kaskaSz Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 to już bliżej niż dalej hihi :D gratuluje za wystawę i głaski dla Piny i Jogiego Quote
Cienka Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 No i oczywiście perdut i na jutro na 100% nie skończę :angryy: No ale termin przesunął się na czwartek więc spoko. A teraz mała porcja kiepskich fotek co by wam było miło. Ja tnę a Pina mi pomaga (tj. ona tak uważa) I można sobie kawkę wypić pod nieuwagę Matka haruje przy karteczkach a my w sypialni czekamy aż słońce będzie w ogródku, szkoda, że czasem orientują się, że spacyfikowaliśmy barykadę No i można się wylegiwać w chaszczach A jak jest chłodniej to mieścimy się w takim mikroskopowym legowisku :cool3: Quote
taxelina Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Do TOZ Cie podam bo psiaki sie musza w malym poslanku gniezdzic :mad: :diabloti: Quote
Cienka Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 [quote name='deer_1987']Do TOZ Cie podam bo psiaki sie musza w malym poslanku gniezdzic :mad: :diabloti: Duże też mają:diabloti: Quote
ania90 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Pina pomagier he he wiec robota powinna Ci isc 2razy szybciej :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Ha, jaka pinka pomocnica:0 kradnę 2 foteczki posłankowe:) Pzdr. Quote
lourdnes Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Słodkie słoneczka :) I Pinka jaka robotna. A czemu kubek od kawy jest tylko jeden? Jak pomaga to zasłużyła na swoją własna kawę :eviltong: Quote
kaskaSz Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 nooo pomocnica jak się patrzy, a po kawie to pewnie 2x tyle ma energii :D Quote
Cienka Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Dzięki Iza ja ostatnio też zajęta na maksa. Quote
Cienka Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Wybraliśmy się dzisiaj zobaczyć jak nam budują obwodnicę południową:cool3: Kierownik budowy Jogi ogląda sprzęt stamtąd przyszliśmy (mieszkamy mniej więcej na wysokości mostu tylko tak tak po prawo:evil_lol:) a idziemy tam (trochę nie ostre ale to jedyne z tym widokiem, pan fotograf nawąchał się rumianków i troszku mu się oczka skurczył to nie widział:eviltong:) No to idziemy idziemy ( a wracać będziemy tą drogą przy domach co ją na horyzoncie ledwo widać :cool3:) Quote
Cienka Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 idziemy (halo daleko jeszcze- pyta Jogi) Słuchaj Pina to stamtąd będzie przyjeżdżać konkurencja na wystawy Stamtąd? J:Tak P: O cholera trzeba coś zrobić, wiem rozsypmy pineski wtedy nie dojadą:diabloti: W drodze powrotnej mośki trzymały się dzielnie do momentu zahaczenia o sklep w Borkowie. Gdzie Jogi się rozłożył w cieniu drzewa i odmówił dalszej współpracy. Na szczęście chęć napicia była silniejsza i postanowił wstać. Za to w domu już nic mu nie przeszkadzało by walnąć się i leżeć Pinie też Quote
Buszki Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 I jak wypadła inspekcja obwodnicy? Coś z niej będzie :diabloti: ? Quote
Cienka Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Na asfalcie nie ma jeszcze warstwy ściernej, a na moje to warstwa wiążąca jest za porowata, więc nie dziwota, że te nasze drogi tak szybko się rozsypują Quote
Cienka Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Mośki muszą się wprawiać skoro mają uprawiać nordic dogging :cool3: Puki jakiś mądry nie wjechał w most to łaziliśmy sobie na dalekie spacery. Co nam bardziej odpowiadało bo w stronę sadów a teraz włóczymy się po łąkach co dla Tomka już takie fajne nie jest Tu widać jak go rozbierali do połowy teraz jest zabezpieczony i czekamy kiedy wreszcie kiedyś ktoś go naprawi http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Znika-rozbierane-przeslo-wiaduktu-nad-obwodnica-n46723.html Quote
ania90 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 he he to one sie tak wytrenuja ze Ty padniesz a one dalej pojda :eviltong: Quote
Asiaczek Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 No właśnie. Moski wyrabiają kondycję, a jak z Waszą? To siedzenie przy karteczkach i kompie to Wam nie pomaga... Pzdr. Quote
Cienka Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 Kondycja nic mi nawet nie mów (jak tak dalej pójdzie to będzie marna) dziś kolejny raz padł komp to jakaś plaga egipska i zawsze gdy już się wydaje, że wychodzimy na prostą. Chyba powinniśmy kupić hurtowo z 15 dysków to by starczyło na jakiś czas. Motyw zawsze podobny jakiś rozruch czy coś pada, Tomek kupuje nowy dysk, stary podłącza pod przejściówkę by można było podłączyć do lapa przez usb. Zgrywa dane na nowy podłącza do kompa i wracamy do punktu wyjścia. Czas operacyjny ok jednego - dwóch dni, bo trzeba najpierw kompa rozkręcić, przeczyścić sprawdzić czy dysk ma dane. Potem pojechać do Gdańska, odstać swoje w korku, kupić dysk, wrócić odstać swoje w korku. Zgrać dane na nowy dysk (kilka godzin) i wrócić do pracy. W tym czasie jest kupa telefonów bo akurat każdy chce coś na już i akurat dziś. I tylko czekam kiedy przestaną wierzyć Tomkowi, że znowu padł mu komp. Quote
Iza. Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Coś nie macie zupełnie szczęście z tymi kompami ;) Wszystkie karteczki-meteczki już pocięte ? Jedziecie na wystawę do Olsztyna ? :razz: Quote
Cienka Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 A propos karteczek teraz robię zaproszenia ślubne tylko 35 więc luzik nie licząc moich własnych to pierwsze takie moje zlecenie. Majątku się na tym nie zbije ale przynajmniej w tym całym nerwie człowiek ma co z rękami zrobić. Jeszcze dla fanek tej biżuterii do której karteczki cięłam tu jest tymczasowa galeria. http://suzi.com.pl/ A teraz w domu mamy jeszcze takie pojechanie gumki i zawieszki do torebek Logo mojego projektu:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.