Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jak już pisałam Felutek nie mógł sobie znaleźć miejsca, ale w końcu się udało

a ja wstrętne babko jeszcze mu lampą błyskową waliłam po oczach

najpierw siedział tak


potem się przemieścił


potem stał


próbował poleżeć


aż w końcu się ułożył w takiej pozycji

i spał tak dobre 1,5 godzinki

  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

następnie wstał i zrobił kilka kroczków, napił się wody, chociaż to po dłuższym zastanowieniu i jakieś 15 min temu ułożył się na boczku obok fotela

teraz też tak leży, tylko rozłożyłam mu kocyk

moja bidulina kochana :loveu::loveu:


pozwolił sobie nawet sfotografować rankę pooperacyjną


ale już mojej pierdułki nie bede męczyła robieniem zdjęć, szczególnie ze zaczyna się wylizywać:evil_lol: więc muszę mieć go na oku ;)
Felutek ma delikatne dreszcze, ale nie pozwala się przykryć, jak tylko próbuję to od razu się podnosi :roll:

Posted

malawaszka napisał(a):
czy on ma usuniętą mosznę?

pilnuj, żeby nie skubał tych nici



wygląda na to, że ma usuniętą a pilnować pilnuje
na razie zlizuje sobie ten srebrny specyfik i zaschniętą krew, wiec ma założone majtasy coby zbytnio nie kombinował i nie majstrował za wiele
a co do moszny, to coś Eria wspomniała ze mozna zrobic kastracje z usunięciem lub bez, i ta z usunięciem podobno lepsza, bo ryzyko wystąpienia powikłań jest mniejsze
i takie też opinie znalazlam w necie ale szczerze mówiąc nie wiedziałam jaką metode zastosuje nasz wet

Posted

aaa Felutek cwaniak, wykorzystał fakt, że poszłam do łazienki i zrobił czego mu nie wolno czyli wpakował się na łóżko, ale w sumie to na dobre mu wyszlo, bo widac na miękkiej kołderce było mu o wiele wygodniej

byliśmy na spacerku, ślicznie śmigał i nawet obwarczał psa którego wypatrzył po drugiej stronie ulicy :evil_lol:

po powrocie zjadł troszkę karmy z wielkim apetytem i wypił solidną porcję wody :p

Posted

Fides79 napisał(a):
wygląda na to, że ma usuniętą a pilnować pilnuje
na razie zlizuje sobie ten srebrny specyfik i zaschniętą krew, wiec ma założone majtasy coby zbytnio nie kombinował i nie majstrował za wiele
a co do moszny, to coś Eria wspomniała ze mozna zrobic kastracje z usunięciem lub bez, i ta z usunięciem podobno lepsza, bo ryzyko wystąpienia powikłań jest mniejsze
i takie też opinie znalazlam w necie ale szczerze mówiąc nie wiedziałam jaką metode zastosuje nasz wet


hm ja inne opinie o tej metodzie słyszałam, ale nie wiem bo nie miałam nigdy psa z tak robioną kastracją - jakby nie było to razem z Brokatkiem solidarnie trzymamy łapy za szybkie gojenie :)

Posted

Wow :-o ...... to sie porobilo :evil_lol:.
Oczywiscie trzymamy kciuki za szybkie dojscie Feloslawa :loveu: do pelnego zdrowia i jestem ciekawa czy przeobrazi sie nam w 'potulnego' Felusia czy jednak nadal bedzie lobuzowal :lol:;) - czas pokaze:razz:.
Wydaje mi sie, ze teraz bedziesz musiala uwazac z jedzeniem bo slyszalam, ze dopoki hormony nie dostroja sie do 'normalnosci' to mozna zatuczyc pupila na serdela ;) a zejsc z wagi nie bedzie latwo.
Pozdrawiamy Was serdecznie :hand:.

