Luzia Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Chefrenek napisał(a):To trzeba było jej powiedzieć, że po rodowód to tylko z metryką. Ciekawe co by powiedziała? A jak się wyrabia rodowód w jej wydaniu? Mówiłam... Powiedziała że jedzie się do Rzeszowa i tam się zgłasza do weta on daje taki nadajnik pod skórę a później rodowód... :shake: Bo że rodzice mieli rodowody i mały też jest rodowodowy.. I mało tego zaczęła mi wmawiać że ja się nie znam na takich rzeczach bo mam kundelka :angryy: Quote
Chefrenek Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Hahaha coś jej się pokręciło albo jej taki kit wcisnął ten gość. To co ona mówi to chip i paszport. Quote
Martens Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Ba, jak ktos zabuli za kundelka 6 stówek, to i potem wstyd... :roll: Quote
Luzia Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Chefrenek napisał(a):Hahaha coś jej się pokręciło albo jej taki kit wcisnął ten gość. To co ona mówi to chip i paszport. Typowa gadka pseudohodowcy :shake: Quote
Bzikowa Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Klasyczne gadanie rozmnażacza, ze po rodowód od razu do związku, zadnych innych papierków mieć nie trzeba :angryy: i kurna ludzie się nabierają! Ale spotkałam się też z czymś takim, że dziewczyna na jakims forum, chyba na gronie mi powiedziala , zema pieska bez rodowodu i właśnie zaczęła zapodawać rozne takie rzeczy typu bez rodowodu to do kochania a z na wystawy. Co się na końcu okazało? Dziewczyna ma rasowego psa bo ma metrykę - a jej się wydawało, ze z r=r się wszystko rozchodzi o to czy sie wyrobi z metryki rodowód w Związku :lol: /wg jej rozumowania moj pies byl nierasowy do 3 rokum zycia a jak poszlam z metryczka do zwiazku to nagle BUM i juz mam rasowca :diabloti:/ No generalnie było śmiesznie jak już doszlismy ze jej pies ma metryczkę ;) Quote
bea100 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Rozmnażalnie robia ludziom wodę z mózgu i nabijają w butelkę. Mają wiele opracowanych tekstów dotyczących "rasowych" psów własnego chowu. 1. że piesek do kochania to po co papierki, które są nikomu nie potrzebne 2. że jak się nie chce męczyć psa na wystawach to papierki nie potrzebne 3.że wystarczy pójść do ZK z psem i wyrobią rodowód bo przecież widać, że piesek rasowy Spotkałam się z tym nie raz i nie dwa :eviltong: Znam tez taki przypadek, że facet autentycznie w dobrej wierze pojechał do ZK z takim szczeniakiem bez metryki- pojechał po rodowód :cool3: Do ludzi nie dociera, że psy bezpapierowe to sa kundle. Będą się wykłócać do upadłego. Dobrze ktoś tu napisał. W końcu wydali te 600zeta to mają psa rasowego a argumentem jest jak ich pies "wygląda" nie? Jak ma czarne kropki na białym- to jest to Dalmatyńczyk nie? itp itd Quote
Luzia Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Albo jeszcze jeden mit że to 7 szczenie z miotu i nie ma metryki :angryy: Quote
bea100 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 luzia napisał(a):Albo jeszcze jeden mit że to 7 szczenie z miotu i nie ma metryki :angryy: ups, zapomiałam o najważniejszym :diabloti: Wogóle te mity co pokutują w naszym kraju mnie wcale nie śmieszą. Najgorszy chyba to ten o tym, że suka dla jej zdrowia choć raz powinna mieć szczeniaki :mad: Ten mit skutecznie zapełnia nasze schrony. Sterylka- też jest dziwadłem i rzeczą nie do zaakceptowania. Quote
Luzia Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 bea100 napisał(a):ups, zapomiałam o najważniejszym :diabloti: Wogóle te mity co pokutują w naszym kraju mnie wcale nie śmieszą. Najgorszy chyba to ten o tym, że suka dla jej zdrowia choć raz powinna mieć szczeniaki :mad: Ten mit skutecznie zapełnia nasze schrony. Sterylka- też jest dziwadłem i rzeczą nie do zaakceptowania. mnie też krew zalewa jak to słyszę :angryy: A najgorsze jest to że jest wręcz odwrotnie :shake: Quote
Chefrenek Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 A najgorsze jak ten mit rozpowszechniają sami hodowcy (zrzeszeni). Quote
