy byle budkach/bo trudno je nazwać budami/ i każde wolne miejsce jest wykorzystywane). Psy się w tłoku zagryzają między sobą i są na ponad 30 stopniowym upale bez zadaszenia i wogóle szkoda słów...qrcze czy to tak trudno zrozumieć?!? Takie psy jak Luna u Kiessy mają jeszcze domy (no i zakładam, że Luna nie będzie miała dzieci) ale Luna miała rodzeństwo a co z ich dziećmi i dziećmi ich dzieci i dalej? Każdy kolejny pies będzie miał coraz mniej z dalmata i to o ile znam się na rzeczy, to bardzo szybko dojdziemy do bezdomnego Burka. Wystarczy trochę wyobrażni...nie wiadomo ile miotów wypuściła ta rozmnażalnia...a tu piszą nam coponiektórzy o ,,dobrych" hodowcach kundli...wiecie co? Mnie się już cierpliwość kończy :shake: Quote
frruzia Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 no dobra a właściwie to co te numerki na uszach oznaczają? tatuaże nie są modne tego lata, ja mojej zafunduje kod kreskowy Quote
Guest Reyes Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 frruzia napisał(a):no dobra a właściwie to co te numerki na uszach oznaczają? tatuaże nie są modne tego lata, ja mojej zafunduje kod kreskowy Kod : każdy oddział Zk. ma własny. po ustawieniu liter widać który oddział, a po kodzie cyfr który pies. Jak znajdziemy psa z tatuarzemw schronisku, możemy łatwo skontaktować sie z hodowcą. Quote
Edzina Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Teoretycznie tak, ale w praktyce czesto jest tak, ze tatuaz jest nieczytelny.. A co mozna wytatuowac psu, ktory nie nalezy do zwiazku? Zastanawialam sie nad Maksem, bo po tatuazu predzej mozna znalezc psa niz po chipie. Przeciez nikt nie nosi ze soba czytnikow. Czy sa jakies odgorne ustalenia czy kazdy robi co chce? Quote
Mokka Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Edzina napisał(a):Teoretycznie tak, ale w praktyce czesto jest tak, ze tatuaz jest nieczytelny.. A co mozna wytatuowac psu, ktory nie nalezy do zwiazku? Zastanawialam sie nad Maksem, bo po tatuazu predzej mozna znalezc psa niz po chipie. Przeciez nikt nie nosi ze soba czytnikow. Czy sa jakies odgorne ustalenia czy kazdy robi co chce? Ja chciałam kiedyś wytatuować mojego nierasowego psa, ale okazało się, że jest z tym duży problem :roll: . Na Twoim miejscu uderzyłabym do ZK, tam są osoby, które tatuują odbierane mioty, może i Wam ktoś strzeli gustowny napisik? A tak poważnie, to nie wiem, czy te osoby mogą tatuować cokolwiek innego niż rasowe szczeniaki, nie mam pojęcia. Chociaż moja sucz ma tatuaż ze schroniska, ktoś jej to zrobił... Tatuaż jest oczywiście nieczytelny :cool3: . Quote
Shanara Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Mokka napisał(a):Ja chciałam kiedyś wytatuować mojego nierasowego psa, ale okazało się, że jest z tym duży problem :roll: . Na Twoim miejscu uderzyłabym do ZK, tam są osoby, które tatuują odbierane mioty, może i Wam ktoś strzeli gustowny napisik? A tak poważnie, to nie wiem, czy te osoby mogą tatuować cokolwiek innego niż rasowe szczeniaki, nie mam pojęcia. Chociaż moja sucz ma tatuaż ze schroniska, ktoś jej to zrobił... Tatuaż jest oczywiście nieczytelny :cool3: . W tej chwili tatułuje sie tylko psy z metryką...dla reszty pozostają chipy (również dla piesków,ktorych tatuaz jest nieczytelny).Niestety w naszym pieknym kraju czytniki można policzyć,więc tak naprawdę chip na niewiele się zda,zwłaszcza,że w dalszym ciągu nie istnieje ogólnopolska baza psów z chipami, więc jeśli wasz piesek zaginie w innym mieście,niz to w którym był chipowany i znajdzie się ktoś z czytnikiem to i tak nic z tego nie wynika. Quote
