basia0607 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Jestem z Warmii i Mazur ale moge podać telefony do Olgi 7 i Floridy Blue, tyle tylko moge zrobic.One są z Częstochowy. Tel. do mnie 505072935 Quote
Olga7 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 W takim razie chyba ratuje nas wtatara - bo moze wziać go na dt ,ale jelsi to pies to nie wczesniej niż za tydz.moze jechać do wtatary ,bo ma suczkę z cieczką teraz..tylko gdzie teraz psa przetrzymać ?? Quote
wtatara Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 basia0607 napisał(a):Jestem z Warmii i Mazur ale moge podać telefony do Olgi 7 i Floridy Blue, tyle tylko moge zrobic.One są z Częstochowy. Tel. do mnie 505072935 Olga jest a moze Florida cos pomoze Quote
Olga7 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Niestety,ja sporo krytyki napisalam pod adresem tej floridy i nie mam do niej zaufania -nie chcę za bardzo miec psa na sumieniu -po tym jakie problemy wynikly z ich dzialalnosci i wiele psów zaginęlo -przy ich udziale ...:shake: Ona jest teraz na dogo pod innym nickiem ,bo bylo duzo zarzutów po adresem jej i calej Funadacji For Animals -Cz-wa i tego oddzialu fundacji już dawno dość nie ma .Miala byc sprawa oddana chyba do sądu za te chocby psy z dogo,na ktore one zbieraly duze kwoty -a faktycznie nie wszystkie psy byly pod ich opieką i nie mogly udowodnić ,gdzie te psy są i czy żyją . Zrobicie jak uważacie ,ale ja nie chcę ich prosić o pomoc w tym przypadku. Może cos wymyslimy innego ??? Quote
wtatara Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 olga7 napisał(a):Niestety,ja sporo krytyki napisalam pod adresem tej floridy i nie mam do niej zaufania -nie chcę za bardzo miec psa na sumieniu -po tym jakie problemy wynikly z ich dzialalnosci i wiele psów zaginęlo -przy ich udziale ...:shake: Zrobicie jak uważacie ,ale ja nie chcę ich prosić o pomoc w tym przypadku.Może cos wymyslimy innego . nie wiedziałam Quote
wtatara Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Olga czy Truskawa tam pojechała Quote
Olga7 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Nie wiem,dzwonialam dwa razy po tym wpisie jej i nie odbiera tel. -nie może widocznie ..za to rozm. tel. z Basią0607 ,ale ona jest daleko .. Quote
wtatara Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 no to czekamy..................... Quote
truskawa144 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Spokojnie, jestem:) Przepraszam, że nie odebrałam ale mam tak cichy tel że w aucie go nie słyszałam nawet. Zaraz opisze wszystko. Quote
truskawa144 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Po pierwsze dobrze, że się Olga7 nie wybrała (bo się nad tym zastanawiała) bo jest remont na trasie i od estakady są niemożliwe korki ale ja znam inne drogi więc pojechałam inaczej, ale trafiłam na objazd (kolejne roboty drogowe) i zrobiłam prawie 50 km samymi objazdami,koszmar. Piesek na stacji był, leżał grzecznie koło śmietników. Od razu podszedł, wtulił się. Widziałam, że nie tylko do mnie podszedł. Poszłam się dowiedzieć czegoś na stacji, pan mi powiedział, że wyrzucono go z auta jakieś 3 dni temu, chciał zgłosić sprawę i strasznie przeklinał na "właściciela" sprawdził monitoring ale okazało się, że ktoś podjechał pod stację od tyłu a tam nie ma kamer. Pieska karmili ale średnio chciał jeść, podchodzi do ludzi jakby szukał swojego "właściciela". Pan nawet chciał go zabrać ale ma 3 psy i się bał, że z kolejnym już nie da rady. Psisko jest ufne, nawet w miarę czyste, miał jednego kleszcza. Chudy trochę mimo, że jedzenie