DuDziaczek Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 ja znam paru wetow cos ie taka wiedza wykazuja :mad::mad::mad: Amoirodzice sie nie zgadzaja na kastracje mojego burka :angryy: nie wiem co zrobic bo zgoda mi potrzebna... osoby pelnoletniej :angryy: Ma ktos pomysl... :shake: Quote
Chefrenek Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 A ile masz lat? Jedynym wyjściem pozostaje Ci pilnować psy by się nie rozmnożył. Quote
DuDziaczek Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Chefrenek napisał(a):A ile masz lat? Jedynym wyjściem pozostaje Ci pilnować psy by się nie rozmnożył. Chefrenek to nie o tyle chodzi o rozmnazanie bo ja go upilnowalam przez 4,5 roku tylko o jego zdrowei i agresje w stosunku do samcow... Taks ei zastanawiam bo jakby mi zabieg wet wykonal i bym z nim wrocila do domku to bylby spokoj tylko sie zastanawiamnad tymi swistkami co trzeba podpisac... Musi koniecznie zarejestrowany wlasciciel psa czy moze byc byle jaka osoba :eviltong: Ja mam 15 :oops: Quote
BlackSheWolf Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 niestety pseudohodowle istnieja i chyba ostniec beda ;( Quote
Sawanna Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 DuDziaczek napisał(a):ja znam paru wetow cos ie taka wiedza wykazuja :mad::mad::mad: Amoirodzice sie nie zgadzaja na kastracje mojego burka :angryy: nie wiem co zrobic bo zgoda mi potrzebna... osoby pelnoletniej :angryy: Ma ktos pomysl... :shake: Ech:shake:moi też sie nie zgadali tzn.tata oczywiście męska solidarność a mama że kasy szkoda itp.:shake:.Ale jak Tofik uciekł do jakieś suczki i po 6dniach przyszedł,babcia się dołożyła do kastracji:multi:a ja też coś wygrzebałam ze skarbonki i było:evil_lol:.A teraz wszyscy się cieszą bo nie ma kłopotu z uciekaniem itp.;).Pozdrawiam Quote
DuDziaczek Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Tofik1 napisał(a):Ech:shake:moi też sie nie zgadali tzn.tata oczywiście męska solidarność a mama że kasy szkoda itp.:shake:.Ale jak Tofik uciekł do jakieś suczki i po 6dniach przyszedł,babcia się dołożyła do kastracji:multi:a ja też coś wygrzebałam ze skarbonki i było:evil_lol:.A teraz wszyscy się cieszą bo nie ma kłopotu z uciekaniem itp.;).Pozdrawiam tofik mi kolerzanka zalatwia darmowa chodzi mi o ten swistek :angryy: ale cos podejzewam ze chyba na tej zgodzie podpisze mi sie jakas znajoma :razz: wez babncia mowi ze po co ale ona by mnie tam nawet zawiozla... Mamnoo ujdzie chcesz rob... (chociaz po obejzeniu paru filmikow na necie stwierdziola ze idzie gdzies jak sie zapytalam gdzie to uslyszalam do ciotki msuze jej powiedziec zeby nie rozmnazala Lucki. ale tata po co ci to co psa bedziesz kaleczycon jet taki kochany charakter mu spieprzysz ech... :angryy: Quote
Bzikowa Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 DuDziaczek, zgadzam się z Tobą co do kastracji, że dobrze by było gdyby był wycięty jednak jeśli myślisz, ze dzięki temu przestanie być agresywny do samców to się mylisz. :lol: Tzn jest pewna szansa ale pies w pewnym wieku ma juz swoje nawyki i problemy, do czegoś jest przyzwyczajony. Ma ukształtowany charakter. Więc jest mała szansa, ze wycięcie dużo da- ale napewno lepiej ciąć niż nie ciąć :lol: Quote
Chefrenek Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 DuDziaczek napisał(a):Chefrenek to nie o tyle chodzi o rozmnazanie bo ja go upilnowalam przez 4,5 roku tylko o jego zdrowei i agresje w stosunku do samcow... Taks ei zastanawiam bo jakby mi zabieg wet wykonal i bym z nim wrocila do domku to bylby spokoj tylko sie zastanawiamnad tymi swistkami co trzeba podpisac... Musi koniecznie zarejestrowany wlasciciel psa czy moze byc byle jaka osoba :eviltong: Ja mam 15 :oops: A od ilu lat można? Jeśli od 16 to poczekaj rok. Quote
Marta i Wika Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 A wracając do tematu. Oczywiście, rodowód to podstawa w przypadku psa rasowego. Bez rodowodu kupujemy kota w worku. Ale rodowód to nie wszystko - dla mnie podstawą byłoby dokładne rozpoznanie wielu różnych hodowli, poznanie rodziców, ich charakteru, na jakich zasadach byli dobrani - wykluczenie chorób genetycznych (tych którym da się zapobiec) to zupełne minimum, tego w jakich warunkach żyją psy, czy są socjalizowane, w jaki sposób... Naprawdę dobry hodowca nie zarabia na szczeniakach, tylko do nich dokłada. Quote
