wilczy zew Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 To było by pranie z suszeniem :hmmmm: :biggrina: Quote
jambi Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 WATACHA napisał(a):O tym chyba jeszcze nie czytałam, mój znowuż liże siki ;) o żesz fuj! Fred robi to samo... a z jakim namaszczeniem... i on nie liże... on wciąga.... delektuje sie... fuuuuuuuj :roll: Fides79 napisał(a):ano nie chciał, i będę się musiała męczyć ręcznie w piątek chyba :roll: to straszne... a może spróbuj go jeszcze namówić?:razz: Quote
Tekla64 Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 no ja kiedys mialam psa a w zasadzie moi rodzicie ale pamietam ze go sie wkladalo do frani i sie pral w niej *******a bo tak mial na imie byl jakims miksem polskiego nizinnego i latawcem strasznym wiec wiecznie utytlany bywal jak byl po ..... paru dniach poza domem i bardzo brudny to szczekal przed drzwiami i nie wszedl do domu dopoki sie pralki nie przygotowalo i nie pwoiedzialo "wejdz prosze *******a" a on prosto od drzwi do laznieki dumnie szedl stawal przed frania i czekal az go sie wlozy do niej, streczala mu tylko glowa z niej z przednimi lapami . to nie jedyny fenomen u niego, zawsze wiedzial jak wyjezdzalismy , nawet jak go tydzien nie bylo , schodzimy do samochodu a on [ jesli byl brudny stal , siedzial przy bagazniku i radosnie machal ogonem na wycieczke , a jak udalo mu sie byc czystym to sie do bagaznika nie dawal wpakowac wtedy jego miejscem byla tylnia szyba , dumnie sie tam rozkladal i wsio widzial. to tyz byl swietny pies ino strasznie samowystarczalny hihihi Quote
jambi Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Tekla64 napisał(a):*******a bo tak mial na imie ... Tekla, czy Ty to sama tak napisałaś czy Ciebie wykropkowało odgórnie? :hmmmm: Quote
malawaszka Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 jambi napisał(a):Tekla, czy Ty to sama tak napisałaś czy Ciebie wykropkowało odgórnie? :hmmmm: haha też jestem ciekawa i ciekawa jestem też jakie to było imię :lol: p i e r d o ł a??? Quote
Tekla64 Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 odgornie niestety a to wcale nie jest takie brzydkie slowo no moze kiedys bylo zwlaszcza w poznanskim oooo wlasnie jak to zrobilas????? Quote
Fides79 Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 historyjka o psie we frani niemożliwa :roflt::roflt: To było by pranie z suszeniem :hmmmm: :biggrina: nie, tylko z wirowaniem :lol: Quote
Tekla64 Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 on tyn co go wykropkowalo po frani byl wstawiany do wanny i sie mowilo " *******a trzep sie " i sie otrzepywal az prawie wychodzil suchy i prosty nie musial byc odwirowywany , mowilam ze samowystarczalny byl , cwany i bardzo madry sam z siebie skubaniec Quote
malawaszka Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Tekla64 napisał(a): oooo wlasnie jak to zrobilas????? spacjami omijam dogocenzurę :errrr: Quote
jambi Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Tekla64 napisał(a):oooo wlasnie jak to zrobilas????? napisała z odstępami :p.. obeszła system zabezpieczeń :cool3: na marginesie - bardzo wdzięczne imie... Quote
Saththa Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 jambi napisał(a):o żesz fuj! Fred robi to samo... a z jakim namaszczeniem... i on nie liże... on wciąga.... delektuje sie... fuuuuuuuj :roll: własnie jem sniadanie yhhh :roll: Quote
jambi Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Saththa napisał(a):własnie jem sniadanie yhhh :roll: smakowało? :grins: Quote
Saththa Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 jambi napisał(a):smakowało? :grins: eee no tak w pewnej chwili troche mniej... ale sieogarnełam i dojadłam;) Quote