miał (pracownicy mu przynosili kiełbasę itd ale on mało jadł). Założyłam mu obrożę i smycz, nie protestował, do auta się bał wejść ale go na ręce wzięłam. Grzecznie i spokojnie jechał ale się bał. Na smyczy chodzi ale widać, że w życiu raczej biegał luzem bo nie bardzo zwraca uwagę na ludzia na drugim końcu smyczy. Po schodach wchodzi i schodzi. W klatce mu się średnio podoba ale nie piszczy i nie szczeka na razie. Ogólnie milutki, przyjacielski tylko wystraszony. Nie chciał współpracować przy zdjęciach do tego mam kiepski aparat ale wrzucę to co mam, piesek jest mi pod kolano, ale ja mam 160 cm wzrostu (jak się wyprostuję :evil_lol:) więc dla ludzia normalnych rozmiarów będzie niewielki. Dziewczyny szukajcie DT/DS pilnie, on na prawdę nie może u mnie zostać za długo, mam malutkie dziecko i mały remont w toku i nie mam ani czasu ani kasy na jakieś dłuższe DT, do tego jest w klatce więc nie jest to dla niego komfortowa sytuacja. Aha w paszczę mu nie zaglądałam ale tak na oko to ma do 3 lat. Quote
Olga7 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 A ja wlasnie szykuję żarelko dla psiny i smycz ,gdyby mial być zabrany -dobrze Martynka ,że napisalaś ,bo za jakieś pol godz.mielismy jechac tam za Poczesną.Tak jak wczesniej rozm.mial być przez nas dowieziony do was do domu -wczesniej ,gdy byla jeszcze aktualna wersja schronu w Klomnicach . Trzeba jakoś zrzucić się Truskawie na paliwo i karmę dla psa ,.poki tam bedzie . Prosimy bardzo cioteczki o pomoc !! Nie wiem ,czy wtatara bedzie mogla już wziac go na dt w tę sobotę/niedz. bo mają u siebie sunię z cieczką-a to z tydzien jeszcze musi minąć. Chyba tak dlugo truskawa nie da rady trzymać psa -caly tydzien ten ?? Quote
truskawa144 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Nawet się nie masz co wybierać do oszołoma bo jest ciężko na trasie, tylko jednym pasem jadą w stronę Katowic więc korek jak na nasze warunki jest duży. W powrotną stronę są dwa pasy i dużo mniej aut więc idzie w miarę. Miałam przejażdżkę przynajmniej, pozwiedzałam Olsztyn, Zaborze, Poraj i wszystkie mniejsze wioski po drodze :) Ciotki nie chować się:evil_lol: Szukamy DT/DS PILNIE!!! Jak się u mnie w domu dowiedzą, że psa przytaszczyłam to mi łeb urwą:loveu: Edit. Wszystko zależy od tego jak się będzie zachowywał, jak zacznie wyć lub szczekać to będę go musiała oddać "na wczoraj". A jak będzie aniołkiem to się postaram go potrzymać te kilka dni, tylko niewiele mu mogę zaoferować, żarełko, jakieś małe spacerki i tyle. Karmić to go dam rade, też mam psa, poza tym on podobno nie je dużo, o zrzutkę na benzynę poproszę jeśli można:oops: Musiałam pożyczyć kasę na benzynę żeby po niego jechać a przez te cholerne korki i objazdy to zrobiłam z 50 km więcej. A moje auto mimo, że małe to stare i trochę żre. Quote
Olga7 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Mieliśmy jechać glownie z powodu psa a po drodze do Auchana,a jak takie korki to lepiej na zakupy wybrac autob..albo wcale nie jechac przez te korki.Dzięki za inf.:) Truskawa malo ,że resztki paliwa miala,kasy też pewnie nie za dużo -jak to przy malutkim dziecku i na urlopie wychowawczym ,to jeszcze tyle objazdów ... Cioteczki -nie mozemy narażac dobrej koleżanki na takie wydatki i jakoś wspolnie trzeba jej te koszty zwrócić. Prosimy cioteczki o pomoc ,razem uzbieramy jakoś na to wyjeżdone paliwo i karmę . Nie możemy zostawic Truskawy samej z tym. Quote
