Doginka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Feluś ładnie zarasta, nie za szybko tylko jak w sam raz:lol: Zarastanie to rzecz indywidualna. Ja mam 3 burki i każdy w innym czasie od trymowania zarasta:lol: Gordon potrzebuje ok 4 m-ce żeby ładnie zarosnąć na wystawę;-) Raper ok.2 m-cy:lol: A Lotosa jeszcze nie rwałam, to nie wiem:roll: Quote
dagg Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Mój sąsiad nazywa się Felek :) Słodki sznupek, będę zaglądać! A kiedy pojawi się dla niego do towarzystwa wymarzony gryfonik? :D Quote
Fides79 Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 ooo witam witam, miło, ze zajrzałaś :multi: no a gryfonik pewnie nie predko, chyba ze tak jak F jakiś z odzysku by sie trafił :roll: Quote
WATACHA Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Fides79 napisał(a):ooo witam witam, miło, ze zajrzałaś :multi: no a gryfonik pewnie nie predko, chyba ze tak jak F jakiś z odzysku by sie trafił :roll: Oooooooo Ty nic nie wspominałaś o gryfoniku ;)! Quote
dagg Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Wspominała na pierwszej stronie wątku :) Co do gryfoników, w niedzielę byłam na wystawie psów w Lublinie i było kilka gryfoników, chyba pierwszy raz widziałam je na żywo. Wyglądają naprawdę uroczo, choć nie bardzo chciały pozować, ale ryjki pocieszne :) Quote
Fides79 Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 Oooooooo Ty nic nie wspominałaś o gryfoniku ;)! wspominałam, wspominałam :evil_lol: daguerrotype Wspominała na pierwszej stronie wątku :smile: Co do gryfoników, w niedzielę byłam na wystawie psów w Lublinie i było kilka gryfoników, chyba pierwszy raz widziałam je na żywo. Wyglądają naprawdę uroczo, choć nie bardzo chciały pozować, ale ryjki pocieszne :smile: właśnie, choć chyba nie tylko na pierwszej ;) wyglądają super, i są bardzo pocieszne i towarzyskie, szybko się uczą, są dość odporne na rózne choroby i nie sa szczekliwe :cool3: Quote
lilo Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 a z ciekawości sobie poszukałam bo szczerze mówiąc słyszałm o tej raqsie ale nie kojarzyłam jak wygląda - strasznie śmieszne pieski :) ja choruje na wilczarza czechosłowackiego a dla mojego TZ-ta pies to przedewszystkim owczarek niemiecki i to długowłosy i takiego chciałby miec :) ale to i tak dopiero za sto lat jak zamieszkamy u siebie Quote
Fides79 Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 ale to i tak dopiero za sto lat jak zamieszkamy u siebie ha ha to ja 100 lat, jak uzbieram na szczeniaka, zafunduje sobie takiego uroczego gryfonika brukselskiego, koniecznie :p Quote
lilo Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 To za 100 lat spotykamy się u mnie w nowym domu - z gryfonem i wilczakiem :) Quote
Doginka Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 A ja za 100 lat poobserwuję was z "góry":lol: Quote
lilo Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Eee cos Ty - wpadaj na imprezkę - warunkiem jest spełnienie swojego marzenia w ciągu 100 lat :) Quote
WATACHA Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Fakt, wyszło na jaw, że nie czytałam całego wątku :). A ja bym chciała mieć kiedyś bullteriera, stafika, kanara, doga argentyńskiego, mastifa tybetańskiego, ale to chyba 100 lat nie wystarczy?No te małe gałgany sznupy to chyba zawsze będę mieć ;). Quote
Doginka Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 lilo napisał(a):Eee cos Ty - wpadaj na imprezkę - warunkiem jest spełnienie swojego marzenia w ciągu 100 lat :) To ja się nie nadaję, bo moje marzenia spełniają się nawet w ciągu dni, miesiąca, roku...:lol: I spełniają się:multi: Quote
