Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie wiem czy któreś z tych zdjęć już było, jak było to trudno, jak nie to proszę podziwiać ;)
zając:


mała zmachana owca:


prawie jak Batman :evil_lol:


idziemy:


biegać, skakać, szaleć, gonić, szczekać... i być szczęśliwym :loveu::loveu:

  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Fides79']hi hi hi a pisz ile chcesz tylko się nie wtrancaj, chyba ze tez chcesz się po przezywać :eviltong:

Ja niesttey nie mam weny na przezwiska dziś:( wogule na nic nie mam weny a zważywszy na to, że za 12 godzin mam egzamin usty... a praktycznie głos mi juz odebrało od tej cholernej choroby, i łeb mi peka i nic nie umiem i wogule mi sie odechciało wszytskiego:(

EDIT: nie zauważyłam zdjęć;)
http://img524.imageshack.us/img524/5016/pierwszefotkiwystawapsw.jpg kochm takie latające foty:loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='Saththa']Ja niesttey nie mam weny na przezwiska dziś:( wogule na nic nie mam weny a zważywszy na to, że za 12 godzin mam egzamin usty... a praktycznie głos mi juz odebrało od tej cholernej choroby, i łeb mi peka i nic nie umiem i wogule mi sie odechciało wszytskiego:(

EDIT: nie zauważyłam zdjęć;)
http://img524.imageshack.us/img524/5016/pierwszefotkiwystawapsw.jpg kochm takie latające foty:loveu::loveu::loveu::loveu:


a co studiujesz?

Czarna_Owieczka
http://img715.imageshack.us/img715/7892/06211795.jpg
my lubimy owce :cool3:

ooo i znowu zielone słoneczne zdjęcia, ja wymiękam jak wyglądam przez okno :roll: jak ja tęsknie za promykami słońca !


ehhh ja tez tesknie, bo u nas jakoś tak szaro i buro, brudno a dzis na dodatek leje deszcz :shake:

Posted

Fides79 napisał(a):
ehhh ja tez tesknie, bo u nas jakoś tak szaro i buro, brudno a dzis na dodatek leje deszcz :shake:


ooooh, u nas dzisiaj tak samo :sad: ale przynajmniej napatrzenie się na tak pozytywne zdjęcia poprawia trochę samopoczucie :D

Posted

Saththa
Ehhh ja w sumie juz po studiach jestem... tylko w ramach organizowania sobie czasu polazłam do szkoły policealnej na technika weterynarii...
oo prosze, następna :)

Czarna_Owieczka
ooooh, u nas dzisiaj tak samo :sad: ale przynajmniej napatrzenie się na tak pozytywne zdjęcia poprawia trochę samopoczucie :-D
eee mnie dzis nic nie poprawia samopoczucia, prawie cały dzień przespałam, czuje się fatalnie i zasłabłam w sklepie :shake:

Posted

pewnie ze takie zdjecia dzis podnosza nastroj !!!! zwlaszcza tak piekne zdjecia zywiutkiego Felicjana , to w roli batmana cudne !!! w pazre z pania malyna
jak masz wiecej dawaj bo u nas plucha i podtopienia

Posted

aaa jeszcze kilka zdjęć urlopowych mi zostało, więc proszę, dziś w roli głównej Wisła widziana z jej prawego brzegu:




po lewej stronie Wisła a po prawej Bałtyk:


nie zawsze świeciło piękne słońce, a tym wałem można było iśc...


...i dojść do takiego miejsca:

Posted

z samego końca wału wiślanego, po odwróceniu się można zobaczyć taki widok:


aa czasem całkiem mocno tam wieje




dojście nad Wisłę od strony Mikoszewa:


i prom który przewodzi ludzi na drugą stronę, i pozwala zaoszczędzić czas i troszkę benzyny:

Posted

Tekla64 napisał(a):
przy tym co na zewnatrz to fajnie sie oglada urlopwoe zdjecia a Felicjana nie bylo na tym urlopie czy go na wal nie wzielas????


czasem go nie brałam, bo ten mały wiercipiętek, utrudniał robienie zdjęć, a jak się go spuściło ze smyczy to zwiewał, wdawał się w awantury z miejscowymi Azorami albo w ogóle dostawał głupawki i udawał głuchego:angryy:

a ponieważ rok wcześniej mieliśmy "bliskie" spotkania z miejscowymi psiurami, w dodatku niezbyt miłe to wolałam "dmuchać na zimne";)

Posted

bardzo miejski tyn Felicjan hihihi
ale nie przejmuj sie moje mimo ze wsiochy to zazarcie z kazdym psem za brama sie wyzywaja jak idioci a kto wiedzie prym????? oczywiscie Nikodem ma w tym jakas perwersyjna radoche i godzinami wystaje oparty o brame wypatrujac potencjalnego przeciwnika hihihi
czasem mam ochote go naprawde udusic bo to wlasnie on nakreca reszte maupiszon maly.
dzis na spacerze dal dyla , znalazl lub se zrobil dziure w plocie i se poszedl na indywidualny oblot pol , ino slyszalam jak glosil zwierza ale cale szczescie wrocil i to o czasie,kiedys go spore i tyla bedzie mial z tego adhd

