Jump to content
Dogomania

Mała Joy, ok. 5miesięczna sunia mix pinczer miniaturowy - już ma domek stały!


Recommended Posts

  • Replies 193
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sunia otrzymała imię od mamy chrzestnej - evl. Imię brzmi Joy. Pasuje :evil_lol:

Tekst ogłoszeniowy, gdyby ktoś chciał pomóc:

Sunia ma 3 miesiące. Została zabrana ze schroniska.
Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie czeka na nowy dom.

Jest malutka, waży 1,5 kg.
Jest w typie rasy pinczer miniaturowy (zwany również ratlerek).
Sunia nie urośnie duża, będzie malutką sarenką.

Jest bardzo pozytywnie nastawiona do ludzi.
Miała kontakt z dziećmi - uwielbia się z nimi bawić.
Dogaduje się z innymi psami.

Jest posłuszna, bardzo wesoła - jak to szczeniak.
Jeszcze załatwia się w domu, ale nauka czystości to kwestia kilku dni.

Potrzebuje odpowiedzialnego domu,
który wie, co to znaczy szczeniak.
Sunia może coś pogryźć, zniszczyć - ciągle rosną jej zęby.

Suczka jest bardzo przyjazna, łatwo się uczy.
Została odrobaczona i odpchlona.
Czeka ją powtórne odrobaczenie oraz szczepienie.

Sunia zostanie wydana jako pies do domu, nie na podwórko.
Nie zostanie wydana do rozmnażania.
Adoptujący ma obowiązek podpisać zobowiązanie do sterylizacji suni po osiągnięciu przez nią dojrzałości.

Chętnie domek z okolic Lublina.

Jeśli interesuje Cię adopcja suczki, skontaktuj się:
519 851 337
psyipsiaki@gmail.com
gg: 15894479

Posted

Młoda miała kleszcza, już wyciągnięty, będziemy obserwować to miejsce. Poza tym jedliśmy pizzę, więc pies umierał i szukał okruszków - a nuż coś spadnie :lol:

Posted

Zadzwoniła pani chętna na adopcję Joy. Jest z Lublina, miała psa, odszedł rok temu po ciężkiej walce z nowotworem. Poza tym ma również kota. Zgadza się na sterylkę i podpisanie umowy. Jutro jedziemy z Joy na wizytę przedadopcyjną i jeśli wszystko pójdzie dobrze - mała będzie miała już jutro dom ;)

Posted

Servet Cetin napisał(a):
evl, jeśli chcesz się z nią jeszcze spotkać, to możliwe, że dziś będziesz miała ostatnią okazję. Olej chorobę i przyjedź :D


Ja już sobie zaczęłam zbijać trumnę, więc nie wiem :eviltong: A tak poważnie, tak mnie rozbiło, że jutro jednak się wybieram do lekarza, więc pewnie antybiotyk mnie czeka :roll: a obecnie sobie siedzę ubrana pod szyję i nie dam rady wyjść gdziekolwiek, a do Was to cała wyprawa ;) Ale odezwę się jeszcze do lady na gg i zobaczymy ;)

Posted

ladySwallow napisał(a):
Zadzwoniła pani chętna na adopcję Joy. Jest z Lublina, miała psa, odszedł rok temu po ciężkiej walce z nowotworem. Poza tym ma również kota. Zgadza się na sterylkę i podpisanie umowy. Jutro jedziemy z Joy na wizytę przedadopcyjną i jeśli wszystko pójdzie dobrze - mała będzie miała już jutro dom ;)


to się nazywa -lotem błyskawicy -Joy maleńka szczęściaro :)

Posted

ladySwallow napisał(a):
Zadzwoniła pani chętna na adopcję Joy. Jest z Lublina, miała psa, odszedł rok temu po ciężkiej walce z nowotworem. Poza tym ma również kota. Zgadza się na sterylkę i podpisanie umowy. Jutro jedziemy z Joy na wizytę przedadopcyjną i jeśli wszystko pójdzie dobrze - mała będzie miała już jutro dom ;)


no proszę - ledwie weszłam, a tu mała może już miec dom!:) nie ma to jak szybka adopcja:):)

Posted

Wizyty nie będzie. Joy zachorowała - dziś rano wylądowałyśmy w Klinice na Głębokiej. Sunia ma zrobione badania krwi - stan zapalny + prawdopodobnie robaki - mimo tabletki, którą dostała. Bierze antybiotyk, lek przeciwzapalny i dostała małą dawkę leku na odrobaczenie dla szczeniąt. Ma dziś post, ale podajemy glukozę i elektrolity co 3-4 godziny dopyszczkowo. Leczymy biegunkę, totalnie wodnistą, na szczęście nie śmierdzącą i bez krwi. Mała poza tym biega, skacze, nie ma temperatury, nie wymiotuje. Pije normalnie, apetyt ma - choć nic nie dostaje. Trzymajcie kciuki...

Posted

ladySwallow napisał(a):
Młoda miała kleszcza, już wyciągnięty, będziemy obserwować to miejsce. Poza tym jedliśmy pizzę, więc pies umierał i szukał okruszków - a nuż coś spadnie :lol:

kleszcz... dobrze, ze mała w lecznicy.....

Posted

malagos napisał(a):
kleszcz... dobrze, ze mała w lecznicy.....


Mała nie jest w lecznicy, jest u nas. W Klinice byliśmy u weta. Z tego, co wiem, piranha robiła więcej zdjęć, ale nie wyszły - szczególnie szczeniaki z matką były wbite w kąt.

Posted

przepraszam nie zauważyłam malagos Twojego pytania
robiłam innym foty...a raczej próbowałam ale jedne szczyle były takie szybkie że nie mogłam ich złapac w kadr (te większe szczylki) a te maluszki które był z mamą były tak wbite w kąt plus są ciemnie (czarne i ciemnobrązowe) że nic mi na fotach nie wychodziło sensownego
poprzedniego dnia byłam z dzieckiem na ręku i lał deszcze więc tez fotek nie udało mi się zrobić
ale za parę dni jak wyzdrowieje (bo rozłozyło mnie totalnie dostałąm antybiotyk i zalecenie nie ruszania tyłka z domu) podjądę i sprobuję cos zrobić raz jeszcze...

Posted

malagos napisał(a):
Wykuruj się porządnie!
Martwię się, czy to nie babeszjoza...


Myślę, że nie - głównie dlatego, że kleszcz był zupełnie nienapity, świeży. Do tego - suka nie ma gorączki, bawi się normalnie, widać, ze chcialaby zjeść i ma mi za złe, że nie może ;) Pije dużo i sika dużo. Nie jest odwodniona.

Posted

kleszcz musiał być bardzo świeży bo w sobote ja ją kąpałam i nacierałam pudrem od pcheł i nic nie zauważyłam plus całą noc z soboty na niedziele przeleżała u mnie w łożku i dopominała się miziania także wymiziana była z każdej strony a że sierść króciutka to napewno wyczułabym kleszcza

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...