Rybc!a Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Greven napisał(a):Dziewczyny, a żeby moje kundle w końcu stały się rasowe, to muszę iść z nimi do studia tatuarzu (zdecydowałam się na kotwice, w końcu jestem ze Szczecina, a wiadomo, że Szczecin leży nad morzem), czy wystarczy narysować wodoodpornym pisakiem? Aha, jeszcze jedno - może lepiej na czole, nie w uchu - żeby wszyscy od razu widzieli, że to rasowiec, a nie jakiś tam kundel :diabloti: Ja też tak zrobię ! :evil_lol: Quote
magda0723 Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 sylwiaskalska ja mam 13 lat i przez siedem miesięcy na rodowodowego bym nie uzbierała...a nawet w kilka lat, bo nie mieszkam w bogatej rodzinie...na posiadanie jednego psa stać mnie jednak. Mój pies ma oboje rodziców shih tzu z papierami, ale my nie wzieliśmy roda, bo hodowczyni powiedziała, że wtedy szczeniak byłby droższy, a skoro nie chcemy go wystawiać i rozmnażać nie ma sensu. Dzisiaj wzięła bym roda, bo chcę się tym zajmować w przyszłości, ale w 3 klasie to nie miało znaczenia. Piesek wygląda jak shih tzu, ma takie same cechy charakteru i nie mam z nim żadnych problemów zdrowotnych. Sama go wybrałam spośród 3 szczeniaków, a dwa pozostałe są zagranicą i są wystawiane... Quote
Paulina87 Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Dziwna ta hodowczyni :crazyeye: przecież koszt rodowodu to jakieś 100 zł wyczuwam tu ściemę skoro hodowczyni cześć szczeniaków sprzedała z rodowodem a tobie bez bo z rodowodem duzo droższy :shake: Chyba dałaś się nabrac na znany mit hodowców :mad: Quote
Rybc!a Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Też mi się wydaje że dałaś się nabrac na znany mit hodowców Quote
Guest Reyes Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Kochana :) Dałaś się wyrolować, gratuluje zabulenia za kundelka... :multi: (w schronisku taki sam a tańszy i kochańszy... ) Quote
Vectra Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 stary bajer - któreś tak szczenie nie dostaje metryczki bo coś tam albo że to drogo kosztuje :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: to są standartowe teksty jak się pyta sprzedających "rasowe kundelki" ;) ;) albo że im się nie chciało z psem po wystawach latać bo to przecież straszny stres dla psa :p Quote
Guest Reyes Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Metryka kosztuje 30 zata czy mi się wydaje? Tatuarz też koło 20... Wystawienie metryki: kupa pracy hodowlanej i miłości... Masz racje nie każdego stać :-( Quote
frruzia Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 ale jeśli jesgo rodzeństwo jest wystawiane to może piesek był tańszy bo miał jakąś wadę? może dlatego hodowczyni nie wyrabiała mu rodowodu? Może jestem naiwna ale myślę że nie należy oceniać jeśli nie zna się dokładnie szczegółów Quote
Surprise Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Każdy pies w miocie 'legalnym'-nawet ten z wadami- otrzymuje metrykę na podstawie któej wyrabia się rodowód. Tylko ten, który ma jakąś cechę niepożądaną otrzymuje wpis 'niehodowlany'. Quote
Vectra Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 frruzia napisał(a):ale jeśli jesgo rodzeństwo jest wystawiane to może piesek był tańszy bo miał jakąś wadę? może dlatego hodowczyni nie wyrabiała mu rodowodu? Może jestem naiwna ale myślę że nie należy oceniać jeśli nie zna się dokładnie szczegółów Rodowód to wyrabia już własciciel pieska ,a hodowca dostaje metryczki pod warunkiem że zgłosi miot i że ma psy hodowlany :razz: :razz: jeśli piesek ma wady też ma metryczke tylko z zapisem że nie hodowlany bo ma wade Quote
BeataG Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Rodowód wyrabia właściciel, nie hodowca. A metryki dostaje cały miot, nie ma takiej opcji, żeby hodowca mógł wziąć metryki tylko dla niektórych szczeniąt, a dla innych nie. Czyli wniosek z tego, że cały miot nie miał metryk. A to, że 2 szczeniaki są wystawiane za granicą? Sprawdzisz to? Ot, kolejna bajeczka pseudohodowcy. :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.