truskawa144 Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 On nie ma apetytu od początku, nawet Clo zwróciła na to uwagę, miał jedzenie ale nie chciał jeść. U mnie też tylko dziubie. Mały ma się dobrze, dzisiaj był ze mną i moją suczką godzinę na dworze, podobało mu się mimo, że był wystraszony trochę. Najchętniej bym go zabrała do ogrodu i puściła żeby pobiegał bo mam cały teren ogrodzony ale jeśli jest skoczkiem to może zwiać (znam psy które 2,5 metrowe ogrodzenie u mnie przeskakiwały bez rozbiegu a wcale nie były większe). Także chodził na smyczy 5m. Do mojej suczki jest ok, ucieszył się na jej widok i pewnie by się z nią chętnie pobawił ale jest jeszcze wystraszony. Jeszcze ze dwa spacery i będą przyjaciółmi:) Na kotkę sąsiadów, która się wylegiwała na podwórku nie zwracał uwagi,ona też nie reagowała bo zna psy i się ich nie boi także możliwe, że by się zgodził z kotami mieszkać. Gdyby nie to, że mam sajgon w jednym pokoju (remont) to bym go zabrała do domu, wyprała i by sobie siedział z moimi zwierzakami (wtedy bym miała pewnośc czy może żyć z kotami). Na razie jest grzeczny i nie szczeka, nie załatwił się w klatce, wszystko zrobił na dworze. Piszczy jak mnie widzi no i jak wychodzę ale tylko chwilę i cichutko. Nawet sam dzisiaj wszedł do klatki, grzeczny miś:) Poznał też moją sąsiadkę i się tak samo do niej tulił. Padła mi bateria więc tylko jedno zdjęcie mu zdążyłam zrobić, minę ma nie bardzo bo akurat sikał:evil_lol: Quote
Olga7 Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 clo napisał(a):jestem i ja!!truskawo kochana dziekuje ci z calego serca ze go uratowalas!!!poczytam i wiecej napisze jutro bo dzis dopiero z pracy wrocilam i padam...ale zdjecia widzialam to jest on:))sliczny prawda? jeszcze tak przed snem zaproponuje moze zeby mu dac jakies imie na nowa droge zycia?ja od siebie powiem ze odkad go wczoraj zobaczylam to w myslach nazywam go sobie Waniliowy vel Wanilek;))bo ma taki sliczny waniliowy kolor;) Cioteczki kochane -musimy jednak jakoś pomoc finansowo utrzymać tego Vanilka oraz zwrócić jej koszty paliwa . Wczoraj przez te dalekie objazdy i niespodziewane roboty drogowe dziewczyna musiala zrobić dodatkowe ok.50 km i w sumie zrobila chyba ok.70-80 km w by dojechać do tego psa . Pojechala ,mimo ,że miala ostatnie litry paliwa. Samymi dobrymi slowami i podziękowaniami / choc też są ważne/, dziewczyna nie napelni sobie baku z benzyną-niestety oraz nie wykarmi tego psa oraz nie zaplaci za leki .!!! PROSIMY -złożmy się, kto ile może na koszty utrzymania Vanilka oraz byc może leków i weta -a także na benzynę !!! Quote
wtatara Posted September 20, 2010 Author Posted September 20, 2010 clo musi troszkę zmienić tytuł. daję 20 zł na początek Quote
clo Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 ja daję 40zl tylko muszę jeszcze kilka dni poczekać bo jestem splukana strasznie.Macie propozycje tytulu? Quote
Olga7 Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Może jakos tak ??? Wypchnięty z auta na stacji benz. Vanilek. Pomóż prosimy-utrzymać Vanilka w DT !! Wyrzucili mnie na stacji benz.-teraz szukam domu !! Quote
wtatara Posted September 20, 2010 Author Posted September 20, 2010 tytuł musi być rzucający sie w oczy Tragedia Vanilka ze stacji benzynowej A w 1 poscie po tym opisie na kolorowo pogrubione napisać jaka jest sytuacja- na co zbieramy pieniązki i jako kwoty jednorazowe wpisac osoby mozna poprosic o pomoc w ogłoszeniach i może bysmy pozapraszali osoby na wątek Quote
Olga7 Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 wtatara napisał(a):tytuł musi być rzucający sie w oczy Tragedia Vanilka ze stacji benzynowej A w 1 poscie po tym opisie na kolorowo pogrubione napisać jaka jest sytuacja- na co zbieramy pieniązki i jako kwoty jednorazowe wpisac osoby mozna poprosic o pomoc w ogłoszeniach i może bysmy pozapraszali osoby na wątek Wtatara -bardzo dobry tytuł chyba podalaś :) Krótko ,zwiezle a treściwie !! Quote
wtatara Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 tytuł trzeba zmienić-tak tu cicho Quote
truskawa144 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Psisko ma się dobrze, zaczyna więcej jeść, pije, chyba mu trochę lepiej psychicznie. Jest weselszy, przytula się, jest spokojniejszy na smyczy. Nie piszczy, nie szczeka itd. Quote
pati123487 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Nie wierze w to co widze:O Ja znam tego psa ,jego wlasciciel umarl w wypadku rodzina sie nim opiekowala bardzo dlugo ale chyba im sie znudzil ... rozmawialam z mieszkancami sami twierdza ze od paru dni go nie widza!!!! to na pewno on... Quote
wtatara Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 jak go wywieźli to sie znudził Quote
