Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

BTW nie wiem czy Dogomaniacy wiedzą jakie - niekiedy - warunki panują w "znanych i uznanych" hodowlach.

Na przykład w hodowlach psow małych ras...



Mnie doprawdy zdumiewa - na przyklad - fakt trzymania w malym mieszkanku kilkunastu (!) suk. Oczywiście psy nie wychodzą, sikają na podklady. I tkwią głównie w klatkach.
Nic dziwnego że szczenieta z tej BARDZO ZNANEJ i UZNANEJ hodowli mają totalnie zanizoną odporność. I są stale na coś chore.
Na zgloszone pretensje (tylko tyle - po prsotu krytyczną wypowiedź na ten temat) jednej z klientek wlascicielka hodowli obraziła się, bo skoro ktoś chce wyprowadzać psa na spacery to nie dziwota że on choruje.

Inny przykład -rownie znana hodowla, produkuje psy nie nadajace się charakterologicznie do życia. Hodowca nie robi tego przez nieswiadomość, ot, na przyklad kupujący są instruowani żeby nigdy nie spuszczali pieska ze smyczy "bo się przestraszy i ucieknie".
Ano ucieknie, bo nie ma z nim kontaktu de facto - i kennelozę trzeba probowac oswajać latami całymi. Bo wyleczyć jej się nie da.


Piszeszv "hodowle psów małych ras" - obawiam się że idzie o Yorki? Ponieważ planuję zakup drugiego Yorka, i rozważam peta z hodowli papierowej - mozesz mi powiedziec jakie to hodowle, żebym wiedziala co omijać? Moze byc na priv. Może mi też jakąs polecisz, w której za peta nie zaspiewają sobie 1500 zł? Bardzo nie chciałabym trafić na niezscojalizowanego,tchórzliwego Yorka, miałam juz do czynienia z takim i było to dla mnie cholernie bolesne doswiadczenie..

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

monita napisał(a):
Albo miałaś szczęście - bo mama miała dobry humor :eviltong:

Do trzech psów? :evil_lol::evil_lol: to jest mój dar :evil_lol: tyle razy bym nie miała szczęścia :eviltong::eviltong:

Posted

Do niektórych nie da się trafić :( Ja staram się dotrzeć do "koleżanki" która studiuje weterynarię a rozmnaża pseudo: ratlerki, bernardyny i labradory. Ona nie widzi w tym nic złego. Suki po jednej ciąży są już w kolejnej.

Posted

JamniczaRodzina. napisał(a):
Do niektórych nie da się trafić :( Ja staram się dotrzeć do "koleżanki" która studiuje weterynarię a rozmnaża pseudo: ratlerki, bernardyny i labradory. Ona nie widzi w tym nic złego. Suki po jednej ciąży są już w kolejnej.

o boshhh :shake: no akurat Ona powinna wykazać się wiedzą i olejem w głowie :shake:

Posted

a ja mam jamnika z pseudohodowli ,jedyne co niby klasyfikuje ta osobe do pseudohodowlii jest to,ze psy nie dostaja rodowodow :P a zeby bylo smieszniej to dzis dnia mam z ta osoba kontakt ,wiec co to jest pseudohodowla czy nie jest? aha suka do dzis dnia nie miala wiecej miotow i co wy na to ? ze skoro mam psa bez rodowodu to od razu z pseudohodowli ?

Posted

JamniczaRodzina. napisał(a):
Do niektórych nie da się trafić :( Ja staram się dotrzeć do "koleżanki" która studiuje weterynarię a rozmnaża pseudo: ratlerki, bernardyny i labradory. Ona nie widzi w tym nic złego. Suki po jednej ciąży są już w kolejnej.


I potem się dziwić jacy sie trafiaja weterynarze... :roll: Liczy sie kasa, kasa i jeszcze raz kasa...