Chefrenek Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Marta właśnie to jest problem bo hodowcy ukrywają choroby (nie mówię o rasach gdzie jest obowiązek badań, chociaż i tam zdarzają się krętactwa). Nikt Ci nie powie, że pradziadek miał epilepsję a ciotka cukrzycę. Trzeba samemu węszyć.;) Quote
DuDziaczek Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Bzikowa napisał(a):DuDziaczek, zgadzam się z Tobą co do kastracji, że dobrze by było gdyby był wycięty jednak jeśli myślisz, ze dzięki temu przestanie być agresywny do samców to się mylisz. :lol: Tzn jest pewna szansa ale pies w pewnym wieku ma juz swoje nawyki i problemy, do czegoś jest przyzwyczajony. Ma ukształtowany charakter. Więc jest mała szansa, ze wycięcie dużo da- ale napewno lepiej ciąć niż nie ciąć :lol: Bzikowa wiem jednak dowiaujac sie tu i owdzie stwierdzilam ze nawet keidy bede probowala go oduczyc to ta kastracja w minimum ale moze pomoc. Chefrenek napisał(a):A od ilu lat można? Jeśli od 16 to poczekaj rok. Chyba 18 :angryy: Quote
Chefrenek Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Dzudziaczek to czemu nie zaczniesz próbować już teraz? Kastracja nie załatwi sprawy w 100%, liczy się też wkład własny. Quote
Marta i Wika Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Chefrenek napisał(a):Marta właśnie to jest problem bo hodowcy ukrywają choroby (nie mówię o rasach gdzie jest obowiązek badań, chociaż i tam zdarzają się krętactwa). Nikt Ci nie powie, że pradziadek miał epilepsję a ciotka cukrzycę. Trzeba samemu węszyć.;) Dlatego rodowód to nie wszystko. Pseudohodowlą można zapewne nazwać również taką hodowlę, gdzie z papierami jest wszystko ok, ale szwankują inne rzeczy, chociaż w takich sytuacjach ZKwP powinien reagować. Ale jednak tylko rodowód daje mi możliwość tego powęszenia. Jeśli planuję szczeniaka, nie wyobrażam sobie nie przeanalizować jego pochodzenia do kilku pokoleń wstecz - choroby lub ich brak, najchętniej również informacje o osiągnięciach (wystawowych i sportowych, jeśli pies do sportu)... Nie wyobrażam sobie nie spotkać obojga rodziców (jeśli to możliwe - czasem reproduktor jest z daleka), nie zobaczyć jaki mają charakter. Ja planuję szczeniaka za 3 lata a węszę już teraz ;) Jeśli hodowca uniemożliwia mi węszenia, nie pokazuje papierów z badań, nie ujawnia informacji, to ja dziękuję takiemu hodowcy. Quote
Bzikowa Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 DuDziaczek, ja wiem, ze kastracja moze pomóc. Ale nie musi ;) Pisze bo niektórzy twierdzą, ze wykastrują psiaka i problem z głowy :roll: Zgadzam się Martą, że owszem szczeniak z rodowodem ale nie z byle jakiej hodowli, bo takie też się zdarzają (chociażby te wszystkie kojcowe:roll:). Pierwszego psa kupiłam z poleconej hodowli, mam z hodowcą kontakt, wiem trochę o przodkach. Ale jak kupowałam to nie robiłam dokładnego rozeznania, wtedy nie interesowałam sie za bardzo kynologią ogólnie - tzn owszem wiedziałam, ze musi byc z papierami itp ale nie specjalnie obchodzili mnie przodkowie. Ale wiem, ze moj następny pies będzie juz totalnie przemyślaną sprawą ;) Quote
Kala&Majka Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Osobiście popieram r=r, ale nie dyskwalifikuję przez to psów nierasowych. Każdy pies - kundelek też - jest na swój sposób piękny. Za to nie toleruję kupowania psów o pseudohodowców :mad:. Majkę rodzice kupili mi - zaznaczam, że myśleliśmy o psie już od kilku miesięcy - na urodziny z tzw. pseudohodowli - nie mieliśmy wtedy pojęcia o r=r. Nie był to jakiś dramat, psy dostawały jedzenie, wode do picia etc., ale od weterynarza, który znał tych ludzi dowiedzieliśmy się, że niektóre pokolenia tych psów nie były szczepione na parwowirozę (:angryy:), a zawsze jakiś szczeniak z miotu nieodrobaczany :shake:. Majka akurat jest zdrowym przypadkiem, ale niektórzy z kupujących nie mieli takiego szczęścia :-(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.