ewatr Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Pajunia :lol: przekopałam sie przez watek i wkleje poniżej cytaty z naszych wypowiedzi które cokolwiek mówia o suni - może to pomoże / a jak nie to sie dopytamy u zródła ;) / Bibi została przejechana na jednej z dębickich ulic przez lanosa, właściciel nawet nie zahamował, żeby zobaczyć, co się stało. Mój kolega wezwał straż miejską i sunia została odwieziona do tutejszego przytuliska, nie wiedzieć czemu nazywanego też azylem. Tam w klatce, z pogruchotanymi kośćmi przeleżała ponad dobę, bez żadnej opieki i pomocy, bo nikomu nie przyszło do głowy wezwać weterynarza, do psa, który nie stawał na tylne nogi. Pracownicy nie wiedzieli nawet, że taki pies u nich jest . Znalazłam bidulę w odstawionej na bok klatce, wezwałam weta. W sobotę zabrałam psa do pudełka i zawiozłam do Rzeszowa, do Pani Haliny Derwisz, która zgodziła się go przyjąć. Sunia ma pogruchotaną miednicę, obrzęk kręgosłupa, być może nie obejdzie się bez amputacji tylnej prawej łapki. Poza tym jest najsłodszym psem, jakiego kiedykolwiek spotkałam - żywa, wesoła, towarzyska i taka nawet zadziorna trochę -------------------------------------- Nie to, żebym kogoś namawiała , ale spędzi,łam z dziewczynką kilka godzin i powiem Wam, że takiego pogodnego psa dawno nie widziałam ( no może poza moją Bereśką ) Bibi jest taka słodzieńka, tak sie tuli do człowieka, grzeczniutka, ale potrafi się odgryź - no po prostu I D E A Ł!!! --------------------------------------------------------------------- . Bibi to fantastyczna , rezolutna ale przy tym bardzo przytulasna sunia jak tylko czuje bezpieczenstwo przy człowieku na rekach ---zastyga , powoli oddycha i po prostu zasypia ......wreszcie spokojnym szczeniackim snem ludzie to młodziutki szczeniaczek który już w swoim zyciu przeżył tragedie która nawet dorosłego psa by powaliła a ona sie nie poddaje i dokazuje jak na malizne przystało __________________ ciagnie nóżką i tak już chyba zostanie ale jej to w niczym w rozrabianiu nie przeszkadza żeby sobie nie zdzierała poduszek na stopie ma zakładany opatrunek ale nie jest tym specjalnie zachwycona i z nim walczy i czasem wygrywa __________________ z najnowszych danych wynika , że Bibuś / sunia / jest 100 % psem kanapowym i pola i łąki zbytno jej nie fascynują jest obecnie po operacji łapki co ma polepszyć jej chodzenie jest najgrzeczniejszym i najmądrzejszym psiulem pod słońcem do lecznicy pomaszerowała bez smyczy koło nogi swego / chyba tymczasowego / Pana i czekała grzecznie 3 bite godziny na swoja kolejke do operacji , jest bardzo cierpliwa i rozbrajajaca w swoim zachowaniu - podobno pracownicy lecznicy wpadli w zachwyt nad Bibunią jej męstwem i pogodnym usposobieniem / kupiła sobie wszystkich / no domku decyduj sie szybko bo Bibi wyrosnie i może cie juz nie chciec -------------------------------------- co do znanych mi wymagan co do przyszłego domu dla suni to cytuję ma być naj....... najlepszy bo to najlepsza sunia pod słońcem:eviltong: Bibunia jest małym pieskiem i takim pozostanie , wymaga bycia w domku i spacerków i poswiecania jej czasu nie nadaje sie do całodziennego ganiania po ogrodzie bo po prostu nie da rady :shake: nie wiem czy coś pomogłam ale może choć odrobinę :oops: ? Quote
g_o_n_i_a Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 A jeżeli mogę dodać, to praktycznie nie ma śladu po wypadku Bibi. Ostatania operacja jaką miała spowodawała skrócenie jednej łapki, którą tak ciągneła i obdzierała ze skóry. Bibi ma jedną tylnią nóżkę krótszą, widać to tylko wtedy, kiedy sunia stoi spokojnie. Ale dzięki tej operacji Bibi moze biegać do woli bez żadnych opatrunków i wycierania sierści z łapki. Quote
pajunia Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 bardzo dziekuje za opis Bibi i tylko jeszcze mam male pytanko, ile ona ma wysokosci ( w klebie) dziekuje. Quote
ewatr Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 pytałam u zródła jak to się liczy tem kłąb :eviltong: i ile w nim ma Bibulec ....podobno nie wiecej niż 30 cm :p Quote
ewatr Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 to Bibulec :loveu: jeszcze z sierpnia ale jak ją widziałam w II połowie wrzesnia to nie była wiele wieksza :shake: a i łapki już tak nie ma podkulonej :shake: Quote
Ulka18 Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Przydalyby sie nowe zdjecia, dalabym Bibi ponownie na allegro. Quote
ewatr Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Ulka18 napisał(a):Przydalyby sie nowe zdjecia, dalabym Bibi ponownie na allegro. postaram sie jakoś umówic z Haliną żeby przywiozła Bibulca do schroniska to wtedy będą nowe zdjęcia ........... tylko że my sie trochę mijamy bo ona pracuje do 15 a ja przyjeżdzam koło 17 :oops: ale bede miała na uwadze ;) Quote
g_o_n_i_a Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Ewa, bo Bibi teraz ma łapkę normalną. Srocili jej ;-) Quote
Siostra Posted October 12, 2006 Author Posted October 12, 2006 Bibulina jest taka fajna, niemożliwe, żeby nikt jej nie chciał. Toż to sama słodych w tym łaciatym ciałku:) Quote
Ulka18 Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Jak beda nowe zdjecia wstawimy do aukcji na allegro. Quote
ewatr Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 umówimy sie w najbliższym czasie na małą sesje zdjeciową i Bibi sie zaprezentuje jak wygląda szerszej publiczności :lol: Quote
g_o_n_i_a Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Nie rozumiem czemu ona tak dlugo czeka na domek... :shake: Quote
ewatr Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 g_o_n_i_a napisał(a):Nie rozumiem czemu ona tak dlugo czeka na domek... :shake: ani ja :shake: hopaj Bibusiu:multi: Quote
ewatr Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Drodzy przyjaciele ! Sytuacja w naszym schronisku „Kundelek” jest alarmująca. Każdego dnia przyjmuje się coraz więcej zwierząt. W dniu dzisiejszym psów mamy 160 (na początku roku było 95), kotów 90 (na początku roku 56). Zaczyna brakować dla nich miejsca. Dlatego gorąco prosimy o POMOC !!! Pomóżcie szukać dla nich nowych, odpowiedzialnych domów !!! Z doświadczeń lat ubiegłych wiemy, że z każdym tygodniem, miesiącem będzie gorsza sytuacja. POMÓŻCIE ZWIERZĘTOM ZE SCHRONISKA „KUNDELEK” Z ostatniej chwili : Na polach między ul. Przemysłową i Staroniwską znaleziono 8 porzuconych maleńkich szczeniaczków, pracownik schroniska wiezie je do „Kundelka”. Obok hipermarketu MRÓZ-CHEMAL przy ul Podkarpackiej 4 znaleziono czarną labradorkę potrąconą przez samochód. Psów w schronisku mamy już 169 ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.