Posted

dzięki kobitki :lol:

Noc minęła spokojnie, Feluś to prawdziwy twardziel, nie piszczał tylko delikatnie sobie pomrukiwał, leżał obok łóżka na kocyku, ale koło 2:00 w nocy dałam mu 1/3 apapu (zgodnie z zaleceniem weta) bo był jakiś niespokojny i nie wiedział jak lezeć, a jak chciał zmienic pozycje to nie miał siły dupinki ruszyć. Po tabletce po około 15 min, ułożył sięw koncu spokojnie i spał elegancko do rana.
Bylismy juz na średniej długości spacerku, Feluś już normalnie śmigał, ciągnął na smyczy i wywąchiwal wszystkie kąty
była nawet mała qupka, ale w domku to cwaniurka udaje mocno zbolałego i nieszczęsliwego, a na spacerze już kombinował jakby się tu poawanturować z jakimś Burkiem :evil_lol:
a teraz Felek lezy sobie na łózku bo na kołderce bardziej miękko niz na kocu na podlodze, ale co chwila zmienia położenie i znów pomrukuje odrobinkę, ma oczywiście założone majtasy bo kombinuje jakby się powylizywac :evil_lol::loveu:

Posted

ciesze sie ze nocke w miare spokojna mieliscie i oby tak juz zostalo.
Nikusia nie moge w ogole odpasc to jest taki typ psa co to nie odklada tluszczu nie wazne ma jajak czy nie hihihi

Posted

Feluś ma się coraz lepiej, na sacerku śmiga, wącha, ciągnie na smyczy
tylko w domu jest bardzo chory i nawet nie chce mu się podejsc do miski z wodą :evil_lol:

rano prezentował się tak:






potem spał razem ze mna około 3 godzin
a na popoludniowym spacerku wyglądał tak

Posted

dziś musiałam wyjśc na około 15-20 min i Feluś zostal na ten czas sam, ale był bardzo grzeczny, a jak wróciłam to nawet przydreptał mnie przywitac :loveu:

bylam u mojej cioci i dla oddechu od Felutka prezentuje wam kociska
Hilda (urzędująca na wiszących szafkach w kuchni):






i Portos (śpiący w pudle po papierze do drukarki):


Posted

Felutek bidaczek bez jajeczkow to nic dziwnego ze takie miny zbolaego mena robi hhihi ale jak to facet nie trzyma fasonu do konca
kociska uwielbiaja kartony i satki , torby a i wysoko zawieszone szafki tyz sa na topie
pikne

Posted

hi hi na szafki włazi tylko Hilda
ale do kartonów i koszyków to oba lubią się wciskać
albo siedzą na komputerze jak się im uda
Hilda kiedyś się wcisneła w karton po jakimś trunku, i z jednej strony wystawały jej przednie łapy i głowa a z drugiej tylne łapy i nie wiedziała jak się wydostać :evil_lol:

Posted

ach Felutek w majteczkach :loveu:

zastanawiałam się czemu taka długa ta operacja ale juz chyba wiem - usunięcie moszny, Aron nie miał usuwanej, sie wchłoneło samo :p a z usuwaniem to chyba bardziej inwazyjny zabieg - oby szybko sie goiło :kciuki:

Tekla64 napisał(a):
mimo ze przewaznie po tym jest jakis zabieg to jednak piesy po glupim jasku sa takie pocieszne, jak walcza by nie zasnac , ja ledwo moga utrzymac otwarte oczy ale jednak jak juz sie poddadza to sa takie miekkie.
i czasem takie smieszne rzeczy i smieszne miy robia hihihi



hoi hi hi hi... jak ja lubię piesy po głupim jasiu :lol:

Posted

taaa Felek takiego zbolałego tylko na zdjęciach udaje :evil_lol:
na spacerkach śmiga i sie awanturuje, na łóżko wskakuje i już wczoraj wyglądał skubany przez okno:diabloti:
a dziś przydreptał ze mną do pracy, obwąchuje wszystkie kąty, szczeka i w ogóle na chorego nie wygląda :cool3:
był tylko lekko przerażony w windzie :roll:

Posted

Saththa napisał(a):
Oooo temu to dobrze, z Pańcia do pracy poszedł :)



no trochę się bałam zostawić go samego:roll:

PS. Idziemy dziś po południu na kontrolę do weta

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...