Jump to content
Dogomania

Hacker - sportowy golden! Nowy sprzęt!!! x] Fuji FinePix S5600


Recommended Posts

Posted

Jestem w szoku tak się cieszyłam by poznać ją osobiście :-(:-(:-(
Na klinikach mamy jednych z najlepszych wetów musi być dobrze :calus:
W zeszłym roku też to przerabiałam Hakerowi również musi się udać.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Anza&Hacker']

!!!HACKER JEST ZATRUTY!!!




Musze teraz się trzymać bo okazało się, że Hacker też się zatruł. Jedyne jego objawy to czarny kał (jest taki przy krwotokach w ukł. pokarmowym) i niemiły zapach z pyska (taki sam jak miała Vi przed śmiercią). Dwie kupy zrobił już normalne bez krwi jedną po drodze do weterynarza, drugą 5 godzin później jak wracaliśmy z gabinetu - tyle nam to wszystko zajęło.

U weta na początku miał zmierzoną temperaturę (38-coś nie wiem ile dokładnie, za duży stres i zamieszanie) - na termometrze było trochę krwi i pobrane 3 probówki krwi do badań potem poszedł do innego pomieszczenia na kroplówkę pod którą spędził jakieś 2 godziny, a na koniec jej dostał jeszcze domięśniowo zastrzyk przeciwkrwotoczny jakiś.

Poczekaliśmy jeszcze następnie chyba niecałe pół godziny (w tym czasie podeszliśmy na trawnik przed ambulatorium na szybkie wysikanie złotka) i były wyniki badań - są dobre. Nerki, wątroba w porządku, anemii nie ma. Jedyna rzecz, która nie była w normie to fibrynogen - czyli spadła krzepliwość krwi.

Weterynarz (jako główny był Hildebrand Wojciech, a psa obsługiwała grupa praktykantów - jak to na klinikach) zalecił podanie kolejnych zastrzyków - witaminy K, B12, antybiotyku z tego co rozumiałam. Dwa były domięśniowe, dwa zwykłe.

Następna wizyta pojutrze jeżeli nic się nie będzie działo. Ja w domu mam po 3 tabletki dwa razy dziennie zaczynając od dzisiaj wieczora podawać VITACON.

W książeczce miły praktykant wyraźnie napisał mi co piesek miał podane, więc mogę tutaj podać.

Zastrzyki:
Vitacon 3 ml i.m.
Clanohepar 3 ml i.m.
Dexafort 1 ml i.m.
Betamox 2,9 ml s.c.
Catosal 5 ml s.c.

Kroplówka:
0,9 % NaCL + glukoza 5% 500 ml
"Płyn do infuzji" - to było na butelce

Teraz zostaje mi obserwować i czekać.
Czy wet zlecił jakieś badania pod kątem przyczyny zatrucia?

Posted

asiunia napisał(a):
Czy wet zlecił jakieś badania pod kątem przyczyny zatrucia?

Nie - objawy zarówno Vi jak i Hackera wskazują na typowe zatrucie trutką na szczury - jednocześnie wiem, że w parku koło domu, gdzie codziennie chodziłam z nimi na spacery takie paskudztwo ktoś wysypywał - prawdopodobnie też umyślnie trując psy :shake:

Posted

Hacker jest troche zmęczony wizytą na klinikach - byliśmy tam 5 godzin prawie, ale poza tym czuje się zupełnie normalnie. Ma apetyt, chce się bawić, ćwiczyć - jest z nim dobrze na chwile bieżącą - przynajmniej tak behawioralnie - bo co w środku jego organizmu się dzieje niestety nie wiemy.

Posted

Nie wiem jak stricte wygląda zatrucie trutką bo Taleczka struła się czymś innym,ale w ciagu 48 godzin było po suni...Wymioty,oddech policzkowy,potem zapaści i temp. powyzej 41 stopni:-(


Trzymam kciuki za Was!

Posted

Dyskretnie przeglądałam Waszą galerię i tu taki szok :crazyeye: Naprawdę współczuję, wiem przez co przechodzisz bo moja poprzednia dalmatynka odeszla od nas w wieku trzech lat też przez trutkę :placz:

Kurcze, mieszkam tuż obok Ciebie i korzystamy z tego samego parku, a mojej łaciatej też czasem zdarza się coś porwać z trawnika :angryy:

Anza, trzymaj sie :calus:

Posted

Park Stanisława Tołpy przy skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego z Nowowiejską i z Prusa z drugiej strony - tam obok jest kościół i tym "moherowym babcią" wszystko przeszkadza - być może to one trują :shake:

Wetka, która usypiała małą Vi powiedziała, że tam w parku nawet babcie objechały ją za to, że ze swoim dzieckiem na placu zabaw była bo za głośno się bawiło, czy coś w tym stylu - chorzy ludzie i nazywają się chrześcijanami! :angryy:

Posted

o matko, zaglądam cichaczem, strasznie mi przykro!
nie ma nic gorszego od straty młodego psa :(

kurde, to park koło mnie, moje psy też tam łaziły.. :/

Posted

Rozmawiałam rano z Anzą, Hacker czuje się nieźle, ma apetyt. Cały czas jednak trzeba go obserwować, bo niestety takie trutki potrafią mieć opóźnione działanie.

Kciuki nadal potrzebne w każdym razie.

Posted

Dziękujemy wszystkim za dobre myśli :) - Hacker zachowuje się i chyba czuje też całkiem normalnie - ale nie wiadomo co się dzieje w jego wnętrzu i czy nie będzie się nic już więcej działo. Mam nadzieje, że małemu nic więcej już jednak się złego nie stanie przez tą trucizne :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...