Tekla64 Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 ej tam jakbscie nie wiedzialy co psy potrafia jesc lizac i w czym sie tarzac normalka ino czasem trzeba je dosc inetensywnie prac za po Quote
WATACHA Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 jambi napisał(a):o żesz fuj! Fred robi to samo... a z jakim namaszczeniem... i on nie liże... on wciąga.... delektuje sie... fuuuuuuuj :roll: On częściej próbuje niż liże, bo staram się wyczuwać kiedy ma zamiar i go odciągam.No, ale czasem jak się zagapię to posmakuje :( to straszne... a może spróbuj go jeszcze namówić?:razz: Niech wrzuci smakołyk do pralki.Jak Feluś wskoczy, to go zamyka i szybciutkie pranko ;) Tekla64 napisał(a):no ja kiedys mialam psa a w zasadzie moi rodzicie ale pamietam ze go sie wkladalo do frani i sie pral w niej *******a bo tak mial na imie byl jakims miksem polskiego nizinnego i latawcem strasznym wiec wiecznie utytlany bywal jak byl po ..... paru dniach poza domem i bardzo brudny to szczekal przed drzwiami i nie wszedl do domu dopoki sie pralki nie przygotowalo i nie pwoiedzialo "wejdz prosze *******a" a on prosto od drzwi do laznieki dumnie szedl stawal przed frania i czekal az go sie wlozy do niej, streczala mu tylko glowa z niej z przednimi lapami . to nie jedyny fenomen u niego, zawsze wiedzial jak wyjezdzalismy , nawet jak go tydzien nie bylo , schodzimy do samochodu a on [ jesli byl brudny stal , siedzial przy bagazniku i radosnie machal ogonem na wycieczke , a jak udalo mu sie byc czystym to sie do bagaznika nie dawal wpakowac wtedy jego miejscem byla tylnia szyba , dumnie sie tam rozkladal i wsio widzial. to tyz byl swietny pies ino strasznie samowystarczalny hihihi Niezły aparat hi,hi,hi malawaszka napisał(a):spacjami omijam dogocenzurę :errrr: Osz Ty, złamałaś szyfr Tekla64 napisał(a):ej tam jakbscie nie wiedzialy co psy potrafia jesc lizac i w czym sie tarzac normalka ino czasem trzeba je dosc inetensywnie prac za po Niestety raz miałam przyjemność. Quote
wilczy zew Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 jak zjada tgakie paskudztwa to raczej jakieś niedobory w organiźmie Felkowi do prania trzeba kupić franię Quote
malawaszka Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 wilczy zew napisał(a):jak zjada tgakie paskudztwa to raczej jakieś niedobory w organiźmie albo jest sznaucerem :diabloti: Quote
WATACHA Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 wilczy zew napisał(a):jak zjada tgakie paskudztwa to raczej jakieś niedobory w organiźmie Felkowi do prania trzeba kupić franię To do mnie?A gdzie ja napisałam teraz, że on coś zjada.Napisałam, że lubi lizać siki, ale mu na to nie pozwalam. A to, że napisałam, że raz miałam przyjemność to chodziło mi o Mentora, który się wytarzał w zdechłym zwierzątku.Śmierdział przez tydzień gorzej niż gówno. Leo i Mentor jedzą to samo, więc co jeden ma niedobory drugi nie? Quote
WATACHA Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 wilczy zew napisał(a):to nie tarzanie tylko jedzenie Ale jakie jedzenie? Quote
wilczy zew Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 tu jest mowa o tarzaniu się w różnych zapachach i o jedzeniu nieczystości,to drugie jest skutkiem brakow w organiźmie Quote
WATACHA Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Czyli to nie było konkretnie do mnie, tylko ogólnie? Quote
malawaszka Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 WATACHA napisał(a):Oj to dobrze bo miałam Ci przylać ;) hahahaha :roflt: przemoc, przemoc na dogomanii aaaaaaa :roflt: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.