Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Borysowi musze pare razy powtorzyc "zjadaj zjadaj szybko bo przyjdzie reszta i ci wyzra!'


wtedy jakos zaczyna jesc bo tak jak mu ino dac i odejsc to i ona odejdzie hihihi
a dalszy ciag jego jedzenia to juz widzialyscie hihihi

  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no jak Felek był obrażony za wycięcie klejnotków to trzymałam miske pod jego nosem i musiałam bez mała błagać, żeby raczył coś chlipnąć :evil_lol:
jedynie nad morzem, nie trzeba go jakoś specjalnie zachęcać do jedzenia, spacerki i świeżutkie powietrze robią swoje hi hi hi

Posted

Fides79 napisał(a):
hi hi no Felutkowi nie ma kto z miski podjadać, ale żeby gagatek zaczął jeść to muszę odejść od miski na jakieś 3 metry i jeszcze po postawieniu jej powiedzieć "proszę", taki z niego amant :gent::shiny:


Aron za młodych czasów był niejadkiem, żeby łaskawie raczył zjeść trzeba było uciec się do podstępu wychodziło sie na przedpokój i mówiło "oo, zaraz Jola przyjdzie" wtedy gamoń rzucał sie do miski (Jola to nasza sąsiadka, sucha szczapa... byc może Aron wyczuwal w niej konkurencje do michy)

Posted

[quote name='jambi']Aron za młodych czasów był niejadkiem, żeby łaskawie raczył zjeść trzeba było uciec się do podstępu wychodziło sie na przedpokój i mówiło "oo, zaraz Jola przyjdzie" wtedy gamoń rzucał sie do miski (Jola to nasza sąsiadka, sucha szczapa... byc może Aron wyczuwal w niej konkurencje do michy)

:roflt::roflt::roflt:
dobrze, że to przeczytałam po zjedzeniu mojego późnego obiadu, bo inaczej miałabym monitor i klawiature całe w makaronie z sosem pomidorowym :lol:

ktoś tu sie dopominał także o spacerowe zdjęcia, więc bedzie kilka sztuk robionych telefonem, jednak Felutek poczuł dzić mocno wiosne i szalał jak opętany, więc nie liczcie na zbyt wiele:roll:

lustracja parku w poszukiwaniu wrogów i ofiar do obszczekania


tu wypatrzył wroga nr 1: wyżła


a to zrobiłam całkiem przypadkiem ;)




poza na widok buviera :cool3:

Posted

dziś w parku Felutek szczekał na wszystko i na wszystkich :diabloti:
będąc w połowie spaceru zauważyłam biegnącego w naszą strone bardzo radosnego psiaka, z lekka sznaucerowaty, deczko wyższy od F i na dłuższych i chudszych nóżkach. Okazalo się że to bardzo wesoła i rozrywkowa sunia, która zaczepiała Felutka do zabawy, skaczac i biegając wkoło nas jakby miała kilka bateryjek duracela, a Felutek oczywiście za nią i japa na cały regulator. W międzyczasie podszedł właściciel suni i nastąpiła taka oto wymiana zdań:
Pan: a temu co?
Ja: nic, cieszy się.
Pan: a to niech go Pani puści
Ja: a będzie go pan potem łapał??
Pan: eee przecież sam wróci, one wracają, to przecież sznaucer węgierski!
Ja: tak?????? :crazyeye:
Pan: no! nie widzi Pani, że ma inną linię?!

nie zagłębiałam się dalej w tą rozmowe, bo ów znawca psów był mocno wczorajszy lub deczko nawet dzisiejszy, odeszłam sobie spokojnie nie mogąc wyjśc ze zdumienia i zastanawiałam się skąd mu się wziął ten sznaucer węgierski ??
hmmm a moze ja sie nie znam :errrr:

Posted

Tekla64 napisał(a):
ahaha on kazdego inaczej wystawia!!!

dobry skubaniec jest i chyba juz calkeim sie dobrze czuje skoro szuka rywali w takich gabarytach hihihi



ehhh wystawiac to sie wystawia podobnie, tylko perspektywa zdjęc jest inna
a rozmiar rywala nigdy dla Felka nie był przeszkodą :evil_lol:

