Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='elmira']Ja wbrew pozorom też STARAM się tłumaczyć. Hmmmmmmmmmmmmmm. Ostatnio miałam na DT taką czarną suczkę podpalaną. Hmmm;) Wyjaśniłam, że ta śliczna do obłędu, nie może spać w budzie. Mój somsiad, nie rozmnażacz, zapewnił, że będzie ok.
Jakoś nie szalałam, żeby Gaculi potencjalnego doma narajać:([/QUOTE]

I bardzo dobrze ;)

[quote name='Jasza']Sąsiedzi, ach sąsiedzi..można by książkę napisać, co nie ? ;-)[/QUOTE]

Oj można :) Fajnie by było móc ich sobie wybrać ;)

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Bonsai']Śliczny tymczasik. :) Mogę zaoferować się ze zrobieniem suni zdjęć do ogłoszeń. :)[/QUOTE]

ooo :) dzięki :)
Jak nie poradzimy sobie sami to chętnie skorzystam :)
Dzięki!!!

Posted

Hah, ja do weekendu też mieszkam jeszcze na Ochocie, przeprowadzam się na Imielin. :)
Ale na Ochocie, wśród emerytów, to nic dziwnego, że sąsiedzi się tak dziwią. Przy moich tymczasach zawsze było to samo. :razz:

Posted

[quote name='Jasza']Na Ochocie, wśród emerytów :diabloti:[/QUOTE]

Taaaa. :eviltong: Wiem coś o tym, przez niemal trzy lata codziennie musiałam słuchać apel na jasnej górze, nie wspominając o niedzielnych mszach, wszystkie jak leca w radiu i tv. I to w wersji stereo, bo z mieszkania u góry i z boku...

Posted

A ja mam swoją ulubioną osobistą historię o psie i sąsiadach. Kiedy zaczynałam studia zostały wykonane różne rotacje rodzinno mieszkaniowe, w wyniku których zamieszkałam w mieszkaniu dotychczas zajmowanym przez moją babcię. Stara kamienica w ścisłym centrum miasta. Zamieszkana wyłącznie przez ludzi z pokolenia mojej babci i jednego młodszego acz mocno zdziwaczałego sąsiada. Przez pierwszych parę miesięcy przeżywałam gehennę. Wszystkie staruszki notorycznie miały do mnie o coś pretensje, przychodziły mnie opierniczać i mimo moich starań o dobre relacje z sąsiadami miałam po prostu absolutnie przechlapane. Ten stan rzeczy trwał parę miesięcy.
A potem sprawiłam sobie psa. Był to ON, wzięty ze schroniska.
I oto nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki u moich drzwi zaczęły pojawiać się sąsiadki - a to z kurczakiem, a to z jakimś gnatem. I zaczęłam słyszeć, że one się czują bezpieczniej teraz, od kiedy w kamienicy zamieszkał pies. I że dobrze, że pies szczeka, bo to znaczy że czujny.
Nigdy nic nie wiadomo jak chodzi o sąsiadów!

Posted

Nie no, ja też nie twierdze, że mam samych złych sąsiadów - połowa jest naprawdę w porządku :)

Ale oczywiście najbliższą sąsiadkę mam taką, że jak tylko Nelka szczeknie w mieszkaniu to wiem, że zostanie to odnotowane:angryy:
Fakt - przez pierwsze miesiące Nela masakrycznie wyła jak zostawała sama, potem sie przyzwyczaiła, że zawsze wracam z pracy. Co do wieczorów - masakra, więc planując wyjścia całonocne wywoziłam Nele do mamy. I to był błąd - w sytuacji gdy musiała zostać sama w domu na wieczór był lament, rozpacz i niezadowolenie sąsiadów :shake:

Wiecie co pomaga? Drugi pies :D Przy tymczasach Nelce chyba głupio wyć ;)

Posted

Sara w piernatach wygląda tak jakby "od zawsze" się w nich wylegiwała.Naturalne środowisko psa...:)

"Sąsiedzkie" historie-świetne,samo życie...:)

A to Sarenia i Lu w drodze do Warszawy.:) Próba wysikania suń.Lu-trzy razy,Sara-nic!



Sara olewa wszelkie argumenty i ...nie leje::)


Pod PKiN też nic!A Lu pięć razy.:)


U Andzike sie wysikam...Daj mi spokój!-mówi Sara...;)

Posted

Nie mam czasu,ale swoją radością muszę się z Wami podzielić! :) Rozmawiałam z Andzike-Guzy Sary po dwóch dniach przyjmowania antybiotyku się zmniejszają!

:cunao::cunao::cunao::cunao::cunao::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::ghost_2::ghost_2::ghost_2::cunao:

Posted

[quote name='jostel5']Nie mam czasu,ale swoją radością muszę się z Wami podzielić! :) Rozmawiałam z Andzike-Guzy Sary po dwóch dniach przyjmowania antybiotyku się zmniejszają!

:cunao::cunao::cunao::cunao::cunao::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::ghost_2::ghost_2::ghost_2::cunao:[/QUOTE]


:Cool!::Cool!::sweetCyb::sweetCyb::klacz:

Posted

No to dalej mamrotamy zaklęcia, żeby Sarenka całkiem wyzdrowiała:ghost_2::ghost_2::ghost_2::kciuki::kciuki::kciuki::ghost_2::ghost_2::ghost_2:i bardzo cieszymy się, że jest poprawa:B-fly::B-fly::B-fly::cunao::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

Posted

[quote name='jostel5']Nie mam czasu,ale swoją radością muszę się z Wami podzielić! :) Rozmawiałam z Andzike-Guzy Sary po dwóch dniach przyjmowania antybiotyku się zmniejszają!

:cunao::cunao::cunao::cunao::cunao::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::ghost_2::ghost_2::ghost_2::cunao:[/QUOTE]
:bigcool:Oby tylko takie wieści:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...