Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wśród piesków które wydają mi się odpowiadające akurat tej rodzinie, ona wydaje mi się wybitnie idealna dla nich, zobaczymy jeszcze co oni powiedzą jest jeszcze jeden piesio :)
Ale będę wdzięczna za więcej informacji, o jej stosunku do ludzi zwierząt świata, jak jest u niej z posłuszeństwem spuszczaniem ze smyczy itp :)

Posted

Jak się Pchełka zachowuje w domu nie wiem, to spokojny i cichy piesek, trochę wystraszony, bardzo wpatrzony w opiekuna. Nie warczy na nikogo i nie bardzo szuka kontaktu z innymi psami. Sporo umie, szybko się uczy i nie ma problemów ze skupieniem uwagi. Pchełka jest mała i delikatna, nie nadaje się do domu gdzie są małe dzieci, bo mogła by się bać. Sadząc po reakcji na inne psy nie powinna mieć problemów z akceptacją np. kota, ale to tylko moje domniemanie. Nie wiem czy widać na zdjęciach, ale Pchełka to malutki piesek, gdy po raz pierwszy wyszła z nami na spacer miała problemy z braniem przysmaków, dosłownie gryzła po rękach, tak bardzo chciała dostać przysmak, teraz jest już trochę mniej łapczywa, ale na pewno to łakomczuszek.
Na pewno jest bardzo posłuszna i nie ma problemów z przychodzeniem do opiekuna i wykonywaniem poleceń.

Posted

W domu nie ma małych dzieci, jest chłopak około 13letni. Bardzo fajny, nie żaden rozbrykany dzikus, raczej poukładany i spokojny, lubiący aktywność :)
Ludzie zgadzają się na wizytę przed adopcyjną więc jeśli się zdecydują, a była by taka możliwość z Waszej strony, to zaprosimy was do Tychów. Ja w każdym razie jestem do dyspozycji w razie jakichkolwiek problemów z którymi nie mogli by sobie poradzić.

Posted

Preferuję wizyty poadopcyjne, do 2 = 3 tygodni po adopcji. Wówczas wiadomo jak pies się zachowuj, jak ludzie odnoszą się do psa i czy byli przygotowani do lęku separacyjnego, który w większości przez pierwsze dni występuje. Przed adopcją i tak każdy mówi to co wolontariusz chce usłyszeć...

Posted

Wątek trzeba porozsyłać. Nie mam dobrej wiadomości. Decyzja o adopcji nie jest odwołana, ale na pewno się przeciągnie, więc można szukać domku może ktoś zjawi sie wcześniej. Byłam dzisiaj u sąsiadów, mama z synem sa bardzo zdecydowani i zakochani, jednak tata nie jest przekonany bo podupadł troszkę na zdrowiu ja z tego powodu nie chciała bym aby pies zabrany do adopcji za jakiś czas szukał nowego domu bo tata jest w szpitalu i nie ma się nim kto zająć. Postawiłam sprawę następująco, jeśli sprawa u nich się wyklaruje wtedy dalej będziemy załatwiać.
Ja pomagając przy takich adopcjach czuje się bardzo odpowiedzialna, dlatego zdecydowałam tak a nie inaczej....:-(

Posted

Ale ja tak myślę o tych maliznach, kurcze jakie to przykre, moje pchły grzeją dupke w domu, jeden na posłaniu, dwa w wyrku koło ciepłej kochającej pańci, a tamte talko patrzą ślepiami w kraty kiedy je ktoś zabierze :( AaA oszaleć idzie :(

Posted

HALO HALO! Niosę dobre nowiny!! :D
Sytuacja się wyklarowała, wszystko wróciło do normy, a Państwo nie potrafią przestać myśleć o małej!
Nie mam się tutaj z kim skontaktować bo do żadnego z wolontariuszy nie mam numeru niestety, ale będę dzwoniła do schroniska. Bardzo chcą zobaczyć małą i jak najpredzej zabrać ją do siebie. Dzisiaj zostałam totalnie wymaltretowana, co muszą mieć, na co sie przygotować, jakie sytuacje mogą wystąpić, czego unikać co powinni mieć oczywiście poza dużymi serduchami smyczą obrożą pełną michą i własnym kątem dla małej, no po prostu padam z nóg...

Edit.
Wróciliśmy z Katowic. Pcheła w nowym domku. Podróż minęła spokojnie, chociaż śmierdząco bo poszczała mordercze bąki...troszke dziwiła się schodom na początku ale coż to dla niej za przeszkoda. W domku jak tylko ogarneła cały teren zaczeła z Patrykiem szaleeeeeeeć z piłeczką, zapowiada sie świetna przyjaźń.
A na dzień dobry to zsikała się na przedpokoju. No ale cóż wpadki się zdarzają.
Pokaże młodemu jak się logować na forum jak znaleźć jej wątek i myślę że będzie pisał wam nowinki i wrzucał zdjęcia co jakiś czas :)

Dziękujemy za miłe przyjęcie, no i opiekunce od Pchełki(!) mam nadzieje że nie rozpaczałaś, bo miałaś taką smutną minę... super z niej dziewczyna!

Posted

W dzień odebrania jej ze schroniska, byliśmy na długim spacerze, ja z moim stadkiem, i Patryk z Pchełką. Była baaaardzo grzeczna. Z kropą moją chciała się bawić dokazywała z nią ile tlyko mogła. Wieczorem pokazałam im jak ją kąpać, bo niestety ale zapaszek miała niemiłosiernie intensywny. Dała się zabrać na ręce, grzecznie stała pod prysznicem po prostu siła spokoju :D
Na przedpokoju ma swoje legowisko z którego korzysta z chęciom, chociaż bardzo lubi też włochate dywany ;)
Nie wiem ja minęła pierwsza noc bo pracowałam wczoraj caały dzień, i dzisiaj tez pracuje, ale dam znać jak coś się dowiem. Może w końcu patrykowi uda się wejść na forum :)

Ah no i w pierwszy dzień wieczorem, była już baaaaardzo śpiąca, smyrałam ją za uszkiem po kąpieli jeszcze gdy rozmawiałam z właścicielami, zamknęła oczyska i zasnęła jak kamień chyba nawet nie wie kiedy wyszłam ;P
I chyba mnie lubi jako sąsiadkę, bo merdała na mój widok ogonkiem rezolutnie :)

Posted

dzięki, zaraz się tam zapiszę,

opiekunkę proszę o zmianę tematu wątku, żeby przeszedł w dział wyadoptowane!
Pierwszy post - edycja zaawansowana - tam zmienia się tytuł wątku!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...