Posted

dziś gotując dla siebie późny obiad, doszłam do wniosku, że ma troche za dużo mięsa, i kto na tym oczywiście skorzystał? Felutek
w efekcie wyszło na pieskowy posiłek coś takiego:


Pańcia, co tam masz?


kaszkę z mięskiem dla Ciebie :)
ooooo to super, już mi ślinka cieknie


mmm a jak wspaniale wygląda, i dodałaś troszkę groszków :multi:


aaaalleeee smmmmmmakuje mmmm

Posted

nooo naprawde doskonałe


ejjj czekaj, jeszcze dwa lizy zostały


no i zabrała :roll:


pokaż bródke!
nie no co Ty, Pańcia, brode to mam brudną noooo


ale pyszne było:p liżę rączki



Posted

a będąc na wieczornym spacerku, spotkaliśmy Felusiową koleżankę, labkę Jogę, która wyrywała rękę swojemu Panu, a za nimi dzielnie podąrzała szybkim krokiem Pani :painting::painting:
Joga wystraszyła się w parku wystrzału petardy, nie ona jedna, zauważyłam, że kilka osob w pośpiechu łapało swoje psy.
Na nasz widok Joga postanowiła przejść na druga (naszą) stronę ulicy i wzrokiem poinformowała mnie: słyszalaś ten huk? :nerwy:uciekaj!! ja już zmykam! :scared: i tyle ją widzieliśmy.
Następnie minął nas pewien Pan z córeczką (na moje oko 5 letnią)wracający ze sklepu, gdy się wymijaliśmy Pan mówi do córci: popatrz jaki śliczny kudłaty piesek.
Ja z F poszłam dalej, a Pan z dziewczynką w swoją stronę, lecz słysze tuptanie i głosik proszę Pani! proszę Pani! zatrzymuję się oglądam, a za mną ów dziewczynka. Podchodzi nieśmiało Proszę Pani czy ja bym mogla pogłaskać Pani pieska? :-o Nie często się zdarza, żeby dzieci pytały o pozwolenie, z reguły podlatują i czasem są zdziwione, że np. pies szczeka. Proszę bardzo. Felkowi w to graj, bo on lubi dzieci. Dziewczynka w niebo wzięta, mizia Felka chwilkę. Dziękuję :) i biegnie do taty: Tato tato, widzialeś, jaki fajny ten piesek, cieszył się ...
I wszyscy udaliśmy się do swoich domów.
Oby było jak najwięcej rozsądnych rodziców, którzy uczą właściwych zachowań swoje dzieci:p

Posted

Mani2000 napisał(a):
tak
napiszesz?


Moge napisac tutaj. Facet nic więcej nie powiedział, nawet na moje skometowanie sprawy nie odezwał się słowem tylko poszedł z dzieckiem na rękach dalej :) Nie wiem po co miałabym to na PW pisać ale spoko;)

A uprzedzając pytanie jaki był mój komentarz. Powiedziałam Panu tylko, iż nie ejst zbyt rozsądne straszenie dziecka psem, który do tego idze spokojnie przy nodze, gdyż kiedyś dziecko w panice może sprowokować jakiegoś psa, chociażby do zobaczenia z bliska co to takie dźwięki wydaje dziwne...

Ja to wogule mam pecha, przez jakiś okres czasu każde dziecko jakie spotykaliśmy odskakiwało z piskiem od nas, uwaga! nawet jak było na drugiej stronie ulicy... to jakis koszmar był :(

Posted

no zarelko rzeczywiscie super bylo a z tym lizaniem reki to ja bych [patrzac co moje robia jak maja czyms tak dobrym ufajdane brody] ze Felutek se resztki pychotek z brody zlizywal hihihi a ze sie i twoja reka napatoczyla a to juz inna sprawa hihihi

a z tymi dziecmi i rodzicami .... to zupelnie inna historia.
sa takie dzieciaki ze nikt ich nawet nie probuje powstrzymac wytlumaczyc pokazac prawidlowego zachowania,
sa takie co to sa straszone bo psy sa zle i brudne, i te reaguja panika, tez nikt sie nie pofatyguje skorygowac postawy,
sa takie co to wrecz agresja reaguja na wszystkie czworonogi lu obojetnoscia, i to tez nie jest normalne bo sila rzeczy dzieci powinny reagowac sympatia i wielkim zainteresowaniem i szczerze mowiac ta grupa mnie martwi najbardziej.
oczywiscie moim zdaniem naprawde sa winni rodzice i rodzicerodzicow bo z niczego sie to nie bierze

