Fides79 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 jak już pisałam Felutek nie mógł sobie znaleźć miejsca, ale w końcu się udało a ja wstrętne babko jeszcze mu lampą błyskową waliłam po oczach najpierw siedział tak potem się przemieścił potem stał próbował poleżeć aż w końcu się ułożył w takiej pozycji i spał tak dobre 1,5 godzinki Quote
Fides79 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 następnie wstał i zrobił kilka kroczków, napił się wody, chociaż to po dłuższym zastanowieniu i jakieś 15 min temu ułożył się na boczku obok fotela teraz też tak leży, tylko rozłożyłam mu kocyk moja bidulina kochana :loveu::loveu: pozwolił sobie nawet sfotografować rankę pooperacyjną ale już mojej pierdułki nie bede męczyła robieniem zdjęć, szczególnie ze zaczyna się wylizywać:evil_lol: więc muszę mieć go na oku ;) Felutek ma delikatne dreszcze, ale nie pozwala się przykryć, jak tylko próbuję to od razu się podnosi :roll: Quote
Kokosek Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 cieszymy się że wszystko ok i już jesteście po- teraz tylko patrzeć jak Felek 1.. 2... 3... wróci do sił. :lol: Quote
malawaszka Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 czy on ma usuniętą mosznę? pilnuj, żeby nie skubał tych nici Quote
Fides79 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 malawaszka napisał(a):czy on ma usuniętą mosznę? pilnuj, żeby nie skubał tych nici wygląda na to, że ma usuniętą a pilnować pilnuje na razie zlizuje sobie ten srebrny specyfik i zaschniętą krew, wiec ma założone majtasy coby zbytnio nie kombinował i nie majstrował za wiele a co do moszny, to coś Eria wspomniała ze mozna zrobic kastracje z usunięciem lub bez, i ta z usunięciem podobno lepsza, bo ryzyko wystąpienia powikłań jest mniejsze i takie też opinie znalazlam w necie ale szczerze mówiąc nie wiedziałam jaką metode zastosuje nasz wet Quote
Fides79 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 aaa Felutek cwaniak, wykorzystał fakt, że poszłam do łazienki i zrobił czego mu nie wolno czyli wpakował się na łóżko, ale w sumie to na dobre mu wyszlo, bo widac na miękkiej kołderce było mu o wiele wygodniej byliśmy na spacerku, ślicznie śmigał i nawet obwarczał psa którego wypatrzył po drugiej stronie ulicy :evil_lol: po powrocie zjadł troszkę karmy z wielkim apetytem i wypił solidną porcję wody :p Quote
malawaszka Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Fides79 napisał(a):wygląda na to, że ma usuniętą a pilnować pilnuje na razie zlizuje sobie ten srebrny specyfik i zaschniętą krew, wiec ma założone majtasy coby zbytnio nie kombinował i nie majstrował za wiele a co do moszny, to coś Eria wspomniała ze mozna zrobic kastracje z usunięciem lub bez, i ta z usunięciem podobno lepsza, bo ryzyko wystąpienia powikłań jest mniejsze i takie też opinie znalazlam w necie ale szczerze mówiąc nie wiedziałam jaką metode zastosuje nasz wet hm ja inne opinie o tej metodzie słyszałam, ale nie wiem bo nie miałam nigdy psa z tak robioną kastracją - jakby nie było to razem z Brokatkiem solidarnie trzymamy łapy za szybkie gojenie :) Quote
Saththa Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 My z Tazzem tez 3mamy kciuki za zrośnięcie :) Quote
kaho Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Wow :-o ...... to sie porobilo :evil_lol:. Oczywiscie trzymamy kciuki za szybkie dojscie Feloslawa :loveu: do pelnego zdrowia i jestem ciekawa czy przeobrazi sie nam w 'potulnego' Felusia czy jednak nadal bedzie lobuzowal :lol:;) - czas pokaze:razz:. Wydaje mi sie, ze teraz bedziesz musiala uwazac z jedzeniem bo slyszalam, ze dopoki hormony nie dostroja sie do 'normalnosci' to mozna zatuczyc pupila na serdela ;) a zejsc z wagi nie bedzie latwo. Pozdrawiamy Was serdecznie :hand:. Quote
Fides79 Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 dzięki kobitki :lol: Noc minęła spokojnie, Feluś to prawdziwy twardziel, nie piszczał tylko delikatnie sobie pomrukiwał, leżał obok łóżka na kocyku, ale koło 2:00 w nocy dałam mu 1/3 apapu (zgodnie z zaleceniem weta) bo był jakiś niespokojny i nie wiedział jak lezeć, a jak chciał zmienic pozycje to nie miał siły dupinki ruszyć. Po tabletce po około 15 min, ułożył sięw koncu spokojnie i spał elegancko do rana. Bylismy juz na średniej długości spacerku, Feluś już normalnie śmigał, ciągnął na smyczy i wywąchiwal wszystkie kąty była nawet mała qupka, ale w domku to cwaniurka udaje mocno zbolałego i nieszczęsliwego, a na spacerze już kombinował jakby się tu poawanturować z jakimś Burkiem :evil_lol: a teraz Felek lezy sobie na łózku bo na kołderce bardziej miękko niz na kocu na podlodze, ale co chwila zmienia położenie i znów pomrukuje odrobinkę, ma oczywiście założone majtasy bo kombinuje jakby się powylizywac :evil_lol::loveu: Quote