Posted

Rafal84 napisał(a):
a ja mam jamnika z pseudohodowli ,jedyne co niby klasyfikuje ta osobe do pseudohodowlii jest to,ze psy nie dostaja rodowodow :P a zeby bylo smieszniej to dzis dnia mam z ta osoba kontakt ,wiec co to jest pseudohodowla czy nie jest? aha suka do dzis dnia nie miala wiecej miotow i co wy na to ? ze skoro mam psa bez rodowodu to od razu z pseudohodowli ?


To jest pseudohodowla, bo jak juz wiele razy w tym wątku pisano, hodowla jest to przemyślane działanie człowieka w celu poprawy rasy, uzyskania lepszych pod względem eksterieru i charakteru zwierząt, i podstawą tego jest prowadzenie odpowiedniej dokumentacji - czyli w przypadku psów - ksiąg rodowodowych. To o czym piszesz, to zwykłe rozmnażanie, a nie hodowla. I nie powinno mieć miejsca, ponieważ jest wystarczająco dużo i psów rasowych (z rodowodem), i kundelków w schroniskach, za które płacić nie trzeba po 200-700 zł jak w przypadku tych 'rasowych bez rodowodu'.

Proponuję zapoznać się z całym tematem (wiem, że długi, ale naprawdę ciekawy ;) ) - tam już wszystko chyba zostało powiedziane. A z ciekawości - czemu psiak nie ma rodowodu?

Posted

Rafał niestety ale tak jak pisze Martens Cu lidzie zwyczajnie rozmnożyli swojego psa :shake::shake: i biorąc szczeniaka od nich nie zrobiłeś nic dobrego :shake:

Posted

no to faktycznie straszne, tylko ciekawe,ze ci ludzie dokladnie wybierali domy dla swoich szczeniakow, odmowili ludziom, ktorzy chcieli jamnika na lancuchu uwiazac,odmowili czlowiekowi ktory chcial jamnika jako zabawke dla poprawy humoru po stracie dziewczyny, bardzo dokladnie wypytywali nas o doswiadczenie z jamnikami , dom itd, szczenieta RC dla szczeniat,warzywka takie jak marchewka , mialy gotowane jedzenie jezeli zachodzila taka potrzebna ,byly karmione odpowiednia ilosc razy, byly pod stala opieka lekarza weterynarii,tylko ze nie maja rodowodow , wiec co to jest na pewno zla i nie dobra pseudohodowla . Moze to,ze pies ma alergie to tez jest winna "hodowli" ? A przepraszam bardzo w hodowlach nie zdazaja sie osobniki z alergia ? Teraz bym bral psa z rodowodem ale tylko i wylacznie dlatego,ze wiem ile psow bez rodowodu trafia do schronisk.Owszem uwazam,ze nalezy tepic pseudohodowle w ktorych suki maja po kilka razy w roku ciaze, ktore wydaja na swiat chore mioty i wciskaja nieswiadomym ludziom. Ale tak jak w sytuacji ktora opisalem ,uwazam,ze jedyny brak tej hodowlii to brak rodowodow u szczeniat, tym bardziej,ze nie pasuje mi do opisow prawdziwych pseudohodowli , pytanie ilu weterynarzy nadal uwaza,ze suka powinna miec raz w zyciu szczenieta.

Posted

Rafal84 napisał(a):
no to faktycznie straszne, tylko ciekawe,ze ci ludzie dokladnie wybierali domy dla swoich szczeniakow, odmowili ludziom, ktorzy chcieli jamnika na lancuchu uwiazac,odmowili czlowiekowi ktory chcial jamnika jako zabawke dla poprawy humoru po stracie dziewczyny, bardzo dokladnie wypytywali nas o doswiadczenie z jamnikami , dom itd, szczenieta RC dla szczeniat,warzywka takie jak marchewka , mialy gotowane jedzenie jezeli zachodzila taka potrzebna ,byly karmione odpowiednia ilosc razy, byly pod stala opieka lekarza weterynarii,tylko ze nie maja rodowodow , wiec co to jest na pewno zla i nie dobra pseudohodowla . Moze to,ze pies ma alergie to tez jest winna "hodowli" ? A przepraszam bardzo w hodowlach nie zdazaja sie osobniki z alergia ? Teraz bym bral psa z rodowodem ale tylko i wylacznie dlatego,ze wiem ile psow bez rodowodu trafia do schronisk.Owszem uwazam,ze nalezy tepic pseudohodowle w ktorych suki maja po kilka razy w roku ciaze, ktore wydaja na swiat chore mioty i wciskaja nieswiadomym ludziom. Ale tak jak w sytuacji ktora opisalem ,uwazam,ze jedyny brak tej hodowlii to brak rodowodow u szczeniat, tym bardziej,ze nie pasuje mi do opisow prawdziwych pseudohodowli , pytanie ilu weterynarzy nadal uwaza,ze suka powinna miec raz w zyciu szczenieta.