Posted

no też miałam kilka razy spotkanie z rodzicami, którzy mówili swoim dzieciom, ze Felek je ugryzie, a co ciekawe chodził wtedy cały czas w kagańcu, wiec nawet jakby chciał to by nie mógł ;)
a raz podbiegła do Felka mała dziewczynka, taka około 2 góra 3 lata bo Feluś wydał jej się podobny do jakiegoś innego psiaka, a Felutek oczywiście szczeknął i mała staneła jak wryta, ale podbiegła szybko babcia, wzieła małą za rękę, do mnie powiedziała "przepraszam" a do wnusi, że nie mozna podbiegac do każdego pieska, bo sie moze wystraszyc i w efekcie ugryźć, i że lepiej jest podejśc, albo poprosic babcie zeby podeszły razem. I to zachowanie tez mi sie spodobało, Pani na wnusie nie krzyczała, nie brała na ręce i nie uciekała, tylko spokojnie wyjaśniła dziecku co i jak :)

Posted

Tekla64 napisał(a):
no zarelko rzeczywiscie super bylo a z tym lizaniem reki to ja bych [patrzac co moje robia jak maja czyms tak dobrym ufajdane brody] ze Felutek se resztki pychotek z brody zlizywal hihihi a ze sie i twoja reka napatoczyla a to juz inna sprawa hihihi


a wcale, że nie :eviltong:
Feluś resztki sobie zlizał chwile wcześniej, wiem ze tak robi, wiec dałam mu na to czas, a moją rękę lizał bo go przytrzymywałam, żeby zrobić fote, więc postanowił mnie przekupic :cool3::evil_lol:

Posted

Tak, Tekla ma rację - spacery źródłem wiedzy :lol:


[quote name='Fides79']Pan: a temu co?
Ja: nic, cieszy się.
Pan: a to niech go Pani puści
Ja: a będzie go pan potem łapał??
Pan: eee przecież sam wróci, one wracają, to przecież sznaucer węgierski!
Ja: tak?????? :crazyeye:
Pan: no! nie widzi Pani, że ma inną linię?!

nie zagłębiałam się dalej w tą rozmowe, bo ów znawca psów był mocno wczorajszy lub deczko nawet dzisiejszy, odeszłam sobie spokojnie nie mogąc wyjśc ze zdumienia i zastanawiałam się skąd mu się wziął ten sznaucer węgierski ??
hmmm a moze ja sie nie znam :errrr:


nie znasz sie! :roflt: napewno węgierski, przeciez on ma inna linię :roflt: i węgierskie tak mają - same wracają :roflt:


[quote name='Fides79']Nie często się zdarza, żeby dzieci pytały o pozwolenie,

a ja Ci powiem, że to była pierwsza rzecz jakiej nauczyli mnie moi rodzice, powodowane to było koniecznością, jako bowiem 3-letnie dziecię rwałam do każdego napotkanego psa, częstop o wiele większego ode mnie, więc moja mama stwierdziła, że skoro z rwaniem nie ma co walczyć, to niech to chociaż będzie jakieś "opanowane rwanie" i nakazała mi zawsze pytać "czy moge pogłaskać pieska", ja swojemu młodemu też to wpajam, bo wiem, że niektóre pieski (i właściciele) zwyczajnie sobie nie życzą ;)

