mestudio Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Nie każdy pies nadaje się do tego aby mieszkać w domu, naprawdę. Przez mój dom przewijają się dziesiątki psów rocznie i uwierzcie mi, że te zabrane ze schronisk, bud itp. to w większości psiaki załatwiające się notorycznie w domu i często szalejące w pomieszczeniach nawet jak jest ktoś z nimi. Pies, który spędził całe życie na zewnątrz nie będzie się dobrze zachowywał w domu i wcale w nim nie musi się dobrze czuć (miałam nawet tymczasy ze schroniska, które próbowały skakać do okien aby wyjść z domu, a co za tym idzie doprowadziły ściany do ruiny). Zapewne nikt z Was nie ma pojęcia jak Irma zachowuje się w domu bo była w kojcu o ile dobrze pamiętam. Psy żyjące w przydomowych budach u normalnych ludzi też bywają kochane i zadbane. Irmę należy uczyć powoli normalnego funkcjonowania z człowiekiem i myślę, że na wszystko przyjdzie czas, nawet na dłuższe pobyty w domu - o ile ją naprawdę polubią. Quote
dorota1 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Mam tylko nadzieję, że Irma będzie miała prawo wstępu do domu, bo jak widać chce tego, a zostawienie jej na zewnątrz choćby w pięknym ogrodzie ze wspaniałą budą, będzie znaczyło wyobcowanie i brak stałego kontaktu z człowiekiem, a jak wcześniej pisał tu Wojtuś Irma to wspaniała, przytulasta i spragniona czułości sunia. Nie mówię, że musi od razu spać w łózku, bo to nie o to chodzi, chodzi mi po prostu o ten kontakt i tą więź z człowiekiem, a pies podwórzowy, który nie może wejść do domu, nie ma go wiele. Quote
_Aga_ Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='dorota1']Mam tylko nadzieję, że Irma będzie miała prawo wstępu do domu, bo jak widać chce tego, a zostawienie jej na zewnątrz choćby w pięknym ogrodzie ze wspaniałą budą, będzie znaczyło wyobcowanie i brak stałego kontaktu z człowiekiem, a jak wcześniej pisał tu Wojtuś Irma to wspaniała, przytulasta i spragniona czułości sunia. Nie mówię, że musi od razu spać w łózku, bo to nie o to chodzi, chodzi mi po prostu o ten kontakt i tą więź z człowiekiem, a pies podwórzowy, który nie może wejść do domu, nie ma go wiele.[/QUOTE] Też mam taką nadzieję... Quote
efra Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 [quote name='mestudio']Nie każdy pies nadaje się do tego aby mieszkać w domu, naprawdę. Przez mój dom przewijają się dziesiątki psów rocznie i uwierzcie mi, że te zabrane ze schronisk, bud itp. to w większości psiaki załatwiające się notorycznie w domu i często szalejące w pomieszczeniach nawet jak jest ktoś z nimi. Pies, który spędził całe życie na zewnątrz nie będzie się dobrze zachowywał w domu i wcale w nim nie musi się dobrze czuć (miałam nawet tymczasy ze schroniska, które próbowały skakać do okien aby wyjść z domu, a co za tym idzie doprowadziły ściany do ruiny). Zapewne nikt z Was nie ma pojęcia jak Irma zachowuje się w domu bo była w kojcu o ile dobrze pamiętam. Psy żyjące w przydomowych budach u normalnych ludzi też bywają kochane i zadbane. Irmę należy uczyć powoli normalnego funkcjonowania z człowiekiem i myślę, że na wszystko przyjdzie czas, nawet na dłuższe pobyty w domu - o ile ją naprawdę polubią.[/QUOTE] Zgadzam sie ! ona nigdy nie mieszkała w domu , wiec napewno dobrze się czuje no dworze. Quote
efra Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 Napewno będzie zagladać do domu, panstwo są emerytami(niech żyja 100 lat)wieć sa cały czas w domu tylko boje się ,żeby Irma im nie uciekła Dzidek chciał już wczoraj iśc z nią na spacer , ale odradziłam, niech najpierw zapozna sie z podwórkiem Quote