wtatara Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 jestem.piesek bezpieczny , ma dach nad głową, teraz na szybko potrzebna Clo aby zmienic tytuł ze szukamy DS i pieniązków za zwrot paliwa. co do mnie To zalezy jak długo pieski za Tabi beda biegać. Teraz jest około14- 16 dzień. Druga sprawa to jak sie bedzie zachowywał w stosunku do innych piesków. Ile on teraz może wazyc? Gdybym go wzięła Biore go na domek bezpłatny ale musimy zebrac jakąś kwotę na paliwo i gdyby były większe wydatki na weta. Mam dobrego taniego weta ale nie zrobi mi wszystko za darmo. Może Clo znajdzie wczesniej DT - zobaczymy Quote
wtatara Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 acha- truskawa dziekuję. Tak jak juz pisałam moge go wziąć pod koniec tygodnia jak bedzie mógł byc z Tabi. Mam nadzieje ze bedzie zachowwał sie OK w domu i w stosunku do piesków. W domu nie ma czesto nikogo nawet do 8 godz jak syn wyjedzie. Miałam kilka tymczasów i było OK. Moje suczki akceptuja pieski , suczki , tylko ta malutka czuje sie zagrozona i jest bardzo smutna, wycofuje się Quote
truskawa144 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 wtatara napisał(a):Druga sprawa to jak sie bedzie zachowywał w stosunku do innych piesków. Jutro się przekonam, wezmę go z moją suczką na dwór i zobaczymy. Ona jest niesamowicie przyjazna do wszystkich psów więc to od niego będzie zależało jakie będą relacje. wtatara napisał(a): Ile on teraz może wazyc? Myślę, że z 5-6kg. Jest trochę chudy. Quote
wtatara Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 a na zdjeciach wyglada na duzo wiekszego Quote
truskawa144 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 On jest na wyższych łapkach ale waży niedużo bo jest chudziutki. Kurcze nie mam go jak zważyć a za swoje wyczucie nie ręczę bo jakoś go nie mam za bardzo. Na pewno dwa 5kg piaski dla kotów są cięższe niż on:evil_lol: Byłam u niego, leżał spokojnie w klatce, jeść nie chce (przynajmniej dokąd ja byłam), dałam mu koc dodatkowy, chciał wyjść z klatki i się poprzytulać i bardzo się ucieszył na mój widok. Quote
wtatara Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 taki mały przytulak, szybko DS by sie przydał Quote
fizia Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 O jak fajnie, że już bidulek bezpieczny Quote
wtatara Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 truskawa jak zawsze niezawodna Quote
Pysioo Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Cieszę się, że psina jest bezpieczna :) Quote
olalolaa Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Ciesze sie ze jest stamtąd zabrany. Ja tak jak pisała olga7 byłabym dostępna dopiero w czwartek/piatek. Tymczasów nie ma zadnych, cały czas są jakies psy porzucone i juz nie wiadomo co robić.. Truskawa dziękuje rownież ja :) Quote
clo Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 jestem i ja!!truskawo kochana dziekuje ci z calego serca ze go uratowalas!!!poczytam i wiecej napisze jutro bo dzis dopiero z pracy wrocilam i padam...ale zdjecia widzialam to jest on:))sliczny prawda? jeszcze tak przed snem zaproponuje moze zeby mu dac jakies imie na nowa droge zycia?ja od siebie powiem ze odkad go wczoraj zobaczylam to w myslach nazywam go sobie Waniliowy vel Wanilek;))bo ma taki sliczny waniliowy kolor;) Quote
malagos Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 wtatara napisał(a):Olga jest a moze Florida cos pomoze Jesli pies miał kleszcza i nie za bardzo ma apetyt, moze to byc jednak babeszjoza, powolutku się rozwijajaca. Imizol moze tylko pomóc, a nie zaszkodzi go podac. Tak miałam u swoich 2 tymczasowiczek, po podaniu leku odzyskaly apetyt i było ok. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.