malawaszka Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 fajowy szczurołap! matko nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego gatunku jak ta świnia rzeczna - pewnie tak nie śmierdzą w naturze :shake: ale to chlupotanie - wow! chciałabym usłyszeć Quote
Fides79 Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 malawaszka napisał(a):fajowy szczurołap! matko nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego gatunku jak ta świnia rzeczna - pewnie tak nie śmierdzą w naturze :shake: ale to chlupotanie - wow! chciałabym usłyszeć ja też nie dopóki nie zobaczyłam na własne oczy a jak szłam w ich strone to się zastanawiałam czemu przy nich nie ma ludzi albo szybko odchodzę, jak podeszłam to już wiedziałam:lol: ale w naturze możliwe ze aż tak nie czuć ;) PS. Szczurołap dziękuje oraz pozdrawia i łączy się w niedoli z Brokatem, bo w środe podzieli jego los Quote
malawaszka Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Fides79 napisał(a):7 PS. Szczurołap dziękuje oraz pozdrawia i łączy się w niedoli z Brokatem, bo w środe podzieli jego los no własnie się zastanawiałam kiedy ten wielki dzień u Was :lol: Quote
Kokosek Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Fides79 napisał(a):Kto tu nie przychodzi ten sam sobie szkodzi ;) wiem wiem.... o Kokos ma takiego samego szczura i go uwielbia... tak bardzo że pluszak już nie ma łapek :angryy: Quote
Fides79 Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 Kokosek napisał(a):wiem wiem.... o Kokos ma takiego samego szczura i go uwielbia... tak bardzo że pluszak już nie ma łapek :angryy: ha to już drugi szczur z Ikea jakiego Felek maltretuje, pierwszemu zeżarł uszy, ogon, prawie cały ryjek i wygryzł wnętrze łap :evil_lol: Quote
Chantell Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 miałyśmy takiego białego szczura z ikei. nie pożył długo xD Quote
Saththa Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Hhehe świnka z innych perspektyw świetna, te uszy ma nieziemskie;) A zdjęcia Felutka pogromcy mordercze:D Quote
Fides79 Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 byliśmy właśnie na spacerku i w drodze powrotnej weszliśmy do weta po pierwsze w celu upewnienia się na którą jutro mamy się stawić, po drugie dla uspokojenia moich obaw Felek wylądował w gabinecie, został obejrzany, osłuchany, obmacany i jest wszystko ok, waży 7,5 kg równiuteńko :lol: tak wiec jutro od 9:00 prosiemy trzymać kciukaski za Felutka ;) Quote
Fides79 Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 Szpieg z Krainy Deszczowców :evil_lol: AAAAAAaaaaaa :eviltong: zadowolenie :razz: Quote
Fides79 Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 w niedzielne popołudnie nastąpiło "dręczenie" Felka w postaci szczotkowania ,wycinania, podcinania i ciachania nadmiernej ilości kłaków a oto efekty: i takim oto sposobem Felek ma o połowe futra mniej :cool3: Quote
Fides79 Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 w poniedziałek wieczorem Felutek gdy zobaczył, że biorę aparat i mam zamiar robić mu zdjęcia dostał ataku totalnej głupawki :megagrin::laugh2_2::stupid: ale się nie poddałam:diabloti: a teraz zobaczcie co z tego wyszło :roll:;) :oops::oops::oops: Quote
Saththa Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 http://img141.imageshack.us/img141/1081/dscn6099l.jpg hehehhehehe świetne :) http://img833.imageshack.us/img833/861/dscn6138.jpg też mieliśmy taka adresówkę. Bardzo szybko sie ostała tylko jedna połowa-ta do obroży przymocowana. Nawet tydzień jej nie miał bo się wzięła odkręciła i tyle ją widzieli ehhhh Pozdrawiamy i 3mamy dalej;) Quote
Kokosek Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 3mamy kciuki!!!! 7,5 kg to malutko :) fajne fotki Quote