Posted

mieszkaliśmy w takim ślicznym domu:


z tyłu było wejście do naszego apartamentu


oraz oczko wodne, w ktorym rok wcześniej Felutek się wypluskał


nasz Gospodarz, zawsze chętnie bawił się z Gamoniem


mielismy też takie towarzystwo

Posted

Tekla64 napisał(a):
bardzo miejski tyn Felicjan hihihi
ale nie przejmuj sie moje mimo ze wsiochy to zazarcie z kazdym psem za brama sie wyzywaja jak idioci a kto wiedzie prym????? oczywiscie Nikodem ma w tym jakas perwersyjna radoche i godzinami wystaje oparty o brame wypatrujac potencjalnego przeciwnika hihihi
czasem mam ochote go naprawde udusic bo to wlasnie on nakreca reszte maupiszon maly.
dzis na spacerze dal dyla , znalazl lub se zrobil dziure w plocie i se poszedl na indywidualny oblot pol , ino slyszalam jak glosil zwierza ale cale szczescie wrocil i to o czasie,kiedys go spore i tyla bedzie mial z tego adhd



ehhh ja nie mówie o tych co za plotem jazgotały, bo to na każdej posesji takie były, ale zdarzały się całe psie zgraje, ktore wylazily przez otwarte bramy i sie awanturowały a nie dominowały w nich maleństwa wielkości ratlerków, choć i takie były, ale były to raczej spore psy w dodatku mało przyjaźnie nastawione.
takie bandy trafiały nam sie dwie plus wielki ON-ek mieszkajacy po sąsiedzku, którego osobiście bardzo się bałam, bo zawsze jak ktoś przechodził to rzucał się na bramę i sprawiał wrażenie, jakby miał ją za chwilę przeskoczyć :-o

Posted

Fides79 napisał(a):
e plus wielki ON-ek mieszkajacy po sąsiedzku, którego osobiście bardzo się bałam, bo zawsze jak ktoś przechodził to rzucał się na bramę i sprawiał wrażenie, jakby miał ją za chwilę przeskoczyć :-o

Ja mam właśnie takiego za płotem sasiada;) Nie dość, że koncerty od 7-14/15 codziennie urządzą jak Pan jego idzie do pracy i wyje, jeczy, szczeka przez pół dnia to nawet nie moge przejsc pod "jego" ogrodzeniem bo się rzuca... Wyciaga łeb przez bramę i raz mi prawie Tazza upolował, dobrze, że Tazz to futro takie to mu futro zostało w pysku... Pomijam fakt, że czasem im się zdrazy zostawić psa z otwarta brama a on obie lezy juz na chodniku... A ostatnio jak się dowiedziałam, że Bary(tak się wabi) ma dopiero 4 lata to mnie szlag trafił, gdyż ledwo co na tyle łapy chodzi :(


Fides79 napisał(a):
oo prosze, następna :)



No właśnie nie wiem co mi do łba strzeliło...

Posted

Saththa
Ja mam właśnie takiego za płotem sasiada;-) Nie dość, że koncerty od 7-14/15 codziennie urządzą jak Pan jego idzie do pracy i wyje, jeczy, szczeka przez pół dnia to nawet nie moge przejsc pod "jego" ogrodzeniem bo się rzuca... Wyciaga łeb przez bramę i raz mi prawie Tazza upolował, dobrze, że Tazz to futro takie to mu futro zostało w pysku... Pomijam fakt, że czasem im się zdrazy zostawić psa z otwarta brama a on obie lezy juz na chodniku... A ostatnio jak się dowiedziałam, że Bary(tak się wabi) ma dopiero 4 lata to mnie szlag trafił, gdyż ledwo co na tyle łapy chodzi :-(
no na szczęście ten nadmorski aż taki nie jest, a jak bramę otwierają to pies jest zamykany, ale nie powiem, strach przechodzić obok.

a raz idąc z F nad Wisłę zamarłam a serce myślałam, że mi wyskoczy:crazyeye:
otóż idziemy sobie, gdy wtem za ogrodzeniem posesji pojawia się wielkie kudłate szczekające bydlę (kudłate, tłuste, upaprane, wyglądające jak mieszanka ON-ka ze sznaucerem lub CTR) i drze japę i tak się rzuca, że robi tumany kurzu i prawie przez siatkę przełazi na wylot, więc ja Gamonia pod pachę i ide, patrze a brama otwarta :-o właścicieli nie widać:shake: myślę sobie po nas. ale pies tym ze brama otwarta był zdziwiony jeszcze bardziej, stanął jak wryty, przestał jazgotać, przelazł na drugą stronę tam gdzie znów zaczynało się ogrodzenie i znów zaczął robić zadymę. byłam w takim szoku, że aż się śmiać zaczęłam :diabloti: i od tamtej pory juz się nie przejmowałam kudłaczem.

Saththa


Napisał Fides79
oo prosze, następna :smile:


No właśnie nie wiem co mi do łba strzeliło...
eee nie no dobrze w sumie, jak Cie interesuje to się ucz czego tylko chcesz :p

Posted

dawno temu czytalam wlasnie takiez samo doswiadcznie przeprowadzane w ramach jakis badan nd zachowaniem psow i sie juz wtedy okazalo ze psy trzymane wlasnie w ten sposob nie jazgocza by pogryzc ino by nastraszyc a jak niknie ta zapora to dziwaczeja i nie szczekaja a jak pojawi sie znowu plot to wracaja do darcia sie a nawet jeszcze bardziej zle sa hihihi.
juz dobrze nie pamietam tamtych wnioskow ale jakos tak to bylo ze " j a b y m c i p o k a z a l gdyby nie ten plot tylko on cie ratuje ".chodzilo o zachowanie na pokaz a nie o realna zlosc.
moje wlasnie naleza do tych latajacych i dracych sie po swoejej stronie [ i czasm mam tego serdecznie dosc] ale co bardziej mnie wkurza to wlasnie te watachy czy pojedyncze lecace pod nasz plot , czasem z drugiego konca wsi, by sie nawrzeszczec z ta moja banda glupkow bramowo-plotowych bo tak poza tym to sa calkiem oki hihihi
a prowokatorem i fanem takiego zachowania jest Niko , najwiekszy bysior w sforze hihihi a jak co do czego to w te pedy w nogi czarnych hihihi

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...