to po co rozmnożyli tą sukę?bo im się tak chciało?kaprys?
no właśnie patrząc na to ile psów jest w schroniskach nie powinno się rozmnażać psów bez rodowodu!! równie dobrze Ci ludzie co wzięli te szczeniaki od nich mogliby się wysilić i jechać do schroniska i ze schroniska zabrać psa...
jest mnóstwo jamników w schroniskach...więc po co je mnożyć?:shake:

Posted

To, czy rozmnażanie jest hodowlą w pełnym znaczeniu tego słowa, nie zalezy od warunków, jakie tam panują. Skoro Ci ludzie tak koniecznie chcieli miec szczeniaczki, to czemu nie zatroszczyli się o rodowód?? To nie jest wielka filozofia - 3 wystawy, na których ocenę hodowlaną dostaje praktycznie każdy niespecjalnie brzydki pies i kilka formalności w ZK. I to już by była hodowla. Troche dobrej woli, zainteresowanie się wzrocem, tym czy warto suczkę rozmnażać, dobranie odpowiedniego psa... - i w porządku! Skoro wystarczyło czasu i pieniędzy na tak dobra opiekę jak piszesz to chyba nie powinien to być problem.
Na razie pozostaję przy zdaniu, że to było rozmnożenie psa dla kaprysu.

Posted

Chefrenek napisał(a):

Ja myślę, że problem leży w tym na co jest popyt. Gdyby ludzie kupowali psy z rodowodem po 1500 to i pseudohodowcy zajęli by się "hodowlą" takowych.

Masz 100% - w Stanach tak już jest, niestety. Nie ma się żadnej gwarancji, że pies z rodowodem nie pochodzi z pseudohodowli, gdzie 100 psów najbardziej chodliwych ras siedzi pozamykanych w metrowych klatkach :angryy: A strony internetowe tych pseudo są jak najbardziej zachęcające: wychuchane szczeniaczki bawią się przy kominku itp.

Dlatego, niestety, akcja r=r może przynieść też taki skutek, że pseudo przerzucą się na "hodowlę" psów rodowodowych (bo pewnie nawet więcej zarobią). A co do rzekomej kontroli ZK... pamiętacie sprawę Starego Konia? ZK nie tylko nic nie wiedział o sprawie, ale i ktoś przymykał oko na przekręty w papierach.

Posted

Wychodzi na to, że oprócz walki z rozmnażaniem bez rodowodu, należałoby zacząć wiercić dziurę w brzuchu panom w ZK tam na górze... :roll: Ktoś w końcu powinien na poważnie zająć się warunkami panującymi w hodowlach. Ale żeby do tego doszło, ludzie muszą zgłaszać takie hodowle, pisać skargi, petycje... Bo jak na razie to wszyscy narzekają na nieuczciwych hodowców, ale tylko nieliczny ułamek procenta tych niezadowolonych zrobił cokolwiek, żeby to zmienić.