Kenny Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 domek sprawdzała efra więc jeśli uznała że warunki są dobre dla Irmy to znaczy, że tak jest. ja rozmawiałam z nimi przez telefon i byli bardzo mili, przede wszystkim opowiadali o poprzednim psiaku i zarzekali się, że miał jak w raju, bo cały ogród do dyspozycji i żadnego kojca, ani łańcucha. Irma nigdy nie miała tak dobrych warunków, nawet w hotelu za który płaci się niemałe pieniądze. jeśli chcecie czekać na idealny dom który będzie ją trzymał w domu i podejmie się tego ryzyka to też tak można zrobić. ale pierwsze pytanie zainteresowanych zawsze będzie - "a jak się sunia zachowuje w domu". my nie wiemy. ja też jestem zawsze za tym, żeby pies mieszkał w domu a nie w budzie. moje śpią w łóżku i nie ma mowy żeby spały na podłodze, ale psiaki też mają swoje przyzwyczajenia. Irma całe życie spędziła na zewnątrz. Ostatnio wyadoptowałyśmy właśnie z Przebieczan Sarę - niektórzy kojarzą - i zamieszkała w domu. niestety okazało się że nie umie mieszkać w domu i demoluje całe mieszkanie. nie wiemy czy nie wróci...:( oby nie, ale na pewno też się pomęczy zanim się przystosuje. uważam, że Irma przede wszystkim chciała mieć swoich ludzi, ukochanych właścicieli, którzy będą jej tą miłość okazywać i nigdy już nie będzie poniżana. o to właśnie chodziło. z tego co mówiła mi efra to państwo byli bardzo przejęci, pani gotuje specjalnie dla Irminki, a pan już się nie może doczekać żeby wyjść z nią na spacer...to dla niej naprawdę najwięcej znaczy, po tym co przeszła. no chyba, że myślicie inaczej to oczywiście napiszcie, ja się też często mylę. ale uważam, że gorszym rozwiązaniem byłoby oddać ją do mieszkania, a po paru dniach czy tygodniach zabierać znów do hotelu bo niszczy, nie zachowuje czystości lub nie lubi zostawać sama. niestety ludzie są wygodni w większości. kurcze wypowiedzcie się, bo może faktycznie to błąd...sama nie wiem. myślałam że to dobre wyjście dlatego skontaktowałam ich z efrą. Quote
efra Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 Kenny masz racje , takich warunków nigdy Irma nie miała ,ona jest naprawde psem , który potrafi sie 100krotnie odwdzięczyć za pełna miseczke i głaskanie, okazanie zainteresowania dla niej. Jak ona mnie strasznie lizała po ,rekach , twarzy, ona chyba czuła ze jej pomogałam w tej biedzie.Zobaczymy za tydzien, ale jutro tam zadzwonie Quote
_Aga_ Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Mnie osobiście nie przeszkadza, że będzie spała w budzie, najważniejsze, żeby państwo jej poświęcali troszkę czasu, pogłaskali, dobrze karmili i będzie ok ;) Quote
masza44 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Znam pieski które całe życie mieszkały w budach i nie czują się w domu dobrze....dla nich zmuszanie do takich komfortowych warunków to właśnie męka. Jeśli Irma ma dobrą ciepłą budę, może sobie biegać do woli, jeśli ma Państwa którzy o nią dbają i okazują jej zainteresowanie i serce, to myślę , że będzie to dla niej lepsze niż zostawianie samej w bloku na wiele godzin, bo to będzie wielki szok. Ne pewno tez przez kilka dni zdąży się już przywiązać do Państwa. Szkoda jej znowu zabierać jakieś już budujące się poczucie bezpieczeństwa. Quote
Kenny Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 no więc widzę, że myślicie tak jak ja. zrobi się wizytę poadopcyjną niedługo żeby sprawdzić czy mieliśmy rację. Quote
masza44 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Myślę, że Irma sam Ci pokaże ( powie:)) czy jest jej tam dobrze czy nie, po psie widać od razu:) Quote
dorota1 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='efra']Kenny masz racje , takich warunków nigdy Irma nie miała ,ona jest naprawde psem , który potrafi sie 100krotnie odwdzięczyć za pełna miseczke i głaskanie, okazanie zainteresowania dla niej. Jak ona mnie strasznie lizała po ,rekach , twarzy, ona chyba czuła ze jej pomogałam w tej biedzie.Zobaczymy za tydzien, ale jutro tam zadzwonie[/QUOTE] Dzwoniłaś może? Jak tam sunia? Quote
Kenny Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='dorota1']Dzwoniłaś może? Jak tam sunia?[/QUOTE] właśnie, czekamy na wieści...oby było wszystko dobrze... Quote