weszka Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Tajemnica foty rozwiana ;) Śmiszne zwierzątko :) No to dopadło Felutka! Niech się goi jak na psie ;) Quote
Tekla64 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 ciesze sie ze nocke w miare spokojna mieliscie i oby tak juz zostalo. Nikusia nie moge w ogole odpasc to jest taki typ psa co to nie odklada tluszczu nie wazne ma jajak czy nie hihihi Quote
Saththa Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Ja tam po Tazzie nie widzę, aby sie serdelek robił, weci mowia, że wage ma ok. Zawsze się zastanawiałam jak by to trzeba było go karmić aby się zatył :P Quote
Fides79 Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 Feluś ma się coraz lepiej, na sacerku śmiga, wącha, ciągnie na smyczy tylko w domu jest bardzo chory i nawet nie chce mu się podejsc do miski z wodą :evil_lol: rano prezentował się tak: potem spał razem ze mna około 3 godzin a na popoludniowym spacerku wyglądał tak Quote
Fides79 Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 dziś musiałam wyjśc na około 15-20 min i Feluś zostal na ten czas sam, ale był bardzo grzeczny, a jak wróciłam to nawet przydreptał mnie przywitac :loveu: bylam u mojej cioci i dla oddechu od Felutka prezentuje wam kociska Hilda (urzędująca na wiszących szafkach w kuchni): i Portos (śpiący w pudle po papierze do drukarki): Quote
Tekla64 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Felutek bidaczek bez jajeczkow to nic dziwnego ze takie miny zbolaego mena robi hhihi ale jak to facet nie trzyma fasonu do konca kociska uwielbiaja kartony i satki , torby a i wysoko zawieszone szafki tyz sa na topie pikne Quote
Fides79 Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 hi hi na szafki włazi tylko Hilda ale do kartonów i koszyków to oba lubią się wciskać albo siedzą na komputerze jak się im uda Hilda kiedyś się wcisneła w karton po jakimś trunku, i z jednej strony wystawały jej przednie łapy i głowa a z drugiej tylne łapy i nie wiedziała jak się wydostać :evil_lol: Quote
jambi Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 ach Felutek w majteczkach :loveu: zastanawiałam się czemu taka długa ta operacja ale juz chyba wiem - usunięcie moszny, Aron nie miał usuwanej, sie wchłoneło samo :p a z usuwaniem to chyba bardziej inwazyjny zabieg - oby szybko sie goiło :kciuki: Tekla64 napisał(a):mimo ze przewaznie po tym jest jakis zabieg to jednak piesy po glupim jasku sa takie pocieszne, jak walcza by nie zasnac , ja ledwo moga utrzymac otwarte oczy ale jednak jak juz sie poddadza to sa takie miekkie. i czasem takie smieszne rzeczy i smieszne miy robia hihihi hoi hi hi hi... jak ja lubię piesy po głupim jasiu :lol: Quote
Fides79 Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 wypoczywaaaammm Pańcia weź mnie pomiziaj jeeesszzzzczeee no ile będziesz jeszcze pstrykać :roll: mmmm a cóż to za pyszności? Quote
Fides79 Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 mmmm jakie smakowite, mniammm no to teraz odpoczne po tym jedzonku hmm tu jest wygodniej ojjj Pańcia weź już nie rób tych fotóff Quote
Saththa Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 http://img541.imageshack.us/img541/8448/dscn6162.jpg hhehhe genialne, jak bobasek :) Quote
Doginka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Jaki biedny mały kłębuszek:sad: http://img805.imageshack.us/img805/2681/dscn6171.jpg Wszyscy krytykują kopiowanie uszu i ogona, a takie okaleczanie psów, to niby nie męczenie?:hmmmm: Biedny Felutek:glaszcze: Quote
Fides79 Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 taaa Felek takiego zbolałego tylko na zdjęciach udaje :evil_lol: na spacerkach śmiga i sie awanturuje, na łóżko wskakuje i już wczoraj wyglądał skubany przez okno:diabloti: a dziś przydreptał ze mną do pracy, obwąchuje wszystkie kąty, szczeka i w ogóle na chorego nie wygląda :cool3: był tylko lekko przerażony w windzie :roll: Quote
Saththa Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Oooo temu to dobrze, z Pańcia do pracy poszedł :) Quote
Fides79 Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Saththa napisał(a):Oooo temu to dobrze, z Pańcia do pracy poszedł :) no trochę się bałam zostawić go samego:roll: PS. Idziemy dziś po południu na kontrolę do weta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.