jambi Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 zaraz zaraz, czyli to juz za chwilę? to Kinga z Felkiem juz pewnie w klinice, kciuki trzymam :kciuki: a wogóle to ledwie tydzień człowieka nie było a tu tyle do nadrabiania! ile pięknych zdjęć! i Felkowe i inno-gatunkowe - cudne! na początku myślałam, że te ptaszki to Ty w domu trzymasz, dopiero po kolejnych zdjęciach - gdy pojawiły się kapibara, kangury i inne osiołki - zorientowałam się że to raczej nie u Ciebie :lol: co do zagadki z rzeczoną świnią rzeczną - spóźniłam się ale i tak bym nie zgadła bo byłam przekonana jak dziewczyny że to guziec ;) no to wracam do trzymania kciuków! :hand: Quote
malawaszka Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 [quote name='Saththa'] http://img833.imageshack.us/img833/861/dscn6138.jpg też mieliśmy taka adresówkę. Bardzo szybko sie ostała tylko jedna połowa-ta do obroży przymocowana. Nawet tydzień jej nie miał bo się wzięła odkręciła i tyle ją widzieli ehhhh bo je trzeba zakleić - choćby lakierem do paznokci posmarować gwint i już się nie odkręca - Drops ma już rok :) Trzymam :kciuki: za Felka!!!! Quote
Tekla64 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Witajcie ja mysle ze juz po powrocie [czyli juz nie za dlugo ] zdasz nam realcje i ze nie zrazisz sie i porobisz troche chwiejaceu sie Feluskowi Historyczne zdjecia?! pewnie ze trzymamy kciuki ale ja jestem przekonana ze wsio jest i szybko bedzie calkiem ok!!!! ale wiem tez ze sie przejmujesz i masz stresa totalnego ale wszytsko minie jak juz zabierzesz Felicjana do domu! odzywaj sie i nie panikuj!!! ino spokoj twoj mu pomoze !!! podrapaj chlopaka bez jajkow od nas serdecznie! Quote
marra Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Przepraszam za zaśmiecanie wątku, ale chciałam zaprosić Was na wątek Chesterka-liska wyrwanego z łańcuchowej wegetacji, nikt go nie chce bo...jest lękliwy http://www.dogomania.pl/threads/1958...iany-!!/page33 Quote
Fides79 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 byliśmy z Felutkiem o 9:00 u weta, dostał zastrzyk, mocno walczył, ale łapki się rozjeżdżały, po 15 min kolejny zastrzyk i kolejna walka, żeby się nie poddać narkozie a o 9:30 Feluś był już pozbawiony świadomości i mam go odebrać po 14:00. Quote
Tekla64 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 loj to ja Nikusia po godzinie juz mialam.... no jo ale moj wet wie ze ja to ja i mnie sie szybko oddaje zwierzaki , toz samo bylo z Gustawem po tej przepuklinie, ino ze on wie ze ja cos niecos wiem i jakby co to w try miga bylibymy nazad. ale juz dawno po wszystkim u Felutka jest i teraz czekaja ino jak sie wsio zachowa bo mysle ze juz nawet wybudzony jest ... no jeszcze nie tak do konca ale juz nie spi caly czas. Quote
Fides79 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 Jesteśmy już prawie od godzinki w domu, wet powiedział, że przed 13:00 nie ma opcji, żebym psa zabrała, bo się musi porządnie wybudzić. Felutek był bardzo oporny na narkoze, i dosyć szybko zaczął się z niej wybudzać, więc pan doktor pracował pod presją, jak go odbierałam to stwierdzili z koleżanką ze nie chcą już mu więcej żadnych operacji robić . Felutek bardzo dzielny chłopak przydreptał do domku na własnych łapkach, nie bardzo może sobie znaleźć miejsce, nie bardzo wie jak leżeć albo siedzieć, głównie stoi pierdułka moja malutka. Kombinuje tez jakby się dostać na łóżko, ale mamy zakaz wskakiwania i zeskakiwania oraz chodzenia po schodach. A teraz wam zaprezentuje Felka po podaniu "głupiego Jasia", zdjęcia robiłam telefonem, wiec nie są zbyt wyraźne i piękne, ale muszą wam wystarczyć. Quote
Tekla64 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 mimo ze przewaznie po tym jest jakis zabieg to jednak piesy po glupim jasku sa takie pocieszne, jak walcza by nie zasnac , ja ledwo moga utrzymac otwarte oczy ale jednak jak juz sie poddadza to sa takie miekkie. i czasem takie smieszne rzeczy i smieszne miy robia hihihi dobrze ze Felicjan juz dochodzi w domowych pieleszach do siebie , coby szyko i bez niczego zapomianl o calej sprawie ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.