Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ULKA12 napisał(a):
Vanilek powinien już iść do swojego domku. Za bardzo się już do mnie przywiązał a to nie dobrze bo potem rozstanie będzie boleć zarówno mnie jak i jego. Codziennie obiecuję, że porobię mu jakieś nowe zdjęcia i codziennie jest szaro i smutno na dworze i zdjęcia wychodzą okropne. Vanilek powinien iść do domu gdzie będzie jedynym psem albo będzie tam jakaś sympatyczna sunia, z którą będzie mógł się pobawić. Jest strasznie zazdrosny o swojego człowieka i chciałby go mieć na wyłączność, a jak nie może to się obraża :-)

dla bezpieczeństwa to najlepiej jakby był sam
Ulka ze zdjęciami to bedzie teraz cienko. CHOCIAŻ SPADNIE SNIEG TO ŚNIEG BIAŁY , ON JASNY, CHYBA ŻE NA TLE IGLAKA

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pogoda jaka jest dzisiaj kazdy widzi :roll: no ale coś tam pocykałam cobyście widziały, że Vanilek nadal jest taki fajny jak był - baaardzo się emocjonuje i cieszy jak ktoś mu poświęca uwagę - radoszka mu uszami wychodzi :loveu: buziaki daje że hoho :loveu: i biegać biegać biegać - ciągle w ruchu :) bardzo potrzebuje swojego domku!





przepychanki do Uli :loveu:




Posted

ULKA12 napisał(a):
To teraz tylko jakiegoś biegającego człowieka trzeba mu znaleźć.


nie musi być biegający człowiek :lol: do Vanilka wystarczy poćwierkać, poklepać po zadku i on już cały szczęśliwy śmiga sam w kółko :lol:

Posted

Ula ,czy Vanilek nie ma zbyt ciasno zapiętej obroży ? Bo jakoś tak mi się wydaje ,że za mocno ma zapiętą ,ale może to tylko tak wygląda? Jesli możesz zobaczyć ,to z góry dziękuję . To pies o dużej aktywnosci najwidoczniej ,byc może tak tryb życia wcześniej prowadzil i w tami środowisku żył.Albo taki juz ma organizm.

Posted

Chyba jest tu kilka ciotek z Cz-wy ,ale często Olalola robi też takie wizyty i oferuje swoją pomoc.Zresztą jest na wątku.
Gdyby nie mogla ona albo inna ciotka to mogę pomóc chyba.Jaka to dzielnica ,czy to może wies/miejsowośc pod Cz-wą?Bo teraz dojazd czasem trudny za miastem ,jesli drogi zasypie.

Posted

malawaszka napisał(a):
on ma na szyi taką dłuższą sierść i dlatego może to tak wyglądać z obroża, ale przyznam, że nawet mi przez myśl nie przeszło :lol: zresztą łapałam go za obrożę i jest dobrze

Na pewno macie rację obie cioteczki,wiedzialam ,że tak jest ,ale jakoś musialam się upewnić.Sorry.A Vanilek zamierza chyba zimować w Zarkach widocznie i niezle tam się wkomponował.Biegać gdzie jest.Byle tylko tego przepięknego Sproktera nie napadał.
Ten Sprokter caly czas nam siedzi w glowie i pamięci po wizycie z Vanilem u Uli ,ale dla nas trochę za duży i za silny/jako drugi pies/,a córka za drobna jest do niego,fruwac by często musiala chyba na smyczy za nim.No i kota mają lobuza nieco.Ciekawią go psy ,ale nie bardzo umie się z nimi bawić.Bardzo piękny ,duży pies-strasznie nam się spodobał.Ale powinnien chyba mieć więcej ruchu /dostęp do podwórka/ i większe mieszkanie lub domek.Ale wązne by trafil do dobrych ludzi przede wszystkim.

Posted

olga7 napisał(a):
Chyba jest tu kilka ciotek z Cz-wy ,ale często Olalola robi też takie wizyty i oferuje swoją pomoc.Zresztą jest na wątku.
Gdyby nie mogla ona albo inna ciotka to mogę pomóc chyba.Jaka to dzielnica ,czy to może wies/miejsowośc pod Cz-wą?Bo teraz dojazd czasem trudny za miastem ,jesli drogi zasypie.

to jest Częstochowa ul. Bohaterów Katynia, do olalolaa pisałam , narazie czekam na odpowiedz ale szukam tez kogos w razie gdyby nie mogla.

Posted

Jesli Olalola nie może ,to ja mam blisko tam.Po sąsiedzku osiedle.Poczytam wątek tak ogolnie.,

Ale Ola ma tam jechać jutro -uzgodnila l z tą panią już ..jak czytam na wątku malucha teraz ..

Posted

Zamówiłam Vanilkowi szelki aby się ciotki już nie czepiały obroży:evil_lol: A tak na poważnie, Vanilek wszedł mi dzisiaj na kolana i tak się strasznie tulił, tak domagał się głaskania, potem zwinął się w kulkę, a ja nie wiedziałam jak się ruszyć, w końcu musiałam iść i Vanilek musiał zejść, żebyście widziały jak on na mnie spojrzał, z jakim wyrzutem, to aż mi się głupio zrobiło. On jest tak przekochanym psem i tak spragnionym swojego ludzia. Wczoraj przyjechała pani po Gacusia Vanilek oszalał, biegał wokół niej zachęcał do zabawy, całe jego ciało mówiło weź mnie też, zobacz jaki jestem fajny. Zresztą on tak się zachowuje do wszystkich ludzi. Nie wiem co sprawia, że on jeszcze nie ma domu, ale to musi być dom gdzie Vanilek będzie z człowiekiem, on się nie nadaje na podwórko do pilnowania, lub co gorsze na łańcuch. To pies nastawiony na współpracę z człowiekiem i musi trafic do takiego domu gdzie to będzie miał. Poza tym to pies spokojny w domu, nie niszczy, nie brudzi, nie drapie, nie piszczy. Dopiero w czasie spaceru można zobaczyć ile w nim energii. Tak się zastanawiałam, czy może go nie ogłosić na stronie dr. Lucy oni zajmuja się colakami a on niewątpliwie coś z colaka w sobie ma, może oni mu pomogą w znalezieniu nowego domu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...