WATACHA Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Doginka napisał(a):To ja się nie nadaję, bo moje marzenia spełniają się nawet w ciągu dni, miesiąca, roku...:lol: I spełniają się:multi: Szczęściara :) Quote
makot'a Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Ooo, ja tez nic o żadnym gryfoniku nie słyszałam! :diabloti: Eeeeh, ja mam nadzieję, że mój wymarzony wilczak, na którego czekam już przeszło 10 wiosen, pojawi się za mniej niż sto lat...:roll: ...co Wy takie pesymistyczne? :D Quote
Fides79 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 makot'a;17072979 napisał(a):Ooo, ja tez nic o żadnym gryfoniku nie słyszałam! :diabloti: Eeeeh, ja mam nadzieję, że mój wymarzony wilczak, na którego czekam już przeszło 10 wiosen, pojawi się za mniej niż sto lat...:roll: ...co Wy takie pesymistyczne? :D ee tam pesymistyczne, opcja pesymistyczna byłaby powyżej 100 lat ;):lol: A ja bym chciała mieć kiedyś bullteriera, stafika, kanara, doga argentyńskiego, mastifa tybetańskiego, ale to chyba 100 lat nie wystarczy?No te małe gałgany sznupy to chyba zawsze będę mieć ;-). ooo z tych wymienionych to ewentualnie dog argentyński wchodziłby w grę, zainteresowałam się tą rasą po obejrzeniu pewnego filmu, to naprawdę cudowne psy :p ale biorac pod uwagę moje zarobki i kłopoty z kręgosłupem, raczej pozostanę przy opcji posiadania małych psów Quote
Tekla64 Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 oj marzenia trzeba miec koniecznie i jak sie dosc mocno chcy to kiedys sie spelniaja ale i zmieniaja sie tez w miare mozliwosci i w miare wiekszej wiedzy i zapotrzebowan , ja tyz marze , marze ale coraz bardziej sie krag zmienjsza hihihi ale ja sie wcale nie martwie ino se marze dalej a co wyjdzie ? co sie spelni to sie zobaczy i tez bedzie pieknie Quote
dagg Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Fides79 napisał(a):ee tam pesymistyczne, opcja pesymistyczna byłaby powyżej 100 lat ;):lol: ooo z tych wymienionych to ewentualnie dog argentyński wchodziłby w grę, zainteresowałam się tą rasą po obejrzeniu pewnego filmu, to naprawdę cudowne psy :p ale biorac pod uwagę moje zarobki i kłopoty z kręgosłupem, raczej pozostanę przy opcji posiadania małych psów Pewnego filmu... Czyżby "Bambon. Historia pewnej przyjaźni"? :) Quote
Fides79 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 [quote name='daguerrotype']Pewnego filmu... Czyżby "Bambon. Historia pewnej przyjaźni"? :) nie wiem jaki był polski tytuł, ja oglądałam jako Bambon el Perro Quote
dagg Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 No, to to samo :) Rozumiem, że oglądałaś w oryginale? wow! Quote
Fides79 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 daguerrotype napisał(a):No, to to samo :) Rozumiem, że oglądałaś w oryginale? wow! hi hi hi nie, z lektorem :lol: Quote
lilo Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Po wczorajszym wieczornym skiełku i porannym jazgocie obiecałam sobie że nigdy więcej sznaucera. Położyłam się z ogromnym bólem głowy a przez pół nocy jakieś świry urządzały sobie wyścigi uliczne gdzieś w okolicy - i to chyba jakimiś chamskimi purchawkami bo dźwięk miały nieziemski. Lilek dostał takiego nerwa że nie mogłam go uspokoic - uspokoił się dopiero jak włączyłam wiatrak bo jego dźwięk zagłuszył trochę dźwięki z ulicy. Rano półprzytomna kazałam TZ-towi psa zabrac z sypialni jak szedł do pracy bo chciałam odespac. Ale moje zwierze postanowiło biegac po całym domu od okna do okna i jazgotac bo jezdziła śmieciarka czy inny listonosz. I wstałam z jeszcze większym bólem głowy. Nastepny mój pies to będzie największy jakiego znajdę z najgrubszym głosem jaki może miec pies. Co pomaga na ból głowy jak nie pomagają tabletki ?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.