[quote name='Saththa'] No zazdroszczę naprawdę spotkania z rozsądnym Tata i dzieckiem, jak idę z Tazzem to już mi się zdarzyło, że facet dziecko na ręce łapał ze słowami "uważaj bo Cie ugryzie"...
Dalszy komentarz chyba niepotrzebny ehhh :(

ja miałam kiedys taką sytuację, wracałam z psami z Pól mokotowskich, cała trójka luzem, zmęczeni po pspacerze człapali za mną - tu mała dygresja: Aron jest olbrzymem, ale jest niezwykle cierpliwy do dzieci, spokojny i opanowany; Mia z Balbiną są miniaturkami ale do dzieci podchodzą z rezerwą, a wręcz wolą omijać, dodatkowo Mia to adhd i wariatka - wracając do historii: w pewnym momencie z bloku wyszło małżeństwo z małym dzieckiem, na widok Arona tatuś złapał dziewczynke i podniósł wysoko w góre, choć dziecko wyciągało rączki do psa, a nastepnie, gdy mijała ich Mia, tatuś z całym impetem postawił dziecko wprost przed nią mówiąc "tego możesz pogłaskać on cie nie ugryzie"... oczywiście Mia rozdarła jape i na szczęscie zwiała... dla mnie to był przykład szalonej niefrasobliwości i braku rozsądku bo:
1. tatuś skreślił dużego psa za samo bycie "dużym"
2. a priori stwierdził że małe to niegroźne
3. prawda jest zupełnie inna
4. sam stworzył groźną sytuację zaskakując psa i stawiając wprost przed nim dziecko

Saththa, przyzwyczaj sie - masz dużego psa, nieważne łagodny czy nie, spokojny, po szkoleniu, to wszystko nieważne - jest duży, a ludzie mają fioła...

jeśli mnie Fides nie wyrzuci to jeszcze jedna historyjka ;)

Szłam sobie kiedyś chodniczkiem w pewnej nadmorskiej miejscowości, po drugiej strony ulicy na chodniku stała babcia z małym dzieckiem. dzieliła nas bardzo ruchliwa ulica, to przelotówka do innych nadmorskich miejscowości, jak to w sezonie - sznur pędzących samochodów. Dziecko w pewnym momencie zaczeło lecieć w strone tejże ulicy, co powiedziała babcia? "Nie biegnij tam bo ci piesek rączke odgryzie..."
:crazyeye::angryy: odkrzyknęłam Pani że zanim mu ten piesek rączke odgryzie to 5 samochodów go rozjedzie... do dziś jestem pod wrażeniem tej idiotki... i tak własnie uczy sie dzieci strachu do psów :shake:


[quote name='Saththa'] Dalszy komentarz chyba niepotrzebny ehhh :(

[quote name='Mani2000']i co dalej powiedział możesz wysłać na PW?
[quote name='Saththa']Ja przepraszam to do mnie?
[quote name='Mani2000']tak napiszesz?


wiesz Saththa, może to co dalej z powodów cenzuralnych nadawałoby się tylko na PW :roflt:

Posted

co do swiadomych rodzicow to ja opowiem taka historyjke.
nasi znajomi [w miare swiadomi bo jak do nas przyjezdzja to sa doszkalani] u siebie mama idzie z malym[jakies 3-4 lata] czleczkiem na spacer po chodniku a przy ogrodzeniu gdzie szaleje pies [juz nie pamietam jaki] chlopiec se reka czy patryczkiem po sztachetach jedzie i w pewnym momencie pies go lapie za kurtke, czy za tego patyka , szok dla dziecka wielki a dla mamy i tatusia jeszcze wiekszy!!!!
no w kazdym razie wlasciciel zostal ukarany!
przyjezdzaja do nas i opowiadaja mi a ja na nich z lekka geba ze przeciez sami sobie sa winni?! czemu pozwolili malemu draznic psa tym kijkiem czy tez reka po jego plocie? czemu pozwolili mu tak blisko isc plotu skoro zaraz za szalal pies majacy za zadanie bronic swej posesji????
oczywiscie racja byla tylko jedna mimo wszystko !!!
nie przyznali sie do bledow ale fakt faktem ze jesli ma sie niezabezpieczony plot i pies jest w stanie przez ten plot ugryzc to wina wlasciciela !,nie wazne co inny zrobili by do tego doszlo i to jest ten wielki absurd nie myslimy nad konsekwencjami naszych czynaow a juz w ogole nie bierzemy pod uwage konskekwencji dzialan naszych dzieci do momentu gdy je to uszczesliwa ale szok jaki przezyja male ludki w wyniku tychze dzialan sa czasem straszne i najczesciej zupelnie nie potrzebne.