Olga7 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Jesli są tacy podli ,że wywiezli psa bezczelnie i wywalili na stacji benz.to na pewno nie darują życia temu psu ,gdybyśmy kazali im tego psa zabrac, pozbyli by się go tym razem już bardziej skutecznie.Nie ma innego wyjścia jak szukać temu psu nowego domu . Quote
wtatara Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Tytuł-Młody Vanilek bardzo kocha człowieka Mały piesek o pieknej waniliowej siersci został wyrzucony na stacji benzynowej.Dzięki wielkiemu sercu wolontariuszki został zabrany do domu.Jednak ta osoba nie moze zabrac już nastepnego bezdomnego pieska.Vanilek kocha kazdego człowieka, do każdego sie tuli.Jest bardzo grzeczny ,ładnie chodzi na smyczy,to taka waniliowa maskotka, mimo że człowiek tak bardzo go skrzywdził. tel. p. Martyna piesek jest w Częstochowie oto tekst do ogłoszeń zamawiam mu pakiet płatnych ogłoszeń Gdyby Truskawa miała jeszcze lepsze zdjecie to proszę Quote
truskawa144 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Sorry, mam wyciszony dźwięk bo moje dziecko śpi. Nie mam lepszych zdjęć bo nie miałam kiedy baterii naładować. Może być ten nr tel bo od tego drugiego mam spierniczony aparat i ledwo zipie. A to on nie jedzie na DT? Czy jedzie? Bo miał chyba w weekend jechać? Quote
Olga7 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Z tego co ja rozumiem z kilku rozm.tel. z wtatarą ,to Vanilek ma jechać do niej na bezpl. Dt ,ale już oglaszać chcą psa ciotki ,aby jak najpredzej szukać mu domu . Chyba ,że coś się zmienilo w ustaleniach ,ale to już cioteczka wtatara wie najlepiej . Quote
wtatara Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 ogłaszac musimy, ja biorę go na DT bezpłatny ale musimy uzbierac na transport i jak go zorganizujemy . Ja mam samochód na benzynę i dużo pali.Nie jestem az tak bogata aby wszystko płacić. Muszę iść z nim do weta, zaszczepić go - choć jak bedzie wszystko OK to za wizytę mogę nie zapłacić ale nikt mi psa nie zaszczepi za darmo. trzeba zmienic tytuł , we trzy tego nie ogarniemy dziewczyny, trzeba popisac do dziewczyn poprosic. Na razie zostałyśmy same z pieskiem a własciwie obecnie Truskawa a potem ja. Dlatego chcę już ogłaszac, ja tez go nie moge trzymac w nieskończoność , mam swoje 2 pieski, może małe ale 47 m i brak ogrodu to tez problem. Juz i tak ludzie w bloku mówią że jestem nienormalna bo coraz to nowy piesek Quote
wtatara Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/179031-Tabi-Pixi-inne-moje-kochane-zwierzęta oto wątek moich piesków Quote
wtatara Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 a jeszcze jedno jak mąż się zorientuje jak to wygląda to bedzie koniec DT a zorientuje sie na pewno bo mamy wspólne konto Quote
coronaaj Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 No jestem ale trzeba rozleklamowac watek u innych cioteczek...musze poczytac...trzeba pomoc Wandzie, deklaracje, deklaracje ... U mnie strajk...nie chca jesc pewnie im sie znudzil ten ryz z wolowina....nic im sie nie stanie, a Pako schudnie..... Quote
wtatara Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 to daj im wołowiny bez ryżu. Piksi tez je bez ryżu A co do pieska to tak jak napisałam nie moge pokryc wszystkich kosztów. Po prostu mnie na to nie stac. Nie oferowałąm tez transportu, ja cały czas pisałam o bezpłatnym DT ale jesli bedzie potrzeba pieniążków na leczenie to tez będe prosic o pomoc Taka była moja deklaracja Clo proszę odezwij sie i zacznij działac. Truskawa zabrała psiaka bo prosiłas , więc prosimy o pomoc. Jak widzisz pomoc w transporcie pieska do Krakowa. Quote
majqa Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Jestem na zaproszenie Coronaaj. Clo, plizzz, jak znajdziesz moment zrób edycję 1 postu, wrzuć tam, krótkie info, gdzie obecnie jest psiak, czego dla niego potrzeba (w tym i by się przeniósł od Truskawy do Wtatary, koszty weta etc., a i pomoc w zwrocie pieniążków Truskawie) i dane kontaktowe a konto ogłoszeń. Quote
majqa Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 wtatara napisał(a):jak go wywieźli to sie znudził By błędny osąd nie odbijał się czkawką... Pati123487, czy możesz się zorientować u tych ludzi, którzy się nim opiekowali, co się stało (według ich wersji zdarzeń)? Może nie oni się go pozbyli, może dał w długą za sunią w cieczce, a oni go szukali i może szukają nadal? Może ktoś im skubnął psa, a i tak bywa? Quote
wtatara Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 majqa napisał(a):By błędny osąd nie odbijał się czkawką... Pati123487, czy możesz się zorientować u tych ludzi, którzy się nim opiekowali, co się stało (według ich wersji zdarzeń)? Może nie oni się go pozbyli, może dał w długą za sunią w cieczce, a oni go szukali i może szukają nadal? Może ktoś im skubnął psa, a i tak bywa? a to dobry pomysł aby sprawdziła jak to wygląda. na pewno został wyrzucony na stacji benzynowej ale nie mamy dowodu ze przez właściciela Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.