Posted

Wychodzi na to, że oprócz walki z rozmnażaniem bez rodowodu, należałoby zacząć wiercić dziurę w brzuchu panom w ZK tam na górze... :roll: Ktoś w końcu powinien na poważnie zająć się warunkami panującymi w hodowlach. Ale żeby do tego doszło, ludzie muszą zgłaszać takie hodowle, pisać skargi, petycje... Bo jak na razie to wszyscy narzekają na nieuczciwych hodowców, ale tylko nieliczny ułamek procenta tych niezadowolonych zrobił cokolwiek, żeby to zmienić


"Mysl globalnie dzialaj lokalnie" - tego nalezy sie trzymac!!! Nie kupujmy psow u zlych hodowcow - niech temu sluzy dogomania, to wystarczy:)

Posted

Abi napisał(a):
"Mysl globalnie dzialaj lokalnie" - tego nalezy sie trzymac!!! Nie kupujmy psow u zlych hodowcow - niech temu sluzy dogomania, to wystarczy:)


Owszem.

Tylko ja nie potrafię zrozumieć, dlaczego osoby kupujące psa bez papierów, rzekomo do kochania, bo szpan im niepotrzebny, tak się obrażają, gdy ktoś powie że zwierzak nie jest rasowy. Wściekają się i twierdzą, że ich pies został obrażony, gdy nazwano go kundelkiem. A uparcie twierdzą, że kundelki nie są gorsze, tylko cudowne i kochane. I co to, jak nie snobizm i hipokryzja...?
Nie twierdzę broń Boże, że Ty tak masz ;) Tylko na tym wątku wcześniej przewijały się takie wypowiedzi, że oczom nie wierzyłam i dotej pory mnie to dręczy :lol:

Posted

Tylko ja nie potrafię zrozumieć, dlaczego osoby kupujące psa bez papierów, rzekomo do kochania, bo szpan im niepotrzebny, tak się obrażają, gdy ktoś powie że zwierzak nie jest rasowy. Wściekają się i twierdzą, że ich pies został obrażony, gdy nazwano go kundelkiem. A uparcie twierdzą, że kundelki nie są gorsze, tylko cudowne i kochane. I co to, jak nie snobizm i hipokryzja...?


Bo "Polaki" lubia kombinowac i taniej znaczy lepiej:)

Posted

Ba, bo nie dość, że rasowy, to jeszcze nie przepłacili. To dopiero szpan! :evil_lol: [SIZE="1"]pozwoliłam sobie zacytować z innego wątku asher bo tekst jest tak trafny, że nie mogłam się powstrzymać :oops:

Posted

Hm, a moze właśnie w związku z tym, co dzieje się w ZK - i z usilnym nie zauważaniem przez całe środowisko przekrętów, żałosnej hodowli bez żadnych planów hodowlanych (typu krycie tym reproduktorem ktorego akurat mamy na topie... :cool3:), wypuszczania psów chorych i nie brania z tego tytułu żadnej odpowiedzialności, liczenia za ewidentne peciaczki jak za super-championy - to tzw. "ulica" ma, paradoksalnie, w jakiś sposób rację, nie chcąc... boleśnie przyznajmy, przepłacać za coś co i tak okazuje się kotem (psem :lol:) w worku...

Posted

W pewnym sensie tak :evil_lol:

Mimo wszystko ja jakoś wolałabym psa z papierami ze starannie wybranej hodowli. Albo psią biedę. (Jak na razie miałam same biedy, ale myślę że choć jednego rasowca w życiu kupię.)

Posted

Hm, a moze właśnie w związku z tym, co dzieje się w ZK - i z usilnym nie zauważaniem przez całe środowisko przekrętów, żałosnej hodowli bez żadnych planów hodowlanych (typu krycie tym reproduktorem ktorego akurat mamy na topie... :cool3:), wypuszczania psów chorych i nie brania z tego tytułu żadnej odpowiedzialności, liczenia za ewidentne peciaczki jak za super-championy - to tzw. "ulica" ma, paradoksalnie, w jakiś sposób rację, nie chcąc... boleśnie przyznajmy, przepłacać za coś co i tak okazuje się kotem (psem :lol:) w worku...


Nie zgadzam sie z tym absolutnie, zwykly smiertelnik ma blade pojecie o zwiazku kynologicznym, a zarazem jest to jedyna instytucja dzieki ktorej mamy okazje poznawac rasy, uprawiac psie sporty itp, itd.

Kundelki natomiast najczesciej kojarza sie ze schroniskiem.... .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...