Posted

[quote name='jambi']Tak, Tekla ma rację - spacery źródłem wiedzy :lol:

I ja się zgadzam :) Juz od dawna pewna Pani usilnie probruje mi wmówić, ze KONIECZNIE potrzebuję kolczatki... :D Tj Tazz potrzebuje :)

nie znasz sie! :roflt: napewno węgierski, przeciez on ma inna linię :roflt: i węgierskie tak mają - same wracają :roflt:

Skoro same wracają to ja tez chce węgierskiego:D



a ja Ci powiem, że to była pierwsza rzecz jakiej nauczyli mnie moi rodzice, powodowane to było koniecznością, jako bowiem 3-letnie dziecię rwałam do każdego napotkanego psa, częstop o wiele większego ode mnie, więc moja mama stwierdziła, że skoro z rwaniem nie ma co walczyć, to niech to chociaż będzie jakieś "opanowane rwanie" i nakazała mi zawsze pytać "czy moge pogłaskać pieska", ja swojemu młodemu też to wpajam, bo wiem, że niektóre pieski (i właściciele) zwyczajnie sobie nie życzą ;)

Ja w wieku lat 5/6 zostałam zapoznana z Tiną rotwailerką, bawiłysmy się rzucały smy kamyki, swoją droga się pies nakrązył, bo jak daleko ja byłam w stanie jej tego kamienia rzucić:D


(...)
1. tatuś skreślił dużego psa za samo bycie "dużym" no bo w końcu duzy jest nie :D
2. a priori stwierdził że małe to niegroźne na moje to może w stosunku do dorosłego, bo małe chociaż małe przy dziecku nie ejst takie małe ...
3. prawda jest zupełnie inna
4. sam stworzył groźną sytuację zaskakując psa i stawiając wprost przed nim dziecko Tazz by oszalał ehh... ale skoro jest duży to nikt mu tak nie zrobi :D

Saththa, przyzwyczaj sie - masz dużego psa, nieważne łagodny czy nie, spokojny, po szkoleniu, to wszystko nieważne - jest duży, a ludzie mają fioła...

No tak masz racje :) Ja się tam boje bardziej małych heh bo to mały usiłował mi wygryźć twarz;/

jeśli mnie Fides nie wyrzuci to jeszcze jedna historyjka ;)

Szłam sobie kiedyś chodniczkiem w pewnej nadmorskiej miejscowości, po drugiej strony ulicy na chodniku stała babcia z małym dzieckiem. dzieliła nas bardzo ruchliwa ulica, to przelotówka do innych nadmorskich miejscowości, jak to w sezonie - sznur pędzących samochodów. Dziecko w pewnym momencie zaczeło lecieć w strone tejże ulicy, co powiedziała babcia? "Nie biegnij tam bo ci piesek rączke odgryzie..."
:crazyeye::angryy: odkrzyknęłam Pani że zanim mu ten piesek rączke odgryzie to 5 samochodów go rozjedzie... do dziś jestem pod wrażeniem tej idiotki... i tak własnie uczy sie dzieci strachu do psów :shake:

O matko... jedyny kometarz jaki mi się ciśnie to smiech przez łzy

wiesz Saththa, może to co dalej z powodów cenzuralnych nadawałoby się tylko na PW :roflt:

To ogólnie dość dziwnie było :D



Tekla no historyjka nie fajna, chociaż jestem ciekawa czyjakby sie właściciel nie uparł i do tego miał świadków czy nie duałoby mu się wyjść z tej sytuacji obronną reką. Wszak jest jakiś zapisełko o tym, że nie wolno prowokowac psa do "ataku"



[quote name='Fides79']a ja skomentuje to tylko tak:
zdrowy rozsądek ponad wszystko :p

Ooo właśnie, szkoda, ze jest go tak mało:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...