efra Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 Dzwoniłam , pani jest w szoku , że pies jest tak głodny, pytała czy ona w ogóle coś jadła?nazwała ją Ruta tylko ,że sunia jest nadal zastraszona nie daje sie pogłaskać , jedynie przy jadzeniu daje sie pogłaskać, powiedziałam że pies jak je ma mieć spokuj , bo może żle zareagowac. no więc jak nie bedzie choc troche poprawy do końca tygodnia (z głaskaniem) to piesek wróci . poza tym wszystko sie panstwu podoba w Irmie. Quote
_Aga_ Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Że co????? Jak nie będzie poprawy z głaskaniem to wróci???? I to ma być ten dobry dom??? Załamałam się... Mam nadzieję, że coś źle zrozumiałam... Quote
Kenny Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 zapewne nie chodzi o głaskanie, tylko o to czy Irma się przystosuje, czy zaufa nowym właścicielom. myślę, że tydzień to mało, trzeba dać jej więcej czasu. Quote
_Aga_ Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 No ja też tak to zrozumiałam, że chodzi o to jej zastraszenie.. Ona potrzebuje zdecydowanie więcej czasu niż tydzień... Nie chcę oceniać tych ludzi, ale jeśli ktoś ma takie podejście, że pies ma się do nich dostosować w tydzień, ma się pozwolić głaskać i ma być super przyjacielski, bo inaczej go oddadzą.. :shake: Quote
dorota1 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 A moim zdaniem zastraszenie wcale nie minie, jeżeli ona nie będzie miała wstępu do domu, a tak właściwie to nie wiemy, czy ma taki wstęp. Spać może w budzie, ale codzienny domowy kontakt to podstawa przy takim piesku. Wojtuś, który wziął ją na sterylizację, zachwycał się jaka jest przytulasta. Mnie się wydaje, żę Irma nie czuje się dobrze w tym domu.:shake: A swoją drogą chyba należałoby zapytać w tym hotelu, w którym była, dlaczego Irma jest taka niedokarmiona, przecież była tam dość długo, aby już czuć się najedzoną. Quote
Kenny Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 dajmy im ten tydzień. jeśli okaże się, że Irma nadal się nie otworzyła to będzie znaczyło, że źle się tam czuje i nie chce zostać. wtedy się ją odbierze. jeśli się otworzy i przestanie bać to będzie znaczyło że to dobry domek dla niej. poczekajmy, zobaczymy. dla niej zmiana środowiska to duży stres, ma prawo być wystraszona. Quote
Mruczka Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Tydzień to bardzo mało. Trzy lata temu adoptowałam sunię, podwórzową, dziką. Miesiac minął, zanim nas na dobre zaakceptowała. I chyba pół roku, zanim stała się takim 100% domownikiem. Teraz jest typowym kanapowcem- przytulakiem. Dajcie jej więcej czasu, a ludziom szansę. Quote
masza44 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='Mruczka']Tydzień to bardzo mało. Trzy lata temu adoptowałam sunię, podwórzową, dziką. Miesiac minął, zanim nas na dobre zaakceptowała. I chyba pół roku, zanim stała się takim 100% domownikiem. Teraz jest typowym kanapowcem- przytulakiem. Dajcie jej więcej czasu, a ludziom szansę.[/QUOTE] Mruczka dokładnie, ja myślę tak samo. A że nienajedzona- niektóre psy już tak mają...moja suńcia też taka jest a nikt jej nigdy nie głodził... Quote
dorota1 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='wojtuś']Kochani już po zabiegu :loveu: Irminka cudowna, pięknie jeździ autkiem, oczywiście cały dzień była przytulana i miziana, a nawet po zabiegu jeszcze trochę ospała - noszona na rączkach:):) Wspaniała, bezkonfliktowa Sunia, zaufa każdemu, jak mówi Pani Małgosia - wystarczy chwila na zapoznanie :loveu: Powyższy cytat słów Wojtusia jednoznacznie świadczy o tym ,że Irma to nie dzika sunia, która potrzebuje miesiąca na oswojenie się. Ja uważam, że coś jest nie tak z tym domem. Quote
mondralala Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Na fotkach z hotelu głaszczący kucali przy suni, gdy ją glaskali. Wyciągnięta ręka u osoby stojącej może się kojarzyć Irmie/Rucie z biciem. Może Państwo, z racji wieku, chcą głaskać ją na stojaka i dlatego się boi? Quote
dorota1 Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Co tutaj tak cicho się zrobiło? Czy ktoś coś wie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.